Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Namiętność i lęk (Sarah Waters, „Za ścianą”)

Posted on 28 lutego 202328 lutego 2023 by Piotr (zacofany.w.lekturze)

Za ścianą

 

Londyn, 1922 rok. Anglia podnosi się z trudem po pierwszej wojnie światowej. Rodziny wciąż opłakują zabitych, weterani żebrzą na ulicach, kobiety, jeszcze kilka lat wcześniej podpora wojennej gospodarki, znów są spychane na margines i muszą ustępować miejsc pracy mężczyznom. Owdowiała pani Wray i jej dwudziestoparoletnia córka Frances też próbują przystosować się do nowej rzeczywistości.

Niepozorne początki

Panie Wray straciły majątek, wojna zabrała im synów i braci. Ledwo wiążą koniec z końcem, więc postanawiają wynająć część niegdyś eleganckiego domu, żeby podreperować budżet. Pojawienie się lokatorów, młodego małżeństwa Barberów, poprawia sytuację materialną właścicielek, lecz jednocześnie burzy ich spokojne życie. Len Barber nie miałby chyba nic przeciwko małemu romansowi z Frances, ona jednak większą sympatią darzy Lilian. Kobiety zaprzyjaźniają się, dochodzi do wzajemnych wyznań – i już nie tylko wierni czytelnicy Sarah Waters mogą się domyślić, w którą stronę autorka poprowadzi fabułę.

Uczucie w sytuacji ekstremalnej

Nawykły do zaskakujących, mało oczywistych zwrotów w powieściach Waters, początkowo czułem się nieco skonsternowany, bo przecież niemożliwe, żeby właśnie ona nie ukryła w książce żadnej niespodzianki i pozwoliła, by akcja rozwijała się – przynajmniej do czasu – zgodnie z przewidywaniami. Oczywiście wreszcie pojawia się też element zaskoczenia, ale nie on decyduje o tym, że „Za ścianą” jest powieścią nieodkładalną. Siłą są tu bowiem nie konstrukcyjne finezje czy tajemnicze wydarzenia z przeszłości, lecz psychologiczna prawda, wiarygodne bohaterki, wreszcie dyskretnie, choć interesująco ukazany okres przełomu, moment, kiedy sytuacja ekonomiczna zmusza niegdysiejsze warstwy zamożne do zetknięcia się z klasami niższymi. Frances i jej matka obserwują swoich lokatorów i ich najbliższych trochę jak dziwne okazy, budzące jednocześnie ciekawość i zadziwienie pomieszane z lekką odrazą, bo głośni, bo nietaktowni. Mamy analizę niezbyt udanego małżeństwa, które zdaje się ciążyć obu stronom, poznajemy przeszłość Frances, krępowanej konwenansem, wreszcie patrzymy na narodziny uczucia: potajemnego, zakazanego, coraz bardziej namiętnego i coraz bardziej skomplikowanego. Ostatecznie jednak widzimy przede wszystkim, jak dwie bliskie osoby zachowują się w sytuacji ekstremalnej, gdy silniejszy od miłości staje się lęk przed zdemaskowaniem i karą, kiedy zamiast wsparcia są pretensje i wzajemne obwinianie się, napady paniki, wszechogarniający strach. To moment, kiedy ujawniają się słabości, a piękne plany rozpadają się w proch. Czy po czymś takim możliwy będzie powrót do normalności, czy miłość przetrwa taką próbę? Żałuję niezmiernie, że to już ostatnia powieść Waters, że na następną przyjdzie czekać, o ile w ogóle autorka wróci do pisania, ale cieszę się, że kończę tę czytelniczą przygodę rzeczą tak świetną – pochłaniającą, budzącą często skrajne emocje, tak odmienną od innych utworów tej pisarki, a równocześnie mającą wszystkie najlepsze cechy jej pisarstwa.

Sarah Waters, Za ścianą, tłum. Magdalena Moltzan-Małkowska, Prószyński i S-ka 2015.

9 thoughts on “Namiętność i lęk (Sarah Waters, „Za ścianą”)”

  1. Bazyl pisze:
    3 marca 2023 o 09:37

    Zajrzałem na swojego bloga i ze zdumieniem odkryłem, że książka, która mi się podobała (chyba jedyna Waters, którą przeczytałem i za ChRL nie wiem czemu do tej pory nie sięgnąłem po więcej), i o której na pewno chciałem napisać nie doczekała się nawet słowa. Czyli lektura musiała mieć miejsce już w erze lenistwa blogowego :P
    Świetna. Tło tłem, ale narastające napięcie i cały wątek uczuciowo kryminalny warte odnotowania. Niby wiemy jak się to wszystko może skończyć, a jednak przewracamy kolejne strony. Naprawdę niezła literatura. Chyba następna będzie na czytniku Waters :P

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      3 marca 2023 o 10:15

      Dajesz! Pod osłoną nocy najlepiej :) Ja nie chcę akcentować wątku kryminalnego, bo na LC przeczytałem, że to kryminał i na dodatek słaby. Prawie z krzesła spadłem.

      Odpowiedz
      1. Bazyl pisze:
        3 marca 2023 o 10:35

        To tak jak z Nesserem i jeszcze paroma autorami i tytułami :)

        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          3 marca 2023 o 11:28

          Zdecydowanie. Natomiast pojęcia nie mam, jak ten ktoś wymyślił ten kryminał u Waters :P

          Odpowiedz
          1. Bazyl pisze:
            6 marca 2023 o 08:41

            Konieczność szufladkowania jest wprost zatrważająca :P Miksy międzygatunkowe sprawiają specom od reklamy wyraźny problem :)

            Odpowiedz
            1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
              6 marca 2023 o 10:07

              Czytelnikom niekiedy też, ale ja tam lubię, jak mnie autor zaskoczy, szczególnie jeśli robi to dobrze. No a Waters zdecydowanie dobrze wychodzi.

              Odpowiedz
  2. qbuspozera pisze:
    21 marca 2023 o 16:02

    O wybaczenie proszę, bo zapytam sztampowo: to co Waters na początek byś polecał?

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      21 marca 2023 o 16:39

      A co Pan lubi? Powieść awanturniczą, spirytystyczną, wojenną, gotycką? Pod osłoną nocy jest świetne, Za ścianą niewiele jej ustępuje.

      Odpowiedz
  3. Pingback: Trzynaste! – Zacofany w lekturze

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT