Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Zaopatrzony przez Mikołajów

Posted on 29 grudnia 20115 stycznia 2015 by Piotr (zacofany.w.lekturze)
Rozdawanie wśród Mikołajów listy życzeń daje znakomite wyniki. Odpadają wymówki typu „Nie mam pomysłu” albo „Bałem się, że to już masz”. Wszystko jasno wypisane, każdy chętny Mikołaj dostaje inny zestaw, a po rozpakowaniu paczek można się do woli napawać, kartkować i układać w malownicze stosy. Oraz chwalić się na blogu, co też zamierzam uczynić.
Mikołajów było pięcioro i tyleż delicji podrzucili pod choinkę.
Najbardziej imponująco wygląda biografia Zofii Nałkowskiej pióra Hanny Kirchner, edytorki dzienników pisarki, które nieustająco prezentujemy w  „Płaszczu zabójcy”.
Kończący się rok był rokiem Marii Skłodowskiej-Curie, co odnotowałem i recenzjami z dwóch książek (chociaż w planach było jeszcze kilka), i prezentacją zapisków i listów uczonej. Ukazało się też kilka ciekawych książek, w tym wybór korespondencji Marii z córkami, który zamierzam ze smakiem przeczytać, porównując go z wydanymi wcześniej listami Marii i Ireny.
„Farby wodne” Lidii Ostałowskiej zbierają znakomite recenzje, między innymi u The_book.  Bolesny i trudny temat Holokaustu poruszam często,  nie może więc zabraknąć i tego reportażu.
Twórczość Marcina Szczygielskiego lubię od dawna i z przyjemnością obserwuję jego rozwój jako pisarza. „Poczet królowych polskich” zapowiada się interesująco, gdyż jest to (jak pisze wydawca) saga trzech pokoleń bohaterek albo też powieść z kluczem.
„Matka Wszystkich Lalek” to najnowsza powieść Moniki Szwai, którą darzę wielką sympatią pomimo wielu zastrzeżeń do jej ostatnich książek. Być może autorka mnie zaskoczy i wróci do dawnego poziomu.
Mikołajów było pięcioro, książek jest sześć – no ale nawet anioł nie oparłby się pokusie zakupu „Wichrów Diuny”, kolejnego po „Paulu z Diuny”  interquela do klasycznego cyklu Franka Herberta, za cenę stanowiącą ułamek okładkowej.
Tym samym kolejne tomy dołączają do gigantycznej kolejki, chociaż jest szansa, że przynajmniej część z nich doczeka się przeczytania poza kolejnością, o czym niewątpliwie doniosę.

46 thoughts on “Zaopatrzony przez Mikołajów”

  1. ksiazkowo pisze:
    29 grudnia 2011 o 15:09

    Ale fajne prezenty od tych Mikołajów zgarnięte zostały, no no… Jak nie dorwę tej książki w ciągu kilku miesięcy w bibliotece, to zgłoszę się po pożyczkę tych „Farb wodnych”, cooo? :D

    Odpowiedz
  2. Karolina pisze:
    29 grudnia 2011 o 15:13

    Dobry Mikołaj nie jest zły :-) A taki, który przynosi biografię Nałkowskiej i „Farby wodne” to nawet rewelacyjny jest :-)

    Odpowiedz
  3. zacofany.w.lekturze pisze:
    29 grudnia 2011 o 15:21

    Mikołajów sobie trzeba umieć wychować, albo do końca życia będzie się dostawać skarpetki i gustowne piżamki:P
    @Książkowo: nie ma sprawy, jeśli tylko sam do tego czasu przeczytam:)

    @Karolina: nie byli najgorsi w tym roku:D

    Odpowiedz
  4. ksiazkowiec pisze:
    29 grudnia 2011 o 15:31

    Super wyszkolone te Mikołaje. Za rok swoje będę musiała wysłać na ten sam kurs. Miłej lektury w nowym roku:)

    Odpowiedz
  5. zacofany.w.lekturze pisze:
    29 grudnia 2011 o 15:33

    Książkowcu: gdyby Mikołaje były oporne, to służę poradami wychowawczymi:D Dziękuję za życzenia i oczywiście nawzajem:)

    Odpowiedz
  6. Stayrude pisze:
    29 grudnia 2011 o 15:37

    Mikołaje godne pozazroszczenia:) Gratuluję takich Mikołajów i przyjemnej lektury życzę.

    Pozdrawiam

    Odpowiedz
  7. Lirael pisze:
    29 grudnia 2011 o 15:54

    Gratuluję świetnych upominków.
    Właśnie stwierdziłam, że Nałkowska na okładkowym zdjęciu przypomina Curtisa w „Pół żartem, pół serio”. :)
    Cieszę się bardzo, że mam „Farby wodne” i biografię Nałkowskiej.
    A przyszłoroczne szkolenie dla Mikołajów bardzo wskazane. :)

    Odpowiedz
  8. ksiazkowo pisze:
    29 grudnia 2011 o 16:09

    Jakby co – poczekam, jakby się nie spieszy ;)

    Odpowiedz
  9. zacofany.w.lekturze pisze:
    29 grudnia 2011 o 16:11

    Dziękuję za gratulacje:) Swoją drogą, zdjęcie Nałkowskiej na okładkę wybrali najbrzydsze jakie było:P

    Odpowiedz
  10. guciamal pisze:
    29 grudnia 2011 o 16:28

    Mnie się także zdjęcie Nałkowskiej skojarzyło z Pół żartem…Ja polowałam na książkę Geniusz i obsesja o Skłodowskiej, ale jak tylko wkładałam do koszyka była niedostępna :(. Ciekawa jestem recenzji (wrażeń z lektury) listów.

    Odpowiedz
  11. zacofany.w.lekturze pisze:
    29 grudnia 2011 o 16:48

    Guciamal: moim zdaniem miałaś dużo szczęścia, że Geniusz był niedostępny, bo to chała straszna i na dodatek koszmarnie tłumaczona:) Lepiej zainwestować w jakąś inną książkę o Marii.

    Odpowiedz
  12. Kasiek pisze:
    29 grudnia 2011 o 16:50

    świetny pomysł takowa lista… bo moi oporni okrutnie…

    Odpowiedz
  13. patrycja pisze:
    29 grudnia 2011 o 17:31

    Wspaniałości! Marzę o Nałkowskiej i „Listach” pań Curie.

    Odpowiedz
  14. Nyx pisze:
    29 grudnia 2011 o 19:44

    Przyznaj się, że te listy rozdałeś specjalnie, żeby uprzykrzyć życie Mikołajom! Nie no, żartuję oczywiście ;) To bardzo dobry pomysł, bo wilk jest syty i owca cała. Co prawda ja bym wolała książki-niespodzianki. Żeby tacy Mikołajowie się wysilili, weszli na moje Lubimyczytac i sprawdzili półkę „Chcę przeczytać”. No ale oni o istnieniu lubimyczytac nie wiedzą… Co prawda nie mam na co narzekać, bo w tamtym roku dostałam dwie wspaniałe książki Schmitta, których jeszcze nie miałam, bo Mikołajowie przyszli podejrzeć moje półki i wiedzieli o mojej miłości do tego pisarza ;)

    Odpowiedz
  15. zacofany.w.lekturze pisze:
    29 grudnia 2011 o 20:26

    Nyx: gdybym miał liczyć na inicjatywę Mikołajów, to bym się skarpetek doczekał. To już wolę nie mieć niespodzianki:P

    Odpowiedz
  16. guciamal pisze:
    29 grudnia 2011 o 21:20

    A to wielkie dzięki za ostrzeżenie. A recenzje wydawały mi się takie pochlebne. Jak to się można naciąć :(

    Odpowiedz
  17. Miravelle pisze:
    29 grudnia 2011 o 21:30

    Nie znam żadnych z książek,tak więc czekam na recenzje;)

    Odpowiedz
  18. zacofany.w.lekturze pisze:
    29 grudnia 2011 o 22:06

    Guciamal: zawsze do usług:P Nie podobało mi się robienie psychoanalizy mojej ulubionej bohaterce, i to psychoanalizy na poziomie dość wulgarnym:P

    Miravelle: na pewno wkrótce jakaś będzie.

    Odpowiedz
  19. Beata pisze:
    29 grudnia 2011 o 22:08

    Spośród zaprezentowanych prezentów najbardziej interesujące są dla mnie dwie: biografia Nałkowskiej i listy Marii Skłodowskiej-Curie do córek. Co do naszej noblistki – ostatnio w jednym z tygodników przeczytałam taką ciekawostkę, że Japończycy biografię Marii napisaną przez jej córkę Ewę umieścili na liście obowiązkowych lektur szkolnych:)

    Odpowiedz
  20. zacofany.w.lekturze pisze:
    29 grudnia 2011 o 22:14

    U nas lata temu książka Ewy Curie też była na liście lektur, chociaż raczej uzupełniających. Natomiast co do popularności Skłodowskiej na Dalekim Wschodzie, to zawsze mi się podobało to, że jej portret zawisł w jakiejś buddyjskiej chyba świątyni wśród dobroczyńców ludzkości:)

    Odpowiedz
  21. czytanki.anki pisze:
    30 grudnia 2011 o 09:30

    Nieźle, nieźle.
    Przy okazji – za co lubisz Szwaję? Pytanie bez podtekstów, autorkę znam tylko ze słyszenia i zawsze mi się wydawało, że to ta sama półka co Grochola. Będę wdzięczna za oświecenie;)

    Odpowiedz
  22. zacofany.w.lekturze pisze:
    30 grudnia 2011 o 09:43

    Aniu: niegdyś za dużą bezpretensjonalność, poczucie humoru i sprawne fabuły obyczajowo-romansowe. Od jakiegoś czasu niestety fabuły są mniej sprawne, co mnie denerwuje, humor też się zrobił mniej świeży. Grochola ma chyba mniej potoczysty styl i jednak jest mniej zabawna, w każdym razie Judyta mnie wpieniała strasznie. A Szwaja ze swoich bohaterek nie robi konkursowych idiotek a la Brydżet Dżons:)

    Odpowiedz
  23. czytanki.anki pisze:
    30 grudnia 2011 o 09:45

    Aha, teraz pojmuję. Co zatem polecasz z dawnych książek autorki?

    Odpowiedz
  24. zacofany.w.lekturze pisze:
    30 grudnia 2011 o 09:47

    Nieśmiertelne pytanie, a potem wszystko będzie na mnie:)) Uwielbiam Artystkę wędrowną, ale ona jest do pewnego stopnia powiązana z Zapiskami stanu poważnego. Dorzucę Jestem nudziarą i Stateczną i postrzeloną. A po lekturze proszę nie strzelać do pianisty:D

    Odpowiedz
  25. czytanki.anki pisze:
    30 grudnia 2011 o 09:49

    Rozejrzę się. Na szczęście to nie są grube tomiszcza, więc w najgorszym wypadku (którego nie dopuszczam;)) i tak nie będzie wielkiej straty czasu;) Dzięki;)

    Odpowiedz
  26. zacofany.w.lekturze pisze:
    30 grudnia 2011 o 09:53

    Proszę uprzejmie:) Muszę gdzieś wywiesić taki transparent: Autor bloga nie ponosi odpowiedzialności za wrażenia czytelników z polecanych przez niego książek:P

    Odpowiedz
  27. B. pisze:
    30 grudnia 2011 o 09:53

    Prezenty imponujące, ale też jestem ciekawa tej Szwai. Czytałam jej dwie książki i byłam rozczarowana i poirytowana. Może powinnam sięgnąć po inne tytuły :)

    Odpowiedz
  28. zacofany.w.lekturze pisze:
    30 grudnia 2011 o 09:59

    B.: a co czytałaś?

    Odpowiedz
  29. B. pisze:
    30 grudnia 2011 o 10:27

    Zacofany w lekturze:
    „Stateczna i postrzelona” i „Dom na klifie”

    Odpowiedz
  30. zacofany.w.lekturze pisze:
    30 grudnia 2011 o 10:29

    A co cię irytowało? Bo akurat obie są moim zdaniem ok, Dom na klifie z tych trochę słabszych.

    Odpowiedz
  31. B. pisze:
    30 grudnia 2011 o 10:37

    Hm, trudne pytanie, bo książki czytałam już dawno. Najpierw czytałam „Stateczną i postrzeloną”. Trochę naciągana historia, ale jeszcze do zniesienia. Przy „Domu” irytowałam się tym, że autorka niczym mnie nie zaskakuje, stosuje te same koncepty (choć nie jestem w stanie tego udowodnić).
    Być może moją winą było to, że obie książki czytałam jedna po drugiej. Może trzeba było zrobić sobie przerwę?

    Odpowiedz
  32. zacofany.w.lekturze pisze:
    30 grudnia 2011 o 10:43

    He he:) Błędem, moim zdaniem, było założenie, że autorka zmieni koncepcję i Cię zaskoczy:) To nie ten typ literatury, albo kupujesz jej koncepty, albo rzucasz książką o ścianę z irytacji:) Mnie Szwaja bawi, więc jestem gotów wiele jej wybaczyć, bo książka, która mnie rozśmiesza to ostatnio rzadkość. Poza tym obyczajowo-romansowe historie z happy endem muszą być trochę naciągane i na to trzeba brać poprawkę:)

    Odpowiedz
  33. B. pisze:
    30 grudnia 2011 o 10:51

    Niby prawda. Pamiętam jednak czasy, gdy zaczytywałam się w dawnej Chmielewskiej: skończyłam czytać jedną, brałam drugą i świetnie się bawiłam.
    Mam świadomość, że czytanie takiej literatury niesie ze sobą zgodę czytelnika na pewną koncepcję, ale – mimo wszystko – chcę się dobrze bawić, a nie czytać „to samo”, tyle że w innej okładce. Trochę szkoda czasu, w obliczu stosów książek, które czekają na przeczytanie :)

    Odpowiedz
  34. zacofany.w.lekturze pisze:
    30 grudnia 2011 o 10:54

    No ale jednak Chmielewska to nieco inny rodzaj, w końcu nie opowiadała romansowych historii z komplikacjami, w każdym razie nie przede wszystkim:P Na szczęście nie ma przymusu czytania autorów, którzy nas nie bawią i możemy w pełni z tej swobody korzystać:D

    Odpowiedz
  35. B. pisze:
    30 grudnia 2011 o 11:11

    To nokaut :)

    Odpowiedz
  36. zacofany.w.lekturze pisze:
    30 grudnia 2011 o 11:27

    Kogo znokautowałem? Mam nadzieję, że nie Ciebie:)

    Odpowiedz
  37. B. pisze:
    30 grudnia 2011 o 11:53

    Ano mnie. Leżę na deskach :D
    Ale i tak proszę o tytuły Szwai – może jeszcze do niej zajrzę :)

    Odpowiedz
  38. zacofany.w.lekturze pisze:
    30 grudnia 2011 o 12:35

    A to upraszam wybaczenia, bo nie taki był mój cel:) Tytuły podałem Ani kilka komentarzy wyżej, ale nie spodziewaj się wyjścia poza szablony:)

    Odpowiedz
  39. Dwojra pisze:
    30 grudnia 2011 o 12:53

    Gratuluję stosu, idea podrzucania Mikołajom pomysłów zawsze się sprawdza i również chętnie z niej korzystam.
    Ze stosiku najbardziej zazdroszczę biografii pani Nałkowskiej, gdyż jej twórczość wywarła na mnie ogromne wrażenie, a od jednego z opowiadań z niezwykle znanego zbiorku pod tytułem Medaliony wziął się nawet mój nick :)

    Odpowiedz
  40. B. pisze:
    30 grudnia 2011 o 15:38

    Zacofany w lekturze:
    A rzeczywiście. Komentarze napływają w tempie ekspresowym i jakoś mi umknął ten z tytułami.
    Nie spodziewam się fajerwerków, ale może chociaż jedna z tych książek uprzyjemni mi podróż do pracy :))

    Odpowiedz
  41. maiooffka pisze:
    30 grudnia 2011 o 21:37

    Na Nałkowską się czaiłam odkąd wyszły zapowiedzi, ale ta cena! Czy wydrukowali ten tom złotą czcionką albo chociaż dołożyli opony zimowe? ;) Zazdroszczę oczywiście.
    Będą stosiki? Bakcyl połknięty? :)

    Odpowiedz
  42. zacofany.w.lekturze pisze:
    31 grudnia 2011 o 10:33

    Dwojra: tak mi się Twój nick znajomy wydawał:)

    B.: na podróże do pracy idealne:)

    Maiooffka: nic nie dołożyli, nawet wkładki zdjęciowe skąpe, ale za to prawie tysiąc stron druku. Stosików nie będzie, chociaż to strzał w stopę z punktu widzenia oglądalności strony:))

    Odpowiedz
  43. maiooffka pisze:
    31 grudnia 2011 o 12:54

    Za 10 lat może w kiosku się pojawi za 1/4 ceny i ja już tam będę czekać ;P

    Z oglądalnością zdecydowanie nie masz problemów. Ale „stosiki” mogą transfer Ci wyczerpać do cna i blogspota jeszcze rozsadzić. Trzeba ostrożnie z takimi groźnymi narzędziami się obchodzić, co racja to racja ;)

    Odpowiedz
  44. zacofany.w.lekturze pisze:
    31 grudnia 2011 o 14:23

    To miłego czekania przy kiosku:) Z tym rozsadzaniem to nie przesadzaj, ale stosików nie będzie, chyba że przy specjalnych okazjach:)

    Odpowiedz
  45. jusssi pisze:
    2 stycznia 2012 o 21:09

    Z twojego stosiku czytałam tylko Poczet Królowych Polskich, dla mnie cudownie, złożona lektura :) muszę wrócić do wcześniejszych książek autora, czytałeś może?

    Tylko Szwaji nie zazdroszczę, coś mi nie podchodzi Wszystkiego dobrego w nowym roku :)

    Odpowiedz
  46. zacofany.w.lekturze pisze:
    2 stycznia 2012 o 21:32

    Oczywiście, Szczygielski należy do moich faworytów:)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT