Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu
Terry Pratchett

Znautor (Rob Wilkins, „Terry Pratchett. Życie z przypisami”)

Posted on 7 września 20259 września 2025 by Piotr (zacofany.w.lekturze)

 

Rob Wilkins, jak sam o sobie pisze, miał być kimś w rodzaju „gosposi ze wsi”, osobą, która wpadnie na parę godzin, ogarnie znanemu pisarzowi formularze podatkowe i uzupełni mleko w lodówce. Znanym pisarzem był Terry Pratchett, a „gosposia ze wsi” szybko okazała się człowiekiem, który zajmował się „wszystkimi drobiazgami i rzeczami o wiele większymi”, oraz wiernym przyjacielem. A także wyśmienitym biografem, umiejętnie łączącym fakty z bardzo osobistym spojrzeniem (co nie oznacza jednak braku krytycyzmu).

„Klasyczna Pratchettowska maszyneria”

Terry Pratchett miał jedenaście lat, kiedy przeczytał „O czym szumią wierzby” i olśnił go świat fantazji, nieograniczonych możliwości, jakie daje wyobraźnia. Chłopiec z robotniczego osiedla, „inteligentny, ale z problemami”, popadł wtedy w nałóg czytania, który zmienił całe jego życie. W szkole starał się nie rzucać w oczy, poza szkołą pochłaniał wszystkie powieści science-fiction i fantasy, jakie mu wpadły w ręce. Sam zaczął pisać, a przełomem stał się staż w lokalnym piśmie, gdzie powierzono mu rubrykę dla dzieci, której nikt inny nie chciał prowadzić. Publikowane tam opowiastki, „niewątpliwie krótkie i młodzieńczo surowe”, świadczyły, „że duża część klasycznej Pratchettowskiej maszynerii jest już przygotowana i zaprzęgnięta do pracy”. Pisarska kariera Pratchetta wcale nie biegła gładko i nie od razu była pasmem sukcesów, szczególnie komercyjnych. Jednego jednak przyszłemu autorowi „Świata Dysku” nie można odmówić: determinacji. Gdy porzucał swój ostatni etat, by w pełni poświęcić się literaturze, stwierdził: „Jeśli dobrze to wszystko rozegram, być może już nigdy nie będę musiał pracować”. Reszta jest już historią.

Niepoważnie poważna

Jak przystało na biografię autora piszącego niepoważnie o poważnych sprawach, „Terry Pratchett. Życie z przypisami” jest niepoważnie poważna: kwestie istotne mieszają się w niej z drobiazgami życia codziennego, podziw dla talentu i pracowitości chlebodawcy z irytacją z powodu jego dziwnych wymagań, a ostatecznie książka zmienia się w głęboko przejmującą opowieść o stopniowym traceniu zdolności poznawczych i odchodzeniu, o próbach zachowania jak najdłużej normalności, zakończenia rozpoczętych książek. Powiedzmy sobie wprost: książka Wilkinsa jest kierowana przede wszystkim do fanów, spragnionych detali biograficznych, zakulisowych ploteczek i anegdot, historii o powstawaniu ulubionych powieści i wglądu w prywatne życie ulubionego autora – i oni z pewnością nie będą zawiedzeni. Zresztą zawiedzeni nie powinni być też czytelnicy, którym z książkami sir Terry’ego jest nie pod drodze, bo dostaną sprawnie i z dużą dawką humoru napisaną opowieść o niełatwej drodze chłopca ze skromnej, prowincjonalnej rodziny do realizacji marzenia o pisaniu (i utrzymywaniu się z pisania), dylematach związanych z rosnącą popularnością i odpowiedzialnością za słowo, jaka się z tym wiąże, różnicach między „byciem pisarzem” od „bycia znautorem”, czyli znanym autorem, jak to ironicznie określał Pratchett, i o tym, jak niekiedy sława może stać się przekleństwem.

Rob Wilkins, Terry Pratchett. Życie z przypisami. Oficjalna biografia, tłum. Piotr W. Cholewa, Insignis 2023.

12 thoughts on “Znautor (Rob Wilkins, „Terry Pratchett. Życie z przypisami”)”

  1. Pingback: Czternaście lat minęło – Zacofany w lekturze
  2. Bazyl pisze:
    8 września 2025 o 09:48

    Zakup miałem w planach już od dawna, ale póki co odświeżam i uzupełniam nieczytane (tak, tak), fragmenty pratchettowskiego uniwersum. I nie mogę wyjść z podziwu, jak w sposób niepoważny można pisać o sprawach megapoważnych. Jak wykreowawszy fantastyczny świat można opisywać bolączki, ale i zachwyty nad światem w którym realnie żyjemy. Z Dysku my wszyscy :)

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      8 września 2025 o 10:23

      Ja mam dziwne wrażenie, że ta świetna książka jakoś przeszła bokiem, kto trafił, to trafił. Może to kwestia tego, że nie Prószyński wydał :( A ja sobie może Nację powtórzę, bo nic nie pamiętam.

      Odpowiedz
      1. Bazyl pisze:
        8 września 2025 o 11:10

        Niestety coraz częściej zasadą jest, że dobre książki mają fatalną reklamę i dowiadujemy się o nich pocztą pantoflową (niech żyje!). Ja mam jeszcze ogrom materiału do przerobienia, bo pierwsze tomy cykli ŚD znam nieźle, ale zazwyczaj padałem ofiarą przesytu i nie docierałem do tych dalszych, a przy kolejnej powtórce sięgałem znów do tych pierwszych … :P Teraz jednak jestem starszy i bardziej cierpliwy, a i autor im dalej w las tym jednak poważniejszy (acz bez przesady) i bardziej odpowiedni dla pana w kwiecie wieku :D. No i jeszcze Długa Ziemia zaczęta i nie kontynuowana, bo nie śledziłem wydawania kolejnych tomów, a teraz już chyba jest całość. I dziecięce do powtórzenia i te spoza ŚD. Jest co czytać!

        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          8 września 2025 o 12:07

          Do Długiej Ziemi się za bardzo nie spiesz, odpadłem po wymęczeniu trzeciej części z pięciu, bodajże. Zdecydowanie nieudane wykonanie, moim zdaniem. Ja sobie lubię robić powtórki wątkami, ale najchętniej po prostu łapię za ulubione, takie Piekło pocztowe mogę co roku czytać :D

          Odpowiedz
          1. czytam co mam pisze:
            8 września 2025 o 14:26

            Motyla noga! Jestem w trakcie męczenia drugiej części..Czyli lepiej nie będzie…a organicznie nie znoszę porzucać serii..

            Odpowiedz
          2. czytam co mam pisze:
            8 września 2025 o 14:33

            Aj, jestem w trakcie męczenia drugiego tomu Długiej Ziemi a organicznie nie znoszę porzucać serii..z drugiej strony nie mam dużego doświadczenia w gatunku, więc później będzie tylko lepiej :)

            Odpowiedz
            1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
              8 września 2025 o 16:36

              Mam tu gdzieś recenzję tego cyklu. Ale pierwszy tom dawał nadzieję, a trzeci całkiem ją odbierał, niestety

              Odpowiedz
              1. Bazyl pisze:
                9 września 2025 o 09:33

                Jednak te notki na blogu, to dla pamięci właściciela złoto. Sam siebie przekonałem, że nie muszę wracać :P @czytam co mam, w moim wpisie jest też link do tekstu ZwL :D
                https://bazyl3.blogspot.com/2013/08/duga-ziemia-terry-pratchett-stephen.html

                Odpowiedz
                1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
                  9 września 2025 o 10:31

                  To samo mówię, to samo :)

  3. qbuspozera pisze:
    7 października 2025 o 17:33

    Jest w planach, czeka na okazję oraz/lub pretekst ;)

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      8 października 2025 o 12:01

      Czytaj bez pretekstu, przy okazji się ubawisz tu i ówdzie :)

      Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT