Nieskończona ilość czasu (Ludmiła Marjańska, „Pierwsze śniegi, pierwsze wiosny”)

Pierwsze śniegi

 

Gdy jest się kilkunastoletnią „sztubaczką”, nie myśli się o wojennych chmurach, które gromadzą się na horyzoncie. Ma się problemy z gimnastyką albo niemieckim, marzy się o powrocie do domu na wieś albo o tym przystojnym blondynie z bursy. Wraz z przyjaciółkami urządza się towarzyskie spotkania, dyskutuje o przyszłości, ale też plotkuje, żartuje, śpiewa: ma się dla siebie i przed sobą nieskończoną ilość czasu, który jest w stanie pomieścić absolutnie wszystko.

Dowiedz się więcej

Monolog dla ukochanego (Magda Szabó, „Sarenka”)

Sarenka

Nieznana nam z początku kobieta opowiada o swoim życiu nieznanemu nam również mężczyźnie. Po co to robi? Tego nie wiemy, ale powoli wsiąkamy w jej historię, z początku splątaną i pełną postaci, których imiona nic nam nie mówią. Kto okaże się ważny i wpłynie na losy narratorki, a kto jedynie przemknie w tle? Które wydarzenie okaże się decydujące, a który jest jedynie przelotnym epizodem?

Dowiedz się więcej

Penis delfina i religia szympansów (Robert Jurszo, „Spotkania z nagą małpą”)

Spotkania z nagą małpą

Niewielka objętościowo książka Roberta Jurszy ma nie tylko spory ciężar gatunkowy, ale i całkiem dosłownie zajmuje się gatunkami: spotkaniami zwierząt pozaludzkich z ludźmi i konsekwencjami, jakie te spotkania mają dla obu stron. I o ile ludzką perspektywę można bez większego problemu zrekonstruować, o tyle ze zwierzęcą jest dużo trudniej. Autor podejmuje tę próbę i to, jak się wydaje, z dobrym skutkiem.

Dowiedz się więcej

Księgozbiory polskie, cz. 20: Czytelnia u Przyjaciół (1)

Jadwiga Krawczyńska uznawana jest za jedną z pierwszych polskich reporterek, walczyła o równouprawnienie: piętnowała często dyskryminację kobiet w zawodzie dziennikarskim. Po wybuchu wojny w 1939 roku nie mogła dalej pracować w prasie, postanowiła więc założyć wypożyczalnię książek, o czym obszernie opowiada w swoich wspomnieniach. Dziś fragment o powstaniu i funkcjonowaniu Czytelni u Przyjaciół, za czas jakiś o jej stałych bywalcach i dalszych losach.

Dowiedz się więcej

Zapach stóp Boga (Michał Witkowski, „Autobiografia, t. 1: Wiara”)

Witkowski Autobiografia

 

Jako niemal równolatek Michała Witkowskiego pewnie streściłbym pierwszych piętnaście lat swojego życia w szesnastostronicowym zeszycie w kratkę. Autor „Lubiewa” jednak ma większy dar opowiadania i w typowym dla siebie stylu, meandrując, przechodząc od dygresji do dygresji i skupiając się na drobiazgach i epizodzikach wypełnia swoją autobiografią całkiem spory tom. I ten tom czyta się niemal z niesłabnącym zainteresowaniem. Co pewnie po części wynika z chęci skonfrontowania pokoleniowych wspomnień, a po części z tego, że Witkowski nawet o, excusez le mot, pierdołach potrafi pisać zajmująco.

Dowiedz się więcej

Szara jednolitość („Wiele dróg. Wybór opowiadań”)

Wiele dróg

 

Wiele mogę wybaczyć peerelowskim młodzieżówkom: drewniany styl, potknięcia fabuły, dydaktyczny smrodek czy mniej lub bardziej subtelne wtręty ideologiczne. Jedno tylko uważam za całkowicie niedopuszczalne: przynudzanie. A opowiadania z antologii „Wiele dróg” zdecydowanie nie należą do ekscytujących.

Dowiedz się więcej