Pisarze ze starej szkoły (XXXI): O opisach przyrody

Kiedy ostatni raz we współczesnej powieści natrafiliście na opis przyrody? Ale taki prawdziwy, a nie zdawkowe nakreślenie scenerii wydarzeń? No właśnie… Coraz trudniej taki znaleźć. Wydawało mi się, że to zjawisko dość świeżej daty, tymczasem już czterdzieści lat temu ubolewał nad tym Bohdan Czeszko w swojej recenzji „Podróży do Polski” Jarosława Iwaszkiewicza.

Czytaj dalejPisarze ze starej szkoły (XXXI): O opisach przyrody

Pisarze ze starej szkoły (XXX): “…bo forsa mi była potrzebna”

Monika Szwaja pracowała w szczecińskiej telewizji do ogłoszenia stanu wojennego. Wyrzucona z pracy, uczyła polskiego w szkole. Po 1989 roku wróciła do ulubionego zawodu i znowu zaczęła przygotowywać programy dla TVP. Niestety telewizyjna rzeczywistość w pewnym momencie okazała się niezbyt łaskawa i Monika Szwaja stanęła przed poważnym problemem, o którym tak opowiadała później na jednym ze spotkań autorskich…

Czytaj dalejPisarze ze starej szkoły (XXX): “…bo forsa mi była potrzebna”

Pisarze ze starej szkoły (XXIX): Antoni Słonimski o Marcelu Prouście

Pisarze ze starej szkołyOd osiemdziesięciu lat wszyscy ciekawi dzieła Marcela Prousta mogą sięgać po przekład Tadeusza Boya-Żeleńskiego. Wysiłkowi i talentowi tłumacza już w chwili wydania polskiej wersji trzech pierwszych tomów “W poszukiwaniu straconego czasu” pomnik wystawił Antoni Słonimski. Mimo iż podnoszą się niekiedy głosy, że potrzebne jest nowe tłumaczenie, nikt chyba na razie nie podjął tego trudu. W oczekiwaniu na śmiałka cieszmy się pracą Boya, szczególnie że dostępna jest w domenie publicznej.

Czytaj dalejPisarze ze starej szkoły (XXIX): Antoni Słonimski o Marcelu Prouście

Pisarze ze starej szkoły (XXVIII): Maria Dąbrowska o Marcelu Prouście

pisarze ze starej szkoły
Pierwsze wzmianki o dziele Marcela Prousta pojawiają się w dziennikach Marii Dąbrowskiej w 1927 i 1929 roku, jednak dopiero po zakończeniu wielkiej pracy nad „Nocami i dniami” pisarka sięga po ten „«ostatni krzyk» wyrafinowanej literatury”, a wrażenia zapisuje (szkoda, że tak skrótowo) w swoich notatkach.

Czytaj dalejPisarze ze starej szkoły (XXVIII): Maria Dąbrowska o Marcelu Prouście

Pisarze ze starej szkoły (XXVII): Umberto Eco o czytaniu klasyków

pisarze ze starej szkołyW sezonie ogórkowym jak bumerang wracają te same dyskusje okołoksiążkowe: czy warto czytać klasykę, czy raczej skupić się na nowościach; czy trzeba nadążać za bestsellerami, czy wybierać pewniaki z ustaloną renomą; czy książka ma pobudzać do myślenia, czy kojąco pieścić zwoje mózgowe. Sądząc z temperatury za oknem, sezon ogórkowy właśnie się zaczął, zainauguruję go więc felietonem Umberto Eco „Jeśli przeczytasz te książki, nauczysz się naprawdę poprawnie rozumować”, chociaż nie wiem, czy mimo lekkiej formy nie jest to jednak rzecz zbyt ciężka w to upalne przedpołudnie.

Czytaj dalejPisarze ze starej szkoły (XXVII): Umberto Eco o czytaniu klasyków

Pisarze ze starej szkoły (XXVI): Jak powstaje poezja

pisarze ze starej szkołyW 1934 roku Osip Mandelsztam został aresztowany. Po zwolnieniu z aresztu został zesłany do Woroneża. Wskutek więziennych przeżyć zaczął cierpieć na zaburzenia psychiczne, których jednym z objawów były omamy słuchowe. Próbował nawet popełnić samobójstwo. Opiekująca się nim żona, Nadieżda, w swych wspomnieniach analizowała chorobę Mandelsztama i próbowała dociec, jak udało mu się ją pokonać. Powiązała wtedy omamy słuchowe z procesem powstawania wierszy.

Czytaj dalejPisarze ze starej szkoły (XXVI): Jak powstaje poezja