Słupek przy słupku, edycja 2018

Za tydzień mój blog skończy osiem lat i wtedy – zgodnie z tradycją – przy tradycyjnej sałatce i napojach opowiem o książkach, które w 2018 roku zrobiły na mnie największe wrażenie. A dziś chciałem Wam pokazać, co pokazują statystyki, czyli co najczęściej czytaliście w minionym roku… Nie powiem, gusta czytelników chodzą krętymi drogami.

Miasteczko rozkoszne (Jan Drda, „Miasteczko na dłoni”)

W małym miasteczku Rukapań w przeddzień pierwszej wojny światowej burmistrz Franciszek Buzek spotyka anioły, kłusownik Maciej Rzezacz próbuje wymknąć się z pułapek zastawianych przez gajowych i swego największego wroga radcę Zimmerheiera, a syn najbogatszego gospodarza we wsi, Wacław Trantyniec, niespodziewanie zakochuje się w biednej Ance od Karasów. Ot, takie zwyczajne historie, można by rzec. Jednak w książce Jana Drdy zwyczajność pełna jest niezwykłości.