Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Stefania Grodzieńska, „Z pamiętnika grafomanki”

Posted on 9 października 201228 kwietnia 2015 by Piotr (zacofany.w.lekturze)

Stefania GrodzieńskaRok 1935

Wysłałam dziś do redakcji fragment większej całości pt. Pani na Mościbrodach. Wydaje mi się to dość trafne, zwłaszcza początek:

Słonce kłoniło się ku zachodowi. Z pobliskich pól dolatywał zapach żywicy. Zielone kłosy chwiały się w pomrukach wiatru, a stogi zżętego siana wydzielały upajającą woń.
Imogenka z sennym wdziękiem skłoniła drobną główkę na męskie ramię Freda.
Przed modrzewiowym dworkiem stała rasowa postać wytwornej, choć starszej damy. Z władczego spojrzenia oraz dwóch chartów igrających u jej stóp nietrudno było odgadnąć panią na tych dobrach.
Z zapadłych czworaków dobiegało rzewne zawodzenie, zlewające się z potężną symfonią mazowieckiej równiny.
Fred przygarnął tkliwie dziewczęcą kibić Imogenki. Wszystko wokoło promieniało szczęściem.

Przyszła odpowiedź z redakcji. Życzliwa jak zwykle: „W opisie wsi polskiej dużo prawdy. Zamieścimy”.

Rok 1939

Dawno nie pisałam. Ale ten sierpień nad morzem jest tak rozkoszny, że natchnienie nie dało mi spać w nocy. Wysłałam nowy fragment mojej Kawalkady zmysłów.

Orkiestra znów załkała upojnym tangiem. Skłonił się przed nią. Podniosła na niego olbrzymie, zielonkawe oczy i wstała bez słowa. Matowa biel nagich ramion odcinała się od lśniącej materii oblepiającej ciasno jej wężowe biodra.
Porwał ją w objęcia. Rytm namiętnego tanga niósł ich opętanych, szalonych. Wpił się w jej usta. Oderwała się z trudem.
– Wódki! – szepnęła dysząc ciężko.
Spleceni zmysłowym uściskiem, pomknęli do baru.

Odpowiedź redakcji: „Utwór ujął nas siłą dynamiczną, a głównie tematyką na czasie. Prosimy o dalsze fragmenty Kawalkady zmysłów, pragnęlibyśmy je drukować w ciągu września”.

Rok 1951

Zaczęłam powieść produkcyjną. Prześlę pierwszy fragment.

Zawieszona między niebem a ziemią Kaśka stała na górnej platformie budowy. Niedbałym ruchem poprawiła niesforny blond kosmyk, wymykający się spod chustki. Gdyby nie to, najuważniejszy obserwator nie dopatrzyłby się w zuchowatej figurce w spodniach – dziewczyny…
– Wiosna idzie – westchnęła przeciągając się. – Hej, na traktor by mi, na traktor!
Wokół wirowały fandle, kontajnery i kastry. Poruszane sprawnymi ruchami waserwagi i kobyłki uzupełniały radosny rytm pracy.
Kaśka pogładziła tkliwie szorstką powierzchnię cegły, delikatnie przeciągnęła dłonią po napiętym pionie. To byli jej przyjaciele. Lecz nie tylko oni. W każdym załomie muru widniała czerstwa twarz, zadowolona, że to ona właśnie przyczynia się do przedterminowego wykonania planu.

Odpowiedź: „Nareszcie literatura współczesna! Brawo”.

Stefania Grodzieńska, Jerzy Jurandot, Ni psy, ni wydry, czyli wcześni my, Czytelnik 1990, s. 189–191.

30 thoughts on “Stefania Grodzieńska, „Z pamiętnika grafomanki””

  1. Bazyl pisze:
    9 października 2012 o 17:03

    39′ najlepszy :D

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      9 października 2012 o 17:04

      Prawda? To mogła być znakomita powieść, gdyby się Historia nie wtrąciła:DD

      Odpowiedz
  2. momarta pisze:
    9 października 2012 o 17:16

    O matko! Mi nie wódki trzeba, tylko Grodzieńskiej!

    Odpowiedz
    1. Echo pisze:
      9 października 2012 o 17:29

      Jako echo przeslizguje sie po pionie cegly, z czerwona albo czerstwa geba lub twarza wzmacniam westchnienie momarty, ktore tez powstalo po przeczytaniu zamieszczonych fragmentow.
      Ps. Nie przedstawilam sie jeszcze: Jestem Echo :/ i pierwszy raz jestem w komentarzach choc po blogach sie niekiedy… :).. i tarzam … ze smiechu. Pozwolisz mi tylko komentowac lub czytac bezkomentarzowo czyli bezkarnie?
      Pozdrawiam

      Odpowiedz
    2. zacofany.w.lekturze pisze:
      9 października 2012 o 17:32

      Momarto: spróbuj Grodzieńskiej przy wódce:D

      Echo: witaj, czuj się swobodnie, komentuj albo nie komentuj, czytaj do woli:)

      Odpowiedz
    3. momarta pisze:
      9 października 2012 o 17:42

      Grodzieńska przy wódce to profanacja – tu trzeba trzeźwego umysłu, aby w pełni ją docenić! Dopiero potem wódki, wódki i upić się z żalu, że tak nie potrafię…

      Odpowiedz
    4. zacofany.w.lekturze pisze:
      9 października 2012 o 17:44

      No to nie z wódką, z półsłodkim winem i czekoladą spróbuj:)

      Odpowiedz
    5. momarta pisze:
      9 października 2012 o 17:52

      Co wy tak wszyscy z tymi słodkimi trunkami? Jeden pcha mi do gardła malibu, a drugi półsłodkie wino, ble! A konsumpcja przy Grodzieńskiej niewskazana, bo można się zadławić w trakcie chichotu:)
      Pytanie ad rem: czy ktoś wie, co to są fandle? Wirujące w dodatku?

      Odpowiedz
    6. zacofany.w.lekturze pisze:
      9 października 2012 o 18:01

      No nie dogodzi:P
      fandla – narzędzie murarskie w formie czerpaka na krótkiej rączce

      Odpowiedz
    7. Mama w Dużym Domu pisze:
      28 kwietnia 2015 o 18:10

      Damska wódka? :) Poproszę!

      Odpowiedz
      1. visage zacofany.w.lekturze pisze:
        28 kwietnia 2015 o 18:17

        Bar czynny od 19.00 :)

        Odpowiedz
  3. Lirael pisze:
    9 października 2012 o 19:49

    Bardzo jestem ciekawa, co zawodziło w czworakach.
    „Kawalkada zmysłów” to absolutny hit. :D „Spleceni zmysłowym uściskiem, pomknęli do baru”. :D
    Zrobił nam się wieczór powieści produkcyjnych. :) Wersja Grodzieńskiej zdecydowanie lepsza. „W każdym załomie muru widniała czerstwa twarz” – boskie! :D

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      9 października 2012 o 19:52

      Jakbyśmy się umówili, toby nam tak dobrze nie wyszło z tymi produkcyjniakami:)) W czworakach zawodziły morgi nierogacizny:P Mam fazę na Grodzieńską, to jeszcze coś się znajdzie w tym miesiącu:)

      Odpowiedz
    2. Lirael pisze:
      9 października 2012 o 20:07

      To prawda! :D
      Może w czworakach zawodziło to, co kiedyś Laurze i Filonowi klaskało za borem?
      Grodzieńska świetna, muszę przeczesać półki u rodziców. Na pewno coś jest.
      Z góry dzięki za kolejny odcinek.

      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      9 października 2012 o 20:10

      Jeszcze jeden na pewno będzie, ale przejrzę dokładniej zbiory. Jeśli Filon mieszkał w tych czworakach, to Twoja teoria ma sens: „A to klaskanie, co się rozlega, to żona go w gębę wali”. Najpierw waliła, potem zawodziła z powodu niewierności mężowskiej:DD

      Odpowiedz
    4. Lirael pisze:
      10 października 2012 o 05:47

      :D W każdym razie „potężna symfonia mazowieckiej doliny” z pewnością dostarczała nieziemskich wrażeń. :)
      A rasowa postać wytwornej, choć starszej damy jednoznacznie kojarzy mi się z Nałkowską. :)

      Odpowiedz
    5. zacofany.w.lekturze pisze:
      10 października 2012 o 06:21

      Ciekawe skojarzenie:)

      Odpowiedz
  4. Imani pisze:
    9 października 2012 o 23:00

    Poplakalam sie ze smiechu. Chce wlasna Grodzienska!

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      10 października 2012 o 06:21

      Własna Grodzieńska podstawą każdego księgozbioru:)

      Odpowiedz
  5. czytanki.anki pisze:
    10 października 2012 o 11:12

    Po wpisie Twoim i Lirael mam coraz większą ochotę na jakowyś produkcyjniak.;)

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      10 października 2012 o 11:17

      Marlow Księgę urwisów przywołał, bardzo lubię i polecam:)

      Odpowiedz
    2. czytanki.anki pisze:
      10 października 2012 o 11:19

      Myślałam o czymś w rodzaju „Przy budowie: Konwickiego.;)

      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      10 października 2012 o 11:23

      A to nie doradzę, bo produkcyjniaka jako takiego nie znam żadnego. Ale Opowieść o prawdziwym człowieku Polewoja jest bardzo bardzo, mogłaby na Tobie zrobić piorunujące wrażenie:)

      Odpowiedz
    4. czytanki.anki pisze:
      10 października 2012 o 11:41

      I za tę podpowiedź b. Ci dziękuję.;) Hartującą się stal siostra niestety na przemiał dawno temu oddała.;(

      Odpowiedz
    5. zacofany.w.lekturze pisze:
      10 października 2012 o 11:43

      Hartującą mam planach, ale niezbyt zobowiązujących:P

      Odpowiedz
    6. Lirael pisze:
      10 października 2012 o 17:56

      Ciekawe, czy jest książkowa parodia produkcyjniaka, coś w stylu „Na ustach grzechu”. :) Jeśli nie ma, to napiszmy! :D

      Odpowiedz
    7. zacofany.w.lekturze pisze:
      10 października 2012 o 18:01

      Chyba widziałem coś takiego, bodajże autorstwa Samozwaniec, poszukam:)

      Odpowiedz
    8. Lirael pisze:
      10 października 2012 o 18:56

      Też Samozwaniec?! Ona była kobietą renesansu. :)

      Odpowiedz
    9. zacofany.w.lekturze pisze:
      10 października 2012 o 18:59

      Była, była; dowód tu

      Odpowiedz
  6. Taki jest świat pisze:
    10 października 2012 o 15:46

    Świetna książka

    Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT