Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Przywrócić godność (Han Kang, „Nadchodzi chłopiec”)

Posted on 5 lipca 202111 lutego 2024 by Piotr (zacofany.w.lekturze)

Nadchodzi chłopiec

Powieść Han Kang to hołd złożony ofiarom wojskowego zamachu stanu w Korei, powstańcom i mieszkańcom Kwangju, gdzie w 1980 roku doszło do krwawej masakry. To próba przywrócenia godności wszystkim zabitym, torturowanym, upokorzonym i skazanym na zapomnienie nie tylko przez reżim koreański, ale przez wszystkie reżimy świata. Bo mimo iż osnuta na wypadkach lokalnych, książka ma wymiar uniwersalny.

Kim jest chłopiec

Kilkunastoletni Tong-ho w poszukiwaniu ciała swego zabitego przyjaciela Chong-dae trafia do naprędce zorganizowanej kostnicy, w której składane są ofiary żołnierzy pacyfikujących powstanie w Kwangju. Nie znajduje go, ale zostaje na miejscu, by pomagać ochotnikom: prowadzi rejestry, okazuje ciała krewnym, przenosi zwłoki. Obserwuje skalę okrucieństw, ogląda okaleczone zwłoki, doskonale świadomy, że podobny los może stać się także i jego udziałem, tym bardziej że zbliża się nieuchronnie ostateczny szturm na miasto. Tong-ho staje się dla Han Kang punktem wyjścia do wielogłosowej opowieści o masakrze w Kwangju i jej skutkach. Postać chłopca w różny sposób łączy ze sobą resztę bohaterów powieści: jego przyjaciela Chong-dae, redaktorkę z wydawnictwa, torturowanego więźnia czy starą kobietę, która straciła syna. Poznajemy ich losy – odmienne, ale w zasadzie podobne. To zwykli ludzie wciągnięci w wir historii, ani specjalnie silni, ani specjalnie odważni, którzy porwani falą entuzjazmu, nadzieją, że uda się coś wspólnie zdziałać, padli od strzałów na ulicach, trafili do więzień i kazamatów, gdzie ich torturowano, dzień po dniu, tydzień po tygodniu. Wyszli z tego głęboko poranieni – złamani, upokorzeni, upodleni. Oprawcy bólem i głodem wbijali im do głów, że ich bunt był żałosny, tak samo jak żałośni są sami więźniowie, którzy są „niczym innym niż brudnymi, cuchnącymi ciałami, rannym, gnijącym ścierwem, cielskami głodnych zwierząt”. Wspomnienia będą dręczyć ich do końca życia, powracać w koszmarach, mimo iż będą je z całych sił wypierać, nie będą chcieli do nich wracać, choćby po to, żeby dać świadectwo. Wielu nie wytrzyma i przerwie pasmo udręk.

Głos protestu

W „Wegetariance” Han Kang udowodniła, że potrafi penetrować najgłębsze zakamarki ludzkiej psychiki i dobitnie pokazała, jak ważne jest dla człowieka dążenie do wolności, chociaż może okazać się i głęboko destrukcyjne, i skazane na porażkę. W „Nachodzi chłopiec” również bardzo ważny jest wątek dążenia do wolności, odzyskiwania podmiotowości i godności, które kierowały poczynaniami bohaterów. I w te ich dążenia w zemście uderza reżim, bestialsko, bezwzględnie rozprawiając się z cywilami, odbierając im życie, zdrowie, a przede wszystkim upokarzając ich, udowadniając, że są nikim. Ci, którzy przeżyli prześladowania, zmagają się ze swoimi traumami i próbują zrozumieć, co właściwie się stało: „Czy człowiek to istota z natury okrutna? Czy faktycznie żyliśmy w fałszywym przekonaniu o własnej godności? Skoro w każdej chwili mogliśmy się zmienić w nic niewart pył, robactwo, zwierzęta, jątrzącą się ranę? Czy poświadczony przez bieg historii ludzki los polega na tym, by cierpieć upokorzenie, doznawać krzywd i wreszcie zostać zabitym?” Fala mroku wypełnia życie tych, którzy przeżyli powstanie w Kwangju. „Nachodzi chłopiec” to powieść przejmująca, z mocnymi scenami i naturalistycznymi opisami – zwłok, rozkładu, tortur, ale przede wszystkim głęboko bolesna. Ma jednak też rozwiewać ciemność, w jakiej tkwią ofiary, pokazać, że racja była po ich stronie, że ich niezgoda na zło miała wartość, której nie da się wymazać, tak samo jak nie da się wymazać i zamilczeć niezgody innych na zbrodnicze działania reżimów. Bo chociaż wydarzenia z Kwangju są przeszłością, to samo Kwangju – „alternatywna nazwa miejsca, które zostało odcięte od świata, zdeptane i zniszczone, choć tak się stać nie powinno” – wciąż się odradza w coraz to innym miejscu.

Han Kang, Nadchodzi chłopiec, tłum. Justyna Najbar-Miller, WAB 2020.

14 thoughts on “Przywrócić godność (Han Kang, „Nadchodzi chłopiec”)”

  1. czytanki anki pisze:
    6 lipca 2021 o 22:00

    Mam nadzieję, że książka jest bardziej spójna niż Wegetarianka, a przynajmniej takie odnoszę wrażenie z Twojej notki.

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      6 lipca 2021 o 22:03

      Jest, i konstrukcyjnie, i przede wszystkim pod względem wymowy całości. Tu nie ma takiego poczucia, jak przy Wegetariance, że nie do końca wiesz, co czytałeś, chociaż było mocne. Tu jest mocne i klarowne. Może trochę niepotrzebnie autorka dobija to deską w epilogu, ale reszta jest bardzo dobra. A scena ocenzurowanego przedstawienia teatralnego – znakomita.

      Odpowiedz
      1. czytankianki pisze:
        7 lipca 2021 o 10:09

        Przeczytam za jakiś czas, tym bardziej, że książka doczekała się już chyba inscenizacji w T. Starym w Krakowie.;) Lubię wątek teatru w literaturze.
        Z perspektywy kilku miesięcy widzę po sobie, że mimo wad Wegetarianka nie daje o sobie zapomnieć, zapada w pamięć.

        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          7 lipca 2021 o 20:42

          Może nie cała Wegetarianka, ale kilka momentów na pewno. W Chłopcu ten rozdział z teatrem należy do najciekawszych w ogóle, nie tylko przez teatr, ale i bohaterkę.

          Odpowiedz
  2. Bazyl pisze:
    16 lipca 2021 o 14:25

    Zastanawiam się czemu latem sięgamy po książki cięższego kalibru? Czy okoliczności przyrody niwelują niewesołe konstatacje jakie z takich lektur płyną?

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      16 lipca 2021 o 14:26

      Skoro odbiłem się od tej książki w lutym, to postanowiłem ją sprawdzić w czerwcu :) Cała tajemnica. Teraz za to wygrzebuję co lżejsze, żeby wziąć na wakacje.

      Odpowiedz
      1. Bazyl pisze:
        17 lipca 2021 o 06:35

        Udanych. I czekam z niecierpliwością, bo właśnie nieskrępowanej, acz inteligentnej rozrywki potrzebuję :)

        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          17 lipca 2021 o 14:47

          No ale to za czas jakiś, na razie sobie powtarzam Pratchetta.

          Odpowiedz
          1. Bazyl pisze:
            21 lipca 2021 o 12:37

            A ja muszę chyba na serio zacząć, bo zawsze startuję i kończę bodaj na piątym tomie. Teraz spróbuję płodozmianu, a nie hurtem jak dotychczas :)

            Odpowiedz
            1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
              21 lipca 2021 o 12:47

              Ale lecisz chronologicznie? To współczuję, bo te pierwsze to cienizna, Rincewind mnie zawsze wkurza.

              Odpowiedz
              1. Bazyl pisze:
                22 lipca 2021 o 06:29

                Niestety tak. Teraz spróbuję metody cyklowej + odpoczynek po 2-3 książkach :)

                Odpowiedz
                1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
                  22 lipca 2021 o 09:12

                  To najlepsza metoda. Wiedźmy i Straż, a potem to już sobie można dowolnie :) A, i Moist von Lipwig, zacznij od Piekła pocztowego! Bo lubisz awanturnicze powieści :)

  3. Qbuś pożera książki pisze:
    26 lipca 2021 o 11:24

    Ludzkie okrucieństwo zawsze wraca…

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      26 lipca 2021 o 15:03

      Uhm, pewnie mi w końcu ktoś napisze, że nie zrozumiałem geniuszu :P

      Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT