Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Minął rok drugi

Posted on 5 stycznia 20135 stycznia 2015 by Piotr (zacofany.w.lekturze)


Dwa lata temu pojawił się pierwszy wpis na moim blogu.
Wszystkim, którzy przez ten czas czytali to, co pisałem, komentowali, inspirowali i wspierali bardzo dziękuję.
Zapraszam na tradycyjny tort, a tych, którzy nie lubią słodyczy albo mają już dość podsumowań czytelniczych, od razu do bufetu.


***
Pod względem ilościowym rok 2012 był całkiem niezły, gorzej z objawieniami i książkami rzucającymi na kolana. Najwięcej wrażeń przyniosły dwie klasyczne już powieści Johna Steinbecka: „Na wschód od Edenu” i „Myszy i ludzie” – obie pełne uniwersalnej mądrości, a na dodatek znakomite literacko. Takich książek się już dziś nie pisze, westchnąłem w recenzji, i faktycznie: dwa kolejne tytuły na liście najlepszych powieści ubiegłego roku też mają swoje lata: „Świniobicie” Magdy Szabo jest pogłębioną psychologicznie historią dwóch rodzin, na dodatek misternie skonstruowaną, „Eden” Stanisława Lema zaś to trzymająca w napięciu i pełna goryczy opowieść o próbie nawiązania kontaktu z Obcymi – o tej książce niedługo więcej.
Muszę też wspomnieć o „Niuchu” Terry’ego Pratchetta, który z autora humorystycznych historii od dłuższego czasu zmienia się w autora życiowych historii zaprawionych goryczą (ale wciąż pełnych humoru). W kategorii powieść młodzieżowa konkurencję zdystansował Marcin Szczygielski i jego „Omega”, brawurowa historia dojrzewania nastolatki. Z książek dla dzieci królują „Mali bohaterowie” Zofii Lorentz, po części z sentymentu z dzieciństwa, ale przede wszystkim dlatego, że to świetna rzecz o trudnych sprawach: wojnie, walce, odwadze i umieraniu.
Dział literatury faktu zdominowały trzy portrety kobiet nieprzeciętnych. Najpierw biografia Haliny Mikołajskiejpióra Joanny Krakowskiej, rzecz o aktorce i opozycjonistce, rewelacyjny obraz czasów PRL. Działań w opozycji dotyczą też w dużym stopniu wspomnienia Anki Kowalskiej „Folklor tamtych czasów”, niemal reporterski zapis pracy w Komitecie Obrony Robotników. Wreszcie lektura grudniowa: dziennik wojenny Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej „Wojnę szatan spłodził”: intymne, bolesne, przejmujące notatki poetki oderwanej od najbliższych i umierającej w obcym, nieżyczliwym kraju. O tych zapiskach również więcej napiszę wkrótce.
***
A teraz zapraszam już do pogawędek przy bufecie.

Udostępnij:

  • Kliknij by wydrukować (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj
  • Kliknij, aby wysłać odnośnik e-mailem do znajomego (Otwiera się w nowym oknie) E-mail
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp
  • Kliknij, aby udostępnić na Threads (Otwiera się w nowym oknie) Threads
  • Kliknij, aby udostępnić na Bluesky (Otwiera się w nowym oknie) Bluesky

Dodaj do ulubionych:

Lubię Wczytywanie…

119 thoughts on “Minął rok drugi”

  1. Marlow pisze:
    5 stycznia 2013 o 15:37

    Jako czytelnik i komentator Twojego bloga podziękowania oczywiście przyjmuję :-) i oczywiście życzę kolejnych rocznic!
    PS.
    Ten bufet to tak na sucho?! :-)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. guciamal pisze:
      5 stycznia 2013 o 15:39

      Ja popijam syropem na kaszel na bazie procentów. Każdy ratuje się jak może :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. zacofany.w.lekturze pisze:
      5 stycznia 2013 o 18:05

      Szanowni Państwo, bufet w drugiej sali, za zieloną kotarą:))

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    3. Bazyl pisze:
      6 stycznia 2013 o 09:47

      Za późno! sam sobie musiałem wczoraj zorganizować :P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    4. zacofany.w.lekturze pisze:
      6 stycznia 2013 o 10:36

      Ale na pewno odniosłeś sukces organizacyjny :D

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  2. guciamal pisze:
    5 stycznia 2013 o 15:37

    Czyli klasyka zdecydowanie wiedzie u Ciebie prym, co mnie cieszy, bowiem i ja uważam, że najlepsze książki, jakie w tym roku przeczytałam należą do tego gatunku. Steinbeck jest rewelacyjny, genialny w swej prostocie przekazu. Jestem po lekturze Tortilla Flat i znowu bingo (to jest to, taką literaturę chciałabym czytać codziennie). A teraz już kończę i idę coś przekąsić, po antybiotyku, tabletce, syropie, kropelkach przyda się coś na ząb. Pozdrawiam serdecznie

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      5 stycznia 2013 o 18:06

      Dużo zdrowia życzę:) Steinbeck rządzi, niedługo poczytam kolejny tom:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  3. Agnesto pisze:
    5 stycznia 2013 o 15:54

    Dopiero dwa??? Zawsze uważałam, że masz znacznie dłuższy staż, a tu proszę, młodszy blogiem ode mnie…

    Życzę kolejnych lat owocnych we wspaniałe książki, niezapomniane wrażenia i liczne wpisy ku ukontentowaniu grona czytelników.

    A z bufetu to może tylko kawę i jakiś owoc skubnę…

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      5 stycznia 2013 o 18:08

      Bo ja tylko tak staro wyglądam:)) Weź też ciasteczko, nie krępuj się:) Dzięki za życzenia.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  4. Krasnoludek pisze:
    5 stycznia 2013 o 16:06

    Wszystkiego najlepszego;) Dalszej pisaniny, którą choć często nie komentuję, to regularnie pochłaniam oczami, samych sukcesów i dalszego samozaparcia do tworzenia bloga;)
    Na bufet, jak najbardziej się łapię, mam nadzieję, że znajdę tam czekoladę;)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  5. przynadziei pisze:
    5 stycznia 2013 o 16:08

    100 lat! gratulacje i życzenia (również dla siebie egoistycznie, bym mógł czytać Twe zapiski) – pisz dalej!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  6. Kruszynka pisze:
    5 stycznia 2013 o 16:15

    Gratuluję i życzę dalszych sukcesów;)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  7. sardegna pisze:
    5 stycznia 2013 o 16:20

    Gratulacje i życzenia dalszych sukcesów, oraz czerpania satysfakcji z prowadzenia bloga, przyjmij też ode mnie :)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  8. Prowincjonalna nauczycielka pisze:
    5 stycznia 2013 o 16:47

    Przyjmij gratulacje i życzenia wytrwałości w pisaniu:-)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  9. Lirael pisze:
    5 stycznia 2013 o 16:53

    Ogromne gratulacje i życzenia, żeby ten rok też dostarczył Ci wspaniałych uciech czytelniczych! Dzięki za wszystko.

    A skoro bufet i biesiada to uprzejmie proszę o włączenie tej melodii [klik], wzniesienie toastu i chóralne odśpiewanie na melodię „Hej, sokoły” na cześć Jubilata (powtarzając dwukrotnie refren):

    Liczne literackie mody,
    I czytniki, i iPody,
    Trendy różne są i giną.
    Wciąż nas raczą paplaniną.

    Za-za-zacofany
    Jest w lekturach tak zorientowany.
    Dzięki niemu w tym chaosie
    Nie zaginą nawet łosie.

    Choć wiele blogów na świecie,
    Słusznie dzisiaj świętujecie
    ZetWuEl jest wyjątkowy
    A gust jego wręcz wzorcowy.

    Za-za-zacofany
    Jest w lekturach tak zorientowany.
    Dzięki niemu w tym chaosie
    Nie zaginą nawet łosie.

    Blog ma drugie urodziny,
    Tak więc właśnie z tej przyczyny
    Gratulacje dziś składamy
    I pląsając powtarzamy:

    Za-za-zacofany
    Jest w lekturach tak zorientowany.
    Dzięki niemu w tym chaosie
    Nie zaginą nawet łosie.

    Kto tu zajrzy, ten powraca,
    W jego słowach się zatraca,
    Bo nasz miły ZetWuEeeel
    Milszy nam niż ptasząt trel.

    Za-za-zacofany
    Jest w lekturach tak zorientowany
    Dzięki niemu w tym chaosie
    Nie zaginą nawet łosie.

    Za to wszystko dziękujemy,
    Jeszcze więcej postów chcemy.
    Zacofany niech bloguje
    Niechaj talent eskaluje!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. Dabarai pisze:
      5 stycznia 2013 o 17:36

      Omatkobosko. Ale piknie pani śpiewa…. A panu życzę tako wszystkiego najlepszego i braku kaca (chyba, że literackiego)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. zacofany.w.lekturze pisze:
      5 stycznia 2013 o 18:12

      Omatkobosko, Lirael, wzruszyłem się jak nie wiem, prawdziwy wiersz na moją cześć. Właściwie poezja śpiewana:)) Dziękuję ogromnie :D

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  10. rr-odkowa pisze:
    5 stycznia 2013 o 17:09

    Po wpisie Lirael każdy kolejny będzie mdły i mało odkrywczy. Pozostaje tylko, życząc Szanownemu Jubilatowi wielu kolejnych rocznic i samych sukcesów czytelniczych, dołączyć do Lirael i pomagając sobie wyklaskiwaniem rytmu dołączyć do chóru ….
    „Liczne literackie mody,
    I czytniki, i iPody,
    Trendy różne są i giną.
    Wciąż nas raczą paplaniną.

    Za-za-zacofany
    Jest w lekturach tak zorientowany.
    Dzięki niemu w tym chaosie
    Nie zaginą nawet łosie.”

    La-la-la-la …. :)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. Lirael pisze:
      5 stycznia 2013 o 17:15

      :D Bardzo Ci dziękuję za miłe słowa i duet! :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. Dabarai pisze:
      5 stycznia 2013 o 17:38

      To ja też!
      Za-za-zacofany
      Jest w lekturach tak zorientowany.
      Dzięki niemu w tym chaosie
      Nie zaginą nawet łosie!

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    3. Lirael pisze:
      5 stycznia 2013 o 17:45

      :D Świetnie, mamy już trio. :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    4. zacofany.w.lekturze pisze:
      5 stycznia 2013 o 18:12

      Dziękuję:) Po tych wspaniałych pieniach muszę się udać za kotarę dla pokrzepienia osłabłego z emocji ducha:))

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    5. Lirael pisze:
      5 stycznia 2013 o 19:17

      Trochę się pogubiłam w rachubie, ale jest już chyba wokalny kwintet. :)
      Dziś tutaj przeczytałam, że świetnym lekarstwem na kaca z czasów średniowiecza jest węgorz z migdałami, więc proponuję sprint do bufetu w celach rozpoznawczych. :P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    6. zacofany.w.lekturze pisze:
      5 stycznia 2013 o 20:12

      Ze względu na ograniczony budżet bufet jest co prawda obficie zaopatrzony, ale chyba jednak nie w węgorza w migdałami:(

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    7. rr-odkowa pisze:
      6 stycznia 2013 o 10:28

      Ej … najpierw chcesz żeby Ci życzenia składać z okazji jubileuszu, a dopiero potem mówisz, że masz budżet ograniczony? Bez węgorza z migdałami kwintet zawsze może odmówić dalszego wykonywania songu ;))

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    8. zacofany.w.lekturze pisze:
      6 stycznia 2013 o 10:38

      A wędzona makrela nie może być? Strasznie teraz te artysty wybredne się zrobiły, panie dziejku:PP

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    9. Lirael pisze:
      6 stycznia 2013 o 18:03

      W recepturze jest węgorz i tego się trzymajmy. :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    10. zacofany.w.lekturze pisze:
      6 stycznia 2013 o 18:05

      No to niestety:((

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  11. Imani pisze:
    5 stycznia 2013 o 17:14

    Serdecznie gratulujęi życzę wielu sukcesów!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  12. Agnesto pisze:
    5 stycznia 2013 o 17:53

    Jak nie znoszę „sokołów” to i ja ten tekst śpiewam ochoczo! Jakem „łoś” !

    Za-za-zacofany
    Jest w lekturach tak zorientowany.
    Dzięki niemu w tym chaosie
    Nie zaginą nawet łosie!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. Lirael pisze:
      5 stycznia 2013 o 19:06

      :D Agnesto, dzięki Tobie właśnie powstał kwartet. :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  13. zacofany.w.lekturze pisze:
    5 stycznia 2013 o 18:15

    Dziękuję zbiorowo za życzenia, gratulacje i piękne śpiewy:) Dobrze, że lokal położony na uboczu, więc sąsiedzi nie będą przeszkadzać w zabawie waleniem w sufit:P

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. Lirael pisze:
      5 stycznia 2013 o 19:03

      Zachowajmy pozory przyzwoitości w bankietowym rozpasaniu wokalnym, bo zaraz sąsiedzi powiadomią odpowiednie organy i zaczną pikietować pod bramą. :D

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. zacofany.w.lekturze pisze:
      5 stycznia 2013 o 19:11

      Jak zaczną pikietować, to się ich wpuści na imprezę:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    3. Lirael pisze:
      6 stycznia 2013 o 18:05

      Jest mały problem, chór jednak wyjadł wszystko i teraz mydli gościom oczy „Kalinką”.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    4. zacofany.w.lekturze pisze:
      6 stycznia 2013 o 18:06

      Chór został wyniesiony do autokaru nad ranem, Kalinkę śpiewają sąsiedzi, bo jednak się ich trochę pod bramą zebrało:P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    5. Lirael pisze:
      6 stycznia 2013 o 19:50

      To dobrze, że przynajmniej pieśń uszła cało. :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    6. zacofany.w.lekturze pisze:
      6 stycznia 2013 o 20:20

      Takie klasyki są wieczne:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  14. Dabarai pisze:
    5 stycznia 2013 o 18:17

    Niedługo zaczniemy hołubce zaczynać!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      5 stycznia 2013 o 18:38

      To ja zaraz wygonię kwartet smyczkowy i włączymy coś żywszego:))

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. Lirael pisze:
      5 stycznia 2013 o 19:04

      Hołubce nie wykluczają kwartetu, to będzie ciekawe połączenie. :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      5 stycznia 2013 o 19:10

      Do hołubców to jakieś Mazowsze trzeba włączyć z płyty, bo kapela góralska nie dojedzie:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    4. Lirael pisze:
      5 stycznia 2013 o 19:29

      Do hołubców to byłby najlepszy chór Aleksandrowa, ale nie wiem, czy bufet wystarczająco zaopatrzony. :D

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    5. zacofany.w.lekturze pisze:
      5 stycznia 2013 o 20:14

      Chór na pewno ma w bagażu odpowiednie środki dopingujące:P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  15. Bluejanet pisze:
    5 stycznia 2013 o 19:25

    Gratuluje :D:D

    ja czytam Grona gniewu – juz dwa lata, bardzo dobra ksiazka, ale stanowczo za gruba ;)
    przeczytam na pewno, tylko potrwa troche :D

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      5 stycznia 2013 o 20:14

      Życzę wytrwałości, warto dotrzeć do końca:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  16. Kasia Sawicka pisze:
    5 stycznia 2013 o 19:37

    Gdyby nie to, że już dawno temu słoń nadepnął mi na ucho, a na dodatek zrobił to z przytupem, to pewnie dołączyłabym do zbiorowego śpiewania! :D Wszystkiego najlepszego z okazji drugiej rocznicy blogowania (też mnie zaskoczyło, że dopiero drugiej..mam wrażenie, że jesteś tu od zawsze ;P)!! Tylko przestań już czytać ciekawe książki ;P albo przynajmniej zacznij przynudzać..;)

    :D :D :D :D :D

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      5 stycznia 2013 o 20:15

      Może się szybko wtopiłem w krajobraz, stąd to wrażenie, że byłem od zawsze:)) Staram się przynudzać i czytać nudy, no ale jakoś tam samo wychodzi:(

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  17. Książkozaur pisze:
    5 stycznia 2013 o 19:58

    Wszystkiego dobrego na kolejny rok!
    To prawda, że takich książek się już nie pisze – sama też coraz częściej i coraz chętniej sięgam po starsze teksty, wyjątkiem jest literatura faktu i popularnonaukowa. Chociaż jeszcze trochę muszę odpocząć po studiach polonistycznych, zanim zupełnie zanurzę się w starociach ;)

    Kocham słodycze w każdej postaci, więc tort w sam raz! Mojego śpiewania nie chciałbyś usłyszeć, wierz mi ;)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      5 stycznia 2013 o 20:17

      Czemu wszyscy poloniści muszą odpoczywać po studiach? To jest fenomen, który zawsze mnie zadziwia:) Ja tam po historii nie musiałem odpoczywać od historii:) Słodycze polecam i zapraszam do chóru, może chociaż jakiś cichutki trzeci głos? :D

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. Kasia Sawicka pisze:
      5 stycznia 2013 o 20:20

      Przepraszam, że się wtrącę – nie wszyscy ;P nie musiałam i nie muszę nadal. Po to poszłam na studia, że właśnie kocham te teksty najbardziej. Proszę zatem nie generalizować ;P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    3. Książkozaur pisze:
      5 stycznia 2013 o 20:23

      Ale ja nie odpoczywam od czytania, tylko od staroci, i to też tylko trochę :) Bo lubię różnorodność – tak samo nie czytam tego samego autora bez przerw ani tych samych gatunków.
      A moja koleżanka mi powiedziała, że po polonistyce w ogóle przestanę lubić czytać ;) Na szczęście tak źle nie było.

      Ja co najwyżej jakieś mormorando w tle ;)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    4. zacofany.w.lekturze pisze:
      5 stycznia 2013 o 20:29

      Nie bierzcie tego do siebie:) To była taka refleksja luźna, bo w naiwności swojej uważałem, że na polonistykę się idzie, bo się lubi czytać Norwidy i Szekspiry i takie tam, a przynajmniej robi się to bez wstrętu, bo wiadomo, że nie wszystko może się podobać. A tymczasem na blogach części polonistek króluje Zmierzch i podobne, „bo naczytałam się na studiach poważnej literatury i mam dość”. A już jak trafię na polonistkę, która stwierdza, że takie Igrzyska śmierci to najlepsza książka wszech czasów, to naprawdę włączają mi się dziwne myśli:P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    5. Kasia Sawicka pisze:
      5 stycznia 2013 o 20:30

      Mnie straszono, że przestanę lubić poezję :) Nie przestałam :)
      Jak spodoba mi się autor to pcham się po więcej jego dzieł. Nic na to nie poradzę, jak lubię, to chcę poznawać więcej i więcej. To samo z gatunkami. W zasadzie, to ja mam nienasycenie literackie. A już w szczególności jeśli chodzi o polską literaturę, więc starocie również. Ale wiesz, to kwestia indywidualna i nie ma nic złego w tym, że Ty masz akurat ochotę od staroci odpoczywać. Po prostu nie zgadzam się na wrzucanie do jednego wora wszystkich polonistów ;)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    6. Książkozaur pisze:
      5 stycznia 2013 o 20:35

      No nie, za ten Zmierzch to poczułam się urażona ;)
      Pewnie, że poszłam dlatego, że lubię takie książki. Ale jeśli roczne listy lektur dochodziły do 150 tego typu pozycji i nie miałam kiedy sięgnąć po coś własnego, to teraz muszę sobie to trochę odbić.

      Kasia – ja też czytam kolejne książki autorów, którzy zrobili na mnie wrażenie, tylko najpierw muszę zrobić przerwę :) Ale zawsze prędzej czy później wracam. A wrzucanie do jednego wora nigdy się nie sprawdza :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    7. zacofany.w.lekturze pisze:
      5 stycznia 2013 o 20:38

      No dobra, może trochę wrzuciłem, ale jak widzę stwierdzenia, które cytowałem, to się zastanawiam, po co tym osobom ta polonistyka była:P Mam swoją prywatną teorię, ale już nic nie napiszę, bo wyjdzie, że jestem antypolonistą :DD
      Kasiu, Twoje podejście mi się podoba, bo mam podobne „nienasycenie literackie”, ale rozumiem też, że czasem ma się ochotę Norwida przegryźć harlekinem, sam tak miewam, dla higieny psychicznej to wskazane nawet:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    8. zacofany.w.lekturze pisze:
      5 stycznia 2013 o 20:40

      @Książkozaur: nietaktowny ze mnie gospodarz, obrażam gości na własnych urodzinach. Nie bierz Zmierzchu do siebie:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    9. Kasia Sawicka pisze:
      5 stycznia 2013 o 20:44

      ZWL – fakt, ze „Zmierzchem” popłynąłeś..;P
      i drugi fakt, czasami dobrze jest przegryźć ciężkie Norwidy czymś lżejszym, nie mówię przecież, że ja to tylko tę ciężką literaturę czytam i cenię i nic ponadto! Co chyba widać u mnie na blogu? ;) Mówię tylko, że ja cenię te teksty stale, że nie potrzebuję nie wiadomo jak od nich odpoczywać, a moje studia wynikały li i jedynie z potrzeby serca, bo nie zawodu przecież..:D

      Książkozaur – może wcale to nie głupie odpoczywać od lubianych autorów :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    10. Książkozaur pisze:
      5 stycznia 2013 o 20:46

      Ale na Twoje usprawiedliwienie mogę opowiedzieć historyjkę ze swoich studiów. Moja „ulubiona” koleżanka z roku na którejś przerwie kiedyś spytała: „A co to ten Faust?”. I jeszcze gwoli wyjaśnienia – to był trzeci albo czwarty rok. Więc i Zmierzchem można się zachwycić ;)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    11. Książkozaur pisze:
      5 stycznia 2013 o 20:47

      To było do Zacofanego, Kasi wypowiedź wskoczyła jak pisałam ;)

      No tak, chyba nikt nie posądza polonistów, że poszli na studia z żądzy pieniądza :D

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    12. zacofany.w.lekturze pisze:
      5 stycznia 2013 o 20:52

      Popłynąłem? Na własne oczy widziałem. Może nie Zmierzch, może coś o upadłych aniołach, no w każdym razie ten typ. Uciekam z takich miejsc od razu, wyjąc sobie po cichu, więc linkami nie rzucę, ale myśli się pojawiają dość oczywiste. Akurat na Was padło pytanie skąd się to bierze, chociaż się do tej kategorii nie zaliczacie, skądże znowu:) Dodatkowy torcik dla Pań?
      A od ulubionych autorów odpoczywać trzeba, żeby sobie nie obrzydzić.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    13. zacofany.w.lekturze pisze:
      5 stycznia 2013 o 20:54

      Panowie mogą studiować polonistykę w nadziei na znalezienie żony, chociaż pewnie zaraz powiecie, że znowu uogólniam i wrzucam do wora:))

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    14. Kasia Sawicka pisze:
      5 stycznia 2013 o 20:55

      Ksiązkozaur – tak się domyśliłam :D

      ZWL – w sumie… mogło i tak być – też bym uciekała od razu :D
      Dodatkowy torcik może być :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    15. Książkozaur pisze:
      5 stycznia 2013 o 20:56

      Dodatkowy torcik zawsze chętnie :)
      Na szukanie żony się nie oburzam, u mnie na roku było 8 facetów i trzech albo czterech znalazło sobie drugie połówki. Nie wiem tylko, kto będzie u nich zarabiał na chleb ;)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    16. Kasia Sawicka pisze:
      5 stycznia 2013 o 20:57

      To jakby generalizować na moim przykładzie to by się srodze zawiódł. Marcin ode mnie usłyszał, że najpierw studia, a dopiero po studiach możemy rozmawiać dalej :D

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    17. zacofany.w.lekturze pisze:
      5 stycznia 2013 o 21:03

      Ośmiu facetów na roku to chyba był tłum? Ja pamiętam nieliczne męskie rodzynki przemykające po warszawskiej polonistyce.
      Kasia: podziwu godna konsekwencja :D
      Książkozaur: przypuszczam, że zarabiają ich żony, w których obudził się demon przedsiębiorczości:D

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    18. Książkozaur pisze:
      5 stycznia 2013 o 21:09

      Te, w których drzemała choć odrobina przedsiębiorczości, szukały mężów na sąsiednim wydziale (jak ja :p), a nie na polonistyce.
      Na roku 100 osób. 8 facetów to tłum? Rany, straszysz :p

      Kasia, ja nie byłam taka zasadnicza w kwestii kończenia studiów, ledwo się obroniłam przed porodem ;)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    19. zacofany.w.lekturze pisze:
      5 stycznia 2013 o 21:13

      W mojej licealnej humanistycznej było nas 7 na 20 dziewczyn i był to absolutny rekord szkoły od wieków. Być może więc znowu uogólniam:)
      Książkozaur: ale sąsiednim wydziałem było prawo, miejmy nadzieję, albo coś równie perspektywicznego?:D

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    20. Książkozaur pisze:
      6 stycznia 2013 o 07:59

      Mat-fiz. Ja mam męża informatyka i on robi na chleb :D
      Ja byłam w liceum w mat-fizie i było 8 dziewczyn. W gimnazjum też w mat-fizie – 6 dziewczyn :) W klasie ok. 28 osób.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  18. czytanki.anki pisze:
    5 stycznia 2013 o 20:05

    O, duży postęp od zeszłego roku – jest tort! Prośby zostały wysłuchane.;) Niech kolejne dwulecia idą w dziesiątki lat (tylko czy wtedy blogi jeszcze będą istnieć?;)). I dzięki za promowanie ciekawych książek.
    A skoro chwalisz Eden, wpisuję go na listę. Właśnie skończyłam „Szpital Przemienienia” i zrobił na mnie ogromne wrażenie – mimo znajomości ekranizacji.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      5 stycznia 2013 o 20:19

      W zeszłym roku nie było tortu?? Haniebne zaniedbanie z mojej strony w takim razie:D Eden chwalę i szczerze polecam, a Szpital Przemienienia chyba wolałem jako film; muszę to sprawdzić na nowo:) Dziesiątki dwuleć to dość abstrakcyjna wizja, ale zrobię, co w mojej mocy:D

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. czytanki.anki pisze:
      6 stycznia 2013 o 09:09

      Sprawdziłam, cukierki i kanapki były.;)
      Książkowy „Szpital Przemienienia” obejmuje szerszą problematykę, natomiast film jest lepszy pod względem konstrukcji, napięcia. Do obu chętnie jeszcze wrócę za jakiś czas.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      6 stycznia 2013 o 09:16

      No właśnie, o ile pamiętam to książka się nieco rozłazi pod koniec, ale mam ją na liście do przypomnienia, więc sobie skonfrontuję wspomnienie z rzeczywistością.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  19. grendella pisze:
    5 stycznia 2013 o 21:23

    Cieszę się, że już drugi rok mam przyjemność czytać Twojego bloga. I życzę Ci, abyś nadal pozostał zacofanym w lekturze ;) Zacofanym, czyli takim, co nie musi gonić za wszystkimi nowościami, takim, co nie musi publikować 158 recenzji na tydzień, takim, co wie co mu się podoba, co nie. Pisz nam, jak najdłużej :)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  20. zacofany.w.lekturze pisze:
    5 stycznia 2013 o 21:31

    Grendello, bardzo dziękuję za miłe słowa. Pogoń za nowościami mi nie grozi, w końcu ile jest nowości naprawdę godnych uwagi? Zresztą tak samo godne uwagi będą za parę lat:) W kwestii zacofania to chciałbym dojść do 100 książek rocznie, żeby jednak trochę zaległości nadrobić:)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. grendella pisze:
      5 stycznia 2013 o 22:01

      No to powodzenia życzę :) Ja jakoś nie mam zacięcia do liczenia ilości przeczytanych książek. Nie piszę też właściwie wcale o książkach z zakresu historii literatury, literaturoznawstwa, i innych takich, czytanych owszem z przyjemnością, ale dla nich potrzebny by był chyba inny blog ;)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. zacofany.w.lekturze pisze:
      5 stycznia 2013 o 22:09

      Ja jestem biurokrata, lubię słupki i wykresy:) Nie czytam nic szczególnie hermetycznego, więc jeszcze się mieszczę w ramach własnego bloga i mam nadzieję, że tak zostanie.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  21. montgomerry pisze:
    5 stycznia 2013 o 21:59

    Wszystkiego dobrego w kolejnych latach:)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      5 stycznia 2013 o 22:09

      Dziękuję :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  22. momarta pisze:
    5 stycznia 2013 o 23:28

    Oh, la la la, a ja znów spóźniona! Na szczęście dziś słodyczy już dość, bo jedna impreza zaliczona, a że późno to i zamknięcie bufetu mi nie przeszkadza (jedzenie nocą podobno tuczy).
    Najlepszego! I dużo sił, i zdrowia, cobyś z nami wszystkimi wytrzymał!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      6 stycznia 2013 o 09:06

      Bufecik już czynny, więc wpadaj śmiało na śniadanie:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. momarta pisze:
      6 stycznia 2013 o 11:19

      A skorzystam, skorzystam, bo mimo południowej pory jestem jeszcze o suchym pysku:( Jajeczka serwujesz?:P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      6 stycznia 2013 o 11:20

      Zajrzyj, może jeszcze są, a jak nie, to zaraz pani Miecia dogotuje:P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  23. Bazyl pisze:
    6 stycznia 2013 o 09:52

    Ja to tylko powiem, że „sto lat!”, bo wystarczająco często zanudzam Cię poza blogiem, żeby jeszcze i tu wirtualną paszczę zdzierać i czas Ci zajmować :P

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      6 stycznia 2013 o 10:36

      Wcale mnie nie zanudzasz, wręcz przeciwnie – do nudy ratujesz:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  24. the_book pisze:
    6 stycznia 2013 o 13:54

    Sto lat i więcej szanownemu jubilatowi! Niech się święto święci a alkohol płynie strumieniem silnym jak nurt Huang He! Wszystkiego dobrego po stokroć!

    Moc serdeczności :)

    PS A Steinbeck i u mnie triumfuje! :)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. the_book pisze:
      6 stycznia 2013 o 15:57

      Mam jeszcze jedno takie pytanko już poza konkursem, czy zgłaszasz swój blog do „Bloga roku”: http://www.blogroku.pl/?
      Bo ja tak się zastanawiam, zastanawiam…mąż i znajomi mnie namawiają, ale kurczę nie wiem. Raczej jestem na nie. Ale jak ty się zgłosisz to i ja. W kupie raźniej :)

      pozdrawiam raz jeszcze :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. zacofany.w.lekturze pisze:
      6 stycznia 2013 o 17:09

      Steinbeck rządzi:)) W konkursie brałem udział w zeszłym roku i wystarczy:) Natomiast jak się zgłosisz, to masz mój głos:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    3. the_book pisze:
      6 stycznia 2013 o 19:09

      E tam! To ja się też nie zgłaszam. Szkoda nerwów. Lepiej poczytać ;)

      A Steinbeck właśnie pochłoną męża mego. Właśnie przed chwilą mu powiedziałam, że jak to on będzie dziś w nocy wstawał do Małego to nie zdradzę mu zakończenia. I się udało, będzie wstawał! :)

      Serdeczności raz jeszcze! I 150 lat blogowania!

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    4. zacofany.w.lekturze pisze:
      6 stycznia 2013 o 19:26

      Ho ho, kariera w świecie szantażu staje przed Tobą otworem:) Szybkiego wzbogacenia życzę, a mężowi pasjonującej lektury:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    5. the_book pisze:
      6 stycznia 2013 o 19:43

      Prawda? Jak nie zarobię na pracy bibliotekarza i blogu to może chociaż na szantażu ;)

      pozdrawiam i trzymaj się ciepło :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    6. zacofany.w.lekturze pisze:
      6 stycznia 2013 o 20:21

      Od razu się zajmij dochodową działalnością przestępczą:) Pozdrawiam:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    7. the_book pisze:
      6 stycznia 2013 o 20:42

      oj nie! To jednak nie leży w mojej naturze. Zdecydowanie nie. Zdecydowanie wolę klepać biedę i czytać :) Od co! :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    8. zacofany.w.lekturze pisze:
      6 stycznia 2013 o 20:45

      Taki szantażysta to się dopiero musi naczytać: cudze listy, maile, spisane podsłuchy:P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  25. the_book pisze:
    6 stycznia 2013 o 20:53

    Oj tam, oj tam. Raz nie zawsze ;) poprawię się i następnym razem poproszę :)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      6 stycznia 2013 o 20:55

      Dziękuję w imieniu wszystkich szantażowanych mężów:PP

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. the_book pisze:
      6 stycznia 2013 o 21:02

      Ach ta męska solidarność… :) Ale na szczęście mąż dobry i wyrozumiały :) pozdrawiam i uciekam spać :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      6 stycznia 2013 o 21:04

      Na głowy byście nam weszły, więc trzeba się trzymać razem:D

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    4. the_book pisze:
      7 stycznia 2013 o 09:21

      Z.W.L – no patrz, poszłam spać i nie zdążyłam zareagować ;)

      A co do wejścia na głowę to tzw. mocna płeć da sobie radę…! Chłopaki przecież nie płaczą :)

      dobrego dnia :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    5. zacofany.w.lekturze pisze:
      7 stycznia 2013 o 09:28

      Musimy sobie dawać radę, musimy :) Pozdrawiam.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  26. Kaye pisze:
    6 stycznia 2013 o 21:32

    Zacny bufet :)
    100 lat dalszego udanego i energetycznego blogowania (ze szczególnym uwzględnieniem aktywnego komentowania :))) Szczerze powiem, że nie sądziłam, iż kolega jest taki „młody”. Miałam wrażenie, że „Zacofany” funkcjonuje w blogosferze znacznie dłużej. Pozdrawiam i udaję się za zieloną kotarę zgodnie ze wskazówką ;)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      6 stycznia 2013 o 21:36

      Zapraszam, mimo spustoszeń coś się zawsze znajdzie:) a za życzenia bardzo dziękuję:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  27. Agnes pisze:
    7 stycznia 2013 o 10:00

    Ostatnia, co? No trudno, niech będzie, że ostatnia – ale z całego serca gratuluję. Udało Ci się stworzyć bloga z wyraźnym piętnem indywidualności, gratuluję i niech tak zostanie.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      7 stycznia 2013 o 10:01

      Dzięki, będę się starał indywidualność zachować:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  28. Claudette pisze:
    7 stycznia 2013 o 21:19

    To jednak ja się trafiłam ostatnia.

    Byłam i przy narodzinach, i przy pierwszych urodzinach więc jestem i teraz :) Sto lat Twego genialnego pisania :) A może i o jeden dzień dłużej.

    A na pożegnanie pozwolę się poczęstować torcikiem.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      7 stycznia 2013 o 21:22

      Przyznać Ci honorowy tytuł akuszerki? :D Smacznego i dziękuję za życzenia:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. Filety z Izydora pisze:
      8 stycznia 2013 o 10:58

      Najlepszego:).
      A coś Cię nie widziałam w nominacjach do blogu roku:). Nie mas ochoty wygrać w cuglach?

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      8 stycznia 2013 o 11:19

      I nie zobaczysz:P Żeby wygrać, to chyba pół świata musi smsy wysłać na ciebie.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  29. Bibliomisiek pisze:
    9 stycznia 2013 o 07:18

    Spóźniłem się na imprezę, ale i tak – niech dwulatek duży rośnie. Sprawia zresztą wrażenie starszego. Słitaśnych komciów! ;))

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      9 stycznia 2013 o 07:49

      Zawsze wyglądałem poważnie:) Dzięki:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  30. bookfa pisze:
    9 stycznia 2013 o 11:00

    No cóż dodać do tych wszystkich życzeń, które dostałeś? Chyba pozostaje mi tylko wyściskać Cię rocznicowo wirtualnie ;) No i odśpiewać utwór LIRAEL na Twoją cześć. Bardzo mi się podoba! Nawet o łosiach tam jest!
    Mało komentuję, ale skoro milczenie zlotem jest…

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      9 stycznia 2013 o 12:59

      Dziękuję za uściski i śpiewy, bardzo się wzruszyłem:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  31. Książkozaur pisze:
    9 stycznia 2013 o 13:28

    Nie wpadł Ci może mój mail gdzieś do spamu? Bo pytałam o adres, chciałam odesłać „Staroświecką historię”, ale mi nie odpowiedziałeś :)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      9 stycznia 2013 o 13:43

      Może i wpadł, poszukam. A Szabo sobie zostaw, ja mam drugi egzemplarz:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  32. Anna pisze:
    15 stycznia 2013 o 21:10

    Gratuluję dwóch lat, własnej domeny! i życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      15 stycznia 2013 o 21:11

      Wielkie dzięki:)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  33. life4youu pisze:
    28 stycznia 2013 o 01:02

    Pewnie już po świętowaniu, ale ja się dołączę, nie. Dołączam się do życzeń! Recenzuj z humorem, bądź mym Zacofanym Redaktorem, w zdrowiu szczęściu i miłości, niech się dużo ludzi tu ugości. A tak poważnie, proszę Wybacz rymy częstochowskie i przyjmij najlepsze życzenia, zdrowia, inspiracji, i prostej czcionki, A co! A najlepszego!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      28 stycznia 2013 o 05:16

      Dzięki:) Prosta czcionka rządzi:D

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. life4youu pisze:
      28 stycznia 2013 o 19:15

      Ba! przecież mawiali Starożytni Afroamerykanie „Niech Ci czcionka prostą będzie” czy jakoś tak… Na wznak!:D

      Wczytywanie…
      Odpowiedz

OdpowiedzAnuluj pisanie odpowiedzi

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Zaprenumeruj ten blog przez e-mail

Wprowadź swój adres email, aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Wyszukiwanie

Instagram

Jest 5 stycznia, jest impreza. Piętnaste urodziny bloga, który co prawda dalej haniebnie zaniedbuję i który czytają tylko najwytrwalsi z wytrwałych, ale który trwa sobie, bo kto mu zabroni... Zapraszam więc na tradycyjne podsumowanie ubiegłego roku z tradycyjną częścią nieoficjalną. Całość na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Jest 5 stycznia, jest impreza. Piętnaste urodziny bloga, który co prawda dalej haniebnie zaniedbuję i który czytają tylko najwytrwalsi z wytrwałych, ale który trwa sobie, bo kto mu zabroni... Zapraszam więc na tradycyjne podsumowanie ubiegłego roku z tradycyjną częścią nieoficjalną. Całość na blogu, link w bio.
1 tydzień ago
View on Instagram |
1/5
Potencjalnych czytelników hardohordzianej (hardohordziej?) antologii „Cztery trupy w barszcz” ostrzegam, że nieprzyzwyczajonym zaszkodzić może stężenie bożonarodzeniowej atmosfery podkreślonej w opowiadaniach Anety Jadowskiej i Magdaleny Kubasiewicz potężną dawką akcesoriów rodem z hallmarkowego filmu świątecznego. Pomijając to głębokie zanurzenie w barszczykach, sernikach, grzańcach i brokatowych bombkach, obie autorki napisały całkiem zgrabne historie kryminalne z dodatkiem elementów pokrzepienia duchowego. Marta Kisiel z kolei pokazała, ile determinacji i oblizanych pierniczków potrzeba, żeby święta w ogóle mogły się odbyć, a także jak bardzo ostrożnie należy obchodzić się z bigosem. Milena Wójtowicz szczęśliwie darowała sobie bożonarodzeniowe klimaty, choć podkreśliła magiczną moc tego okresu oraz stworzyła postać wiedźmy włosingowej, specjalistki od rozczesywania kołtuna. Cały tom jest bardzo udany, podobnie jak drugi tom wampirzych opowieści Wójtowicz. „W cieniu dnia” to dalszy ciąg losów Aśki zmienionej w wampirzycę i, trochę wbrew woli, w przywódczynię wampirzego gniazda. Bohaterka i jej znajomi dynamicznie badają możliwości stwarzane przez nowe (nie)życie, ze szczególnym uwzględnieniem kimchi jako broni ofensywnej. Zabawne, bezpretensjonalne, może trochę miejscami chaotyczne, ale zrzućmy to na dezorientację, jaką budzi u bohaterów sos czosnkowy i zapach wilkołaków.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Potencjalnych czytelników hardohordzianej (hardohordziej?) antologii „Cztery trupy w barszcz” ostrzegam, że nieprzyzwyczajonym zaszkodzić może stężenie bożonarodzeniowej atmosfery podkreślonej w opowiadaniach Anety Jadowskiej i Magdaleny Kubasiewicz potężną dawką akcesoriów rodem z hallmarkowego filmu świątecznego. Pomijając to głębokie zanurzenie w barszczykach, sernikach, grzańcach i brokatowych bombkach, obie autorki napisały całkiem zgrabne historie kryminalne z dodatkiem elementów pokrzepienia duchowego. Marta Kisiel z kolei pokazała, ile determinacji i oblizanych pierniczków potrzeba, żeby święta w ogóle mogły się odbyć, a także jak bardzo ostrożnie należy obchodzić się z bigosem. Milena Wójtowicz szczęśliwie darowała sobie bożonarodzeniowe klimaty, choć podkreśliła magiczną moc tego okresu oraz stworzyła postać wiedźmy włosingowej, specjalistki od rozczesywania kołtuna. Cały tom jest bardzo udany, podobnie jak drugi tom wampirzych opowieści Wójtowicz. „W cieniu dnia” to dalszy ciąg losów Aśki zmienionej w wampirzycę i, trochę wbrew woli, w przywódczynię wampirzego gniazda. Bohaterka i jej znajomi dynamicznie badają możliwości stwarzane przez nowe (nie)życie, ze szczególnym uwzględnieniem kimchi jako broni ofensywnej. Zabawne, bezpretensjonalne, może trochę miejscami chaotyczne, ale zrzućmy to na dezorientację, jaką budzi u bohaterów sos czosnkowy i zapach wilkołaków.
2 tygodnie ago
View on Instagram |
2/5
Na kilka dni przed piętnastymi urodzinami bloga (ależ ten czas leci!) zapraszam na tradycyjny końcoworoczny przegląd najchętniej czytanych wpisów. Co prawda, słupki statystyk na blogu w tym roku raczej nie były wysokie, ale zestawienie wyszło całkiem zacne. Czytajcie, nadrabiajcie, jeśli coś Was ominęło! No i oczywiście niech Wam się wiedzie w nowym roku!
Cały tekst już na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Na kilka dni przed piętnastymi urodzinami bloga (ależ ten czas leci!) zapraszam na tradycyjny końcoworoczny przegląd najchętniej czytanych wpisów. Co prawda, słupki statystyk na blogu w tym roku raczej nie były wysokie, ale zestawienie wyszło całkiem zacne. Czytajcie, nadrabiajcie, jeśli coś Was ominęło! No i oczywiście niech Wam się wiedzie w nowym roku! Cały tekst już na blogu, link w bio.
2 tygodnie ago
View on Instagram |
3/5
Popielątko marzy o pójściu na królewski bal, kot w butach doprowadza młynarczyka do ślubu z królewską córką, krwawa kiszka jest hersztem zbójców dybiących na wątrobiankę, królewny uprawiają seks przedmałżeński, książęta są zaklęci w żaby albo lwy, głupi bracia okazują się najmądrzejsi, a odcinanych kończyn i wyłupywanych oczu wprost nie da się zliczyć. Nic tu nie jest uładzone, nie zawsze wszystko ma ręce i nogi (i fizycznie, i metaforycznie), a potężna dawka absurdu, czarnego humoru i makabry sprawia, że ten wybór z pierwszej edycji baśni braci Grimm niezbyt nadaje się dla dzieci, ale dorosłym może dać mnóstwo uciechy, szczególnie że nie unosi się nad nim dydaktyczny smrodek, za to mnóstwo tu niczym nieskrępowanej fantazji. Fabularne rozwichrzenie idealnie podkreślają ilustracje Michaliny Jurczyk, pełne detali, na które warto zwrócić uwagę. Znakomity przekład Elizy Pieciul-Karmińskiej oddaje naturalność i jędrność języka tych baśni.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Popielątko marzy o pójściu na królewski bal, kot w butach doprowadza młynarczyka do ślubu z królewską córką, krwawa kiszka jest hersztem zbójców dybiących na wątrobiankę, królewny uprawiają seks przedmałżeński, książęta są zaklęci w żaby albo lwy, głupi bracia okazują się najmądrzejsi, a odcinanych kończyn i wyłupywanych oczu wprost nie da się zliczyć. Nic tu nie jest uładzone, nie zawsze wszystko ma ręce i nogi (i fizycznie, i metaforycznie), a potężna dawka absurdu, czarnego humoru i makabry sprawia, że ten wybór z pierwszej edycji baśni braci Grimm niezbyt nadaje się dla dzieci, ale dorosłym może dać mnóstwo uciechy, szczególnie że nie unosi się nad nim dydaktyczny smrodek, za to mnóstwo tu niczym nieskrępowanej fantazji. Fabularne rozwichrzenie idealnie podkreślają ilustracje Michaliny Jurczyk, pełne detali, na które warto zwrócić uwagę. Znakomity przekład Elizy Pieciul-Karmińskiej oddaje naturalność i jędrność języka tych baśni.
3 tygodnie ago
View on Instagram |
4/5
W potoku słów, jaki Cher wygenerowała w pierwszym tomie swojej autobiografii, niemal ginie to, co w tej opowieści najważniejsze: historia dziewczyny, która wbrew traumom, bez wsparcia i właściwych wzorców, próbuje się wybić, a gdy już jej się udaje, musi jeszcze nauczyć się decydować o sobie. Cały tekst już na blogu, link w bio.
Przekład Adam Tuz
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
W potoku słów, jaki Cher wygenerowała w pierwszym tomie swojej autobiografii, niemal ginie to, co w tej opowieści najważniejsze: historia dziewczyny, która wbrew traumom, bez wsparcia i właściwych wzorców, próbuje się wybić, a gdy już jej się udaje, musi jeszcze nauczyć się decydować o sobie. Cały tekst już na blogu, link w bio. Przekład Adam Tuz
3 tygodnie ago
View on Instagram |
5/5
zajrzyj na instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
%d