Jaskiniowe kółko i krzyżyk (Genevieve von Petzinger, „Pierwsze znaki”)

Pierwsze znaki

Mimo postępu badań naukowych wciąż tkwimy w stereotypach: wyobrażamy sobie naszych przodków, homo sapiens sprzed 100 czy 50 tysięcy lat, jako odzianych w strzępy skór dzikusów, kulących się przy wątłym ogniu w wilgotnych jaskiniach. A potem w szkolnych podręcznikach historii zupełnie znienacka, niemal bez żadnej fazy przejściowej, pojawiają się wielkie, zaawansowane technicznie cywilizacje. Nic dziwnego, że wielu pseudouczonych uważa, że piramidy egipskie wybudowali kosmici – no bo przecież taki nagły wybuch umiejętności musiał być wynikiem zewnętrznego impulsu. Tymczasem prawda, choć bardzo trudno uchwytna, jest dużo bardziej złożona.

„Napisz, proszę, chociaż krótki list…”

Pismo hierogliczne, etruskie, linearne B
W.V. Davies, Egipskie hieroglify, tłum. Maciej G. Witkowski, RTW 1998.
John Chadwick, Pismo linearne B i pisma pokrewne, tłum. Piotr Taracha, RTW 1998.
Larissa Bonfante, Język etruski, tłum. Witold Dobrowolski, RTW 1998.
Pomyśleliście kiedyś z wdzięcznością o tym starożytnym facecie, który w błysku geniuszu albo w pocie czoła wynalazł pismo? Może nie chciało mu się spamiętywać wielopiętrowych list zakupów dyktowanych przez małżonkę albo znudziło mu się zapisywanie liczebności stada kóz za pomocą nacięć na kijku. A może ukochana molestowała go co dzień: Napisz, proszę, chociaż krótki list… Cokolwiek nim kierowało – chwała mu! Cóż byśmy bez niego poczęli, skazani wyłącznie na pieśni aojdów czy innych trubadurów i babcine bajania przy kominku? Swoimi opiniami o wysłuchanych pieśniach moglibyśmy się co najwyżej dzielić w kółkach dyskusyjnych działających przy miejskich bazarach. „Pieśń, którą recytował Homer wczoraj wieczorem, zdecydowanie słabsza od przedwczorajszej, ten katalog okrętów to jakaś potworna dłużyzna, na co to komu?” „Z punktu widzenia fabuły faktycznie słabe, ale jaka wartość historyczna, weźcie pod uwagę przyszłe pokolenia”. A tak, dzięki nieznanemu wynalazcy ludzkość mogła sobie radośnie i beztrosko zapisywać złote myśli na glinianych tabliczkach, pergaminie, papierze czy w internecie, składać donosy na sąsiadów albo zamazywać miejskie mury wyborczymi hasłami lub po prostu brzydkimi wyrazami.