„Po prostu zaczyna się pisać opowiadanie” (Tove Jansson, „Podróż z małym bagażem”)

Gdyby nie Muminek na okładce, przed dwudziestu z górą laty pewnie nie zwróciłbym uwagi na tę książeczkę. Zginęłaby w masie wyprzedażowego papieru, która zalegała warszawskie Koszyki. Ten Muminek zresztą po części ustawił moje ówczesne oczekiwania wobec zbioru opowiadań Tove Jansson. Bo chociaż dla dorosłych, to może jednak gdzieś z jakiegoś kącika wyjrzy ten czy inny troll, może powieje wiatrem znad Doliny Muminków, a nie tylko znad zimnego Bałtyku. Nic z tego, uznałem wówczas. O tym, że się myliłem, przekonałem się kilka dni temu, nad Bałtykiem zresztą.

Jak to z Muminkami było (Tove Jansson, „Małe trolle i duża powódź”)

Starsze Dziecię miało ostatnio dzień dobroci dla tatusia i łaskawie przyjęło sugestię, by wznowić wieczorne czytanie Muminków w wersji pełnej. Lekko tylko drżący głosik zastrzegł, że nie ma być żadnych Buk i Hatifnatów i zażądał inkryminowanych tomów do kontroli. Dokładny ogląd wykazał, że Buka widnieje na jednej ilustracji, Hatifnatów jest więcej, ale oni jakoś uznani zostali za mniej groźnych. Zapewniłem na wszelki wypadek, że fragmenty z Buką i Hatifnatami ominę szerokim łukiem i domagałem się wskazania od czego zaczniemy. Do wyboru była okładka żółta, różowa i niebieska. Tomiki oprawione introligatorsko w zgrzebne płótno w grę nie wchodziły.

Na początek

…będzie zakończenie. Jedno z moich ulubionych:
Ach, jakże było miło – gdy już wszystko zostało zjedzone i wypite, gdy się już wszyscy nagadali o wszystkim i natańczyli do upadłego – wracać do domu o cichej godzinie przed wschodem słońca, żeby się wyspać!
O tej porze Czarodziej odlatuje na koniec świata, a mysia mama wraca do swej norki – oboje równie szczęśliwi.
Lecz może najszczęśliwszy jest Muminek, który z mamusią idzie do domu przez ogród, gdy księżyc blednie o świcie, a drzewa poruszają się lekko na porannym wietrze od morza.
Teraz chłodna jesień wkroczy do Doliny Muminków. Bo inaczej jakże mogłaby znowu przyjść wiosna?
Czy można nie zazdrościć Muminkowi?
 Tove Jansson, W Dolinie Muminków, tłum. Irena Szuch-Wyszomirska, Nasza Księgarnia 1981