W drodze

Jestem właśnie w drodze na wakacje, a przynajmniej taką mam nadzieję. Skoro jednak to czytacie, to znaczy, że udało się wyruszyć. Na całe dziesięć dni. Na Mazury. Co prawda wczorajsza pogoda nie nastraja optymistycznie, ale może będzie lepiej. W każdym razie wieczorem mamy szansę oglądać taki zachód słońca:
Zagadką pozostaje, czy tak urocze miejsce zapewnia podstawową zdobycz cywilizacji, czyli dostęp do internetu. Na wszelki wypadek wyjścia awaryjne są opracowane i może się uda. Ale gdybym się nie odzywał, to zachowajcie spokój: będę pławił się w słońcu/deszczu/jeziorze/samozadowoleniu (niepotrzebne skreślić). Na zatonięcie w lekturze szanse są nikłe, ale książki zabrałem – większość pewnie wróci nieprzeczytana. Mam dwie powieści Kraszewskiego, „Klaudynę w Paryżu”, „Sztukmistrza z Lublina” i jeszcze kilka rozmaitości.
Po raz kolejny zachęcam wszystkich do odwiedzin na blogu „Płaszcz zabójcy”, gdzie zapowiada się fenomenalny miesiąc z perłami wybranymi z licznych dzienników, pamiętników i zbiorów listów. Ankieta pod każdym nowym postem pozwala bez wysiłku poinformować redakcję, czy jej wysiłki zostały docenione.
Bawcie się dobrze, jako i ja zamierzam się bawić na miarę sił i środków.
(Visited 42 times, 1 visits today)

10 thoughts on “W drodze

  1. Gdy zobaczyłam tytuł posta, pomyślałam, że czeka na mnie recenzja „W drodze” J. Kerouaca ;) Ucieszyłam się bardzo, swoją drogą.
    No nic, życzę udanego wypoczynku i wielu takich niezapomnianych zachodów słońca!
    Pozdrawiam ciepło

  2. ~ zacofany.w.lekturze
    Niech się JWP internetem nie turbuje, jeno ochotnie wypoczywa! Suplikuję modemu nie wywieszać, by jakowejś źwierzyny do wspinaczki skorej nie przywabić. :)

  3. Słoneczka życzę, bo bez niego nawet Mazury tracą smak. Ty na urlop, a ja muszę zasypywać przepaść literacką, która zrobiła się podczas mojego niebytu. Chwilowo też jestem zacofana. Miłego wypoczynku:)

  4. Niektorzy czytaja wiecej w wakacje ale ja podobnie jak Ty, wracam z reguly z nieprzeczytanymi ksiazkami. Plaw sie w mazurskim raju, poczytasz pozniej ;D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *