Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

„Życie ludzkie jest ważniejsze niż honor” (Witold Bereś, Krzysztof Burnetko, „Kazik Ratajzer. Bohater z cienia”)

Posted on 17 kwietnia 201231 stycznia 2017 by Piotr (zacofany.w.lekturze)

 

Szymek Ratajzer wychował się na warszawskim Czerniakowie, w dzielnicy opisywanej przez Stanisława Grzesiuka w „Boso, ale w ostrogach”. Bawił się z polskimi chłopcami, przestrzegał tego samego kodeksu zachowań. Wykształcony na ulicach Czerniakowa spryt, tupet, znajomość języka, obyczajów, miasta – wraz z nieżydowskim wyglądem – okazały się ważne w czasie okupacji. Aż do 1942 roku Szymek mieszkał poza gettem, nie budząc żadnych podejrzeń. Pod koniec tego roku wszedł do wymarłej dzielnicy żydowskiej i wstąpił do Żydowskiej Organizacji Bojowej. Jej członkowie przygotowywali powstanie, a Szymek stał się „Kazikiem” – to imię przylgnie do niego już na zawsze.

Powstanie w getcie warszawskim wybuchło 19 kwietnia 1943 roku. Kazik Ratajzer, jeden ostatnich żyjących jego uczestników, tak mówił o motywach, które wtedy nim kierowały:

Nie mówiłem i nie mówię, że powstanie było dla historii, dla narodu, dla honoru. Ja tylko nie chciałem dusić się w komorze gazowej. Bardzo nie chciałem. Więc łatwiej umrzeć w walce. Szybciej.
Ale nie żeby w imię czegoś poświęcać życie.
Nie.

Życie ludzkie jest ważniejsze niż honor.

Witold Bereś i Krzysztof Burnetko przedstawiają dramatyczne losy Ratajzera prosto i bezpośrednio, tak jakby on sam je opowiadał. Przeplatają historię fragmentami swoich wywiadów z Kazikiem albo zapisami jego rozmów z Markiem Edelmanem. Nie ma w tej książce patosu, bohaterskich póz, chlubienia się zasługami – tego Ratajzer nie chciał i nie znosił. A przecież dokonał wielu czynów, które uzasadniałyby taki ton. Wielokrotnie bowiem udowodnił, że  – tak jak deklarował – w istocie życie ludzkie jest dla niego najwyższą wartością, choć często ratowanie życia wymagało bolesnych wyborów i przysparzało moralnych rozterek. Zorganizował wyjście z płonącego getta niedobitków ŻOB, ukrywał ich aż do chwili wybuchu powstania warszawskiego. Wtedy włączyli się do walk, chociaż wcale nie było to łatwe. Po wojnie Kazik przystąpił do grupy mścicieli, którzy planowali wymordować sześć milionów Niemców, choć ostatecznie udało im się tylko zatruć grupę esesmanów z obozu jenieckiego. Dalsze losy Ratajzera związane są z Izraelem. Jako Simcha Rotem próbował na nowo ułożyć sobie życie w trudnych warunkach, uczestniczył w kolejnych wojnach toczonych przez ten kraj, dzięki swym umiejętnościom kierowania ludźmi i praktycznemu podejściu odniósł też sukces jako dyrektor sieci sklepów.

Wszystkie te wydarzenia wspominane są rzeczowo, bez koloryzowania. Kazik nie ukrywa chwil zwątpień i słabości, nie boi się dotykać spraw bolesnych, choćby niechęci władz Izraela do czczenia pamięci ofiar Holokaustu i marginalizowania tych, którzy Zagładę przeżyli. Rozprawia się też z mitem polskiego antysemityzmu, wskazując, że nie było to zjawisko powszechne, chociaż występowało – tak jak występowały przypadki bezinteresownej pomocy Żydom. Przez wiele lat zresztą Ratajzer zajmował się honorowaniem tych, którzy takiej pomocy udzielali, jako członek kapituły medalu Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata, od dawna też wiele czasu spędza z młodzieżą, przybliżając jej dzieje swoje i swojego pokolenia, zagłady narodu żydowskiego i tragicznego zrywu garstki tych, którzy jak on nie chcieli dusić się w komorze gazowej.

Witold Bereś, Krzysztof Burnetko, Kazik Ratajzer. Bohater z cienia, Świat Książki 2012.

Za przesłanie książki dziękuję wydawnictwu Świat Książki.

 

7 thoughts on “„Życie ludzkie jest ważniejsze niż honor” (Witold Bereś, Krzysztof Burnetko, „Kazik Ratajzer. Bohater z cienia”)”

  1. Paula pisze:
    17 kwietnia 2012 o 08:04

    Czuję się zachęcona:)

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      17 kwietnia 2012 o 08:17

      Cieszę się warto, to ciekawa biografia.

      Odpowiedz
  2. patrycja pisze:
    17 kwietnia 2012 o 11:33

    Zawsze, gdy czytam takie książki lub o takich książkach przebiega mi po ciele dreszcz, przeżywam bardzo, o łzach już nie wspomnę;/ Mamy w domu trochę pamiątek, dziadek mojego męża wiele działał w tym podłym czasie i też jego rodzina jest uhonorowana medalem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata. Tak żałuję, że go nie zdążyłam poznać, jedynie wspomnienia męża mi zostały i książki, broszury, które że tak powiem „partyzancko” wydawał dziadek.

    A tę książkę na pewno przeczytam.
    Pozdrawiam.

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      17 kwietnia 2012 o 11:37

      W książce jest wiele na temat Polaków pomagających Żydom, przejmujących momentów też nie brakuje, ale warto: Ratajzer jest wart poznania.

      Odpowiedz
  3. Claudette pisze:
    18 kwietnia 2012 o 15:13

    Poza wspomnieniami Edelmana oraz biografią Wiery Gran, właściwie nie znam żadnych innych książek przedstawiających życie i późniejszą powstańczą walkę w getcie, dlatego ta pozycja wydaje mi się naprawdę warta uwagi.

    Wciąż szukam innego punktu widzenia, przedstawienia tamtych wydarzeń innymi oczami. Zdaję sobie sprawę, że nie będzie to spojrzenie odkrywcze, iż historia jest przecież jedna, ale podejście do różnych aspektów, różnych zdarzeń może być przecież inne.

    W postaci Kazika wyłaniającej się z Twojej recenzji podoba mi się jego skromność oraz podejście do sprawy – nie walczył za honor, czy Ojczyznę, tylko po to by nie zginąć biernie w obozie śmierci. I dzięki temu właśnie udało mu się przeżyć.

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      18 kwietnia 2012 o 18:45

      Znajdziesz u mnie kilka kolejnych książek, które powinny Cię zainteresować: wspomnienia Rosenberga, Venezii, Bialowitza, Bartoszewskiego, ciekawy wybór relacji ocalonych z Holokaustu – różne narodowości, różne losy, różne postawy. Temat jest u mnie stale obecny, więc w przyszłości też nie zabraknie kolejnych wspomnień.

      Odpowiedz
  4. guciamal pisze:
    19 kwietnia 2013 o 18:24

    Tego typu książki należą do tych, po które nie sięgam z własnej nieprzymuszonej woli, z reguły trafiam na nie -przypadkiem, a kiedy już trafię – wówczas odzywa się cała gama emocji. I nigdy nie żałuję takiej lektury.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT