Pisarze ze starej szkoły (XXVIII): Maria Dąbrowska o Marcelu Prouście

pisarze ze starej szkoły
Pierwsze wzmianki o dziele Marcela Prousta pojawiają się w dziennikach Marii Dąbrowskiej w 1927 i 1929 roku, jednak dopiero po zakończeniu wielkiej pracy nad „Nocami i dniami” pisarka sięga po ten „«ostatni krzyk» wyrafinowanej literatury”, a wrażenia zapisuje (szkoda, że tak skrótowo) w swoich notatkach.

Czytaj dalejPisarze ze starej szkoły (XXVIII): Maria Dąbrowska o Marcelu Prouście

„Chcę się stać ulotną wiatru smugą…” (Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, „Wojnę szatan spłodził…”

Nie chcę w tym udziału brać. Chcę się stać ulotną wiatru smugą.
I kiedy wszystko będzie skończone, powrócę do domu, do fiołków.
Wojenne zapiski Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej to portret kobiety, której świat rozpadł się w gruzy, a wraz z nim i ona zaczęła tracić integralność, rozsypywać się na cząstki. Przez wojnę świat stał się dla niej miejscem odrażającym i brudnym, brutalnym i pozbawionym piękna. Poetka straciła swój blask, zszarzała i zbrzydła, a oderwana od rodzinnego domu i najbliższych nie potrafiła już odzyskać energii, którą dawała jej Kossakówka i jej mieszkańcy.

Czytaj dalej„Chcę się stać ulotną wiatru smugą…” (Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, „Wojnę szatan spłodził…”

Pisarze ze starej szkoły (XVIII): Maria Dąbrowska o swoim dzienniku

Zaczęłam pisać dziennik z początkiem pierwszej wojny światowej w przekonaniu, że żyję w wielkiej epoce, w której każdy co najmniej ociera się o fakty warte zanotowania. Tymczasem z biegiem lat „historia” znikła niemal z kart mojego dziennika i nie notowane są nawet fakty dziejowe, które odegrały bezpośrednią rolę w moim życiu, jeśli nie zewnętrznym, to … Czytaj dalej Pisarze ze starej szkoły (XVIII): Maria Dąbrowska o swoim dzienniku