Kto zabił fabułę, czyli krew na rękach blogerów

Wiem, że wszyscy mają dość blogerów wyskakujących z każdej księgarni, blogerów pouczających, jak żyć, jak pisać, jak uszyć fartuszek z muchomorkiem, zrobić makijaż, w którym wygląda się jak miss Polonia, czy ugotować wegański, bezglutenowy i GMO Free obiad. Ale może zechcecie poznać kryminalne talenty blogosfery?

Czytaj dalejKto zabił fabułę, czyli krew na rękach blogerów

To już piąty rok

Dziś mija pięć lat od pierwszego wpisu zacofanego-w-lekturze. W 2015 roku porzuciłem blogspot i rzuciłem się na wody internetowej samodzielności. Dziękuję wszystkim, którzy towarzyszą mi w (niestety coraz rzadszych) czytelniczych rejsach. Nie mogę obiecać, że w tym roku wpisów będzie więcej, ale nadal będę się starał, żeby były rzetelne i – mam nadzieję – inspirujące do odkrywania nowych autorów, tematów i gatunków.

Czytaj dalejTo już piąty rok

Mikołaj był?!

O szóstej rano u Kowalików wszyscy jeszcze spali. Za oknem było zupełnie ciemno. W ciszy rozległ się tylko stukot i gwizd pociągu przejeżdżającego pod mostem Teatralnym. […]
Romcia usiadła na łóżeczku i pomyślała, że chce się jej pić. Potem ziewnęła i nagle zelektryzowało ją przypomnienie, że dziś w nocy miał przyjść Mikołaj… Wyskoczyła z pościeli i rzuciła się do ustawionych rzędem bucików. Przyszedł! Przyszedł! W pierwszym buciku wymacała ziemniaka. No, tak, poczciwy starzec zawsze zostawiał kilka ziemniaków, rodzice twierdzili, że to kara za niegrzeczność, ale Romcia miała swoje zdanie na ten temat: Mikołaj po prostu zapewniał dzieciom podstawowe produkty spożywcze. Romcia nie zdziwiłaby się, gdyby w którymś pantofelku znalazła kotlet schabowy lub pół kostki masła. Następne buciki zawierały już szeleszczące paczuszki z cukierkami, a w kaloszu był nawet batonik. Romcia łakomie wpakowała go sobie w usta i pociągnęła brata za zimną nogę.

Czytaj dalejMikołaj był?!

Państwo pozwolą, że się pochwalę

press2016008Trzy lata temu w rankingu blogów książkowych miesięcznika „Press” wylądowałem na szóstym miejscu. W najnowszej edycji zestawienia awansowałem niemal na sam szczyt za „świetne połączenie prywatnych czytelniczych fascynacji, a nawet obsesji, z krytycznoliteracką trzeźwością”. Ale ta wysoka pozycja nie jest wyłącznie zasługą mojego literackiego fioła. Bo w uzasadnieniu znalazło się też stwierdzenie: „Najlepiej komentowany blog”. Chciałbym więc podziękować wszystkim, którzy nie tylko czytają, ale znajdują czas i ochotę, żeby zostawić komentarz, a potem jeszcze jeden, i kolejny. Uwielbiam te wymiany zdań i pokrętne niekiedy kierunki, w jakich zmierzają. Jest tych komentarzy już prawie 6 tysięcy (i drugie tyle moich odpowiedzi). 

Czytaj dalejPaństwo pozwolą, że się pochwalę

Dopuść się zbrodni we wrześniu, czyli miesiąc z kryminałem w hołdzie Agacie Christie

DSC_104815 września minie 125 rocznica urodzin Agathy Christie, twórczyni Herkulesa Poirot i niezrównanej panny Marple. Niezrównanej, bo oczywiście przedkładam ją nad Poirota. Czy może być lepszy sposób uczczenia takiej rocznicy, niż zaczytać się w kryminałach?

Czytaj dalejDopuść się zbrodni we wrześniu, czyli miesiąc z kryminałem w hołdzie Agacie Christie

Cztery!

Co prawda czwarta rocznica mojego blogowania przypada jutro, ale postanowiłem zrobić sobie z tej okazji mały prezent i nie chciałbym, żeby zaplanowana przerwa techniczna przeszkodziła w świętowaniu. Mam tylko nadzieję, że wszystko się powiedzie. Poza tym niedziela to bardzo dobry dzień na jubileusze. Dziękuję wszystkim, którzy tu zaglądali i komentowali, mimo iż nie bardzo było … Czytaj dalej Cztery!