Barwne okruchy szkiełek (Kalman Segal, „Śmierć archiwariusza”)

Śmierć archiwariusza
Są w tej książce pierwsza miłość i gwałt, pragnienie życia i nagła śmierć, słodki pokój i brudna wojna, bezwzględność i łagodność, zatracenie się w okrucieństwie i wyrzuty sumienia, sny o lepszych czasach i duszące koszmary. „Śmierć archiwariusza” to saga dwóch rodzin, ukraińskiej i żydowskiej, które żyły obok siebie po sąsiedzku i złączyły się, gdy gorąca krew uderzyła do głów dwójce młodych; opowieść o kresach, gdzie różne żywioły żyły obok siebie w zgodzie aż do chwili, gdy pękały tamy i gwałtowny wicher wydarzeń porywał wszystko ze sobą, rozrzucał po świecie, miażdżył i niszczył.

Wrzucić na luz (Aleksandra Marinina, „Motywy osobiste”)

Motywy osobiste

Z prowincji, gdzie prowadziła swoją pierwszą sprawę jako prywatny detektyw, Nastia Kamieńska wraca z nowym nastawieniem do życia i do samej siebie. To nie tylko kwestia twarzowej fryzury czy stylu ubierania, ale i głębszych zmian. Pani pułkownik w stanie spoczynku, mimo iż ma pracę, w której wykorzystuje swe doświadczenie i zdolności, zyskuje też czas dla siebie i męża, choć wciąż trudno wykorzenić jej nawyki z czasów milicyjnych i tak po prostu wrzucić na luz.

Pranie literackie, cz. 5: „Moczymy firanki w zimnej wodzie przez pół dnia”


Przed większością z nas naprawdę długi weekend. W chwilach wolnych od orgiastycznej lektury i rodzinnego grillowania warto przyjrzeć się stanowi naszych firanek, jedwabi, wełen i kożuchów – może wymagają przeprania lub odświeżenia? Sprawdzone porady pomogą szybko i sprawnie poradzić sobie z kolejnym pralniczym wyzwaniem.

„Co ja tu robię, po co mi to było?” („Świat według Polki”)

Świat według Polki„Świat według Polki” to zbiór bardzo różnorodny: składają się nań teksty krótsze i dłuższe, anegdoty, wspomnienia, migawki, refleksje i dłuższe opowieści. Autorki wyjechały z Polski z różnych powodów i w różne strony, ale wspierają się w ramach założonego przez siebie Klubu Polki na Obczyźnie, jak pisze bowiem Magda Fou we wstępie: „smutki i radości Polki na obczyźnie będą zawsze podobne”.

„Ważne ogniwo w rozwoju chirurgii” (Jurgen Thorwald, „Pacjenci”)

Pacjenci

 

Miałem kiedyś straszliwą fazę na thrillery medyczne. Wiecie, Robin Cook i te klimaty. Tajemnicze zgony w szpitalu, skorumpowani lekarze, złowrogie spiski koncernów farmaceutycznych, wojskowi testujący na niewinnych broń bakteriologiczną i obowiązkowo jakaś szlachetna i młoda lekarka, która w swej naiwności zaczyna rozgrzebywać zamiecione pod dywan sekrety, by po licznych niebezpiecznych perypetiach doprowadzić do ujęcia winnych. Tymczasem wcale nie trzeba fikcji, żeby mieć dreszcze na plecach, wystarczy zagłębić się nieco w prawdziwą historię medycyny.

„Zarabiamy, śmiejąc się” (Tadeusz Wittlin, „Ostatnia cyganeria”)

Ostatnia cyganeria

 

Piękne to musiały być czasy dla literatów, rysowników i wszelkiej maści artystycznych duchów. Biesiadowało się w barach, kawiarniach raz na koszt własny, raz na rachunek zamożniejszych kolegów, omawiając wzniosłe sprawy ducha, a do stolika nieśmiało, żeby nie zburzyć tej intelektualnej atmosfery, podchodzili wydawcy, redaktorzy, dyrektorzy kabaretów czy producenci filmowi, by wsunąć temu i owemu do kieszeni zaliczkę na opowiadanie, skecz, piosenkę czy scenariusz, koniecznie z happy endem. Gdzieś tam za drzwiami „Adrii”, „Oazy” czy Hotelu Europejskiego trwał kryzys, panowało bezrobocie, czaił się autorytaryzm i cenzor z nożycami, ale te elementy nie przebijają się przez mgłę sentymentu, w jaką spowił swe wspomnienia Tadeusz Wittlin. I właściwie trudno mu się dziwić, że po kilku dziesięcioleciach na emigracji miał ochotę przywoływać z pamięci tylko to, co najmilsze i najzabawniejsze.

Czerwone i czarne (Guareschi, „Ciao, don Camillo”)

Ciao, don Camillo

Pięćset stron lektury zabawnej, dramatycznej, wzruszającej i inspirującej. O miłości i nienawiści, współpracy i rywalizacji, przyjaźni i wrogości, konfliktach i ich zażegnywaniu, wierze i jej braku, kompromisach, o szlachetnym poświęceniu i małodusznym egoizmie. Wszystko w scenerii Niziny Padańskiej, gdzie czarni i czerwoni walczą o wpływy, ale zawieszają animozje, gdy w grę wchodzi pomoc potrzebującym i działanie dla wspólnego dobra.