Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Korona miss i szkielet w kufrze (Fannie Flagg, „Wciąż o tobie śnię”)

Posted on 21 stycznia 20113 lutego 2017 by Piotr (zacofany.w.lekturze)
 

Twórczość Fannie Flagg kocham miłością wielką i wierną odkąd milion lat temu w wiosenny dzień wyszedłem z kina pod ogromnym wrażeniem „Smażonych zielonych pomidorów”. Film do dziś należy do moich ulubionych, a książka mnie nie zawiodła: ten sam nastrój, ciepło, humor, chwytający za serce bohaterowie. Czytałem lepsze i gorsze książki Flagg, ale zawsze odnajdywałem w nich te same cechy, gdyż nie jest to autorka, która rezygnuje ze swojego charakterystycznego stylu (i na szczęście, tacy pisarze też są potrzebni. Może nawet nie „też”, ale „przede wszystkim”).

Właściwie o „Wciąż o tobie śnię” można napisać to samo: że nastrój, że ciepło, że humor. Akcja jak zwykle rozgrywa się na amerykańskim Południu, gdzie Maggie, była miss Alabamy, obecnie agentka handlu nieruchomościami, chce wreszcie uwolnić się od tego, co krępowało ją przez lata: od konieczności bycia miłą dla wszystkich, od lęku przed podejmowaniem decyzji i przed przyszłością. Maggie wciąż na nowo przeżywa te wydarzenia ze swego życia, które uważa za klęski. Nie została miss Ameryki, odrzuciła kochającego ją mężczyznę, wdała się w romans z żonatym facetem, nie zrobiła oszałamiającego kariery. W końcu przyjęła propozycję pracy w agencji sprzedaży nieruchomości należącej do Hazel Whisenknott, energicznej i pełnej niesamowitych pomysłów kobiety mierzącej zaledwie metr wzrostu. To Hazel dostrzegła potencjał piękności z Południa i zrobiła z niej specjalistkę od sprzedaży luksusowych rezydencji. Ona też swoim entuzjazmem i radością życia pomagała jej pokonywać własne ograniczenia, rozwiewała wątpliwości i smutki. Kiedy jej zabrakło, od razu wszystko zaczęło iść gorzej. Stworzonej przez Hazel agencji zaczęła coraz bardziej zagrażać przebiegła i bezwzględna konkurentka Babs Bingington, która znała wiele brudnych sztuczek i wykorzystywała je na każdym kroku. Zniechęcona Maggie podejmuje pewną brzemienną w skutki decyzję, która ostatecznie doprowadzi ją całkowitej zmiany podejścia do życia.

W starciach z Babs Maggie wspierają przyjaciółki i współpracowniczki, kobiety zupełnie inne pod każdym względem, a przez to doskonale ją uzupełniające. Każda ma własną historię, którą poznajemy krok po kroku, gdyż fabuła rozwija się co prawda liniowo, ale w kluczowych momentach autorka cofa się do czasów, gdy doszło do czegoś, co zmieniło życie i poglądy bohaterek, co wpłynęło na ich dalsze losy. Retrospektywy pokazują nam też historię Birmingham, miasta, w którym rozgrywa się akcja, i ludzi związanych z nim w przeszłości. Dzieje jednego z miejscowych magnatów finansowych kryją w sobie zagadkę, na której trop Maggie i jej przyjaciółka Brenda wpadły w zaskakujących okolicznościach, gdy na strychu przeznaczonej na sprzedaż rezydencji znalazły szkielet ukryty w kufrze z ubraniami.

Celowo staram się nie zagłębiać w szczegóły, gdyż z pewnością ujawniłbym za dużo. Na pociechę dorzucę, że szczęśliwe zakończenie jest gwarantowane, aczkolwiek rozwiązanie problemów bohaterek pojawia się deus ex machina. Nie wymagajmy jednak za dużo. W świecie Fannie Flagg dobro musi zostać nagrodzone, zło ukarane, a czytelnik ma zamknąć książkę z poczuciem satysfakcji i lekkim sercem. Bo przecież w gruncie rzeczy świat to bardzo przyjemne miejsce.

PS. Może ktoś mnie oświeci i wyzwoli od poczucia, że popadam w paranoję. Mam wrażenie, że w wersji kinowej „Smażonych” była scena, w której turyści kupują miód od staruszki, zapewne od Idgie, słoiczek miodu znajduje się też na grobie Ruth. W wersji DVD tego nie ma – przyśniło mi się, czy ktoś jednak okroił film?

Fannie Flagg, Wciąż o tobie śnię, tłum. Wojciech Szypuła, Nowa Proza 2010.

9 thoughts on “Korona miss i szkielet w kufrze (Fannie Flagg, „Wciąż o tobie śnię”)”

  1. ksiazkowo pisze:
    21 stycznia 2011 o 08:05

    Lubię Twoje recenzje :)

    A książki Fannie Flagg „kocham miłością wielką i wierną” odkąd przeczytałam „Smażone zielone pomidory” :D A potem obejrzałam film. Kolejne książki mnie w tej miłości tylko utwierdzały, chociaż faktycznie, są bardzo różne.

    A kocham jej książki za tą „niedzisiejszość”, za mądrość, optymizm i to wiecznie dobre, ale nie głupkowate zakończenie. Jej książki są zresztą mądre, w subtelny i teoretycznie lekki sposób mówią o rzeczach ważnych i niekoniecznie łatwych.

    Odpowiedz
  2. zacofany.w.lekturze pisze:
    21 stycznia 2011 o 08:53

    Towanda rządzi, niezmiennie mnie bawi ten fragment „Pomidorów”:)

    Odpowiedz
  3. Iza pisze:
    21 stycznia 2011 o 13:45

    W kwestii problemów bookfy- odblokuj anonimowe komentarze w ustawieniach. Ustawienia domyślne są takie, że człowiek spoza bloggera, bądź nie posiadający open ID, nie może zostawić komentarza.

    Odpowiedz
  4. zacofany.w.lekturze pisze:
    21 stycznia 2011 o 13:52

    Właśnie przejrzałem ustawienia, już powinno być OK:). Jeszcze tylko sprawdzę, jak wyglądają notki z danymi o książce na froncie, bo faktycznie nie pomyślałem, że trzeba gonić na koniec, żeby sprawdzić, o czym się czyta. I na dodatek nikt mi nie wytknął wcześniej:P

    Odpowiedz
  5. kasandra_85 pisze:
    23 stycznia 2011 o 18:13

    Mam tę książkę w planach, ale pewnie przeczytam ją w drugiej połowie roku ;) Niestey ciągle rosną stosy książek „do przeczytania” a czasu jakby coraz mniej ;) Tak czy inaczej świetna recenzja :) Pozdrawiam!

    Odpowiedz
  6. Lena pisze:
    14 stycznia 2014 o 20:07

    „Smażone zielone pomidory” uwielbiam :) Film również jest świetny choć go dawno temu w telewizji oglądałam, zdecydowanie jestem pewna, że jest tam scena z turystami kupującymi miód od Idgie. Dziwne, co miałoby na celu obcięcie tej sceny?

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      14 stycznia 2014 o 20:09

      Czyli jednak mi się nie śniło :) Pojęcia nie mam po co by to wycinano, bo to w końcu finałowa scena, ale tanie wydanie DVD jej nie zawiera, niestety.

      Odpowiedz
  7. Mama w Dużym Domu pisze:
    7 stycznia 2015 o 18:48

    Fannie Flagg nie da się nie kochać. A co do filmu, to w wiele ulubionych filmów w wersji dvd jest oskalpowanych, niestety; Pomidory są jednym z nich. (Westchnienie)

    Odpowiedz
    1. visage zacofany.w.lekturze pisze:
      7 stycznia 2015 o 19:07

      Ech. tak podejrzewałem. Szkoda :(

      Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT