Ranking blogów książkowych i nowe miejsce do blogowania

Siedzę więc ja sobie podczas przerwy śniadaniowej i dumam, co można wieczorem na blogu zapodać. I nie o to chodzi, że nie ma o czym pisać, bo jest, wciąż kilkanaście przeczytanych książek domaga się chociaż kilku słów. No ale wiadomo, pomyśleć trzeba, chwytliwe pierwsze zdanie opracować i jakąś pointę na zakończenie – a tu jesień, człowiek tylko leżałby i spał. Znienacka jednak mail przychodzi od nieocenionej Matki Chrzestnej: że miesięcznik „Press” ranking blogów książkowych przygotował (niestety dostęp do materiałów jest płatny, więc musicie mi uwierzyć na słowo). Dziewięcioosobowe jury wzięło pod lupę 50, a w drugim etapie 30 blogów. „Jurorzy oceniali je pod kątem sześciu kryteriów, w każdym przyznając od 1 do 5 punktów (maksymalnie blog mógł zdobyć 270 punktów). Trzy pierwsze kryteria dotyczyły jakości merytorycznej tego, co autor publikuje na swoim blogu, trzy kolejne odnosiły się do funkcji bloga. Ponieważ w tego typu komunikacji ważne jest nie tylko, o czym i jak się pisze, lecz także czy potrafi się wykorzystywać narzędzie, którym jest blog internetowy. Oczekiwaliśmy czegoś więcej niż tylko zbioru recenzji i myśli o książkach”. 

W finałowej piętnastce znalazło się między innymi „Miasto książek” Padmy („Bardzo osobisty blog. Profesjonalny, przemyślany, interesujący. Spokojny, pamiętnikowy ton wywołuje wrażenie prywatnych zapisków i zachęca do nieśpiesznej lektury przy kawie”), „Czytanki Anki” Ani („Nieoczywisty klucz doboru tytułów, ale raczej klasyka niż nowoczesność. Inteligentny, wyważony, ciekawie pisany blog” z „pysznymi cytatami”) oraz „Lost In The Library” Bookfy („Niebanalny dobór tematów, jakby spacerowało się od półki do półki w bibliotece. Grono komentujących gości, sporo ciekawostek i przyjemne wrażenie obcowania z kimś znajomym. Spokojny, lekki ton, bez zadęcia”). Na szóstym miejscu przycupnął sobie „Beznadziejnie zacofany w lekturze” – „blog o książkach z aktywną społecznością. Autor wie, dla kogo pisze. Cieszy duża liczba komentarzy”. I rzeczywiście wiem, dla kogo piszę: bardzo mnie cieszą wszystkie komentarze, uwagi i pytania, wszystkie dyskusje dryfujące w swobodnie obranych kierunkach. Za to wszystkim bardzo dziękuję. 
Na fali tej lekkiej euforii, na której unoszę się od dzisiejszej przerwy śniadaniowej, udało się też zakończyć porządkowanie nowego stanowiska pracy. Stan uwieczniony na zdjęciu utrzymał się przez kwadrans, bo potem zaczęło się zagospodarowywanie przestrzeni i już nie jest tak niepokalanie. Jeszcze tylko parędziesiąt metrów półek i wszystko będzie na swoich miejscach.

(Visited 563 times, 7 visits today)

56 komentarzy do “Ranking blogów książkowych i nowe miejsce do blogowania

  • 1 października 2012 o 19:58
    Permalink

    Gratuluję lokaty. Z pozostałych wymienionych akurat tylko „Czytanki…” odwiedzam w miarę regularnie, ale oba nicki nie są mi obce, gdzieś się przewijają mi czasem. Ładnie ujęte uzasadnienia, to rzeczywiście wartościowe blogi.Ciekawe, kto jeszcze był w 15-tce.
    Lokum do blogowania – przyjazne i takie jasne.
    Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • 1 października 2012 o 19:59
    Permalink

    Przez chwilę zanim nie doczytałem postu do końca już byłem zaniepokojony sterylnością Twojego biurka ale rozumiem, że dochodzisz do normy :-) GRATULACJE! A przy okazji czy to nie świadczy o mnie dobrze skoro wybieram takie blogi :-)

    Odpowiedz
  • 1 października 2012 o 20:01
    Permalink

    Gratuluję:)
    I wysokiego miejsca w rankingu i nowego miejsca do pracy – ja ciągle na kuchennej szafce się muszę z laptopem rozkładać…

    Wymienione przez Ciebie blogi już znam ale ciekawa jestem kto jeszcze się w tym elitarnym gronie znalazł, bo może coś ciekawego mi umyka?

    Odpowiedz
  • 1 października 2012 o 20:17
    Permalink

    Przede wszystkim spiesze z gratulacjami! Wysokie miejsce w rankingu w pelni zasluzone!
    A nowe miejsce do pracy idealne i bardzo go zazdroszcze!

    Odpowiedz
  • 1 października 2012 o 20:32
    Permalink

    Gratuluję! Szkoda, że dostępu do artykułu nie ma, bo chętnie bym się zapoznała.

    Odpowiedz
  • 1 października 2012 o 20:36
    Permalink

    Dziękuję wszystkim za gratulacje:) Miejsce pracy jeszcze wygląda w miarę sterylnie, ale to się rychło zmieni, niestety:P
    W finałowej piętnastce znalazły się jeszcze blogi (w kolejności alfabetycznej:P):
    Czytam, bo lubię http://agaczyta.blox.pl
    Czytanki przytulanki http://czytanki-przytulanki.blogspot.com/
    Książki na czacie http://ksiazkinaczacie.blox.pl/html
    Książki zbójeckie http://ksiazkizbojeckie.blox.pl/html
    Lupus libri http://www.lupuslibri.pl/
    O dystopiach http://odystopiach.blogspot.com/
    Outline http://komiks.blog.polityka.pl/ Zwycięzca:)
    Pocztówki z paranoi http://www.ultramaryna.pl/pzp/
    Read Eat Slip http://readeatslip.com/
    Wieczór z książką http://wieczorzksiazka.blogspot.com/
    Zorroblog http://znak-zorro-zo.blogspot.com/

    Odpowiedz
  • 1 października 2012 o 20:44
    Permalink

    Gratuluję miejsca w rankingu :). I miejsca do pracy,zacnie wygląda :)

    Odpowiedz
  • 1 października 2012 o 21:33
    Permalink

    Co najmniej połowę spośród tych pięćdziesięciu metrów zarezerwuj pod nagrody:).

    Odpowiedz
  • 1 października 2012 o 22:25
    Permalink

    Gratuluję Tobie, sobie i wszystkim pozostałym finalistom. Całe szczęście, że to ja zamykam listę, bo inaczej jak nic, przewróciłoby mi się w głowie.;p

    Odpowiedz
    • 2 października 2012 o 08:02
      Permalink

      Dziękuję wszystkim bardzo:)
      Elenoir: wolę te półki wykorzystać jakoś ekonomiczniej:)
      Bookfa: Tobie też gratulacje:) A propos, dawno nic o bibliobusie nie było:)

      Odpowiedz
  • 2 października 2012 o 04:49
    Permalink

    No, wreszcie przestaniesz zrzucać winę na blat i napiszesz coś, na co ja czekam, a Ty wiesz :-) Sławy zazdroszczę, a jakże, ale nie będę bucem i gratulacje przekażę. Gratuluję!!! :-D

    Odpowiedz
    • 2 października 2012 o 17:45
      Permalink

      Ale wiesz, że masz tylko 24 h na uciechy związane ze świętowaniem zaistnienia w profi mediach. Po tym czasie, jak nie będzie wiadomego tekstu, podjadę „żukiem” z chłopakami i połamiemy blat :P

      Odpowiedz
    • 2 października 2012 o 17:54
      Permalink

      Zgodnie z harmonogramem następny wpis przypada w czwartek, aż tak pracowity nie jestem:P Żuka do garażu, chłopakom daj wolne:)

      Odpowiedz
  • 2 października 2012 o 05:00
    Permalink

    Gratuluję Ci wyróżnienia, które zostało przyznane przez dziennikarskie pismo branżowe i polecam lekturę składu jury – to byli profesjonaliści. Sposób, w jaki wypowiadali się o blogach, które ich zachwyciły, świadczy o tym, że poświęcili sporo czasu i serca tej ocenie. Wspaniale, że opinie czytelników ZWL pokrywają się z wrażeniami tak zacnego grona!
    Blat prezentuje się świetnie, w wyobraźni pokrywam go licznymi stosami. :)

    Odpowiedz
    • 2 października 2012 o 17:47
      Permalink

      A propos parapet, to czy blat stojący koło parapetu podchodzi pod urządzenie parapetówki? Jeśli tak, to niech zostanie book-free, a zostanie full of miętówka :D

      Odpowiedz
    • 2 października 2012 o 17:56
      Permalink

      Musiałbym miętę z całej okolicy beczką spirytusu zalać:P Chwilowo mam jedną butelkę, co prawda sporą, ale to trochę mało:) Ponieważ jednak eksperyment się udał, w przyszłym roku ruszy produkcja na większą skalę:P

      Odpowiedz
  • 2 października 2012 o 06:09
    Permalink

    Jak mogłeś pominąć uroczy wyjątek z rekomendacji Twojego bloga (ok, rozumiem: skromność;)): to jak kontakt z dobrym znajomym, który zawsze ma coś do powiedzenia. Coś w tym jest.
    Gratulacje dla Ciebie i innych.
    Zanim się wczytałam w tekst, pomyślałam, że biurko na zdjęciu uprzątnięte zostało pod nowe zakupy książkowe.;)

    Odpowiedz
  • 2 października 2012 o 07:16
    Permalink

    Sterylne miejsce do pracy to coś najgorszego, co może się człowiekowi przydarzyć! Bo skąd niby wtedy czerpać inspiracje??? Nie ma to, jak zakurzone stosy papierzysk, ozdobione przemykającymi cicho pająkami:)
    A od tych rankingów i Twoich wyróżnień zaczyna mi się kręcić w głowie. Zwolnij trochę, chłopie, bo potem to i Mont Blanc za niski;)) Ale gratuluję, oczywiście.
    Zdaje się, że bardzo różnorodne blogi znalazły się na tej liście. Nie znam tylko kilku (nadrobię), kilka mi się nie podoba (mój pech), ale pozostałe – miodzio!

    Odpowiedz
    • 2 października 2012 o 08:13
      Permalink

      Dzięki:) Ja też uważam, że sterylne miejsce pracy to zuo, na szczęście ani papierów zakurzonych, ani pająków nie brakuje i scenografia się szybko uzupełni:P Tobie się w głowie kręci, a co ja mam powiedzieć, biedny miś? Tylko patrzeć aż mi sodowa uderzy:)

      Odpowiedz
  • 2 października 2012 o 08:14
    Permalink

    Gratulacje:).
    Cieszę się, że zamieściłęś pełną listę bo to płacenie z yeti trochę mnie przerosło.
    Fajnie, że lista nei idzie w strobnę pop.
    I czy wiesz, że „O dystopiach” to kiedyś aktywna podajanka?

    Odpowiedz
    • 2 października 2012 o 08:23
      Permalink

      Dzięki. Faktycznie rozmaitość wielka, na „Dystopiach” byłem tylko kilka razy i nie zwróciłem uwagi na autorkę, zaraz nadrobię:)

      Odpowiedz
    • 2 października 2012 o 08:50
      Permalink

      Ja wielu z tych blogów nie znam, pędzę nadrobić i dziękuję za spisanie:)

      Odpowiedz
  • 2 października 2012 o 12:38
    Permalink

    Mnie zastanawia, kto się skusi, aby płacić za artykuł w necie. Pewnie zerknę na tekst w wydaniu papierowym w empiku i tyle. A blogi wymienione – faktycznie – niektóre w ogóle nie znane.

    Odpowiedz
    • 2 października 2012 o 12:43
      Permalink

      Nie wiem, czy wydawcy pism przy kalkulacjach uwzględniają opcję, że część osób faktycznie przejrzy numer w księgarni. Wczoraj próbowałem kupić Press w dwóch kioskach, bez skutku, więc gdybym nie miał skanu, to być może nawet bym się skusił na internetową płatność. Zresztą to już chyba dość powszechne, że wiele treści nie jest udostępnianych za darmo.

      Odpowiedz
    • 2 października 2012 o 12:48
      Permalink

      Jasne, wydania internetowe gazet mają wiadomy cel, pieniążki, pieniążki pieniążki… bo sprzedaż papierowych wydań spada. Ale nie znam nikogo, kto by za czytanie art. w necie płacił. Zapewne duże firmy i korporacje mają wykupiony abonament internetowy. Tak czy tak, zerknę na papier ;)
      A w kioskach jeszcze nie ma, zajrzałam dziś do 3, w żadnym jeszcze nie było.

      Odpowiedz
    • 2 października 2012 o 12:56
      Permalink

      Czasem, szczególnie przy tekstach starszych, bardziej się opłaca zapłacić te dwa złote i mieć artykuł wydrukowany czy zapisany, niż np. jeździć do dużej biblioteki, czekać, kserować itp. Ale fakt, że dotąd jakoś nie miałem pilnej potrzeby korzystania z takiej możliwości. Ja trafiłem na kioski, w których Press w ogóle nie bywa, nie jest to niestety program telewizyjny:P

      Odpowiedz
  • 2 października 2012 o 14:19
    Permalink

    Bardzo, bardzo gratuluję:)
    Ja owszem, niektóre znałam, ale z tych wymienionych zachodzę tylko do Ciebie regularnie.
    Eh, co jury, to inny wybór:)))

    Odpowiedz
  • 2 października 2012 o 15:23
    Permalink

    „Przycupnął sobie”… No już nie bądź taki skromny, przecie wiadomo, że Twój blog to ulubione miejsce w Sieci. Gratuluję :)))
    Chociaż na zdjęciu widać zaledwie skrawek pomieszczenia, zazdroszczę… zwłaszcza tego niesamowitego, wspaniałego i wprost z moich marzeń stolika (książek nie zazdroszczę, bo mam własne :P)

    Odpowiedz
    • 2 października 2012 o 15:51
      Permalink

      Dzięki:) No nie napiszę przecież, że się dumnie rozpycham na tym szóstym miejscu:PP Stolik bardzo przyjemny, bardzo:)

      Odpowiedz
  • 2 października 2012 o 19:53
    Permalink

    Chyba powinnam zmienić swojego nicka na „jak zwykle spóźniona” :) Gratuluję serdecznie Tobie i innym wyróżnionym blogom!Kolejny wyraz uznania, tym razem z rąk profesjonalistów to naprawdę wielkie osiągnięcie. Miejsce do blogowania jest super! Sporo miejsca i na książki, i na nagrody. ;)

    Odpowiedz
  • 2 października 2012 o 20:50
    Permalink

    Gratulacje! Idziesz jak burza ;)
    Z wyróżnionej piętnastki blogów ogarniam na razie ;) ledwie pięć, w tym oczywiście twój.
    (A takie biurko to jest u mnie kompletna niemożliwość…)

    Odpowiedz
  • 3 października 2012 o 12:16
    Permalink

    Co tylko potwierdza, że ten tego i w ogóle, panie, wiadomo. Pisz pan i czytaj, niekoniecznie w tej kolejności, bo jak widać, odnajdujesz się w tym doskonale. Zazdroszczę Ci trochę, ale niezawistnie. :)

    Odpowiedz
    • 3 października 2012 o 13:04
      Permalink

      Właśnie jak człowiek zmęczony i by sobie zwolnił, to go motywują do zwiększonego wysiłku:P Ale niech tam, będę czytał i pisał:D

      Odpowiedz
  • 22 kwietnia 2013 o 07:21
    Permalink

    Masz bardzo fajne stanowisko pracy, bo naprzeciw okna i pomimo, że siedzisz w zamkniętym pomieszczeniu, to widok na świat przez okno może dodawać otuchy w Twojej pracy. Pozdrawiam :)

    Odpowiedz
  • Odbicie: Państwo pozwolą, że się pochwalę | Beznadziejnie zacofany w lekturze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: