Słupek przy słupku, edycja 2021

Bestnine 2021

Dotarliśmy do końca roku, więc po raz czwarty zapraszam na przegląd wpisów, których słupki popularności wystrzeliły najwyżej. W poprzednich latach zaskoczeniom nie było końca, a w tym roku zaskoczenia trochę jakby mniejsze…

Jak zwykle do absolutnej czołówki bez trudu weszły wpis urodzinowy z okazji dziesięciolecia i przegląd hitów 2020 roku, a pierwszą dziesiątkę otwiera przewrotna powieść M.T. Andersona ilustrowana przez Eugene’a Yelchina „Zabójstwo Brangwina Kąkola”, historia o przełamywaniu stereotypów i uprzedzeń. Niby dla dzieci, ale i dorosłym się przyda. Dalej mamy „Jabłecznik i Rosie” Lauriego Lee, prawdziwy wehikuł czasu przenoszący nas w miejsca i czasy odległe i nieznane, pokazujący życie, które dawno przeminęło. To pełne uroku wspomnienia z niekoniecznie sielankowego dzieciństwa na angielskiej prowincji po pierwszej wojnie światowej. Wkroczyliśmy tym samym w kącik sentymentalny, bo wiele ciepłych uczuć wywołał też pierwszy wpis z nowego cyklu o zakładach żywienia zbiorowego: scena z baru mlecznego w Nowej Hucie, fragment powieści Natalii Rolleczek. Zaplecze czołówki zamykają dwie powieści, w których wspomnienia również odgrywają główną rolę: „Całe życie Sabiny” Heleny Boguszewskiej, dojrzały, psychologicznie wiarygodny portret kobiety, jej porażek i zwycięstw, prób ułożenia sobie życia zgodnie z konwenansem i poza nim, powieść będąca ciągiem retrospekcji związanych z jednym motywem – sukniami, mieszkaniami, służącymi… Portretem kobiety niezależnej, łamiącej konwenanse jest też „Bohiń” Tadeusza Konwickiego, udana nie tylko fabularnie, ale i znakomita językowo, gawędziarska i poetycka zarazem, łącząca historię ze współczesnością.

bestnine2021

Pierwszą piątkę otwiera felieton Janiny Wieczerskiej o ustawianiu książek w dwa rzędy, z brutalną diagnozą: „Drugi rząd… Mimo wszelakich wykrętów i usprawiedliwień, do jakich się uciekam, wiem przecież, że to odstawka, lamus, studnia zapomnienia. Co z oczu, to z serca”. Z pewnością do drugiego rzędu nie trafią u mnie nigdy „Silva rerum” Kristiny Sabaliauskaitė, porywająca saga rodzinna ze zróżnicowanymi, niejednoznacznymi bohaterami, splątaną, pełną zaskoczeń fabułą, bogatym tłem historycznym i obyczajowym, dobrym tempem, a przede wszystkim cudowną lekkością opowiadania i precyzyjnym, krystalicznie pięknym językiem, ani „Kamień i cierpienie” Karola Schulza, mroczne i duszne arcydzieło, biografia Michała Anioła, przytłaczająca, wręcz ponura opowieść o burzliwych czasach brutalnych rozgrywek politycznych i o geniuszu przeraźliwie samotnym, który wśród niezliczonych udręk walczy o uznanie dla swojej sztuki.

I czas na czołówkę.

Kto z nas nie był atakowany zestawieniami lektur obowiązkowych: do przeczytania przed czterdziestką albo arcydzieł dwudziestego wieku, napisanych przez kobiety, przez mężczyzn, dla kobiet, dla mężczyzn, o miłości, o wojnie, anglosaskich, pozaeuropejskich, debiutanckich etc. U jednych czytelników budzą entuzjastyczną chęć zapoznania się ze wszystkimi polecanymi dziełami, u innych raczej chęć puknięcia się w czoło. A właściwe proporcje takim listom przywraca w swoim felietonie „Sto arcydzieł” Janina Wieczerska.

Natomiast pierwsze miejsce, bezapelacyjnie i deklasując konkurencję, zajmuje „Biuro książek zagubionych”, zestawienie pytań o powieści kiedyś czytane, ale zagubione, z których przetrwał jedynie strzęp fabuły, imię bohaterki albo kolor okładki. Ogromny odzew, zbiorowe burze mózgów i kolejne zagadki przestawały być zagadkami. Raz jeszcze dziękuję wszystkim zaangażowanym w pomoc. Może uzbierało się już materiału na kolejną edycję?

Jeśli przegapiliście któryś wpis, zachęcam do nadrobienia. I wszystkiego najlepszego w nowym roku!

(Visited 471 times, 7 visits today)

27 komentarzy do “Słupek przy słupku, edycja 2021”

  1. No to jest draństwo, kiedy ja już dokonałam ostatnich w roku zakupów, Mikołaj zrealizował zamówienie odsyłasz do tak smakowitego wpisu o Silva rerum, który przyznaję umknął mi wcześniej. I co ja mam teraz zrobić? Na przyszłość proszę jakoś ostrzegać wcześniej, bić w dzwony, czy w inny sposób zaznaczyć, abym nie przegapiła.
    Wszystkiego dobrego / lepszego /spokojniejszego w kolejnym roku

    Odpowiedz
  2. Ładne podsumowanie ;) Wszelkiej pomyślności w Nowym Roku łącznie ze zdrowiem, dobrymi książkami do redagowania i tłumaczenia oraz wszelką dobrocią i miłością.
    Z pozdrowieniami

    Odpowiedz

Odpowiedz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: