Nowy numer „Literadaru”, czyli chwalę się…

Ukazał się właśnie dwudziesty pierwszy numer „Literadaru”Tematem przewodnim są najciekawsze internetowe miejsca dla wszystkich czytających. Wśród wielu portali, serwisów i blogów, w tym potentatów w rodzaju Biblionetki czy Goodreads, miał zaszczyt znaleźć się także mój blog – obok znajdziecie krótki wywiad ze mną (s. 16-17). Doceniono również „Płaszcz zabójcy”, redagowany wspólnie z Lirael. Został nazwany „historycznym serialem” (s. 43).
Polecam też wywiad z moją Matką Chrzestną, która jak mało kto zna książkową blogosferę. Szczególne podziękowania za miłe słowa pod moim adresem (s. 49-51).
(Visited 57 times, 1 visits today)

47 komentarzy do “Nowy numer „Literadaru”, czyli chwalę się…

  • 7 sierpnia 2012 o 16:08
    Permalink

    Lepiej mówić dobrze o sobie niż źle o innych :-). Dopiero wczoraj zorientowałem się z kim „tańczę” :-) aż mi szczęka opadła – szacunek, jestem pod wrażeniem i choć z wielkim opóźnieniem to wprost proporcjonalnie do niego gratuluję :-)

    Odpowiedz
  • 7 sierpnia 2012 o 16:37
    Permalink

    Zamiast czytać o literaturze, wolę czytać literaturę- bardzo mi się to podoba. No i dołączam się do gratulacji.

    Odpowiedz
  • 7 sierpnia 2012 o 17:05
    Permalink

    A ja tam prawie co dzień zaczepiam, upewniając się z kim tańczę, tak że pewnie ZWL ma już tych wirtualnych obertasów serdecznie dosyć :P Dodam tylko, że jest to jedna z tych sławnych osób, które mnie nie onieśmielają. Brawo i gratulacje! :)

    Odpowiedz
    • 8 sierpnia 2012 o 06:22
      Permalink

      Będziesz mógł napisać sequel do „Potęgi sławy”.;) To nie było złośliwe, nie, nie. Również gratuluję.
      Artykuł i cały numer poczytam na pewno.

      Odpowiedz
  • 7 sierpnia 2012 o 17:50
    Permalink

    Gratulacje. :)
    Jak tu nie docenić dobrego merytorycznie bloga, gdzie nie znajdzie się bełkotu i pisaniny po polskiemu. Literadar nie miał wyjścia po prostu. ;)

    Odpowiedz
  • 7 sierpnia 2012 o 18:37
    Permalink

    Ho,ho, tak, tak! Zacofany to jest Gość!!!
    Gratuluję, płonąc z zachwytu, że tak mądre oko czasem zawisa i na moich wpisach:PPP
    (Rozumiem, że po dzisiejszej dawce słodyczy od jutra będziesz sobie dawkował jakąś odtrutkę?)

    Odpowiedz
    • 7 sierpnia 2012 o 19:07
      Permalink

      Zawisa, zawisa, z przyjemnością nawet i chętnie zawisłoby na jakimś nowym wpisiku:P Słodycze to ja mogę bez ograniczeń, szczególnie takie niekaloryczne, od których co najwyżej ego rośnie, a nie brzuch:)

      Odpowiedz
    • 7 sierpnia 2012 o 19:49
      Permalink

      To smacznego Twojemu egu (jakaś dziwna forma fleksyjna wyszła, jakby…)!
      Z wpisikiem chwilowo kiepsko, bo tydzień roboczy mamy i owszem, wpisuję i wypisuję, ale niekoniecznie na tematy interesujące blogosferę:) Ale sie zobaczy, co da sie zrobić, Szefie!
      Jeszcze raz serdecznie gratuluję!

      Odpowiedz
    • 7 sierpnia 2012 o 19:58
      Permalink

      Egu fleksja nie szkodzi:)) Pamiętaj o niezliczonych sposobach na uzyskanie kontentu na blogu bez szczególnego wysiłku, za to ze znacznym skokiem statystyki:D

      Odpowiedz
    • 7 sierpnia 2012 o 20:07
      Permalink

      Jeśli masz na myśli np. rozbierane zdjęcia tej przeżartej przez korniki kłody, to jeszcze nie teraz :P

      Odpowiedz
    • 7 sierpnia 2012 o 20:11
      Permalink

      Nie, nie, jeszcze za wcześnie na takie obnażenie:) Ale już fotka „mój ulubiony pisarz przy swoim ulubionym biurku z (obnażoną) muzą na kolanach” jak najbardziej:P

      Odpowiedz
  • 7 sierpnia 2012 o 19:05
    Permalink

    Gratuluję:)
    I tak jak w wypadku Agnieszki mam nadzieję, że celebryctwo Ci nie grozi, bo baaardzo by szkoda było.
    A i przy okazji trzymam kciuki, żebyś w tym roku był laureatem kufra książek.

    I co to jeszcze miałam…

    O wiem – druga deska do kompletu też się przyda;)

    Odpowiedz
    • 7 sierpnia 2012 o 19:09
      Permalink

      Jeszcze pierwsza deseczka nie zawisła, ale za to zmotywowałaś mnie i jutro stolarz przychodzi, będzie blat-biurko, żeby się wygodniej blogowało:) Dzięki.

      Odpowiedz
  • 7 sierpnia 2012 o 19:14
    Permalink

    No proszę, zaczęłam odwiedzać twojego bloga w ostatniej chwili, teraz pewnie będzie tu masa sezonowych kibiców ;) A tak na serio, bardzo fajny wywiad, gratuluję!

    Odpowiedz
  • 7 sierpnia 2012 o 21:03
    Permalink

    Cieszę się, że dobre blogi o książkach są zauważane, bo ta część blogosfery nie cieszy się na ogół zbyt dobrą opinią. „Bloger książkowy” to często określenie pejoratywne. Może takie artykuły to zmienią?

    Gratuluję wyróżnienia:).

    Odpowiedz
  • 7 sierpnia 2012 o 21:25
    Permalink

    No tak. Trzeba iść poczytać i otrzeć się o ten wielki świat ;)

    Odpowiedz
  • 7 sierpnia 2012 o 22:25
    Permalink

    Rzeczywiście, wyróżnienie jak najbardziej zasłużone. Muszą przyznać, że sama szybko zauroczyłam się Twoim blogami; konkretne, bezpretensjonalne, różnorodne, ciekawe. No i widać, że autor wkłada sporo serca w to co robi i obcykany jest w temacie. Nie szukam jakoś specjalnie zaciekle blogów książkowych, ale kilkadziesiąt chyba już odwiedziłam i, póki co, BZWL i ŚŻ Bazyla szczególnie pozytywnie wyróżniają się na ich tle. Gratuluję i zazdroszczę tej lekkości pisania i zawsze dobrze postawionych znaków przestankowych ;)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: