Najnowsza powieść Stephena Kinga nie oszałamia tempem ani gwałtownymi zwrotami akcji. Fabułę też trudno uznać za szczególnie zaskakującą, a tło jest ledwie naszkicowane. „Billy’ego Summersa” czyta się z niejakim z zainteresowaniem niemal wyłącznie dzięki tytułowemu bohaterowi, należy jednak, jak mawia król Julian, czytać „prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu”.
Kategoria: egzemplarz recenzyjny
Opóźniony kryzys wieku średniego (Andrew Sean Greer, „Marny”)
„Marny” to wariacja na temat nieco opóźnionego kryzysu wieku średniego: Podstarzały drugorzędny pisarz, porzucony przez kochanka, który zamierza wyjść za mąż za innego, rusza byle dalej, byle jak najwięcej mil dzieliło go od szczęśliwych oblubieńców. A w trakcie podróży przeżywa to samo, co wszyscy inni podobni bohaterowie: trochę romansuje, trochę mędrkuje, dużo pije, wspomina,…
Nie tylko pasiaki (Karolina Sulej, „Rzeczy osobiste”)
Praca Karoliny Sulej zbiera i systematyzuje rozproszone w źródłach drukowanych i archiwalnych oraz opracowaniach wzmianki o z pozoru nieistotnym, a w rzeczywistości ogromnie ważnym elemencie funkcjonowania nazistowskich obozów koncentracyjnych – ubiorze i osobistych drobiazgach więźniarek i więźniów. System dążył do maksymalnego zglajszachtowania swoich ofiar, ścinając im włosy, przydzielając jednolite, przynajmniej w teorii, ubiory, przy…
Przywrócić godność (Han Kang, „Nadchodzi chłopiec”)
Powieść Han Kang to hołd złożony ofiarom wojskowego zamachu stanu w Korei, powstańcom i mieszkańcom Kwangju, gdzie w 1980 roku doszło do krwawej masakry. To próba przywrócenia godności wszystkim zabitym, torturowanym, upokorzonym i skazanym na zapomnienie nie tylko przez reżim koreański, ale przez wszystkie reżimy świata. Bo mimo iż osnuta na wypadkach lokalnych, książka ma…
Tajemnice wiecznej zmarzliny (Owen Beattie, John Geiger, „Na zawsze w lodzie”)
Wczesne wyprawy polarne owiane są tchnieniem romantyzmu: oto załogi żaglowców ruszały, by zmagać się z lodem, mrozem, głodem, chorobami, a wszystko to dla odnalezienia Przejścia Północno-Zachodniego, drogi do Azji przez regiony arktyczne. Niektóre ekspedycje wracały, inne ginęły bez wieści, uruchamiając falę spekulacji o swoich losach i wyprawy poszukiwawcze.
„I tak tu sobie żyjemy” (Jaroslav Rudiš, „Czeski Raj”)
Sauna „to święte miejsce. Coś jak kościół”. Tu się odpoczywa wśród znajomych, leniwie wymieniając nowinki i życiowe mądrości, tu nie ma miejsca na pośpiech. Przemijają kolejne pory roku, lekarz chorób kobiecych stale radzi wypijać trzy pilznery dziennie na wszystkie dolegliwości, a strażak wiecznie zapomina wziąć prysznic przed wejściem.