Wielki odlot (Mick Wall, „Gdy ucichnie muzyka”)

Gdzieś tak w połowie mojej licealnej edukacji do kin wszedł film Olivera Stone’a o Doorsach: koleżanki wzdychały do Vala Kilmera, niektórzy koledzy próbowali otwierać „drzwi percepcji”, a wszyscy zaczęliśmy odkrywać muzykę lat sześćdziesiątych – na tyle, na ile pozwalały domowe kolekcje winyli i rynek pirackich kaset magnetofonowych. Na imprezach rozlegało się chóralne „Come on, baby, light my fire”, a nad ranem niedobitki przysypiały przy „The End”. Przez ćwierć wieku fascynacja wyklętym idolem mocno zblakła, ale muzyka pozostała, wciąż gra i nie chce ucichnąć. Czytaj dalej

O kobiecie pracującej (Roman Dziewoński, „Irena Kwiatkowska i znani sprawcy”)

Irena Kwiatkowska. Wybitna aktorka charakterystyczna, kabaretowa, „kobieta pracująca”, dla której teksty pisali najwięksi, by wymienić Gałczyńskiego i Przyborę. Temat-samograj, wydawałoby się, że nie do zepsucia. Ale tylko wydawałoby się. Bo jak się autor uprze, to położy każdą książkę. A czasem wystarczy po prostu, że za pisanie weźmie się niewłaściwa osoba. Czytaj dalej

Artystka wędrowna („Krafftówna w krainie czarów. Barbara Krafftówna w rozmowie z Remigiuszem Grzelą”)


„Ja taki w sobie mam gorąc…” – mówiła pełna temperamentu Honoratka w „Czterech pancernych i psie”. Odtwórczyni tej roli w wywiadzie z Remigiuszem Grzelą przyznaje, że ten gorąc – pragnienie teatru, nowych ról, przeżyć – nie minął jej aż do dziś, siedemdziesiąt lat po scenicznym debiucie. Charakterystyczny głos, energia, pasja grania i życia, pracowitość, no i oczywiście wielki talent: Barbara Krafftówna. Czytaj dalej

Bez satysfakcji (Lesley-Ann Jones, „Freddie Mercury”; Angelika Kuźniak, Ewelina Karpacz-Oboładze, „Czarny anioł”)

Od ćwierć wieku niedoścignionym wzorem biografii muzyków jest dla mnie „Satysfakcja” Daniela Wyszogrodzkiego. Ta opowieść o Rolling Stonesach w idealnych proporcjach przedstawia karierę i muzykę zespołu oraz omawia życie prywatne jego członków, nic nie ukrywając, ale i nie staczając się przy tym w plotkarskie bajoro. Wszystko na bogatym tle przemian społeczno-obyczajowych i napisane barwnym językiem. Poprzeczka wisi tak wysoko, że test „Satysfakcji” przechodzi niewiele muzycznych biografii. Czytaj dalej

„Głosik słaby, ale bardzo nieprzyjemny” (Irena Kika Szaszkiewiczowa, „Podwójne życie Szaszkiewiczowej”)

DSC_0151Kiedy wchodziła do Piwnicy pod Baranami, padało hasło: „Gaście światło, gaście światło, stare próchno będzie świecić”. Piotr Skrzynecki jej występy zapowiadał: „ma głosik słaby, ale bardzo nieprzyjemny”. Była pionierką autostopu w Polsce i bohaterką drukowanego w „Przekroju” pierwszego komiksu, świetnie tańczyła twista. Irena „Kika” Szaszkiewiczowa z domu Jarochowska, rocznik 1917. Czytaj dalej

Irytacje i fascynacje (Anna Marchewka, „Ślady nieobecności. Poszukiwanie Ireny Szelburg”)

DSC_0098„Ślady nieobecności” były jedną z pierwszych książek, z powodu których od ponad trzech miesięcy utrzymuję się w stanie podwyższonej czytelniczej irytacji. Irytacji wywołanej tym, że trafiam na publikacje potencjalnie fascynujące albo przynajmniej ciekawe, oparte na niezłym pomyśle, lecz zniweczone przez samych autorów niezrozumiałymi decyzjami czy rozwiązaniami i tym samym pozostawiające głęboki niedosyt. Czytaj dalej

„Pomieszać wam kroki w tańcu” (Steve Sem-Sandberg, „Teresa”)

DSC_0008
Terroryzm jest zjawiskiem złożonym i jako taki nie daje się łatwo zdefiniować. Co więcej, jak pokazuje w dwóch znakomitych wstępach do powieści Sema-Sandberga Sławomir Sierakowski, zależnie od własnych przekonań i punktu widzenia można terroryzm oceniać w sposób krańcowo odmienny. Dla jednych terroryzm jest przemocą wymierzoną w legalny porządek, podkopującą fundamenty państwa i społeczeństwa, dla innych zaś oporem przeciwko opresyjnemu systemowi politycznemu, który należy obalić i zastąpić nowym, lepszym i sprawiedliwszym.

Czytaj dalej

%d bloggers like this: