W obliczu potopu (Kazimierz Dziewanowski, „Archanioły i szakale”)

Archanioły i szakale

Książka Kazimierza Dziewanowskiego jest wytworem czasów, gdy podróże zagraniczne ściśle limitowano i przeciętny obywatel Polski mógł się zapoznać ze światem tylko dzięki relacjom lojalnych szczęśliwców wypuszczonych przez władze poza ludową ojczyznę, którzy po powrocie dzielili się detalami wojażu. Jest to jednak też opowieść o wielkim odkryciu i bezprecedensowej akcji ratowania bezcennych zabytków, która poruszyła świat i pokazała, że solidarne działanie w obliczu zagrożenia daje niezwykłe rezultaty.

Czytaj dalejW obliczu potopu (Kazimierz Dziewanowski, „Archanioły i szakale”)

W ruinach Warszawy (Halina Rudnicka „Chłopcy ze Starówki”)

Chłopcy ze Starówki

 

Wiosną 1945 roku Warszawa leżała w gruzach, ale nie była rumowiskiem bezludnym. Do miasta wracali jego dawni mieszkańcy, aby odbudować swoje życie na zgliszczach tego, co pozostało. Do stolicy przybywa również kilkunastoletni Wojtek Wieloch, który po wojennej przerwie chce podjąć naukę. Mieszka kątem u dawnych znajomych, szuka pracy i zaczyna chodzić do szkoły. Ale zyskuje też bezwzględnego wroga…

Czytaj dalejW ruinach Warszawy (Halina Rudnicka „Chłopcy ze Starówki”)

Pranie literackie, cz. 11: Pralnia paryska

Zamiast urządzać pranie we własnej kuchni, w drugiej połowie XIX wieku w Paryżu można było skorzystać z wyspecjalizowanych zakładów, które zapewniały wszystko, co potrzebne do wyprania odzieży: bieżącą wodę ciepłą i zimną, balie, wiadra, tary, a nawet parową wyżymaczkę. Odwiedzane przez kobiety z całej dzielnicy, były pralnie centrami spotkań towarzyskich, rozmów, wymiany plotek, a nawet miejscami załatwiania porachunków, gdzie za pomocą kijanek rozstrzygano spory o kochanków. Taką pralnię barwnie opisał Emil Zola w powieści „W matni”.

Czytaj dalejPranie literackie, cz. 11: Pralnia paryska

Wyperswadowana miłość (Jane Austen, „Perswazje”)

 

 

Perswazje

Ile razy w życiu zdarzyło się nam ulec, często wbrew własnemu przekonaniu cudzym perswazjom? Ile razy daliśmy się przekonać, że najlepsze będzie dla nas nie to, co podpowiada uczucie czy intuicja, ale cudzy zdrowy rozsądek? Dajemy sobie wybijać z głowy to, co uznajemy za najlepsze dla siebie, bo inni uznają, że to głupie albo nierozważne? Co tracimy przez swoją słabość? Jeden z bohaterów powieści Jane Austen odpowiada wprost: szczęście. I woła: „Niechże ci, co chcą być szczęśliwi, będą silni!”. Biada im, jeśli ulegną cudzym wpływom.

Czytaj dalejWyperswadowana miłość (Jane Austen, „Perswazje”)