Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Jedziemy na wycieczkę, bierzemy książki w teczkę…

Posted on 13 lipca 20135 stycznia 2015 by Piotr (zacofany.w.lekturze)

Gdy w dawnych czasach na rodzinne wakacje ruszaliśmy pekaesem, gabaryty zabieranego bagażu siłą rzeczy musiały być ograniczone. Jedyna spakowana przeze mnie książka, nawet najgrubsza, kończyła mi się więc najdalej po tygodniu, a potem to już tylko męki odstawienia. (Ciekawe, że jakoś nikomu nie przyszło wtedy do głowy, że mógłbym zabrać szkolny plecak, w który zmieściłoby się więcej książek. Pewnie każdy dodatkowy pakunek to byłby dodatkowy siwy włos na rodzicielskiej głowie).

Ale wtedy obiecałem sobie, że nigdy więcej takich ograniczeń i w sprzyjających warunkach będę woził ze sobą na wakacje dowolnie dużo tomów. Nawet jeśli połowa miałaby wrócić do domu nieczytana.

Ciekawe, co będzie bardziej potrzebne: kalosze czy wiaderko i łopatka.

W tym roku, ponieważ wyjazd dłuższy niż dotąd, pogoda niepewna, a dzieci starsze (naiwnie łudzę się, że tym samym mniej spragnione stałej uwagi tatusia), to postanowiłem zaszaleć na całego i zmniejszyć nieco stos nowości, które powoli już przestają być nowościami. Oraz dołożyć kilka staroci, gdybym się rozczarował literaturą współczesną.

O tej porze, jeśli wszystko idzie zgodnie z planem, jesteśmy pewnie gdzieś w okolicach Mławy. Jeszcze parę godzin i…

Udostępnij:

  • Kliknij by wydrukować (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj
  • Kliknij, aby wysłać odnośnik e-mailem do znajomego (Otwiera się w nowym oknie) E-mail
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp
  • Kliknij, aby udostępnić na Threads (Otwiera się w nowym oknie) Threads
  • Kliknij, aby udostępnić na Bluesky (Otwiera się w nowym oknie) Bluesky

Dodaj do ulubionych:

Lubię Wczytywanie…

35 thoughts on “Jedziemy na wycieczkę, bierzemy książki w teczkę…”

  1. Lirael pisze:
    13 lipca 2013 o 07:29

    Mam nadzieję, że kalosze okażą się kompletnie niepotrzebne, ewentualnie wystąpią w roli zastępczych wiaderek. :) Natomiast a propos zestawu książek powiem krótko: trafny wybór! :)
    Udanej wyprawy i niezapomnianych wrażeń.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  2. olab pisze:
    13 lipca 2013 o 07:31

    Dalej bardzo ociągam się z kupnem samochodu, więc zamiast pakować tony książek do plecaka kupiłam sobie Kindle’a. W podróży bardzo się przydaje, a i leżąc na plaży jest dużo poręczniejszy. Ale poza podróżami z radością wracam do książek papierowych, które dają większą radość z czytania. Pozdrawiam z bardzo deszczowego Olsztyna i życzę miłych wakacji :)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  3. Dada pisze:
    13 lipca 2013 o 08:24

    Miłych wakacji i lektur :]
    Jak napisała osoba przede mną – czytnik to idealne rozwiązanie: i lżejszy, i książek nie braknie. Świetnie sprawdza się w podróżach i na wakacjach (motyw: 'Urdę mol, nie mam co czytać’ niestety też znam…).

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  4. czytanki.anki pisze:
    13 lipca 2013 o 08:58

    Zapas wyjazdowy obłędny! Czytanie czytaniem, ale relaks też się przyda.;) Oby aura dopisała, trzymam kciuki.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  5. montgomerry pisze:
    13 lipca 2013 o 09:20

    Dobrego wypoczynku, ale pamiętaj – nie zapominaj o okolicach, książki to nie wszystko:)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  6. Blank-Librophilia pisze:
    13 lipca 2013 o 09:53

    O rany, mnie się wydawało, że czytam bardzo dużo, ale żeby tyle książek zmęczyć, musiałabym wyjechać na co najmniej miesięczny i w dodatku bardzo, bardzo nudny wyjazd :)
    Życzę miłego wypoczynku!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  7. Perry pisze:
    13 lipca 2013 o 10:09

    Jak na stosik wakacyjny, to ten stosik faktycznie mały nie jest. Pamiętaj, że na wakacjach trzeba też troszkę pozwiedzać i „nicnierobić”, a nie tylko czytać :-)
    Udanego urlopu!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  8. Bazyl pisze:
    13 lipca 2013 o 10:12

    Uuu, panie! Udanego! :-)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  9. peek-a-boo pisze:
    13 lipca 2013 o 11:27

    W takim razie dużo czytania w blasku słońca :)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  10. Anonymous pisze:
    13 lipca 2013 o 12:11

    ja na swoje wakacje,tak jak pan,jeździłam autobusem(jeszcze z przesiadkami),co roku obowiązkowo przez całą szkołę podstawową,odwoziła nas(brata i mnie)mama,na dwa miesiące,do naszych babek(babka i prababka),z oczywistych względów o książkach nie mogło być mowy ale pamiętam,że zawsze jechały z nami zszywki”świerszczyka”,”płomyczka”i „płomyka”,co się zmieniało w miarę jak dorastaliśmy i to musiało nam wystarczyć,co nie znaczy,że działa mi się krzywda,było fajnie,życzę udanego urlopu i satyswakcji z przeczytanej lektury

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  11. Aine pisze:
    13 lipca 2013 o 16:20

    Udanego urlopu i wykorzystania łopatek z wiaderkiem! :) Ja w tym roku po raz pierwszy od dobrych kilku lat nie nad Bałtyk, więc nie odwiedzę biblioteki w Jastarni. Od jakiegoś czasu nie płaciłam tam już kaucji za książki. :)) A mój Kindelek wakacyjnie zapakowany po uszy!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  12. Kaś pisze:
    13 lipca 2013 o 18:06

    Ciagle tak wożę ze sobą książki, ale kocham to, wybieranie, planowanie co przeczytam…
    W tym roku na tygodniowym urlopie planuję nawet chodząc po górach, przystawać, przysiadać na trawie i czytać, czytać, czytać…
    A morza zazdroszczę…, ja w tym roku Karkonosze odwiedzę:)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  13. momarta pisze:
    13 lipca 2013 o 21:25

    Ja właśnie skończyłam układać swój wyjazdowy stosik – niestety mniejszy, albowiem jako jedyny rodzic jadący z dziećmi na tę część wakacji, nie mam złudzeń co do poziomu zainteresowania dzieci moją osobą:( Poza tym nad tą częścią polskiego Wybrzeża, gdzie się wybieram, pogoda ma być jak drut!:))
    Mimo więc tego, że jak widzę trzy pozycje nam się pokrywają, nie mam złudzeń co do tego, które z nas pierwsze je przeczyta.
    Bawcie się dobrze i w tym roku zbudujcie z piasku jakąś fortecę, bo zaprezentowany ślad robi – mimo wszystko – wrażenie tymczasowego!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  14. Agnesto pisze:
    13 lipca 2013 o 22:27

    Udanego wypoczynku, książkowego i pozaksiążkowego też.
    Z tego stosu czytałam tylko „McDusię” i Gatsby’ego’, no i 'Tiffany’ego’ – zazdroszczę łącznego wydania z „Harfą traw”.
    Rodziewiczówna -moja wielka nieczytana ;-) Kiedyś muszę się zmobilizować, choć jeden tomiczek na spróbę ;-)
    – pozdrowienia –

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  15. Miłośniczka Książek pisze:
    13 lipca 2013 o 22:29

    Udanego wyjazdu oraz przyjemności z lektury :)
    pozdrawiam!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  16. zacofany.w.lekturze pisze:
    14 lipca 2013 o 06:00

    Dziękuję wszystkim za życzenia. Nie łudzę się, że uda mi się przeczytać wszystko, ale już kilka tytułów będzie sukcesem, a lubię mieć wybór:) Zwiedzanie lokalnych atrakcji i budowa zamków z piasku nie zostaną zaniedbane, już się kochane dzieciątka postarają. Nad tą częścią wybrzeża świeci słońce, chociaż temperatura mało plażowa, mam nadzieję, że to się zmieni:P

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  17. Agnieszka Batura-Szyszkowska pisze:
    14 lipca 2013 o 06:13

    Kaloszom mówimy stanowcze nie :////. Pogoda ma się poprawić od wtorku nad morzem,śledzę bo też dziś w nocy wyjeżdżamy :). Miłej lektury ja zapakowałam 3 książki jak coś księgarnia jest w pobliżu ;).

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  18. Mała Mi pisze:
    14 lipca 2013 o 07:54

    Miłego wypoczynku! Oby pogoda dopisała, a wszystkie książki wróciły przeczytane :-)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  19. Marlow pisze:
    14 lipca 2013 o 08:05

    No to udanych wakacji i miłosierdzia ze strony dzieci życzę :-)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  20. Sardegna pisze:
    14 lipca 2013 o 10:17

    Miłego urlopowania! Też wychodzę z takiego założenia, że lepiej żeby książki wróciły z wakacji nieczytane,niż miałoby mi czytania braknąć. W tym roku jedziemy z wyjątkowo nieczytającymi znajomymi, którzy już się ze mnie podśmiewali, czy zabieram na urlop książki. Bo przecież nie będzie czasu na czytanie, a kto się dziećmi zajmie, że oni mi znajdą zajęcie… więc wyzwanie przede mną :) pozdrawiam i słońca życzę!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  21. wiki.bibliofilka pisze:
    14 lipca 2013 o 12:23

    Ja już po wyjeździe- nad morze. Udało mi się przeczytać tylko półtorej książki (półtora czy półtorej? nieważne), ale wróciłam z torbą wypełnioną tomami zakupionymi na różnego typu nadmorskich wyprzedażach typu „Książki od 5 zł” albo „-70 %” Miłego urlopu i pozdrawiam:) Aha, i zazdroszczę Pratchettowskiego „Spryciarza”.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  22. Kornelia Pikulik pisze:
    14 lipca 2013 o 15:40

    Przyjemnego wypoczynku i miłej lektury! Ciekawe pozycje znalazły się na Twoim stosiku, niestety jeszcze żadnej z nich nie przeczytałam, ale na kilka z nich mam ogromną ochotę:) Pozdrawiam!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  23. guciamal pisze:
    14 lipca 2013 o 19:05

    Słyszałam o inicjatywie nadmorskich bibliotek, w których plażowicze mogliby wypożyczać książki, ale po pierwsze nie wiem, czy już to działa, nie jestem pewna czy we wszystkich kąpieliskach, no i co najważniejsze, czy ich zawartość zadowoliłaby takiego konesera. Sloneczka zycze i czasu na przyjemnosci

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. Aine pisze:
      15 lipca 2013 o 12:22

      Nie spotkałam się z jeszcze z takim wakacyjnymi bibliotekami, ale miejską bibliotekę w Jastarni mogę polecić :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    2. guciamal pisze:
      15 lipca 2013 o 18:46

      Ja też się nie spotkałam, ale ja na plażę nie chodzę, więc nie jestem reprezentatywną osobą.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      15 lipca 2013 o 19:06

      Na naszej plaży nie ma, na sąsiedniej też nie, może to tylko w Trójmieście, żeby się za daleko nie wozić z tymi tomami:P

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  24. Aleks andra pisze:
    14 lipca 2013 o 20:32

    Cudowny stosik. Miłego wypoczynku, cudownych lekturowych podróży

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  25. Kasia. eire pisze:
    15 lipca 2013 o 00:22

    A to dla Ciebie jednego, czy Szwaję też czytujesz?

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      12 sierpnia 2013 o 08:15

      A czytuję, co prawda od paru książek mniej chętnie, ale czytam.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  26. zacofany.w.lekturze pisze:
    15 lipca 2013 o 06:36

    Uprzejmie donoszę, że pogoda, niestety, niezdecydowana: wieje, świeci, chmurzy się, kropi :P

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. Aine pisze:
      15 lipca 2013 o 12:22

      Czyli standardowa pogoda nad Bałtykiem ;)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  27. Franca pisze:
    15 lipca 2013 o 17:01

    Udanych wakacji! Zazdroszczę Ci większości książek z tego stosiku:)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  28. Anonymous pisze:
    16 lipca 2013 o 14:37

    Szczygielski z Pocztem już 2 lata zalega na półce… :/

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  29. Agnes pisze:
    19 lipca 2013 o 21:46

    No to czytaj, panie dzieju, czytaj ile wlezie!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      20 lipca 2013 o 20:56

      Staram się, jak mogę, trzecią kończę :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz

OdpowiedzAnuluj pisanie odpowiedzi

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Zaprenumeruj ten blog przez e-mail

Wprowadź swój adres email, aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Wyszukiwanie

Instagram

Jest 5 stycznia, jest impreza. Piętnaste urodziny bloga, który co prawda dalej haniebnie zaniedbuję i który czytają tylko najwytrwalsi z wytrwałych, ale który trwa sobie, bo kto mu zabroni... Zapraszam więc na tradycyjne podsumowanie ubiegłego roku z tradycyjną częścią nieoficjalną. Całość na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Jest 5 stycznia, jest impreza. Piętnaste urodziny bloga, który co prawda dalej haniebnie zaniedbuję i który czytają tylko najwytrwalsi z wytrwałych, ale który trwa sobie, bo kto mu zabroni... Zapraszam więc na tradycyjne podsumowanie ubiegłego roku z tradycyjną częścią nieoficjalną. Całość na blogu, link w bio.
1 tydzień ago
View on Instagram |
1/5
Potencjalnych czytelników hardohordzianej (hardohordziej?) antologii „Cztery trupy w barszcz” ostrzegam, że nieprzyzwyczajonym zaszkodzić może stężenie bożonarodzeniowej atmosfery podkreślonej w opowiadaniach Anety Jadowskiej i Magdaleny Kubasiewicz potężną dawką akcesoriów rodem z hallmarkowego filmu świątecznego. Pomijając to głębokie zanurzenie w barszczykach, sernikach, grzańcach i brokatowych bombkach, obie autorki napisały całkiem zgrabne historie kryminalne z dodatkiem elementów pokrzepienia duchowego. Marta Kisiel z kolei pokazała, ile determinacji i oblizanych pierniczków potrzeba, żeby święta w ogóle mogły się odbyć, a także jak bardzo ostrożnie należy obchodzić się z bigosem. Milena Wójtowicz szczęśliwie darowała sobie bożonarodzeniowe klimaty, choć podkreśliła magiczną moc tego okresu oraz stworzyła postać wiedźmy włosingowej, specjalistki od rozczesywania kołtuna. Cały tom jest bardzo udany, podobnie jak drugi tom wampirzych opowieści Wójtowicz. „W cieniu dnia” to dalszy ciąg losów Aśki zmienionej w wampirzycę i, trochę wbrew woli, w przywódczynię wampirzego gniazda. Bohaterka i jej znajomi dynamicznie badają możliwości stwarzane przez nowe (nie)życie, ze szczególnym uwzględnieniem kimchi jako broni ofensywnej. Zabawne, bezpretensjonalne, może trochę miejscami chaotyczne, ale zrzućmy to na dezorientację, jaką budzi u bohaterów sos czosnkowy i zapach wilkołaków.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Potencjalnych czytelników hardohordzianej (hardohordziej?) antologii „Cztery trupy w barszcz” ostrzegam, że nieprzyzwyczajonym zaszkodzić może stężenie bożonarodzeniowej atmosfery podkreślonej w opowiadaniach Anety Jadowskiej i Magdaleny Kubasiewicz potężną dawką akcesoriów rodem z hallmarkowego filmu świątecznego. Pomijając to głębokie zanurzenie w barszczykach, sernikach, grzańcach i brokatowych bombkach, obie autorki napisały całkiem zgrabne historie kryminalne z dodatkiem elementów pokrzepienia duchowego. Marta Kisiel z kolei pokazała, ile determinacji i oblizanych pierniczków potrzeba, żeby święta w ogóle mogły się odbyć, a także jak bardzo ostrożnie należy obchodzić się z bigosem. Milena Wójtowicz szczęśliwie darowała sobie bożonarodzeniowe klimaty, choć podkreśliła magiczną moc tego okresu oraz stworzyła postać wiedźmy włosingowej, specjalistki od rozczesywania kołtuna. Cały tom jest bardzo udany, podobnie jak drugi tom wampirzych opowieści Wójtowicz. „W cieniu dnia” to dalszy ciąg losów Aśki zmienionej w wampirzycę i, trochę wbrew woli, w przywódczynię wampirzego gniazda. Bohaterka i jej znajomi dynamicznie badają możliwości stwarzane przez nowe (nie)życie, ze szczególnym uwzględnieniem kimchi jako broni ofensywnej. Zabawne, bezpretensjonalne, może trochę miejscami chaotyczne, ale zrzućmy to na dezorientację, jaką budzi u bohaterów sos czosnkowy i zapach wilkołaków.
2 tygodnie ago
View on Instagram |
2/5
Na kilka dni przed piętnastymi urodzinami bloga (ależ ten czas leci!) zapraszam na tradycyjny końcoworoczny przegląd najchętniej czytanych wpisów. Co prawda, słupki statystyk na blogu w tym roku raczej nie były wysokie, ale zestawienie wyszło całkiem zacne. Czytajcie, nadrabiajcie, jeśli coś Was ominęło! No i oczywiście niech Wam się wiedzie w nowym roku!
Cały tekst już na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Na kilka dni przed piętnastymi urodzinami bloga (ależ ten czas leci!) zapraszam na tradycyjny końcoworoczny przegląd najchętniej czytanych wpisów. Co prawda, słupki statystyk na blogu w tym roku raczej nie były wysokie, ale zestawienie wyszło całkiem zacne. Czytajcie, nadrabiajcie, jeśli coś Was ominęło! No i oczywiście niech Wam się wiedzie w nowym roku! Cały tekst już na blogu, link w bio.
2 tygodnie ago
View on Instagram |
3/5
Popielątko marzy o pójściu na królewski bal, kot w butach doprowadza młynarczyka do ślubu z królewską córką, krwawa kiszka jest hersztem zbójców dybiących na wątrobiankę, królewny uprawiają seks przedmałżeński, książęta są zaklęci w żaby albo lwy, głupi bracia okazują się najmądrzejsi, a odcinanych kończyn i wyłupywanych oczu wprost nie da się zliczyć. Nic tu nie jest uładzone, nie zawsze wszystko ma ręce i nogi (i fizycznie, i metaforycznie), a potężna dawka absurdu, czarnego humoru i makabry sprawia, że ten wybór z pierwszej edycji baśni braci Grimm niezbyt nadaje się dla dzieci, ale dorosłym może dać mnóstwo uciechy, szczególnie że nie unosi się nad nim dydaktyczny smrodek, za to mnóstwo tu niczym nieskrępowanej fantazji. Fabularne rozwichrzenie idealnie podkreślają ilustracje Michaliny Jurczyk, pełne detali, na które warto zwrócić uwagę. Znakomity przekład Elizy Pieciul-Karmińskiej oddaje naturalność i jędrność języka tych baśni.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Popielątko marzy o pójściu na królewski bal, kot w butach doprowadza młynarczyka do ślubu z królewską córką, krwawa kiszka jest hersztem zbójców dybiących na wątrobiankę, królewny uprawiają seks przedmałżeński, książęta są zaklęci w żaby albo lwy, głupi bracia okazują się najmądrzejsi, a odcinanych kończyn i wyłupywanych oczu wprost nie da się zliczyć. Nic tu nie jest uładzone, nie zawsze wszystko ma ręce i nogi (i fizycznie, i metaforycznie), a potężna dawka absurdu, czarnego humoru i makabry sprawia, że ten wybór z pierwszej edycji baśni braci Grimm niezbyt nadaje się dla dzieci, ale dorosłym może dać mnóstwo uciechy, szczególnie że nie unosi się nad nim dydaktyczny smrodek, za to mnóstwo tu niczym nieskrępowanej fantazji. Fabularne rozwichrzenie idealnie podkreślają ilustracje Michaliny Jurczyk, pełne detali, na które warto zwrócić uwagę. Znakomity przekład Elizy Pieciul-Karmińskiej oddaje naturalność i jędrność języka tych baśni.
3 tygodnie ago
View on Instagram |
4/5
W potoku słów, jaki Cher wygenerowała w pierwszym tomie swojej autobiografii, niemal ginie to, co w tej opowieści najważniejsze: historia dziewczyny, która wbrew traumom, bez wsparcia i właściwych wzorców, próbuje się wybić, a gdy już jej się udaje, musi jeszcze nauczyć się decydować o sobie. Cały tekst już na blogu, link w bio.
Przekład Adam Tuz
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
W potoku słów, jaki Cher wygenerowała w pierwszym tomie swojej autobiografii, niemal ginie to, co w tej opowieści najważniejsze: historia dziewczyny, która wbrew traumom, bez wsparcia i właściwych wzorców, próbuje się wybić, a gdy już jej się udaje, musi jeszcze nauczyć się decydować o sobie. Cały tekst już na blogu, link w bio. Przekład Adam Tuz
3 tygodnie ago
View on Instagram |
5/5
zajrzyj na instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
%d