Mały światek starszych pań (Elizabeth Gaskell, „Panie z Cranford”)

.Panie z CranfordGdyby nie to, że serdecznie nie znoszę tego słowa, napisałbym „perełeczka”. Więc może cacuszko, urokliwy drobiażdżek – książka z rodzaju tych, które przynoszą uśmiech i wzruszenie, a równocześnie są uchwyconym na gorąco obrazem świata, który właśnie przemijał, powoli, niepostrzeżenie, bez wielkich wstrząsów. Elisabeth Gaskell uwieczniła moment, gdy świat rodem z powieści Jane Austen nieuchronnie chylił się ku końcowi wraz z odchodzeniem kolejnych przedstawicielek tamtej epoki. Symbolem tego schyłku staje się kolej: gdy dotrze do miasteczka, bezpowrotnie zmieni życie jego mieszkańców. Na razie jednak wszystko toczy się po staremu…

Czytaj dalejMały światek starszych pań (Elizabeth Gaskell, „Panie z Cranford”)