Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Słupek przy słupku, edycja 2022

Posted on 30 grudnia 20225 stycznia 2023 by Piotr (zacofany.w.lekturze)

 

Kolejny rok dobiega końca, kolejne podsumowania strzelają jak korki od szampana, więc i ja przybiegam z tradycyjnym już zestawieniem najchętniej czytanych blogowych wpisów minionego roku. Nie jestem małostkowy, więc nie zgłoszę do Państwa Szanownych Czytelników pretensji, że zignorowali tekst o całkiem udanym „Drwalu” Michała Witkowskiego, ale kto nie czytał, niech nadrobi. A teraz przystąpmy do konkretów.

Pierwszą dziesiątkę otwiera przedstawicielka peerelowskich młodzieżówek, antologia „Strzał w dziesiątkę”, a chociaż spora część strzałów trafiła między dziewięć a siedem, to i tak całkiem nieźle. Oczko wyżej znalazła się zakręcona powieść z Finlandii, czyli „Polowanie na małego szczupaka” Juhaniego Karili, mieszanina kryminału, opowieści obyczajowej i baśni, na dodatek oszałamiająca językowo (znakomity przekład Sebastiana Musielaka). Dalej mamy „Najlepsze miasto świata” Grzegorza Piątka, historię instytucji odpowiedzialnej za odbudowę Warszawy po drugiej wojnie światowej, świetnie skonstruowaną i udokumentowaną, a ponadto żywo napisaną. Ze wszystkich zeszłorocznych odsłon cyklu o zakładach żywienia zbiorowego z najżywszym odzewem spotkały się wspomnienia długoletniej kierowniczki uczelnianych stołówek Poznania, Marii Królskiej, dzięki którym możemy zajrzeć na zaplecze tych jakże pożytecznych miejsc, gdzie personel starał się przyrządzić coś w miarę jadalnego z ubogich składników. Miejsce szóste przypadło rodzinnej biografii Durrellów pióra Michaela Haaga – opowieści Geralda Durrella przez cały rok dobrze mi robiły na nastrój, chciałem więc się dowiedzieć, czy aby Gerry nie za bardzo naciąga rzeczywistość. Słowo „naciąga” okazało się eufemizmem.

Podium

Miejsce piąte to znakomicie przyjęty przez Was wpis o najlepszych książkach, jakie w ostatnich latach przeczytałem w wakacje – nieustannie je zresztą wszystkie polecam. Zajrzyjcie i teraz, może skusicie się na którąś z nich i zimą…

Czwartą pozycję zajął Krzysztof Umiński i jego fascynująca opowieść o trzech tłumaczkach: Joannie Guze, Annie Przedpełskiej-Trzeciakowskiej i Marii Skibniewskiej. Autor wyciąga je z cienia, opowiada o ich życiu, a także przedstawia proces zmagania się z przekładem. Wszyscy czekaliśmy na tę książkę, chociaż nie mieliśmy o tym pojęcia.

Najniższy stopień podium zajmuje Laurie Lee i jego „Jabłecznik i Rosie”, wspomnienia z dzieciństwa, opowieść o świecie, który przeminął, pełna nostalgii i humoru, niezwykłych typów ludzkich i wydarzeń, urastających w oczach dziecka do rangi niezwykłości. To pierwsza książka, która znalazła się w zestawieniu najpopularniejszych po raz drugi!

Drugie miejsce to kolejny tekst przekrojowy: najchętniej przez Was czytane wpisy-które-nie-są-recenzjami, niezbyt tu częste wycieczki w tematy okołoliterackie lub tylko luźno związane z książkami – taki mały wakacyjny bazar z różnościami. Trochę cytatów, trochę różnych czytelniczych zestawień albo literackich ciekawostek.

Bezapelacyjne zwycięstwo, na fali piętrowego skandalu, jak wybuchł po ukazaniu się zapowiedzi tej książki, odniosła „Anne z Zielonych Szczytów” Lucy Maud Montgomery w przekładzie (znakomitym!) Anny Bańkowskiej. Tłumaczka, zdaniem wielu, podniosła świętokradczą rękę na relikwię i zbezcześciła niewinne wspomnienia z dzieciństwa, a tak naprawdę zrobiła tylko (i aż) to, co należało zrobić bardzo dawno temu – trzymała się oryginału i nie szła na żadne kompromisy z przyzwyczajeniami czytelników.

Zapraszam do poczytania przeoczonych wpisów, może znajdziecie coś dla siebie. A już 5 stycznia kolejne blogowe urodziny i z tej okazji ukaże się zupełnie subiektywne podsumowanie roku.

Niech się Wam wiedzie w 2023!

Udostępnij:

  • Kliknij by wydrukować (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj
  • Kliknij, aby wysłać odnośnik e-mailem do znajomego (Otwiera się w nowym oknie) E-mail
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp
  • Kliknij, aby udostępnić na Threads (Otwiera się w nowym oknie) Threads
  • Kliknij, aby udostępnić na Bluesky (Otwiera się w nowym oknie) Bluesky

Dodaj do ulubionych:

Lubię Wczytywanie…

13 thoughts on “Słupek przy słupku, edycja 2022”

  1. Sylwia Kwiatkowska pisze:
    30 grudnia 2022 o 11:14

    Bezapelacyjne zwycięstwo zasłużone, a Anka w nowym tłumaczeniu, jest po prostu fenomenalna.
    Jeszcze raz ukłony dla tłumaczki. :D

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      30 grudnia 2022 o 11:29

      Ja tylko dodam, że ten tekst miał dwa razy więcej odsłon niż drugie miejsce. Jednak skandal dobrze robi na popularność. A co do jakości przekładu to pełna zgoda :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
      1. Sylwia Kwiatkowska pisze:
        30 grudnia 2022 o 17:06

        Skandale wiedzą, jak się sprzedawać. ;)

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          30 grudnia 2022 o 17:09

          Jeszcze trzeba wiedzieć, jak je wywołać :)

          Wczytywanie…
          Odpowiedz
  2. Bazyl pisze:
    31 grudnia 2022 o 06:18

    Dwie z przytoczonych tu pozycji trafiły na Śmieciuszka, a to o czymś świadczy :P Trafiłby jeszcze Szczupak, bo rzeczywiście dobry, ale syndrom białej kartki wciąż mocno siedzi w głowie. I nie, nie będzie żadnych noworocznych postanowień :P Niegasnącego zapału życzę :)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      31 grudnia 2022 o 11:02

      Ale o Szczupaku to mógłbyś się przełamać :) Nawzajem.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
      1. Bazyl pisze:
        2 stycznia 2023 o 07:55

        Niestety, przepadło. Zostało, jak zwykle ostatnio, mgliste wrażenie, parę scen z Laponii oraz wspomnienie uśmiechu przy czytaniu gwary :)

        Wczytywanie…
        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          2 stycznia 2023 o 08:13

          Ech ech. O Szczupaku nigdy za dużo, niech się naród dowiaduje, jakie to dobre.

          Wczytywanie…
          Odpowiedz
  3. Michał Stanek pisze:
    2 stycznia 2023 o 10:26

    Niech się wiedzie wzajemnie :-) Umiński czeka na czytniku, a do Bańkowskiej może w końcu przymierzę się latem (ale ponieważ to niezupełnie moje klimaty, to nie obiecuję że w 2023 :-)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      2 stycznia 2023 o 12:10

      Umiński jest świetny, Ty, zdaje się, lubisz Faulknera, więc rozdział o przekładzie Wściekłości powinien Ci się spodobać. A Anne idealna do wspólnej lektury z córką, tak podsuwam :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  4. qbuspozera pisze:
    20 stycznia 2023 o 11:45

    Drama się sprzedaje, tak to Internet działa :P

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      20 stycznia 2023 o 16:43

      No wiadomo :)

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  5. Pingback: Słupek przy słupku, edycja 2023 – Zacofany w lekturze

OdpowiedzAnuluj pisanie odpowiedzi

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Zaprenumeruj ten blog przez e-mail

Wprowadź swój adres email, aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Wyszukiwanie

Instagram

Jest 5 stycznia, jest impreza. Piętnaste urodziny bloga, który co prawda dalej haniebnie zaniedbuję i który czytają tylko najwytrwalsi z wytrwałych, ale który trwa sobie, bo kto mu zabroni... Zapraszam więc na tradycyjne podsumowanie ubiegłego roku z tradycyjną częścią nieoficjalną. Całość na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Jest 5 stycznia, jest impreza. Piętnaste urodziny bloga, który co prawda dalej haniebnie zaniedbuję i który czytają tylko najwytrwalsi z wytrwałych, ale który trwa sobie, bo kto mu zabroni... Zapraszam więc na tradycyjne podsumowanie ubiegłego roku z tradycyjną częścią nieoficjalną. Całość na blogu, link w bio.
1 tydzień ago
View on Instagram |
1/5
Potencjalnych czytelników hardohordzianej (hardohordziej?) antologii „Cztery trupy w barszcz” ostrzegam, że nieprzyzwyczajonym zaszkodzić może stężenie bożonarodzeniowej atmosfery podkreślonej w opowiadaniach Anety Jadowskiej i Magdaleny Kubasiewicz potężną dawką akcesoriów rodem z hallmarkowego filmu świątecznego. Pomijając to głębokie zanurzenie w barszczykach, sernikach, grzańcach i brokatowych bombkach, obie autorki napisały całkiem zgrabne historie kryminalne z dodatkiem elementów pokrzepienia duchowego. Marta Kisiel z kolei pokazała, ile determinacji i oblizanych pierniczków potrzeba, żeby święta w ogóle mogły się odbyć, a także jak bardzo ostrożnie należy obchodzić się z bigosem. Milena Wójtowicz szczęśliwie darowała sobie bożonarodzeniowe klimaty, choć podkreśliła magiczną moc tego okresu oraz stworzyła postać wiedźmy włosingowej, specjalistki od rozczesywania kołtuna. Cały tom jest bardzo udany, podobnie jak drugi tom wampirzych opowieści Wójtowicz. „W cieniu dnia” to dalszy ciąg losów Aśki zmienionej w wampirzycę i, trochę wbrew woli, w przywódczynię wampirzego gniazda. Bohaterka i jej znajomi dynamicznie badają możliwości stwarzane przez nowe (nie)życie, ze szczególnym uwzględnieniem kimchi jako broni ofensywnej. Zabawne, bezpretensjonalne, może trochę miejscami chaotyczne, ale zrzućmy to na dezorientację, jaką budzi u bohaterów sos czosnkowy i zapach wilkołaków.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Potencjalnych czytelników hardohordzianej (hardohordziej?) antologii „Cztery trupy w barszcz” ostrzegam, że nieprzyzwyczajonym zaszkodzić może stężenie bożonarodzeniowej atmosfery podkreślonej w opowiadaniach Anety Jadowskiej i Magdaleny Kubasiewicz potężną dawką akcesoriów rodem z hallmarkowego filmu świątecznego. Pomijając to głębokie zanurzenie w barszczykach, sernikach, grzańcach i brokatowych bombkach, obie autorki napisały całkiem zgrabne historie kryminalne z dodatkiem elementów pokrzepienia duchowego. Marta Kisiel z kolei pokazała, ile determinacji i oblizanych pierniczków potrzeba, żeby święta w ogóle mogły się odbyć, a także jak bardzo ostrożnie należy obchodzić się z bigosem. Milena Wójtowicz szczęśliwie darowała sobie bożonarodzeniowe klimaty, choć podkreśliła magiczną moc tego okresu oraz stworzyła postać wiedźmy włosingowej, specjalistki od rozczesywania kołtuna. Cały tom jest bardzo udany, podobnie jak drugi tom wampirzych opowieści Wójtowicz. „W cieniu dnia” to dalszy ciąg losów Aśki zmienionej w wampirzycę i, trochę wbrew woli, w przywódczynię wampirzego gniazda. Bohaterka i jej znajomi dynamicznie badają możliwości stwarzane przez nowe (nie)życie, ze szczególnym uwzględnieniem kimchi jako broni ofensywnej. Zabawne, bezpretensjonalne, może trochę miejscami chaotyczne, ale zrzućmy to na dezorientację, jaką budzi u bohaterów sos czosnkowy i zapach wilkołaków.
2 tygodnie ago
View on Instagram |
2/5
Na kilka dni przed piętnastymi urodzinami bloga (ależ ten czas leci!) zapraszam na tradycyjny końcoworoczny przegląd najchętniej czytanych wpisów. Co prawda, słupki statystyk na blogu w tym roku raczej nie były wysokie, ale zestawienie wyszło całkiem zacne. Czytajcie, nadrabiajcie, jeśli coś Was ominęło! No i oczywiście niech Wam się wiedzie w nowym roku!
Cały tekst już na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Na kilka dni przed piętnastymi urodzinami bloga (ależ ten czas leci!) zapraszam na tradycyjny końcoworoczny przegląd najchętniej czytanych wpisów. Co prawda, słupki statystyk na blogu w tym roku raczej nie były wysokie, ale zestawienie wyszło całkiem zacne. Czytajcie, nadrabiajcie, jeśli coś Was ominęło! No i oczywiście niech Wam się wiedzie w nowym roku! Cały tekst już na blogu, link w bio.
2 tygodnie ago
View on Instagram |
3/5
Popielątko marzy o pójściu na królewski bal, kot w butach doprowadza młynarczyka do ślubu z królewską córką, krwawa kiszka jest hersztem zbójców dybiących na wątrobiankę, królewny uprawiają seks przedmałżeński, książęta są zaklęci w żaby albo lwy, głupi bracia okazują się najmądrzejsi, a odcinanych kończyn i wyłupywanych oczu wprost nie da się zliczyć. Nic tu nie jest uładzone, nie zawsze wszystko ma ręce i nogi (i fizycznie, i metaforycznie), a potężna dawka absurdu, czarnego humoru i makabry sprawia, że ten wybór z pierwszej edycji baśni braci Grimm niezbyt nadaje się dla dzieci, ale dorosłym może dać mnóstwo uciechy, szczególnie że nie unosi się nad nim dydaktyczny smrodek, za to mnóstwo tu niczym nieskrępowanej fantazji. Fabularne rozwichrzenie idealnie podkreślają ilustracje Michaliny Jurczyk, pełne detali, na które warto zwrócić uwagę. Znakomity przekład Elizy Pieciul-Karmińskiej oddaje naturalność i jędrność języka tych baśni.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Popielątko marzy o pójściu na królewski bal, kot w butach doprowadza młynarczyka do ślubu z królewską córką, krwawa kiszka jest hersztem zbójców dybiących na wątrobiankę, królewny uprawiają seks przedmałżeński, książęta są zaklęci w żaby albo lwy, głupi bracia okazują się najmądrzejsi, a odcinanych kończyn i wyłupywanych oczu wprost nie da się zliczyć. Nic tu nie jest uładzone, nie zawsze wszystko ma ręce i nogi (i fizycznie, i metaforycznie), a potężna dawka absurdu, czarnego humoru i makabry sprawia, że ten wybór z pierwszej edycji baśni braci Grimm niezbyt nadaje się dla dzieci, ale dorosłym może dać mnóstwo uciechy, szczególnie że nie unosi się nad nim dydaktyczny smrodek, za to mnóstwo tu niczym nieskrępowanej fantazji. Fabularne rozwichrzenie idealnie podkreślają ilustracje Michaliny Jurczyk, pełne detali, na które warto zwrócić uwagę. Znakomity przekład Elizy Pieciul-Karmińskiej oddaje naturalność i jędrność języka tych baśni.
3 tygodnie ago
View on Instagram |
4/5
W potoku słów, jaki Cher wygenerowała w pierwszym tomie swojej autobiografii, niemal ginie to, co w tej opowieści najważniejsze: historia dziewczyny, która wbrew traumom, bez wsparcia i właściwych wzorców, próbuje się wybić, a gdy już jej się udaje, musi jeszcze nauczyć się decydować o sobie. Cały tekst już na blogu, link w bio.
Przekład Adam Tuz
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
W potoku słów, jaki Cher wygenerowała w pierwszym tomie swojej autobiografii, niemal ginie to, co w tej opowieści najważniejsze: historia dziewczyny, która wbrew traumom, bez wsparcia i właściwych wzorców, próbuje się wybić, a gdy już jej się udaje, musi jeszcze nauczyć się decydować o sobie. Cały tekst już na blogu, link w bio. Przekład Adam Tuz
3 tygodnie ago
View on Instagram |
5/5
zajrzyj na instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
 

Wczytywanie komentarzy...
 

    %d