Minął miesiąc od przedstawienia pierwszej części biografii i wspomnień, które zrobiły na mnie szczególne wrażenie przez ostatnie piętnaście lat, pora na część drugą. Wybór, jak poprzednio, całkowicie arbitralny…
Doskonały nikt (Wiesława Oramus, „Natalia”)
Natalia nie jest typową bohaterką opowiadań publikowanych w serii „Portrety”: licealistką borykającą się z problemami domowymi, szkolnymi czy pierwszą miłością. Natalia skończyła studia, pracuje, nawet wyszła za mąż. Ale wydarzenia z dzieciństwa i okresu dojrzewania tkwią w niej głęboko, unieszczęśliwiają i nie pozwalają prowadzić spokojnego życia.
14 na 15: Biografie, część 1
Korzystając z piętnastej rocznicy blogowania, chciałbym od czasu do czasu przypomnieć najlepsze, najciekawsze czy po prostu najlepiej przeze mnie zapamiętane książki z różnych kategorii. Dziś pierwsza siódemka z czternastu tomów biografii i wspomnień, jakie wybrałem na piętnastolecie.
Narodziny człowieczeństwa (Roger Zelazny, „Aleja Potępienia”)
Czort Tanner jest bezwzględnym członkiem gangu motocyklowego, gwałcicielem i mordercą, a mimo to kibicujemy mu w jego wyprawie, gdyż stawką jest ocalenie jednej z dwóch ludzkich społeczności, jakie przetrwały na spustoszonym przez wojnę atomową kontynencie amerykańskim.
„Towar o nazwie »przeżycie«” (Sven Holm, „Termush”)
Narrator opowieści, wykładowca uniwersytecki, miał dość środków, żeby w obawie przed atomową zagładą zarezerwować sobie miejsce w schronie w hotelu Termush na wybrzeżu Atlantyku. Oczekiwana katastrofa nadchodzi, a gdy najgorsze przeminie, goście mogą wyjść z jaskiń, by ocenić, jak zmienił się świat.
Piętnastka!
Jest 5 stycznia, jest impreza. Piętnaste urodziny bloga, który co prawda dalej haniebnie zaniedbuję i który czytają tylko najwytrwalsi z wytrwałych, ale który trwa sobie, bo kto mu zabroni… Zapraszam więc na tradycyjne podsumowanie ubiegłego roku z tradycyjną częścią nieoficjalną.





