Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Słupek przy słupku, edycja 2025

Posted on 30 grudnia 2025 by Piotr (zacofany.w.lekturze)

 

 

Na kilka dni przed piętnastymi urodzinami bloga (ależ ten czas leci!) zapraszam na tradycyjny końcoworoczny przegląd najchętniej czytanych wpisów. Co prawda, słupki statystyk na blogu w tym roku raczej nie były wysokie, ale zestawienie wyszło całkiem zacne.

Druga piątka

Seria „Portrety” nieodmiennie wzbudza ciepłe uczucia i teksty o tych tomikach zawsze cieszą się powodzeniem: tym razem sporo osób chciało poczytać o „Izydorze” Janiny Barbary Górkiewiczowej, historii chłopaka ze wsi, który musi zdecydować, co jest dla niego najważniejsze (miejsce dziesiąte). Miejsce dziewiąte przypadło nagradzanemu za przekład (znakomity, Filipa Łobodzińskiego) „W cieniu orła” Artura Péreza-Reverte, błyskotliwie napisanej i poruszającej opowieści o bezsensie wojny i bohaterstwie mimo woli. Oczko wyżej znalazła się angielska powieść dla młodzieży: „Czas próby” Hester Burton, romans z przeszkodami, z dorzuconym wątkiem krytyki stosunków społecznych z początku XIX stulecia i dojrzewania głównej bohaterki. Miejsce siódme bez przesady mogę nazwać rozczarowaniem roku: „Szachownica flamandzka” Artura Péreza-Reverte kiepsko się zestarzała, a zestaw chwytów fabularnych budzących czytelnicze szały w latach dziewięćdziesiątych trzy dziesięciolecia później wywołuje jedynie irytację i napady ziewania. Na pozycji szóstej mamy świetny czeski kryminał – „Źródła Wełtawy” Petry Klabouchovej, mroczną powieść obnażającą ciemne zakamarki ludzkiej psychiki. Wszystko jest tu podporządkowane osiągnięciu własnego celu i wszystkie chwyty są dozwolone.

Pierwsza piątka

Miejsce piąte: Anna Bańkowska zamachnęła się jakiś czas temu na nietykalne Zielone Wzgórze, brutalnie niszcząc czytelnikom (czy głównie czytelniczkom) wspomnienia z dzieciństwa. Szum ostatecznie ucichł i niepostrzeżenie dotarliśmy do ostatniego tomu cyklu o Anne Shirley: „Rilla ze Złotych Iskier” przy kolejnej, sam już nie wiem której, lekturze okazała się przede wszystkim opowieścią o małej społeczności i jej postawach wobec tragedii wojny.

Miejsce czwarte: „Pożegnanie z Afryką” i „Cienie na trawie” Karen Blixen to nostalgiczny powrót do krainy, w której autorka spędziła kilkanaście lat i z którą się zżyła. To ciąg epizodów opowiadanych w gawędziarskim tonie i przerywanych dygresjami i retrospekcjami, przywołujących ludzi i widoki, dawno minione zdarzenia, kolory, zapachy, smaki i faktury.

Miejsce trzecie: i znowu przejaw sentymentu do młodzieżowej literatury czasów PRL-u, gdyż antologia opowiadań „Kiedy to się zaczyna”, choć bardzo równa, nie zawiera tekstów, które robiłyby jakieś szczególnie piorunujące wrażenie. Ot, garść portretów nastolatków i ich bardzo różnych problemów z rodzicami, szkołą, rówieśnikami…

Miejsce drugie: Stanisław Lem w „Powrocie z gwiazd” pokazuje świat w przyszłości: zaawansowany technologicznie, gdzie roboty wykonują wszelkie prace, i przede wszystkim bezpieczny – wyeliminowana zostaje agresja, chęć zabijania, skłonność do ryzykownych zachowań. Jak w tym świecie odnajdą się powracający z kosmosu dwaj mężczyźni sprzed pół wieku?

Miejsce pierwsze: Janina Zającówna w „Moim wielkim dniu” nie bierze jeńców. Historia jedenastoletniego Andrzeja, który musi się opiekować swoją nieodpowiedzialną matką borykającą się z licznymi problemami, jest do bólu realistyczna i niezwykle gorzka w swej wymowie. Autorka stworzyła wiarygodny i przejmujący portret krzywdzonego dziecka, dźwigającego zbyt dużą odpowiedzialność, pozbawionego beztroskiego dzieciństwa, nieufnego i zdanego na własne siły. Równie dobrze nakreślona jest jego matka: ofiara przemocy, alkoholiczka nadużywająca leków, nieumiejąca pokierować własnym życiem i niezdolna stać się wsparciem dla syna.

Jeśli coś Was ominęło, nadrabiajcie! Oraz trzymajcie się ciepło w nowym roku!

14 thoughts on “Słupek przy słupku, edycja 2025”

  1. Bazyl pisze:
    30 grudnia 2025 o 21:26

    To ja sobie podkradnę Klabouchovą, jednocześnie życząc wzmożenia zasięgów czy czego się tam teraz nowoczesnym influencerom życzy :P

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      30 grudnia 2025 o 22:00

      Klabouchovą mocno polecam, życzenia przyjmuję, chociaż nie wiem, co się życzy nowoczesnym influencerom, bo jestem starożytnym influencerem :D

      Odpowiedz
      1. Bazyl pisze:
        31 grudnia 2025 o 08:52

        No to dużej ilości współprac, bo jak się kilkanaście lat temu ze zdziwieniem zorientowałem, to był wyznacznik sukcesu bloga :D

        Odpowiedz
        1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
          31 grudnia 2025 o 10:22

          Teraz to chyba wyznacznikiem jest wysokość stawki za tę współpracę, więc absolutnie mi to nie grozi

          Odpowiedz
          1. Bazyl pisze:
            31 grudnia 2025 o 10:55

            Zaczęli płacić? Ale to najpierw trzeba pewnie na stół rzucić folołersów, najlepiej w milionach? Szkoda, bo bym się może przemógł. Tylko pewnie trzeba by pisać pod publiczkę :( I znów kłoda pod blogerskie nogi :P To już se zostanę w niebycie :D

            Odpowiedz
            1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
              31 grudnia 2025 o 14:08

              No już dawno temu, ale to mus mieć zasięgi w kosmos i chwalić, co dają :P Nie dla nas ta fucha :(

              Odpowiedz
  2. To przeczytałam pisze:
    3 stycznia 2026 o 12:32

    Czeski kryminał chętnie, chętnie, jak mi gdzieś wpadnie w ręce. Natomiast zainteresowała mnie ta Zającówna. Okazuje się, że mam jej trzy książki – ale akurat tej nie, cóż.

    Odpowiedz
    1. To przeczytałam pisze:
      3 stycznia 2026 o 12:34

      Jak tak patrzę na okładkę, to mi się wydaje, że widziałam ją w knihobudce. Ale nie wzięłam. Ech. Żyje się dalej 😉

      Odpowiedz
      1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
        3 stycznia 2026 o 12:40

        Czeski kryminał bardzo polecam, Zającównę też, bo nie wiem, czy to nie jej najlepsza książka. Jak znajdziesz, to bierz bez wahania.

        Odpowiedz
    2. Maria Kalicka pisze:
      5 stycznia 2026 o 20:50

      Zajacowna ,zdaje się miała ciężkie życie, mam wrażenie,że te wszystkie nieco podobne książki to z niej.

      .

      Odpowiedz
      1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
        5 stycznia 2026 o 20:56

        Możliwe, chociaż informacji biograficznych w zasadzie nie ma :(

        Odpowiedz
  3. Pingback: Piętnastka! – Zacofany w lekturze
  4. Qbuś pożera książki pisze:
    29 stycznia 2026 o 15:41

    Trzeba by zrobić ponowne czytanie tego Lema ;)

    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      29 stycznia 2026 o 17:48

      Polecam, bo czemu nie :)

      Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Dwie dziurki w nosie i skończyło się. „Niebieskie buty” to ostatni tom opowieści o mme Ramotswe i jej Kobiecej Agencji Detektywistycznej Nr 1 wydany po polsku. Autor dawno temu przestał udawać, że to będzie kryminał; ewentualne śledztwa są tu jedynie pretekstami do picia herbaty (często z pączkami) i niespiesznych rozważań nad sensem życia oraz zaletami i wadami ludzi: „Większość problemów można by załagodzić, gdyby ludzie częściej pili herbatę i oddawali się przemyśleniom, które podczas picia herbaty są najbardziej owocne”. Moim zdaniem nie ma nic bardziej relaksującego nad te pogwarki, przerywane niekiedy kontemplacją krajobrazów Botswany, kraju, w którym ceni się tradycję, życzliwość i uprzejmość, chociaż w tym tomie pojawia się też akcent bardziej współczesny – kiedy to niewczesne przyznanie się do feminizmu niemal kładzie kres bardzo dobrze się zapowiadającemu związkowi. 
Przekład Tomasz Bieroń
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Dwie dziurki w nosie i skończyło się. „Niebieskie buty” to ostatni tom opowieści o mme Ramotswe i jej Kobiecej Agencji Detektywistycznej Nr 1 wydany po polsku. Autor dawno temu przestał udawać, że to będzie kryminał; ewentualne śledztwa są tu jedynie pretekstami do picia herbaty (często z pączkami) i niespiesznych rozważań nad sensem życia oraz zaletami i wadami ludzi: „Większość problemów można by załagodzić, gdyby ludzie częściej pili herbatę i oddawali się przemyśleniom, które podczas picia herbaty są najbardziej owocne”. Moim zdaniem nie ma nic bardziej relaksującego nad te pogwarki, przerywane niekiedy kontemplacją krajobrazów Botswany, kraju, w którym ceni się tradycję, życzliwość i uprzejmość, chociaż w tym tomie pojawia się też akcent bardziej współczesny – kiedy to niewczesne przyznanie się do feminizmu niemal kładzie kres bardzo dobrze się zapowiadającemu związkowi. Przekład Tomasz Bieroń
1 miesiąc ago
View on Instagram |
1/5
Minął miesiąc, więc czas na drugą część jubileuszowego zestawienia całkowicie arbitralnie wybranych biografii, o których pisałem przez minione piętnaście lat. Bierzcie i czytajcie, może znajdziecie coś dla siebie. Cały tekst już na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Minął miesiąc, więc czas na drugą część jubileuszowego zestawienia całkowicie arbitralnie wybranych biografii, o których pisałem przez minione piętnaście lat. Bierzcie i czytajcie, może znajdziecie coś dla siebie. Cały tekst już na blogu, link w bio.
1 miesiąc ago
View on Instagram |
2/5
Natalia nie jest typową bohaterką opowiadań publikowanych w serii „Portrety”: licealistką borykającą się z problemami domowymi, szkolnymi czy pierwszą miłością. Skończyła studia, pracuje, nawet wyszła za mąż. Ale wydarzenia z dzieciństwa i okresu dojrzewania tkwią w niej głęboko, unieszczęśliwiają i nie pozwalają prowadzić spokojnego życia.
Opowiadanie Wiesławy Oramus nie jest lekturą łatwą i ze względu na bolesną tematykę, i swoją konstrukcję: przeskoki czasowe, niedopowiedzenia, introspekcje. Zdecydowanie jest to bardziej rzecz przeznaczona dla dorosłych niż dla nastolatków, bardzo dobry portret dziewczyny – kobiety obciążonej pokoleniową traumą. Cały tekst już na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Natalia nie jest typową bohaterką opowiadań publikowanych w serii „Portrety”: licealistką borykającą się z problemami domowymi, szkolnymi czy pierwszą miłością. Skończyła studia, pracuje, nawet wyszła za mąż. Ale wydarzenia z dzieciństwa i okresu dojrzewania tkwią w niej głęboko, unieszczęśliwiają i nie pozwalają prowadzić spokojnego życia. Opowiadanie Wiesławy Oramus nie jest lekturą łatwą i ze względu na bolesną tematykę, i swoją konstrukcję: przeskoki czasowe, niedopowiedzenia, introspekcje. Zdecydowanie jest to bardziej rzecz przeznaczona dla dorosłych niż dla nastolatków, bardzo dobry portret dziewczyny – kobiety obciążonej pokoleniową traumą. Cały tekst już na blogu, link w bio.
2 miesiące ago
View on Instagram |
3/5
Z okazji piętnastolecia blogowania chciałbym przedstawić szczególnie ważne książki, jakie w tym czasie poznałem. W pierwszym wpisie znalazły się biografie i wspomnienia, pierwsza siódemka (z czternastu) książek, które łączy jedno: do dziś, mimo upływu często wielu lat, nadal pamiętam, czemu zrobiły na mnie wrażenie, wciąż mogę przywołać wiele epizodów z życia ich bohaterów, odtworzyć ich sylwetki. Cały wpis już na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Z okazji piętnastolecia blogowania chciałbym przedstawić szczególnie ważne książki, jakie w tym czasie poznałem. W pierwszym wpisie znalazły się biografie i wspomnienia, pierwsza siódemka (z czternastu) książek, które łączy jedno: do dziś, mimo upływu często wielu lat, nadal pamiętam, czemu zrobiły na mnie wrażenie, wciąż mogę przywołać wiele epizodów z życia ich bohaterów, odtworzyć ich sylwetki. Cały wpis już na blogu, link w bio.
2 miesiące ago
View on Instagram |
4/5
Czort Tanner, skazany za potrójne morderstwo, dostaje szansę wyjścia z więzienia: jego winy zostaną mu odpuszczone, jeśli zdoła przewieźć szczepionkę z Kalifornii do Bostonu, pustoszonego przez zarazę. Tanner rusza w drogę dobrze wyposażony i uzbrojony, ale to od jego sprytu, determinacji i umiejętności zależy, czy wypełni misję i przeżyje, by móc skorzystać z obiecanej wolności. 
„Aleja Potępienia” to pochłaniająca właściwie od samego początku powieść akcji w postapokaliptycznych dekoracjach. Nie o scenografię tu jednak chodzi, ale o obserwowanie zmagań Tannera z tymi skrajnymi warunkami i z samym sobą. Cały tekst już na blogu, link w bio.
Przekład Zbigniew A. Królicki
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Czort Tanner, skazany za potrójne morderstwo, dostaje szansę wyjścia z więzienia: jego winy zostaną mu odpuszczone, jeśli zdoła przewieźć szczepionkę z Kalifornii do Bostonu, pustoszonego przez zarazę. Tanner rusza w drogę dobrze wyposażony i uzbrojony, ale to od jego sprytu, determinacji i umiejętności zależy, czy wypełni misję i przeżyje, by móc skorzystać z obiecanej wolności. „Aleja Potępienia” to pochłaniająca właściwie od samego początku powieść akcji w postapokaliptycznych dekoracjach. Nie o scenografię tu jednak chodzi, ale o obserwowanie zmagań Tannera z tymi skrajnymi warunkami i z samym sobą. Cały tekst już na blogu, link w bio. Przekład Zbigniew A. Królicki
3 miesiące ago
View on Instagram |
5/5
zajrzyj na instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT