Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Porzucony (Krystyna Boglar, „Brent”)

Posted on 10 marca 2022 by Piotr (zacofany.w.lekturze)

Brent

Kilkanaście lat temu karierę robiło słowo „eurosierota” – określenie dziecka, którego rodzice lub rodzic wyjechali pracować w krajach UE. Dzieci zostawały z matką, babcią, ciotkami, starszym rodzeństwem, a nastolatki niekiedy wręcz same. Masowość tego zjawiska i wywoływane przez nie problemy przyciągnęły uwagę psychologów, pedagogów, socjologów i polityków. Zjawisko to nie było jednak wcale nowością, o czym świadczy „Brent”, powieść Krystyny Boglar z połowy lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia.

Niespodziewana decyzja

Rodzice Pawła Brenta wyjechali na wymarzoną wycieczkę do Hiszpanii, chłopcem przez ten czas miała się zająć babcia. W terminie powrotu zamiast rodziców dociera wiadomość, że postanowili zostać na Zachodzie. Coraz bardziej stęskniony Paweł wymyka się z domu, żeby jeździć na lotnisko w dni przylotu samolotu z Madrytu, co prowadzi do najrozmaitszych kłopotów, począwszy od zapalenia płuc do pobytu w milicyjnej izbie dziecka. Brent szybko przekonuje się, ile niebezpieczeństw czyha na nastolatka pozbawionego opieki, ale równocześnie dowiaduje się, że pomoc może nadejść z niespodziewanej strony. Od niego samego jednak zależy, jak pokieruje swoim losem.

Świat w gruzach

Krystyna Boglar pokazuje nam dwójkę ludzi, którym zawalił się dotychczasowy bezpieczny świat: skupia się co prawda na Pawle, ale kreśli też przejmujący portret jego babci. (Pisarka doskonale potrafiła analizować relacje między ludźmi młodymi a starszymi, czego dowodził zbiór „Kolor trawy o świcie”). Trzynastolatek jest chory z żalu i tęsknoty, nie potrafi zrozumieć decyzji rodziców, czuje się porzucony, a jednocześnie nie traci nadziei, że w końcu wrócą – stąd jego regularne, obsesyjne wręcz, wyprawy na lotnisko, gdzie wypatruje w tłumie znajomych postaci. Traci poczucie bezpieczeństwa, nie potrafi dogadać się z babką, najpierw rozżaloną, kłopoczącą się o utrzymanie domu ze skromnej emerytury, potem rozgniewaną na zięcia, którego uważa za autora pomysłu z wyjazdem i którego próbuje na różne sposoby wymazać ze swojego (i Pawła) życia. To źródło zadrażnień w stosunkach z wnukiem, którego chyba nie do końca rozumie; staroświeckie pomysły wychowawcze nie pomagają w osiągnięciu porozumienia.

Zagrożenia i nadzieje

Szczęśliwie dla siebie chłopiec w trakcie swoich perypetii poznaje ludzi gotowych mu pomóc: milicyjną psycholożkę, pilota, emeryta działkowca… Oni starają się go zrozumieć, w różny sposób wesprzeć, zebrać informacje o rodzicach (wyraźna ulga, gdy okazuje się, że nie poprosili w Hiszpanii o azyl polityczny…), wskazać lepsze sposoby rozwiązania problemów niż drobne kradzieże czy ucieczki. Są też ciemniejsze strony: otarcie się o margines społeczny, chuliganów, narkomanów, rozmaite subkultury – świat nieznany dotąd nastolatkowi z dobrego domu (przy okazji autorka prowadzi małą antynarkotykową krucjatę). Z małych realiów: poznajemy funkcjonowanie lotniska (wtedy egzotyka, dziś niekoniecznie), ogródki działkowe (wtedy coś normalnego, dziś prawie egzotyka) i milicyjną izbę dziecka (i jej bywalców, tu mamy prezentację subkultur, trochę na siłę). W sumie udało się Krystynie Boglar wiarygodnie pokazać sytuację eurosieroty w czasach, gdy było to jeszcze zjawisko marginesowe i nie badane tak wszechstronnie, jak później. Powstrzymała się jednak od nakreślenia najczarniejszego scenariusza wypadków. Zaledwie trzy lata po ukazaniu się „Brenta” zrobiła to Ewa Ostrowska w „Zabić ptaka”, gdzie przedstawiła bohatera podobnego do Pawła, jednak z dużo tragiczniejszą historią, która odcisnęła swe destrukcyjne piętno nie tylko na życiu nastolatka, lecz także jego rodziny. Boglar postanowiła pójść inną drogą i dać Brentowi i swoim czytelnikom nadzieję na lepszy los i powrót do normalności.

Krystyna Boglar, Brent, Nasza Księgarnia 1987.

10 thoughts on “Porzucony (Krystyna Boglar, „Brent”)”

  1. Bazyl pisze:
    13 marca 2022 o 06:38

    Od Twojego wpisu, przeszedłem do Twojej listy PRLowskich młodzieżówek i mam teraz w domu Domagalika. Tylko nie wiem czy czytanie o nastoletnich problemach, to akurat to czego potrzebuję. Z drugiej strony nie wiem czy mam chęć na kontynuowanie cyklu o arystokratce. Słowem, dręczy mnie czytelniczy odpowiednik „nie mam co na siebie włożyć” :)

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      13 marca 2022 o 09:54

      Domagalik to taki mniej przybijający jest. A ja mam podobnie, po uciekinierze czytam, jak źle było dziewczętom z Nowolipek i pewnie zaraz też będę szukał jakiejś arystokratki, żeby się nie dobić do końca :P

      Odpowiedz
      1. Bazyl pisze:
        13 marca 2022 o 10:33

        Zacząłem „Koniec wakacji”. Zobaczymy. Ale na Kostkę jeszcze wrócę. Potrzebuję terapii orzechówką i prozakiem. Wirtualnej, rzecz jasna :)

        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          13 marca 2022 o 12:59

          Koniec wakacji to jest coś, czego w życiu nie czytałem. Chyba. Pamiętaj, że nawet wirtualnie prozak się nie komponuje z alkoholem :)

          Odpowiedz
      2. Emberiza citrinella pisze:
        14 marca 2022 o 14:50

        A można liczyć na wpis o „Dziewczętach…”? Świetne są. Przypomniałam sobie późnym latem, razem z „Rajską jabłonią”, ta ostatnia akurat rozczarowuje.

        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          14 marca 2022 o 16:40

          Jak dam radę czasowo, to i owszem. A Jabłoń już nie ma tej siły i świeżości, ale też mi się podoba. Na pewno bardziej niż przy pierwszym czytaniu.

          Odpowiedz
  2. Qbuś pożera książki pisze:
    28 marca 2022 o 13:11

    Ufff… Ciężki temat. Jakoś trudno mi wyobrazić sobie zostawić jak własne dziecko. Ciekawie byłoby też poczytać o perspektywie rodziców.

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      28 marca 2022 o 13:51

      Owszem, ale z perspektywą rodziców się nie spotkałem. Ewa Ostrowska w Zabić ptaka tylko nadmieniła, że porzucenie syna wywołało u jego rodziców ostre wyrzuty sumienia, a tym samym chłopak mógł nimi spokojnie manipulować.

      Odpowiedz
    2. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      28 marca 2022 o 13:53

      Poza tym pytanie, czy rodzice Brenta traktowali to w kategorii porzucenia: przecież chłopiec został z babcią, a oni być może zamierzali wrócić albo ściągnąć go do siebie, gdyby się urządzili. Fakt, że nie pomyśleli o takich „drobiazgach” jak zostawienie babci jakichś większych pieniędzy na życie przemawia przeciwko nim. Chyba że podejmowali decyzję spontanicznie.

      Odpowiedz
  3. Pingback: Mściciel na gigancie (Krystyna Boglar, „Supergigant z motylem”) – Zacofany w lekturze

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT