Arszenik zapijany rtęcią (Lydia Kang, Nate Pedersen, „Szarlatani”)

Ludzka wola życia jest przemożna – skłonni jesteśmy wiele znieść i jeszcze więcej zapłacić, żeby pozbyć się dolegliwości, zwalczyć niebezpieczne choroby czy po prostu przedłużyć sobie młodość, opóźnić efekty starzenia. Gama środków i metod leczenia stosowana od najdawniejszych czasów może przyprawić o ból głowy i dreszcze grozy – a Lydia Kang i Nate Pedersen przedstawiają je nam, nie szczędząc szczegółów, od których co wrażliwsi czytelnicy mogą poczuć się chorzy…

Czytaj dalej

Pisarze ze starej szkoły (XXXII): O listach arcydzieł

Co jakiś czas pojawiają się kolejne zestawienia lektur obowiązkowych: do przeczytania przed czterdziestką albo arcydzieł dwudziestego wieku, napisanych przez kobiety, przez mężczyzn, dla kobiet, dla mężczyzn, o miłości, o wojnie, anglosaskich, pozaeuropejskich, debiutanckich etc. U jednych czytelników budzą entuzjastyczną chęć zapoznania się ze wszystkimi polecanymi dziełami, u innych raczej chęć puknięcia się w czoło. Takie listy pojawiały się i będą się pojawiać, najważniejsze jednak – jak przekonuje w swoim felietonie „Sto arcydzieł” Janina Wieczerska – to nie dać się zwariować…

Czytaj dalej

Uczeni, szpiedzy i stereotypy (M.T. Anderson i Eugene Yelchin, „Zabójstwo Brangwina Kąkola”)

Zabójstwo Brangwina Kąk

 

Książkę otwierają czarno-białe, stylizowane na drzeworyty ilustracje. Nadęty oficjel każe wystrzelić w przestworza jakiegoś mizernego człowieczka wsadzonego do beczki. To skazaniec? Eksplorator? Desperat pragnący pobić rekord lotu? Czemu więc urzędnik wręcza mu ozdobną kulę? I jakie to monstrum porywa szybującą drewnianą kapsułę? Tyle pytań, tyle możliwości interpretacji, tyle historii do wyobrażania sobie. Ekscytujące.

Czytaj dalej

Zwyczajnie i toksycznie („Zobaczyć inaczej”. Wybór opowiadań)

Tytuł kolejnej antologii peerelowskich opowiadań dla młodzieży jest wyjątkowo spójny z zawartością. Wszystkie teksty każą ich bohaterom spojrzeć na siebie i innych, by zobaczyć inaczej, zmienić perspektywę, swoje uczucia i plany, zweryfikować postawy życiowe, dokonać lepszego wyboru. Brzmi to dość pompatycznie, ale opowiadania są w większości bezpretensjonalne i różnorodne.

Czytaj dalej

Biuro książek zagubionych

Znacie to nieprzyjemne uczucie, gdy próbujecie przypomnieć sobie tytuł i autora książki czytanej dawno temu, a w głowie macie tylko kolor okładki i jakiś strzęp fabuły? Wysilacie pamięć, przeglądacie półki i nic… Wtedy warto sięgnąć do pamięci zbiorowej internautów na portalach, forach czy blogach. Zupełnie niespodziewanie dla mnie bardzo wiele takich pytań pada pod listą powieści młodzieżowych z czasów PRL-u. Odpowiadam w miarę możliwości, wiele zagadek rozwiązali też komentatorzy, ale część pytań wciąż wisi bez odpowiedzi, czasami nawet od dawna. I dlatego uruchamiam biuro książek zagubionych. Przeczytajcie cytaty z komentarzy – może akurat pamiętacie, o jaką książkę chodzi?

Czytaj dalej

Zbrodnia to niesłychana (Anna Starobiniec, „Wilcza nora”)

Zwierzęcy detektywi nie są rzadkością w literaturze dla dzieci, by wspomnieć Kajetana Chrumpsa czy Joachima Lisa, godnych następców Sherlocka Holmesa i Herkulesa Poirot, samotników za pomocą logicznego rozumowania rozgryzających kryminalne zagadki. Nie przypominam sobie jednak, by ktoś pokusił się o stworzenie dla dzieci kryminału o zwierzęcych policjantach, którzy prowadzą śledztwo według zasad znanych dorosłym czytelnikom Aleksandry Marininy czy Wojciecha Chmielarza.

Czytaj dalej