Rychłoż się zejdziem znów?

pratchett_iatentdead

Pierwszy szkic tej notatki gryzmoliłem na odwrocie koperty, stojąc w popołudniowym korku. Bo właśnie wtedy w internecie pojawiła się informacja, że zmarł Terry Pratchett. Twórca postaci Niani Ogg i komendanta Vimesa, niegdyś prześmiewca, a wraz z upływem lat – choć to zabrzmi górnolotnie – coraz wnikliwszy diagnosta problemów ważnych i aktualnych. Wszystko, co napisałem w tamtym korku wydaje mi się teraz tak banalne, że bez żalu wyrzucam pomazany świstek. Na pewno pojawi się wiele tekstów bardziej składnych i błyskotliwszych niż wszystko, co mógłbym napisać.

Dlatego wkleję tu tylko scenę, dzięki której pokochałem Terry’ego Pratchetta.

DSC_0084I tyle. No i dziękuję, sir Terry.

(Visited 613 times, 4 visits today)

14 thoughts on “Rychłoż się zejdziem znów?

  1. Rychłoż nie rychłoż, ale na pewno się zejdziemy.
    Wierzę, że gdzieś tam będzie wyznaczony kącik dla osób obdarzonych pewnego rodzaju poczuciem humoru. Pratchett z pewnością wyciągnął się już w nim na wygodnym szezlongu:)

  2. Ileż ja grepsów czytałem na głos Kitkowi! Ileż razy wybuchałem psychodelicznym śmiechem podczas lektury! Jak dobrze, że wielu książek PTerryego jeszcze nie przeczytałem i jak bardzo szkoda, że nie będzie mi już dane tradycyjnie kupić Kitkowi kolejnego praczeta „z okazji” :( Bywaj, Sir :(

  3. Dziś przy śniadaniu „Süddeutsche Zeitung” zaszokowała mnie tą informacją i mogę już tylko myśleć o płaskim świecie… Ten Twój fragment jest boski, ale ileż tej boskości zawdzięczamy znakomitemu tłumaczeniu!
    Kolejne gorzkie pożegnanie…

  4. Pingback: Warto zajrzeć 45 – robaki, król Artur i sikanie | Tramwaj nr 4 książki i...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *