Nie lekceważcie samotnych kobiet (Amy Stewart, “Dziewczyna z rewolwerem”)

Dziewczyna z rewolweremMówi ktoś: „Poleć jakąś książkę o wojnie”. Polecam.
Słyszę: „Poleć coś z francuskiej klasyki”. Polecam.
Mogę też polecić reportaż, powieść Marcina Szczygielskiego, coś zwariowanego z pracownią architektoniczną w tle, a nawet ciepłą książkę o zwykłej poznańskiej rodzinie. Tylko gdy ktoś pyta: „Znajdź mi coś lekkiego i żeby się szybko czytało”, mam w głowie pustkę. Czy raczej miałem. Bo od teraz będę zdejmował z półki „Dziewczynę z rewolwerem”.

Czytaj dalejNie lekceważcie samotnych kobiet (Amy Stewart, “Dziewczyna z rewolwerem”)

Nie ma spokoju nad Zalewem Zegrzyńskim (Mariusz Ziomecki, „Umierasz i cię nie ma”)

Prowincjonalna przestępczość już dawno wyszła poza włamania do sklepów Gminnej Spółdzielni i mordobicia na weselach. Nawet w najbardziej sielskich rejonach korupcja panoszy się na wszystkich szczeblach, mniejsi lub więksi mafiozi trzęsą miasteczkami, wszędzie mniej lub bardziej zawoalowane przekręty, a czasem nawet wpadnie na gościnne występy płatny morderca. Jeżeli więc para policjantów w stanie spoczynku uważa, że zazna spokoju w miasteczku nad Zalewem Zegrzyńskim, to bardzo się myli.

Czytaj dalejNie ma spokoju nad Zalewem Zegrzyńskim (Mariusz Ziomecki, „Umierasz i cię nie ma”)

„Najbardziej przerażająca kobieta, jaką kiedykolwiek spotkałem”, czyli panna Marple prowadzi śledztwo

Margaret Rutherford jako panna Marple w "Murder at the Gallop"
Margaret Rutherford jako panna Marple w “Murder at the Gallop”

Kończy się wrześniowe spotkanie z kryminałami. Nie mogę jednak skończyć bez kilku słów o pannie Marple: według jednych „zupełnie nieszkodliwej staruszce”, według innych – zwykle zdemaskowanych przestępców – „diabelskiej starej wiedźmie”.

Czytaj dalej„Najbardziej przerażająca kobieta, jaką kiedykolwiek spotkałem”, czyli panna Marple prowadzi śledztwo

Duży potencjał (Katarzyna Kwiatkowska, „Zbrodnia w błękicie”)

DSC_0213
Kiedyś, panie dziejku, to były zimy. Śniegi takie spadały, że na długie tygodnie potrafiły odciąć dwory i wsie od świata. Ani dojechać, ani wyjechać, goście dla zabicia czasu jedli, czytali, plotkowali, intrygowali, a co bardziej zdesperowani pewnie i do zbrodni mogli się posunąć, byle tylko urozmaicić sobie zimową monotonię. Jeśli na miejscu był ktoś obdarzony detektywistyczną żyłką, zabawa w śledztwo mogła wciągnąć wszystkich na parę dni…

Czytaj dalejDuży potencjał (Katarzyna Kwiatkowska, „Zbrodnia w błękicie”)

Pisarze ze starej szkoły (XXV): Narodziny Herkulesa

Agatha Christie w 1925 roku.
Agatha Christie w 1925 roku.

W życiu Agathy Miller rok 1914 oznaczał nie tylko wybuch wojny, ale i ślub z lotnikiem Archibaldem Christie. Archibald wyruszył do Francji, a młoda mężatka wspomagała wysiłek wojenny najpierw jako pielęgniarka w szpitalu w Torquay, a od 1917 roku jako pracowniczka apteki. Zmiana obowiązków okazała się mieć kluczowe znaczenie dla dalszych losów pani Christie.

Czytaj dalejPisarze ze starej szkoły (XXV): Narodziny Herkulesa

Dopuść się zbrodni we wrześniu, czyli miesiąc z kryminałem w hołdzie Agacie Christie

DSC_104815 września minie 125 rocznica urodzin Agathy Christie, twórczyni Herkulesa Poirot i niezrównanej panny Marple. Niezrównanej, bo oczywiście przedkładam ją nad Poirota. Czy może być lepszy sposób uczczenia takiej rocznicy, niż zaczytać się w kryminałach?

Czytaj dalejDopuść się zbrodni we wrześniu, czyli miesiąc z kryminałem w hołdzie Agacie Christie