Narzucona szczęśliwość (Arthur C. Clarke, „Koniec dzieciństwa”)

Przybędą jako przyjaciele czy wrogowie? Przyniosą postęp czy zniszczenie? Mamy ich wyczekiwać z nadzieją czy z lękiem? Szukać ich czy czekać aż sami nas znajdą? A może raczej modlić się, żeby nigdy nie odkryli naszego istnienia? Z jednej strony myśl o tym, że ludzkość jest samotna we Wszechświecie, brzmi przygnębiająco, z drugiej jednak, może to i lepiej dla nas? W książkach i filmach pokazywano wszelkie możliwe warianty spotkania z Obcymi, przybyszami gdzieś z gwiazd. Wizja Arthura C. Clarke’a liczy prawie siedemdziesiąt lat i na pewno należy do najbardziej przejmujących, choć niekoniecznie krzepiących dla ludzkości.

Czytaj dalejNarzucona szczęśliwość (Arthur C. Clarke, „Koniec dzieciństwa”)

Bez serc, bez ducha… (Anthony Trollope, „Rodzina Palliserów”)

Rodzina Palliserów

Plantagenet (cóż za imię!) Palliser jest arystokratą o politycznych ambicjach. Poślubia lady Glencorę i młode małżeństwo rozpoczyna wspólne życie: on bez reszty oddaje się pracy nad reformą pieniądza, ona zaś bryluje towarzysko, otaczając protekcją obiecujących młodych ludzi i żywo interesując się życiem innych, przez co niekiedy wpędza siebie i męża w spore tarapaty.

Czytaj dalejBez serc, bez ducha… (Anthony Trollope, „Rodzina Palliserów”)

Przyczajony wilk (Ewa Nowacka, „Ursa z Krainy Urartu”)

Ursa z krainy UrartuKsiążę Rusa, zwany Ursą, z Urartu jest zakładnikiem na dworze króla asyryjskiego Assurbanipala. Pewnego dnia podczas łowów powozi królewskim rydwanem. Dochodzi do wypadku, a wielki władca zostaje ranny. Kapłani ogłaszają, że demony czyhają na życie Assurbanipala i dla ich zmylenia ktoś musi umrzeć za króla. Naczelny dowódca Nabu-szarra-szur doskonale wie, kogo wybrać na zastępcę…

Czytaj dalejPrzyczajony wilk (Ewa Nowacka, „Ursa z Krainy Urartu”)

Kowalscy i inni (Krystyna Boglar, „Pierogi dla Old Firehanda” i „Longplay z Kowalskim”)

Pierogi dla Old Firehanda

Krystyna Boglar najbardziej jest znana z pełnych humoru opowieści rodzinno-osiedlowych o kłopotach dnia codziennego. Ale napisała też mnóstwo świetnych opowiadań o poważniejszym nastroju i tematyce, udowadniając swoją pisarską wszechstronność.

Czytaj dalejKowalscy i inni (Krystyna Boglar, „Pierogi dla Old Firehanda” i „Longplay z Kowalskim”)

O piciu wódki w dobrym towarzystwie, czyli jak propagować spółdzielczość

Opowiedział dzięcioł sowie

Są w literaturze polskiej utwory dużo zręczniej propagujące spółdzielczość niż drętwe „Zwariowane podwórko” Marii Kowalewskiej. Wszyscy pewnie pamiętamy wierszowaną opowieść o pewnym lesie, w którym zwierzęta łupili dwaj nieuczciwi kupcy: ryś Bazyli i wilk Barnaba. Zgnębiona klientela poszła wtedy po rozum do głowy i założyła sklep spółdzielczy, ku pożytkowi i zadowoleniu wszystkich (poza dwoma paskarzami). Jan Brzechwa napisał „Opowiedział dzięcioł sowie” na zamówienie, ale złożone w nader specyficznych okolicznościach. Szczegóły zdradził w swych wspomnieniach Eryk Lipiński.

Czytaj dalejO piciu wódki w dobrym towarzystwie, czyli jak propagować spółdzielczość

Licealne Gospodarstwo Rolne (Maria Kowalewska, „Zwariowane podwórko”)

Zwariowane podwórko

Spółdzielczość uczniowska to bardzo fajna idea, dziś chyba całkowicie zarzucona z powodu swoich konotacji z ustrojem dawno minionym, mimo iż ma metrykę starszą niż PRL. Wtedy to jednak mocno ją propagowano, a książka Marii Kowalewskiej miała uczniom pokazywać zalety pracy dla dobra klasy i szkoły. Mam jednak wrażenie, że autorka nieco przeszarżowała.

Czytaj dalejLicealne Gospodarstwo Rolne (Maria Kowalewska, „Zwariowane podwórko”)