Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Piekło i demony

Posted on 18 kwietnia 20115 stycznia 2015 by Piotr (zacofany.w.lekturze)
Zupełnym przypadkiem (no dobra, czatowałem na to od rana) wzrok padł mi na licznik odwiedzin, a na nim:
Prawda, jaka okrąglutka liczba? Zaraz mi się przypomniał stary kawałek Iron Maiden. Od przodu „The Number of the Beast”, na wspak „The Number of the Beast” i jeszcze nawet jedna szóstka zostaje dla jakiegoś pomniejszego demona (książkowego, rzecz jasna). W zasadzie powinienem zorganizować czarną mszę i podać czarną polewkę, ale mam apetyt na ruskie pierogi. A czarna może być kawa. Częstujcie się!

29 thoughts on “Piekło i demony”

  1. ksiazkowo pisze:
    18 kwietnia 2011 o 10:45

    Kongratulejszyn ju dewil :P

    No, i to mi się podoba. Oby niedługo było 66666 :D

    Odpowiedz
  2. zacofany.w.lekturze pisze:
    18 kwietnia 2011 o 10:47

    Sękju:) Przy 66666 podam kaszankę i czarną fasolę:D

    Odpowiedz
  3. http://pisanyinaczej.blogspot.com/ pisze:
    18 kwietnia 2011 o 11:10

    Strach się bać…smacznego…:-)

    Odpowiedz
  4. zacofany.w.lekturze pisze:
    18 kwietnia 2011 o 11:12

    Nie ma się czego bać, wszystko świeże i smaczne:P

    Odpowiedz
  5. maiooffka pisze:
    18 kwietnia 2011 o 12:11

    Nastrój świąteczny dopisuje jak widzę ;)

    Skoro pierogi, to tak po staropolsku, jakiś barszcz na popitkę powinien być, a nie taki wynalazek czarci!

    PS. Wiosną, dla dobra ogółu, lansuje się sałatę z kroplą wody, a nie takie rzeczy! Sezon bikini się zbliża… :P

    Odpowiedz
  6. zacofany.w.lekturze pisze:
    18 kwietnia 2011 o 12:13

    Mnie bikini nie obowiązuje, to sobie zawinszowałem pierogi:)

    Odpowiedz
  7. maiooffka pisze:
    18 kwietnia 2011 o 12:38

    „Mnie”, „ja”, „moje” – nieładnie tak ;)

    Zobaczysz, zachwianie moralem dietetycznym 'większej połowy’ społeczeństwa dopadnie Twe sumienie w najmniej spodziewanym momencie. Na przykład na plaży ;P

    Odpowiedz
  8. zacofany.w.lekturze pisze:
    18 kwietnia 2011 o 12:39

    Wsadzę nos w książkę i nie będę zezował na boki:)

    Odpowiedz
  9. ksiazkowo pisze:
    18 kwietnia 2011 o 12:48

    Ty nie masz na boki zezować, tylko wpatrywać się w jedną osobniczkę ;) A ta akurat bikini może nosić zawsze i wszędzie, bo jej chyba nawet tort z kilogramem czekolady nie zaszkodzi :D

    Odpowiedz
  10. the_book pisze:
    18 kwietnia 2011 o 13:17

    Gratuluję i smacznego życzę :-) A święto zacne całkiem zacne, godne pierogów.

    Odpowiedz
  11. ksiazkowiec pisze:
    18 kwietnia 2011 o 14:19

    Serca nie masz. Człek z pracy wraca ledwie żyw, a tu dania wirtualne. A tak na marginesie – co ci faceci mają takiego, że kobity walą drzwiami i oknami i nabijają ten licznik?

    Odpowiedz
  12. zacofany.w.lekturze pisze:
    18 kwietnia 2011 o 16:28

    @Książkowo: z tym polegiwaniem na plaży to czysta teoria. Młodsze dziecię nauczyło się chodzić i leciałoby w jedną stronę, a Starsze rwało w drugą:) A małżonka Ci serdecznie dziękuje za komplement:D
    @The_Book: Pierogi najlepiej smakują przy święcie, jak żadnego nie ma, to mus wymyślić:)
    @Książkowiec: Licznik nie pokazuje, czy to same kobity walą:P Mam nadzieję, że czasem się trafi i jakiś facet dla równowagi:)

    Odpowiedz
  13. Lirael pisze:
    18 kwietnia 2011 o 17:30

    Powinno wyskakiwać jakieś okienko z ostrzeżeniem, że wejście tu dzisiaj grozi atakiem ślinotoku! :)
    Pierożki! Moje ulubione w dodatku! :P
    Ciekawe, kto to był ten 6666. Powinien dostać nagrodę w postaci zawartości talerza. Talerz też, bo jest śliczny. Postuluję komisyjną kontrolę numerów IP i wyłonienie laureata. :)

    Wielkie gratulacje z powodu tylu wejść na przestrzeni tylko czterech miesięcy, co autor skromnie przemilczał.
    A filiżanka na zdjęciu? Blog „Zacofany w lekturze” jest jak dobra kawa. Pysznie smakuje, wyostrza czytelnicze zmysły i uzależnia! :)

    P.S.
    Ładnie! Czyta się „Wyspę kanibali” zagryzając ruskimi! :D

    Odpowiedz
  14. Dabarai pisze:
    18 kwietnia 2011 o 18:43

    Mniam mniam mniam. U mnie dziś szparagi z kurczakeim i makaronem…

    Odpowiedz
  15. zacofany.w.lekturze pisze:
    18 kwietnia 2011 o 18:43

    @Lirael: Takie polewanie miodem mojego i tak dość rozdętego ego grozi mi losem Smoka spod Wawelu. Się rozpęknę po prostu:) Dziękuję Ci bardzo, rozpłynąłem się jak – nie przymierzając – te pierożki:)
    Tylko „Wyspa kanibali” nie jest niestety lekturą dobrze wpływającą na apetyt. Smutna i przerażająca książka, napiszę o niej wkrótce.

    Odpowiedz
  16. zacofany.w.lekturze pisze:
    18 kwietnia 2011 o 18:44

    @Dabarai: No i czymże są skromne ruskie wobec szparagów?

    Odpowiedz
  17. Lirael pisze:
    18 kwietnia 2011 o 19:16

    Ja niczym nie polewam, tylko stwierdzam fakty (vide: archiwum).
    Stan aktualny licznika: 6804. Jak tak dalej pójdzie, uroczystych obchodów 666666 spodziewać się można lada moment. :)

    Odpowiedz
  18. zacofany.w.lekturze pisze:
    18 kwietnia 2011 o 19:20

    Nie szalejcie, Drodzy Czytelnicy, bo od iluś tam milionów wejść dziennie trzeba wykupić licencję na Google Analytics:P No ale puchnę z dumy, więc proszę mnie czasem nakłuć szpileczką:)
    PS. Mam ochotę urządzać takie blogowe wyżerki częściej, odnoszę wrażenie, że czytelnicy polubiliby je bardziej niż recenzje:D

    Odpowiedz
  19. Lirael pisze:
    19 kwietnia 2011 o 04:42

    W obawie przed licencją jakieś limity trzeba by wprowadzić, np. talony albo karty abonamentowe. :)

    P.S.
    W pierwszej chwili sądziłam, że „Wyspa kanibali” to powieść przygodowa, ale widzę,że niekoniecznie. Ponura historia. :(

    Odpowiedz
  20. zacofany.w.lekturze pisze:
    19 kwietnia 2011 o 07:23

    Jak zacznę się zbliżać do niebezpiecznej granicy, to obmyślę jakiś system reglamentacji, a chwilowo wstęp wolny dla wszystkich:)
    PS. Też bym chyba wolał, żeby „Wyspa” była przygodowa.

    Odpowiedz
  21. Iza pisze:
    20 kwietnia 2011 o 13:47

    Zacofany-
    czytelnicy całkiem lubią takie wyżerki, stosiki i inne social events:).
    W okresach braku weny do pisania/czytania można na takich postach pojechać, i to dość daleko:).

    Odpowiedz
  22. zacofany.w.lekturze pisze:
    20 kwietnia 2011 o 19:13

    @Iza: zauważyłem, a ja nie lubię tak stadnie występować, więc stosiki odpadają, a jak chciałem zaprezentować nowe regały, to akurat szalały regałowe striptisy i znów bym wyszedł na jakiegoś wtórnego naśladowcę:P Ale wyżerki mogę wprowadzić, oglądalność jest zastraszająco wysoka:) Może w ogóle się na kulinaria przerzucić, hmmm… Albo raz na miesiąc jakąś imprezkę z tańcami urządzać. Pomyślę o tym jutro:D

    Odpowiedz
  23. Iza pisze:
    21 kwietnia 2011 o 13:04

    Najwięcej wejść mają żarcie i szafiarstwo.
    W miesiące parzyste możesz prezentować pierogi, a w nieparzyste jakąś vintage stylizację w puszczańskich klimatach.

    Odpowiedz
  24. zacofany.w.lekturze pisze:
    21 kwietnia 2011 o 13:11

    Dlaczego vintage? Uważasz, że jak duch i że jak w puszczy, na dodatek zacofany, to się nie zna na najnowszych trendach?:P

    Odpowiedz
  25. Dabarai pisze:
    22 kwietnia 2011 o 13:59

    Kocham szparagi angielskie, pożeram je nałogowo, ale tylko w sezonie… A pierogi ruskie można na okrągło…!

    Ps. Vintage lepiej chodzi.

    Odpowiedz
  26. zacofany.w.lekturze pisze:
    22 kwietnia 2011 o 19:01

    @Dabarai: może ruskie ze szparagami?:P

    Odpowiedz
  27. Dabarai pisze:
    25 kwietnia 2011 o 21:58

    Mmmmmm…. Ze skwarkami… Jeju…

    Odpowiedz
  28. bookfa pisze:
    26 kwietnia 2011 o 21:32

    Spoznione gratulacje!
    Choc ten przecinek sugeruje, ze zajrzalo do Ciebie niecale siedem osob ;D ;D

    Odpowiedz
  29. zacofany.w.lekturze pisze:
    27 kwietnia 2011 o 04:33

    @Bookfa: Dzięki:) Przecinek taki bardziej amerykański, że niby jest światowo i po zagranicznemu:)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT