Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu
Ewa

Rozedrgana (Janina Zającówna, „Ewa”)

Posted on 21 grudnia 2025 by Piotr (zacofany.w.lekturze)

 

Życie siedemnastolatki jest emocjonalną szarpaniną i bez małżeńskich problemów rodziców, i bez zakochania w koledze z klasy, który wydaje się nie zwracać na Ewę uwagi. Kiedy jednak to wszystko zbiegnie się ze sobą, dostajemy historię, w której trudno się uczuciowo połapać i bohaterce, i czytelnikom.

Burza uczuć

W domu Ewy sytuacja jest pełna napięcia: rodzicom się nie układa, co chwila pojawiają się zarzuty, wybuchają kłótnie. Dziewczyna stoi po stronie ojca, którego matka, „histeryczka i intrygantka”, nieustannie oskarża, że ją zdradza: „najbardziej zaślepiony mężczyzna musi się zrazić do takiej masy ciała”, uważa Ewa, szczególnie że „odkąd [matka] utyła – wydziela z siebie jad”. Nastolatka wymyka się więc z domu, kiedy tylko może. Rodzajem ucieczki jest też dla niej miłość do Karola, kolegi z klasy, inteligentnego, oczytanego (Schopenhauer!), który nie boi się dyskutować z nauczycielami o bezsensie lektur szkolnych, choć ma problemy z matematyką. Chłopak pozuje na cynika, przyjmuje uczucie Ewy, może nawet je odwzajemnia, ale nie mówi tego wprost.

Zagubiona w swoich uczuciach

Obserwujemy więc szamotaninę Ewy: w domu sytuacja robi się coraz bardziej napięta, awantury między rodzicami coraz ostrzejsze, zarzuty coraz mocniejsze, Karol zachowuje się dziwnie, raz stara się być jak najbliżej dziewczyny, potem zdaje się trzymać ją na dystans – nic dziwnego, że Ewa się czuje zagubiona, nie wie, na czym i na kim może się oprzeć (widzimy na przykład, jak zmienia się jej stosunek do ojca i matki). Sama nam o tym opowiada, niekiedy zaś w myślach zwraca się bezpośrednio do Karola, chcąc uporządkować swoje uczucia. Przechodzi od euforii do zwątpienia, rozpaczliwie pragnie wyjaśnień, jakiejś stabilizacji, której nie daje ani dom, ani Karol. Autorka oddaje to rozedrganie, ale chyba sama nie wie, do czego dąży, bo druga połowa tekstu wypełniona jest masą scen, które chyba nie do końca składają się w jakąś spójną całość. Ciekawą kwestią jest próba wydatowania akcji na podstawie skromnych małych realiów. Boczek trzeba wystać w kolejce, równouprawnienie jest tylko fasadowe, bo kobiety zarabiają dużo mniej, a nastolatki ekscytują się najnowszym nagraniem Elvisa Presleya. Jednocześnie jednak za Karolem (?) chodzą dwaj „smutni” panowie, jego ojciec zaś zostaje aresztowany pod nieokreślonym zarzutem („robił, co uważał za słuszne”), na prywatce nie wypada tańczyć, bo ludzie cierpią – ewidentnie są to mgliste aluzje do stanu wojennego czy raczej okresu już po nim, skoro wszyscy bohaterowie bez problemów podróżują. Z powodu tych wszystkich niespójności robi „Ewa” wrażenie czegoś, co było (albo miało być) napisane dużo śmielej, ale musiało zostać skrócone i osłabione, by w ogóle się ukazać, lub jakiegoś wcześniejszego tekstu, który autorka próbowała nieco dostosować do nowych okoliczności. W każdym przypadku efekt końcowy trudno uznać za zadowalający.

Janina Zającówna, Ewa, Młodzieżowa Agencja Wydawnicza 1987.

Udostępnij:

  • Kliknij by wydrukować (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj
  • Kliknij, aby wysłać odnośnik e-mailem do znajomego (Otwiera się w nowym oknie) E-mail
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp
  • Kliknij, aby udostępnić na Threads (Otwiera się w nowym oknie) Threads
  • Kliknij, aby udostępnić na Bluesky (Otwiera się w nowym oknie) Bluesky

Dodaj do ulubionych:

Lubię Wczytywanie…

6 thoughts on “Rozedrgana (Janina Zającówna, „Ewa”)”

  1. A. pisze:
    22 grudnia 2025 o 08:14

    Elvis i smutni panowie pasuje też do okolic śmierci Stalina, w stanie wojennym Elvis już nie żył

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      22 grudnia 2025 o 10:53

      Nieee, żadne realia do Stalina nie pasują, a z powodu tego Elvisa napisałem, że może autorka poprawiała na szybko jakiś wcześniejszy utwór, bo faktycznie . No chyba że nie miała pojęcia, czego słucha młodzież na początku lat 80. Chociaż, jak właśnie sprawdziłem, jakaś wiązanka utworów Presleya była na liście Trójki w 1983 roku.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  2. Bazyl pisze:
    22 grudnia 2025 o 10:36

    Obejrzałem online spotkanie z częścią HH i w trakcie zadałem pytanie o polecankę. I dwukrotnie padł tytuł „Zagłada puka do drzwi” pani Kingfisher. Przeczytałem i stwierdzam, że retelling mrrrroczny, psychologia postaci (a szczególnie głównej bohaterki), opisana detalicznie, nawet zbyt. Ale … To historia zmagania się z demonami (dosłownie i w przenośni) młodej osóbki i mimo, że jako tate powinienem być na czasie i być empatą, to jednak czasem przewracałem oczyma. Nie poradzisz :)
    Ergo. Czy my nie powinniśmy już odpuścić tych młodzieżówek? :D

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      22 grudnia 2025 o 10:54

      Ja te młodzieżówki to trochę czytam jak książki historyczne :D A te najnowsze książki dla młodych testuję niekiedy i cóż, nie wchodzą.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  3. Karynaktuk pisze:
    29 grudnia 2025 o 14:47

    Książkę pamiętam słabo. W porównaniu do pięknie napisanej „Bramy na drodze” wydała mi się nijaka.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      29 grudnia 2025 o 14:55

      Nie znam „Bramy”, ale „Ewa” faktycznie jest nijaka.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz

OdpowiedzAnuluj pisanie odpowiedzi

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Zaprenumeruj ten blog przez e-mail

Wprowadź swój adres email, aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Wyszukiwanie

Instagram

Jest 5 stycznia, jest impreza. Piętnaste urodziny bloga, który co prawda dalej haniebnie zaniedbuję i który czytają tylko najwytrwalsi z wytrwałych, ale który trwa sobie, bo kto mu zabroni... Zapraszam więc na tradycyjne podsumowanie ubiegłego roku z tradycyjną częścią nieoficjalną. Całość na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Jest 5 stycznia, jest impreza. Piętnaste urodziny bloga, który co prawda dalej haniebnie zaniedbuję i który czytają tylko najwytrwalsi z wytrwałych, ale który trwa sobie, bo kto mu zabroni... Zapraszam więc na tradycyjne podsumowanie ubiegłego roku z tradycyjną częścią nieoficjalną. Całość na blogu, link w bio.
1 tydzień ago
View on Instagram |
1/5
Potencjalnych czytelników hardohordzianej (hardohordziej?) antologii „Cztery trupy w barszcz” ostrzegam, że nieprzyzwyczajonym zaszkodzić może stężenie bożonarodzeniowej atmosfery podkreślonej w opowiadaniach Anety Jadowskiej i Magdaleny Kubasiewicz potężną dawką akcesoriów rodem z hallmarkowego filmu świątecznego. Pomijając to głębokie zanurzenie w barszczykach, sernikach, grzańcach i brokatowych bombkach, obie autorki napisały całkiem zgrabne historie kryminalne z dodatkiem elementów pokrzepienia duchowego. Marta Kisiel z kolei pokazała, ile determinacji i oblizanych pierniczków potrzeba, żeby święta w ogóle mogły się odbyć, a także jak bardzo ostrożnie należy obchodzić się z bigosem. Milena Wójtowicz szczęśliwie darowała sobie bożonarodzeniowe klimaty, choć podkreśliła magiczną moc tego okresu oraz stworzyła postać wiedźmy włosingowej, specjalistki od rozczesywania kołtuna. Cały tom jest bardzo udany, podobnie jak drugi tom wampirzych opowieści Wójtowicz. „W cieniu dnia” to dalszy ciąg losów Aśki zmienionej w wampirzycę i, trochę wbrew woli, w przywódczynię wampirzego gniazda. Bohaterka i jej znajomi dynamicznie badają możliwości stwarzane przez nowe (nie)życie, ze szczególnym uwzględnieniem kimchi jako broni ofensywnej. Zabawne, bezpretensjonalne, może trochę miejscami chaotyczne, ale zrzućmy to na dezorientację, jaką budzi u bohaterów sos czosnkowy i zapach wilkołaków.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Potencjalnych czytelników hardohordzianej (hardohordziej?) antologii „Cztery trupy w barszcz” ostrzegam, że nieprzyzwyczajonym zaszkodzić może stężenie bożonarodzeniowej atmosfery podkreślonej w opowiadaniach Anety Jadowskiej i Magdaleny Kubasiewicz potężną dawką akcesoriów rodem z hallmarkowego filmu świątecznego. Pomijając to głębokie zanurzenie w barszczykach, sernikach, grzańcach i brokatowych bombkach, obie autorki napisały całkiem zgrabne historie kryminalne z dodatkiem elementów pokrzepienia duchowego. Marta Kisiel z kolei pokazała, ile determinacji i oblizanych pierniczków potrzeba, żeby święta w ogóle mogły się odbyć, a także jak bardzo ostrożnie należy obchodzić się z bigosem. Milena Wójtowicz szczęśliwie darowała sobie bożonarodzeniowe klimaty, choć podkreśliła magiczną moc tego okresu oraz stworzyła postać wiedźmy włosingowej, specjalistki od rozczesywania kołtuna. Cały tom jest bardzo udany, podobnie jak drugi tom wampirzych opowieści Wójtowicz. „W cieniu dnia” to dalszy ciąg losów Aśki zmienionej w wampirzycę i, trochę wbrew woli, w przywódczynię wampirzego gniazda. Bohaterka i jej znajomi dynamicznie badają możliwości stwarzane przez nowe (nie)życie, ze szczególnym uwzględnieniem kimchi jako broni ofensywnej. Zabawne, bezpretensjonalne, może trochę miejscami chaotyczne, ale zrzućmy to na dezorientację, jaką budzi u bohaterów sos czosnkowy i zapach wilkołaków.
2 tygodnie ago
View on Instagram |
2/5
Na kilka dni przed piętnastymi urodzinami bloga (ależ ten czas leci!) zapraszam na tradycyjny końcoworoczny przegląd najchętniej czytanych wpisów. Co prawda, słupki statystyk na blogu w tym roku raczej nie były wysokie, ale zestawienie wyszło całkiem zacne. Czytajcie, nadrabiajcie, jeśli coś Was ominęło! No i oczywiście niech Wam się wiedzie w nowym roku!
Cały tekst już na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Na kilka dni przed piętnastymi urodzinami bloga (ależ ten czas leci!) zapraszam na tradycyjny końcoworoczny przegląd najchętniej czytanych wpisów. Co prawda, słupki statystyk na blogu w tym roku raczej nie były wysokie, ale zestawienie wyszło całkiem zacne. Czytajcie, nadrabiajcie, jeśli coś Was ominęło! No i oczywiście niech Wam się wiedzie w nowym roku! Cały tekst już na blogu, link w bio.
2 tygodnie ago
View on Instagram |
3/5
Popielątko marzy o pójściu na królewski bal, kot w butach doprowadza młynarczyka do ślubu z królewską córką, krwawa kiszka jest hersztem zbójców dybiących na wątrobiankę, królewny uprawiają seks przedmałżeński, książęta są zaklęci w żaby albo lwy, głupi bracia okazują się najmądrzejsi, a odcinanych kończyn i wyłupywanych oczu wprost nie da się zliczyć. Nic tu nie jest uładzone, nie zawsze wszystko ma ręce i nogi (i fizycznie, i metaforycznie), a potężna dawka absurdu, czarnego humoru i makabry sprawia, że ten wybór z pierwszej edycji baśni braci Grimm niezbyt nadaje się dla dzieci, ale dorosłym może dać mnóstwo uciechy, szczególnie że nie unosi się nad nim dydaktyczny smrodek, za to mnóstwo tu niczym nieskrępowanej fantazji. Fabularne rozwichrzenie idealnie podkreślają ilustracje Michaliny Jurczyk, pełne detali, na które warto zwrócić uwagę. Znakomity przekład Elizy Pieciul-Karmińskiej oddaje naturalność i jędrność języka tych baśni.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Popielątko marzy o pójściu na królewski bal, kot w butach doprowadza młynarczyka do ślubu z królewską córką, krwawa kiszka jest hersztem zbójców dybiących na wątrobiankę, królewny uprawiają seks przedmałżeński, książęta są zaklęci w żaby albo lwy, głupi bracia okazują się najmądrzejsi, a odcinanych kończyn i wyłupywanych oczu wprost nie da się zliczyć. Nic tu nie jest uładzone, nie zawsze wszystko ma ręce i nogi (i fizycznie, i metaforycznie), a potężna dawka absurdu, czarnego humoru i makabry sprawia, że ten wybór z pierwszej edycji baśni braci Grimm niezbyt nadaje się dla dzieci, ale dorosłym może dać mnóstwo uciechy, szczególnie że nie unosi się nad nim dydaktyczny smrodek, za to mnóstwo tu niczym nieskrępowanej fantazji. Fabularne rozwichrzenie idealnie podkreślają ilustracje Michaliny Jurczyk, pełne detali, na które warto zwrócić uwagę. Znakomity przekład Elizy Pieciul-Karmińskiej oddaje naturalność i jędrność języka tych baśni.
3 tygodnie ago
View on Instagram |
4/5
W potoku słów, jaki Cher wygenerowała w pierwszym tomie swojej autobiografii, niemal ginie to, co w tej opowieści najważniejsze: historia dziewczyny, która wbrew traumom, bez wsparcia i właściwych wzorców, próbuje się wybić, a gdy już jej się udaje, musi jeszcze nauczyć się decydować o sobie. Cały tekst już na blogu, link w bio.
Przekład Adam Tuz
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
W potoku słów, jaki Cher wygenerowała w pierwszym tomie swojej autobiografii, niemal ginie to, co w tej opowieści najważniejsze: historia dziewczyny, która wbrew traumom, bez wsparcia i właściwych wzorców, próbuje się wybić, a gdy już jej się udaje, musi jeszcze nauczyć się decydować o sobie. Cały tekst już na blogu, link w bio. Przekład Adam Tuz
3 tygodnie ago
View on Instagram |
5/5
zajrzyj na instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
%d