Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Bilans pierwszoroczniaka

Posted on 5 stycznia 20125 stycznia 2015 by Piotr (zacofany.w.lekturze)

Doprawdy nie wiem, jak uczcić pierwsze urodziny. Tortów na tym blogu było już tyle, z okazji i bez okazji, że zabrakło mi pomysłów na cukiernicze arcydzieło. Poza tym nie należy popadać w sztampowość, więc tortu nie będzie. Będzie jak w podstawówce: dla każdego po cukierku.
A gdyby ktoś cukierków nie lubił, to zapraszam do koreczków. Na wystawniejsze przyjęcia nie pozwala szlachetne ubóstwo, alkoholu zaś ze względu na wczesną porę rozpoczęcia imprezy nie proponuję. 
Chciałbym natomiast podziękować wszystkim, którzy odwiedzają Zacofanego w lekturze, czytają, a czasem skomentują moje notatki – dzięki Wam ten blog żyje, a ja mam motywację do jego prowadzenia i mam nadzieję, że starczy mi jej jeszcze na jakiś czas.
Tym, którzy nie mają jeszcze dość podsumowań, kilka słów na temat ubiegłorocznego czytelnictwa – ale bez statystyk. Rok 2011 okazał się rokiem odkrywania na nowo literatury faktu, a najlepszą książką, jaką przeczytałem – i tu się chyba nikt nie zdziwi – był „Korczak. Próba biografii” Joanny Olczak-Ronikier. „Wiele jest w tej książce wątków, myśli, tropów – każdym można podążyć. Ja podążyłem tropem smutku: dojmującego i wszechobecnego”. Tak pisałem pół roku temu, a teraz powoli zaczynam dojrzewać do podążenia którymś z innych wątków i odświeżenia sobie chociaż części tej znakomitej książki. Mam też nadzieję, że Rok Korczakowski przyniesie kolejne ciekawe publikacje – jedna już jest: to „Pamiętnik Blumki” Iwony Chmielewskiej, opowieść o Starym Doktorze przeznaczona dla dzieci, piękna, mądra i poruszająca.
Kolejnym odkryciem minionego roku był reportaż Swietłany Aleksijewicz „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety”, niełatwy, poruszający, bolesny. Każdy czytelnik pewnie zwróci uwagę „na inną opowieść, inną kwestię, inny wątek – na przeplatanie się śmierci i miłości, wszechobecnego brudu i marzeń o pięknie, szarości błota i zieleni drzew”.
Colette przy pracy pod czujnym okiem Kiki.
W literaturze pięknej takich wstrząsów nie odnotowałem, chociaż wśród grona moich ulubionych autorek pojawiły się aż dwie nowe postacie. Colette – skwitowana niegdyś wzruszeniem ramion – tym razem dała się odkryć na nowo jako autorka kunsztownych, świeżych i zmysłowych powieści: przede wszystkim „Cheriego”, który „jest niczym truskawki i szampan w upalny dzień. Uderza do głowy, oszałamia bogactwem smaków, musuje bąbelkami humoru”, ale i cyklowi o Klaudynie nie można wiele zarzucić. Niemal w ostatniej chwili do Colette dołączyła Katherine Mansfield z tomem znakomitych, kameralnych opowiadań „Garden party”. Jej niewielki dorobek literacki zdecydowanie zasługuje na dokładniejsze poznanie.
Na koniec jeszcze dwa wyróżnienia: dla Marcela Pagnola  za pachnące tymiankiem i rozgrzaną ziemią wspomnienia z dzieciństwa, które zapewniły kilka godzin prawdziwego czytelniczego błogostanu, oraz dla Józefa Ignacego Kraszewskiego za to, że nie okazał się konkursowym nudziarzem i stworzył postać panny Palmiry z Wykołowiczów baronowej von Zughau, secundo voto podczaszyny bracławskiej Sierocińskiej.

56 thoughts on “Bilans pierwszoroczniaka”

  1. Bazyl pisze:
    5 stycznia 2012 o 08:28

    Wiwat!

    Odpowiedz
  2. the_book pisze:
    5 stycznia 2012 o 08:29

    Pierwsza! :)
    Najleszego, najlepszego i dwustu lat blogowania.
    Dziękować za cukierka! Pychota – musujące!
    A po Korczaka biografię niedługo zamierzam sięgnąć!
    Serdeczności :)

    Odpowiedz
  3. zacofany.w.lekturze pisze:
    5 stycznia 2012 o 08:31

    Bazyl: dzięki:)

    _The_Book: Fakt, pierwsza kobieta, to weź sobie drugiego cukierka:D A na opinię o Korczaku czekam niecierpliwie:D

    Odpowiedz
  4. the_book pisze:
    5 stycznia 2012 o 08:33

    Cholerka – jednak druga! No niech będzie!
    Pozdrawiam raz jeszcze!

    Odpowiedz
  5. Książkozaur pisze:
    5 stycznia 2012 o 08:35

    Wszystkiego najlepszego urodzinowego!
    Częstuję się cukierkiem i koreczkiem, bo nie mogę się zdecydować :)

    Odpowiedz
  6. zacofany.w.lekturze pisze:
    5 stycznia 2012 o 08:38

    The_Book: pewnie zadecydowały ułamki sekund:)

    Książkozaur: częstuj się, koreczków się dokroi:)

    Odpowiedz
  7. Bazyl pisze:
    5 stycznia 2012 o 08:43

    Jako przedstawiciel męskiego TWA pragnę zagaić i nadmienić, że uważam ten tu oto blog za najbardziej udany debiut roku. I to bez mrugania oczkiem, tylko tak serio, serio.

    Odpowiedz
  8. Zbyszekspir pisze:
    5 stycznia 2012 o 08:43

    Gratulacje i wszystkiego najlepszego! A mnie się trafiła mordoklejka, ale pisać na szczęście dalej mogę:) Mam wielką chrapkę na Korczaka, tyle, że książki nie mogę jakoś upolować, może wyjdzie w tej nowej starej serii PIW. Jestem też fanem Katherine Mansfield, wiadomo dzięki komu i czemu:) Szczerze powiem, że jestem zaskoczony, że to dopiero rok, tak dobry jest to blog:)

    Odpowiedz
  9. zacofany.w.lekturze pisze:
    5 stycznia 2012 o 08:49

    Bazylu, no ja Cię proszę bez takich, nie mogę się wzruszać w pracy:))

    Zbyszku: uważaj, mordoklejki są podstępne:) Do kiosków Korczak trafi pewnie za jakieś sześć lat, ale może polowanie uda się wcześniej:) A za miłe słowa dziękuję:)

    Odpowiedz
  10. Książkozaur pisze:
    5 stycznia 2012 o 09:04

    Ja też się zdziwiłam, że to dopiero rok, nic, tylko gratulować!

    Odpowiedz
  11. czytanki.anki pisze:
    5 stycznia 2012 o 09:05

    Jak na roczniaka nieźle raczkujesz;) Życzę dalszego rozwoju.
    Kusicie razem z Lirael Korczakiem, kusicie…

    Odpowiedz
  12. zacofany.w.lekturze pisze:
    5 stycznia 2012 o 09:09

    Ania: no to ulegnij wreszcie:D

    Odpowiedz
  13. Kasia pisze:
    5 stycznia 2012 o 09:13

    Gartulacje

    Odpowiedz
  14. Nutinka pisze:
    5 stycznia 2012 o 09:18

    Gratulacje! To już nie raczkowanie, to całkiem pewne stanie na nogach. :)

    Odpowiedz
  15. Iza pisze:
    5 stycznia 2012 o 09:33

    Spotkanie z Palmirą von und zu musiało być wstrząsające, skoro załapala sie do podsumowania.
    Gratulacje!
    (Idę pobuszować w koreczkach)

    Odpowiedz
  16. montgomerry pisze:
    5 stycznia 2012 o 10:08

    Przez rok dokonałeś więcej niż ja przez 3 lata:) działaczem jesteś :) oby tak dalej!

    Odpowiedz
  17. anek7 pisze:
    5 stycznia 2012 o 10:17

    Najlepszego:)
    Ale ten rok szybko zleciał…
    Podziwiam przede wszystkim za zapał, dziękuję za inspirujące recenzje, Złotą Zakładkę, Płaszcz Zabójcy (ze wskazaniem na moich ukochanych Kossaków), Projekt Kraszewski i pewnie jeszcze coś zrobiłeś, zainspirowałeś, współorganizowałeś, tylko ja w tej chwili nie pamiętam;(

    Częstuję się cukiereczkiem i wracam do pracy:)

    Odpowiedz
  18. Oleńka pisze:
    5 stycznia 2012 o 10:22

    Po biografię Korczaka także zamierzam sięgnąć, o „Pamiętniku Blumki” też słyszałam wiele dobrego.
    Zgodzę się z wyróżnieniem Pagnola, już nie mogę się doczekać lektury „Czasu tajemnic”.

    Gratuluję przepięknego, udanego roku blogowania. Cieszę się, że mogłam tu zawitać i poczytać :-).

    Sto lat, sto lat!

    Odpowiedz
  19. zacofany.w.lekturze pisze:
    5 stycznia 2012 o 10:27

    Dziękuję za życzenia:)

    Montgomerry: jaki tam ze mnie działacz:P

    Anek7: z zapałem różnie to bywa, sama wiesz:) Rozwój Płaszcza mnie samego chwilami przeraża, to już się zmieniło w uzależnienie:)

    Oleńka: „Czas tajemnic” właśnie czytam, nadal mnóstwo wdzięku:)

    Odpowiedz
  20. Kasiek pisze:
    5 stycznia 2012 o 11:30

    To ja życzę jeszcze wielu lat recenzowania a po korczaka muszę w takim razie sięgnąć!

    Odpowiedz
  21. grendella pisze:
    5 stycznia 2012 o 12:16

    A ja życzę, żeby Ci się chciało chcieć!

    Odpowiedz
  22. zacofany.w.lekturze pisze:
    5 stycznia 2012 o 12:26

    Kasiek: Korczak lekturą obowiązkową:)

    Grendella: żeby mi się chciało tak, jak się nie chce, ot co:)

    Odpowiedz
  23. Lirael pisze:
    5 stycznia 2012 o 12:53

    Przede wszystkim wielkie gratulacje. Naprawdę trudno uwierzyć, że to tylko rok. :)
    Pierwsza Twoja notka, którą przeczytałam, to była recenzja biografii Wyspiańskiego. Już wtedy zaczęło migotać światełko, a przy notce o książce Aleksijewicz to już było reflektorem w mrok. :)
    Jako przerywnik w konsumpcji proponuję karaoke.
    1. Włączamy podkład muzyczny, tutaj link (ścieżka dźwiękowa Historii jednej znajomości Czerwonych Gitar, popularnie zwana „Morza szum…”).
    2. Wybieramy wariant z linią melodyczną lub profesjonalny.
    3. Chóralnie śpiewamy następujący okolicznościowy tekst:

    Sialalalalala……

    Książek stos, szelest stron,
    W lecie i gdy wszędzie szron.
    Komciów moc, fanek sto.
    ZetWuEl to lek na zło,
    ZetWuEl to lek na zło.

    Sialalalalala……

    Jego blog już przez rok
    Nawet gdy zapada zmrok
    Wszystkim nam daje sił,
    Blogosferę w zachwyt wbił
    Blogosferę w zachwyt wbił.

    Sialalalalala……

    Niechaj nam przez sto lat
    Wciąż przybliża książek świat
    Jego gust, jego styl
    To początek pięknych chwil,
    To początek pięknych chwil.

    Sialalalalala……

    4. Przy Sialalalalala ustawiamy się w kółeczko i swobodnie kołyszemy się w rytm bałtyckich fal. Dla zaawansowanych: aqua aerobik w rytm piosenki.
    Ja tymczasem zaopiekuję się cukierkami i koreczkami. :P

    Odpowiedz
  24. zacofany.w.lekturze pisze:
    5 stycznia 2012 o 12:59

    Lirael: cudowna niespodzianka, bardzo dziękuję:D
    Od razu mówię, że pomijając przesadnie pochlebną wymowę tekstu, śpiewał nie będę, bo zdaniem rodziny mam w tym kierunku antytalent absolutny. Dlatego piszę, a nie śpiewam:) Aqua aerobic to znakomity pomysł na dzisiejszą pogodę, pląsy w kałużach i strugach deszczu niewątpliwie upamiętnią te urodziny (zwłaszcza gdy będzie o sobie przypominał reumatyzm):D

    Odpowiedz
  25. Joanna Gołaszewska pisze:
    5 stycznia 2012 o 13:04

    Nie ma brokatu…:(
    Ani cekinów!!!
    No nic, może jakoś uporam się z tą traumą.
    A tymczasem gratuluję i życzę wielu przygód. Życie blogowe jeszcze nas niejednym zaskoczy:)

    Odpowiedz
  26. zacofany.w.lekturze pisze:
    5 stycznia 2012 o 13:17

    Joanna: o rany:( No i weź tu uwierz facetowi, obieca, omami, a potem zapomni:)

    Odpowiedz
  27. Joanna Gołaszewska pisze:
    5 stycznia 2012 o 13:20

    A ja tak czekałam, chlip, chlip…
    Ale wybaczam, bo dzięki Tobie zagłębiam się teraz w Preludium – Ród Atrydów. Szkoda, ze w tym tłumaczeniu, ale jak się nie ma, co się lubi…
    Wszystkiego dobrego.

    Odpowiedz
  28. zacofany.w.lekturze pisze:
    5 stycznia 2012 o 13:26

    Dzięki. Ja sobie na Atrydów poczekam spokojnie.

    Odpowiedz
  29. Bibliomisiek pisze:
    5 stycznia 2012 o 14:30

    O, koreczki, mniam! Sto lat i sukcesów w walce z zacofaniem! :)

    Odpowiedz
  30. Lirael pisze:
    5 stycznia 2012 o 14:34

    To w takim razie może murmurando i ewentualnie Sialalalalala?
    Mnie też dziś czeka aqua aerobik w strugach podczas wieczornego psiego spacerku. Jednak szkoda, że nie mamy wodołaza. :)

    Odpowiedz
  31. Elenoir pisze:
    5 stycznia 2012 o 15:07

    Ja śpiewać nie zamierzam, bo niestety natura poskąpiła mi w tym względzie umiejętności, nie chcę straszyć ludzi, ale gratuluję rocznicy:).

    Odpowiedz
  32. Nyx pisze:
    5 stycznia 2012 o 15:26

    Gratuluję Ci roczku! I oby tych roczków było jak najwięcej!

    Odpowiedz
  33. ksiazkowiec pisze:
    5 stycznia 2012 o 16:19

    Ja krótko. Koreczek. Stop. Książki zamówione. Stop. Dopiero rok? Stop. Naj! Stop.:)

    Odpowiedz
  34. Lirael pisze:
    5 stycznia 2012 o 16:24

    ~ Książkowiec
    Koreczki z Korczakiem smakują lepiej. :)

    Odpowiedz
  35. zacofany.w.lekturze pisze:
    5 stycznia 2012 o 16:41

    Dziękuję wszystkim:)

    Bibliomisiek: moje zacofanie jakby się ciut cofało:P

    Lirael: może jeszcze Ci się do wieczora uda kajak pożyczyć:P

    Elenoir: murmurando chociaż, ale nie namawiam, bo ta piosenka okropnie jest nieprzyzwoicie pochlebna:)

    Nyx: zaczynam drugi, a potem się zobaczy:)

    Książkowiec: Weź też cukierka. Stop.

    Odpowiedz
  36. ksiazkowiec pisze:
    5 stycznia 2012 o 18:37

    Postanowienie noworoczne. Stop. Chyba że dla wnusi:)

    Lirael: Koreczki to najlepsze z drinkiem. A „Korczak…” się planuje.:)

    Odpowiedz
  37. Karolina pisze:
    5 stycznia 2012 o 19:31

    Poczęstowałam się cukierkiem :-)

    Odpowiedz
  38. Visenna pisze:
    5 stycznia 2012 o 20:42

    Miło wstąpić do grona czytelników tego bloga w taką rocznicę ;) Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  39. zacofany.w.lekturze pisze:
    5 stycznia 2012 o 20:57

    Książkowiec: dla wnusi weź dwa:)

    Karolina: to może jeszcze koreczka?

    Visenna: wpadaj częściej:)

    Odpowiedz
  40. Dabarai pisze:
    5 stycznia 2012 o 21:12

    Jeju, ale balanga, a wina dalej nie ma? To chociaż może koreczki zostały!? A świeże?

    Odpowiedz
  41. Agnes pisze:
    5 stycznia 2012 o 21:13

    Hej, rok? A zdawałoby się, że więcej, widać impetu masz więcej niż przeciętny bloger :)
    Najlepszego, niech Ci się zawsze chce :P

    Odpowiedz
  42. zacofany.w.lekturze pisze:
    5 stycznia 2012 o 21:33

    Dabarai: nie marudź:P Zajrzyj dyskretnie do baru, to dostaniesz wina:) A koreczki świeże, tak schodzą, że nie nadążają obsychać na stołach:D

    Agnes: dzięki, tak coś czuję, że się dopiero rozpędzam:P

    Odpowiedz
  43. Dabarai pisze:
    5 stycznia 2012 o 21:42

    Mmmm… koreczki pychota! Jak już się przecisnę do baru, stuknę się z tobą kieliszkiem, na zdrowie.

    Odpowiedz
  44. zacofany.w.lekturze pisze:
    5 stycznia 2012 o 22:12

    Dabarai: chwilowo tam luźno, jeszcze się nie wszyscy dowiedzieli, że bar otwarty:)

    Odpowiedz
  45. Hiliko pisze:
    5 stycznia 2012 o 22:24

    Ho ho, koleżko, teraz to już nie ma przebacz, musisz się postarać, żeby nas nie zawieść (zawozić też możesz, tylko teraz pytanie – gdzie?). A jak coś nam się nie spodoba, to będzie płacz i zgrzytanie zębami – niczym w piekle!
    Za cukierka podziękuję, bom na diecie, zresztą już chyba nie starczy. Widziałam, że podjadasz ;) A koreczków nie lubię, więc niestety…
    No i gratuluję roczku, oby ich było jeszcze ze sto! :)

    Odpowiedz
  46. zacofany.w.lekturze pisze:
    5 stycznia 2012 o 22:39

    Hiliko: żadnego spinania się:P

    Odpowiedz
  47. guciamal pisze:
    6 stycznia 2012 o 10:22

    Korczaka już zapisałam na listę lektur do przeczytania w tym roku. Lubię do Ciebie zaglądać, życzę kolejnego roku-lat blogowania. Koreczki – super pomysł- bardzo smaczne.

    Odpowiedz
  48. zacofany.w.lekturze pisze:
    6 stycznia 2012 o 17:11

    Guciamal: jesteś zawsze mile widziana:)

    Odpowiedz
  49. Agnesto pisze:
    6 stycznia 2012 o 21:03

    Sialalalaaa…. dołączam się do chóru pod dyrygenturą Lirael ;-)Sto lat, sto lat i dużo czasu na czytanie i pisanie życzę ;-)
    Skubnę fioletowego cukierasa i znikam. Do JIKa.

    Odpowiedz
  50. zacofany.w.lekturze pisze:
    6 stycznia 2012 o 21:09

    Agnesto: jak lubisz fioletowe, to weź dwa:) I miłego JIKowania:D

    Odpowiedz
  51. Virginia pisze:
    7 stycznia 2012 o 21:25

    Ach, żeby ten rok cały w takie odkrycia jak ten blog był bogaty. Gratuluję roczku! Z przyjemnością zajrzę wstecz i wspólnie będę patrzeć na przyszłość tego miejsca :)

    Odpowiedz
  52. zacofany.w.lekturze pisze:
    7 stycznia 2012 o 22:07

    Virginia: dzięki za miłe słowa, zapraszam do zwiedzania, rzecz jasna:)

    Odpowiedz
  53. Sempeanka pisze:
    7 stycznia 2012 o 22:24

    najpierw gratulacje!!! kawał dobrej roboty, naprawdę :) bardzo się cieszę że mam gdzie pogadać o książkach :)

    a teraz jeszcze „w dowolnym miejscu o Kocie w Butach”: wiesz jak to jest z takimi ni to adaptacjami ni to kontynuacjami czy prequelami czy jak to zwać :) Plastycznie rewelacja (to chyba najmocniejsza strona całego filmu), dubbing świetny bez zmian, ale uroku Shreka 1 to już jednak mieć nie mogło. 3D sobie odpuściliśmy bo ja po prostu nie cierpię. Historia szybka, choć bardzo pokręcona, z klasycznym Kotem w Butach nie ma nic wspólnego poza kotem i butami :) Klimatem najbardziej przypomina Zorro, bo dzieje się na tych terenach. Ale znowu z samym Zorro niewiele ma wspólnego poza szpadą i instynktem obrońcy. Mimo zgrzytów i poślizgów w samej treści nie ma czasu na nudę, więc idźcie bez oporów i bawcie się dobrze :) Oglądałeś zwiastuny na YouTube ? http://www.youtube.com/watch?v=I__9XksTIBk&feature=share

    Odpowiedz
  54. zacofany.w.lekturze pisze:
    7 stycznia 2012 o 22:36

    Sempeanka: dzięki za gratulacje i zwięzłą recenzję:) Nie wiem, czy klimaty Zorro dla sześciolatki to jest dobra propozycja, ale w sumie na bijatykach z Zaplątanych bawiła się znakomicie:)

    Odpowiedz
  55. bookfa pisze:
    8 stycznia 2012 o 16:51

    Spozniona lece z bukietem kwiatow. Zycze wielu szczesliwych lat na blogu, ciekawych ksiazek i w ogole zeby Ci sie dobrze czytalo i pisalo. Usciski dolaczam ;P

    Odpowiedz
  56. zacofany.w.lekturze pisze:
    8 stycznia 2012 o 17:35

    Bookfo: dziękuję Ci bardzo, szczególnie że należysz do grona moich pierwszych czytelników, czy raczej czytelniczek:)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT