Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Ufać sile swych komentarzy

Posted on 7 stycznia 20113 lutego 2017 by Piotr (zacofany.w.lekturze)
Obiecałem w komentarzu pod poprzednią notatką zamieścić cytat z informacją, która mogłaby być dla amerykańskiego edytora dzieł Twaina drogowskazem, jak postępować z nieprawomyślnymi tekstami. Pamięć mnie nieco zawiodła i cytat brzmi troszkę inaczej, niż mi się wydawało, ale mimo to można z niego zaczerpnąć inspirację:
Snułem się po Nowym Świecie i patrzyłem w wystawy księgarń. Przyznać trzeba, że komuniści wydają dużo, pięknie i tanio. Mówi się, że fałszują klasyków i dlatego mogą wydać każdego, każdy dynamit myśli i idei. Kto to może sprawdzić? Jak skontrolować, co zrobili z Faustem, Montaigne’em, Diderotem, Wolterem, Prusem i Świętochowskim? Nie jestem zresztą pewien, czy to im się opłaca, na ogół ufają sile swych komentarzy, przedmów, przypisów, interpretacji.
Tak więc, panie redaktorze z Alabamy, może by tak walnąć przedmówkę albo przypisik zamiast od razu brutalnie ingerować?
PS. Cytat pochodzi z „Dziennika 1954” Leopolda Tyrmanda, gorąco polecam tym, którzy nie znają.

8 thoughts on “Ufać sile swych komentarzy”

  1. ksiazkowo pisze:
    7 stycznia 2011 o 20:37

    Tiaaa…

    A co do „Dziennika 1954” to mam w planach. W ogóle mam w planach więcej Tyrmanda, bo „Zły” przypadł mi do gustu. Tylko kiedy???

    Odpowiedz
  2. zacofany.w.lekturze pisze:
    7 stycznia 2011 o 20:48

    Odpowiem prowokacyjnie: w czasie zaoszczędzonym na lekturze drugorzędnych bestsellerów, które mają niebotyczny budżet reklamowy, dzięki czemu wmawia się nam, że będziemy obcować z Dziełem, podczas gdy mamy do czynienia co najwyżej z miedzią brzęczącą albo cymbałem brzmiącym:) Moje hasło: „Najpierw Balzac, potem Zafón” i tego się będę trzymał:D.

    Odpowiedz
  3. ksiazkowo pisze:
    7 stycznia 2011 o 20:55

    :D Wiedziałam! Trochę się znamy, co nie? ;p

    Pisanie recenzji dla wydawnictw nie będzie trwało wiecznie, a przynajmniej jakoś mam takie wrażenie ;) I o ile już od jakiegoś czasu powolutku nadrabiam zaległości w Dziełach, to potem planuję robić to szybciej.

    A z „Dziennikiem…” jest jeszcze problem praktyczny – nie mam :p Ciekawe swoją drogą, co oprócz „Złego” mają w bibliotece, hm…

    Odpowiedz
  4. zacofany.w.lekturze pisze:
    7 stycznia 2011 o 21:13

    Nie wypominam Ci tego, co czytasz „dla chleba”. Wskazuję tylko, że nic nam samym nie ubędzie, jeśli nie przeczytamy „Wczesnej pory deszczowej w Prowansji”, natomiast lektura „Wszystkiego dla pań” Zoli dostarczy nam przedniej rozrywki i pokaże, jak powinno się pisać powieści:). A „Dziennikiem” służę, aczkolwiek wydanie mam marniutkie.

    Odpowiedz
  5. ksiazkowo pisze:
    7 stycznia 2011 o 22:36

    Ja się z Twoim zdaniem zgadzam generalnie. W praktyce jednak na razie jest to awykonalne by czytać li i jedynie dzieła cudne i ważne. Ale dobrze już jest, że udaje mi się nimi przeplatać listę – co kilka książek innych.
    Ale swoją drogą, to i w książkach pozostałych właśnie trafiłam na masę cudownej lektury, która była na dodatek przyzwoicie napisana. Nadzieja więc jest, że i część młodszego pokolenia pisarzy uratuje honor literatury w ogóle :D

    O pożyczkę poproszę tylko jeżeli nie znajdę na półce w bibliotece/u znajomych lub tanio na Allegro.

    Odpowiedz
  6. zacofany.w.lekturze pisze:
    7 stycznia 2011 o 22:42

    Nie wątpię w młodsze pokolenie pisarzy, wątpię w dużą część publiczności.

    Odpowiedz
  7. Iza pisze:
    17 stycznia 2011 o 10:42

    Dziennik 1954 nawet kiedyś zaliczyłam, ale , jako, że odznaczam sie katastrofalna pamięcią do lektur, już nie pamiętam kawałka o fałszowaniu klasyków. Co moze być znakiem, że warto wygrzebać tę ksiażkę ze strychu i przeczytać jeszcze raz.
    Komentarze z czasów komuny to oddzielna historia, lubię sobie je czasem przejrzeć, zwłaszcza ciekawie brzmia teraz komentarze antyniemieckie- dziś nie do pomyślenia i skrajnie niepoprawne politycznie.

    Odpowiedz
  8. zacofany.w.lekturze pisze:
    17 stycznia 2011 o 10:45

    Ja wolę te komentarze o nędzy chłopa pańszczyźnianego i ucisku oraz ciemnocie :)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT