Wszystkim, którzy…

Wszystkim, którzy tak jak porucznik Borewicz  zachowali wrażliwość dziecka, składam serdeczne życzenia z okazji dzisiejszego święta.


 
W prezencie dla każdego po baloniku, dmuchamy w zakresie własnym.


***

 
Co prawda z różnych stron pojawiają się ostatnio stwierdzenia, że pokazywanie stosów i wypełnionych regałów służy wyłącznie zaspokajaniu próżności prezentujących, ale nie zamierzam sobie odmówić przyjemności pochwalenia się nowym meblem. Potraktuję to jak w pełni zasłużony prezent z okazji Dnia Dziecka.  
Nowy mebel wygląda tak:
Na potrzeby sesji fotograficznej został wypełniony prawie po brzegi, ale docelowo ma mieć sporo luzu, żeby starczyło na parę miesięcy. 
Pojemność około 1000 tomów, 18 metrów bieżących półek (po zamontowaniu ostatniej).

Najfajniejsze zaś w tym jest to, że najmłodsze pokolenie może od razu sięgać po książki z wyższej półki:


(Visited 164 times, 3 visits today)

35 komentarzy do “Wszystkim, którzy…

  • 1 czerwca 2011 o 06:07
    Permalink

    Wow… Jakie tam zaspokajanie własnej próżności!! Tu chodzi o czytelników, którzy mogą nacieszyć oczy tymi cudeńkami:D. Gratuluję regału a zwłaszcza tego co na nim stoi!! Chylę czoło i zazdroszczę pozytywnie:).
    A balonik (zielony) już sobie nadmuchałam. Dzięki;)

    Odpowiedz
  • 1 czerwca 2011 o 07:54
    Permalink

    Przydałby mi sie taki mebel,oj przydał :)
    Od sufitu po podłogę zapełniony książkami.I jak tu nie zazdrościć?
    Ja wybrałam balonik niebieski ;)

    Odpowiedz
  • 1 czerwca 2011 o 08:16
    Permalink

    Wow – robi wrażenie! Całokształt – i półki, i (a może przede wszystkim) zawartość. Nawet jeśli powkładana tylko na potrzeby zdjęcia. Swoją drogą jestem pełna podziwu – mnie by się nie chciało układać takiej ilości książek tylko do zdjęcia, a potem przekładać je na ich właściwe miejsce :)
    Te kwiatki na brzegach to są wsporniki prawdziwe, czy tylko pełnią funkcję „podtrzymywaczy” książek? Pytam, bo też mam półki – i problem z „podtrzymywaniem” książek na ich końcach.
    A balonik wybieram różowy (ciemny). Pięknego Dnia Dziecka z latoroślami życzę! :)

    Odpowiedz
  • 1 czerwca 2011 o 08:45
    Permalink

    @Kasandra, Evita: wszystko jeszcze przed Wami:) Życzę wypełnionych regałów:D

    @Viv: powkładane na potrzeby zdjęcia, ale jakiś czas postoją, przynajmniej do chwili zrobienia kolejnego regału:D
    Na brzegach są wsporniki w kształcie gałązek z listkami, podtrzymują półkę, a przy okazji książki nie spadają:D

    @Seso: lata wyrzeczeń i zbieractwa:D Ale nie wzięłaś balonika, bardzo proszę:)

    Odpowiedz
  • 1 czerwca 2011 o 09:34
    Permalink

    Ale Ci fajnieeeeeeeeeeeeee. Ja niestety nie mam miejsca na książki, znaczy całej wolnej ściany do zagospodarowania.Chociaż przyznam, ze przez chwilę mignęła mi myśl jakiego (znowu nie tak bardzo potrzebnego mebla się pozbyć…)U mnie tylko dwie malutkie etażerki…

    Odpowiedz
  • 1 czerwca 2011 o 10:57
    Permalink

    Mam problem z balonikiem: siena palona czy róż wenecki? :)
    Rośnie Wam wspaniała czytelniczka znakomita – już zaczyna zręcznie segregować książki na półkach. Uściski dla obydwu świętujących dziś potomkiń!
    Regał świetny, zawartość też imponująca. Podoba mi się pomysł z listkami.
    Widzę, że łosie panoszą się nie tylko w okolicznych ostępach, bo jeden zamieszkał u Was na półce. :)

    Odpowiedz
  • 1 czerwca 2011 o 11:01
    Permalink

    @Lirael: pod spodem powinien być specjalnie dla Ciebie lawendowy:) W imieniu czytelniczek dziękuję za życzenia:)
    Łoś robił za tzw. wypełniacz, ale chyba zostanie tam na stałe, chociaż ciut za wysoki jest:D
    Szkoda, że nie mogę powiedzieć, że wsporniki z listkami wykułem osobiście w kuźni po przodkach, dopiero bym się miał czym chwalić:D

    Odpowiedz
  • 1 czerwca 2011 o 11:03
    Permalink

    Zielony (balonik)! Odnośnie półek, oczywiście nie mogę oprzeć się przeogromnej chęci zabrania głosu w dyskusji „BZL i jego wspaniałe regały” – pięknie to wygląda. Dla mnie stan nieosiągalny – porządek!
    Chociaż ja preferuję bałagan (tj. twórczy chaos). Lubię jak tak książki zalegają na parapecie, krzesłach, podłodze, lodowce, pralce…:)
    Jednakże powodzenia z tym regałami :)

    Odpowiedz
  • 1 czerwca 2011 o 11:09
    Permalink

    @The_book: proszę balonik:) Regał regałem, ale stos na kanapie też jest, inne stosy ze względu na czytelniczkę młodszą trzeba ograniczać:) Za porządkiem natomiast się stęskniłem po epoce książek w pudłach, książek ustawionych w dwóch rzędach, książek przywalonych innymi książkami:P Zresztą książki to jedyne, co umiem utrzymywać w porządku, ale przy czterech tysiącach to już jest konieczność poniekąd:)

    Odpowiedz
  • 1 czerwca 2011 o 13:06
    Permalink

    Cztery tysiące??????? Od kiedy kupujesz książki? I jaki klucz do kupna wybierałeś na początku, a jak to się zmieniało na przestrzeni lat?

    Odpowiedz
  • 1 czerwca 2011 o 13:12
    Permalink

    Super! A teraz czekamy na zdjęcia półek w przybliżeniu, chcemy tytułów! Balonik poproszę niebieski :-)

    Odpowiedz
  • 1 czerwca 2011 o 13:14
    Permalink

    Dziękuję za lawendowy balonik! :)
    Z łosiem proponuję udać się do pani pedikiurzystki i poprosić, żeby mu trochę podpiłowała kopytka. :)

    Odpowiedz
  • 1 czerwca 2011 o 14:00
    Permalink

    Żółty balonik poproszę, jak słoneczko!
    Mebel robi wrażenie, cudo!

    Odpowiedz
  • 1 czerwca 2011 o 15:20
    Permalink

    @Ultima_Thule: tak na poważnie to od jakiegoś ćwierć wieku, a początkowo kupowałem to, co było w księgarni koło szkoły, i to, na co mnie było stać. Czyli niewiele. Jakieś brzydkie wydania lektur szkolnych, różne młodzieżówki itp.

    @Monani: zbliżeń chwilowo nie będzie, bo wyszłoby na jaw, że mam tam „Łyska z pokładu Idy” obok „Trędowatej”. Do zbliżeń będę musiał dokonać ostrej selekcji i przelecieć się po znajomych, żeby dopożyczyć różnych godnie wyglądających tomów:D

    @Lirael: może to i jest pomysł, on ma nóżki z metalowych rurek:P

    @Agnes: dziękuję bardzo:)

    Odpowiedz
  • 1 czerwca 2011 o 16:02
    Permalink

    Dla mnie jasnoniebieski :-). Mebel zachwycający, zarówno sam w sobie, jak i z wypełnieniem ;-)

    Odpowiedz
  • 1 czerwca 2011 o 16:10
    Permalink

    czadzik! ja zaprojektowałam mebel i czekam:)ale Twoj jest wspaniały!
    pozdrawiam serdecznie

    Odpowiedz
  • 1 czerwca 2011 o 16:15
    Permalink

    Fiu fiu fiu! :) I wiele znajomych grzbietów tu widzę. Brakuje tylko kota – ktoś go chyba siłą przetrzymuje w odległym kącie domu? ;P

    Odpowiedz
  • 1 czerwca 2011 o 16:58
    Permalink

    Wiele posiadasz tych książek :) Myślę, myślę co ja u umiem utrzymać w porządku…Ciuchy nie bo mam w szafie wielki kłąb rzeczy wiecznie pogniecionych, książki jak wspomniałam wyżej również niekoniecznie, sprzątanie mieszkania ograniczam do minimum i zawsze jestem zła gdy muszę to robić. Na szczęście budżetem rodzinnym i rachunkami zajmuje się mój mąż (Boże dzięki!).
    Dziękuję za balonik :-)

    Odpowiedz
  • 1 czerwca 2011 o 19:22
    Permalink

    @Eireann: dzięki:)

    @Montgomerry: ale pochwalisz się, gdy projekt zostanie zrealizowany?

    @Maiooffka: kot pewnie był na łowach:) Przy następnej sesji wetknę kawałek szynki między książki, to na pewno się załapie na zdjęcie:)

    @The_book: dobry mąż to skarb:D

    Odpowiedz
  • 1 czerwca 2011 o 19:48
    Permalink

    Mmmmm…. Fajny regał…. Moje marzenie to książki ułożone w pojedynczym rzędzie… :)
    A balonik żółty bym chciała.

    Odpowiedz
  • 1 czerwca 2011 o 19:52
    Permalink

    @Dabarai: jakieś żółte leżą na dnie pudełka:) Tak, książki w jednym rzędzie to jest to, rzadki luksus niestety:)

    Odpowiedz
  • 1 czerwca 2011 o 21:31
    Permalink

    Ha! Zazdroszcze Ci, ze jeszcze dysponujesz wolnymi scianami. A zwierzak na polce wyglada mi wyjatkowo znajomo ;)

    Odpowiedz
  • 1 czerwca 2011 o 21:44
    Permalink

    @Bookfa: ściany własną piersią broniłem, żeby pod regał została:) A łoś z miasta Łodzi pochodzi…, znaczy w szwedzkim meblowym kupiony:D

    Odpowiedz
  • 2 czerwca 2011 o 08:35
    Permalink

    Już mogę komentować:).
    Czy dzieci u waćpana równiez tyle co książek?:)

    Odpowiedz
  • 3 czerwca 2011 o 13:42
    Permalink

    Chwilkę mnie nie ma, a Ty szalejesz ;) Piknie, bardzo piknie :D

    Ja tak się tylko zastanawiam, co to tu będzie za szalestwo, jak już wszystkie regały zostaną zamontowane i wszystkie książki ułożone. Fotosesja całości powali 90% książkowej blogosfery na kolana ;) A Zacofany zyska tytuł „Mola zbieracza 2011” ;)

    Odpowiedz
  • 3 czerwca 2011 o 15:22
    Permalink

    @Książkowo: po zrobieniu całości regały będą w dużej części pustej, kryjąc w sobie POTENCJAŁ:D I nie jestem zbieraczem, czasem jestem też czytaczem. Gżdaczem nie jestem:P

    Odpowiedz
  • 3 czerwca 2011 o 21:31
    Permalink

    :P I tam puste, zrobi się zdjęcie „pustych”, a za jakiś rok powtórkę i zobaczymy :p

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: