Nostalgia i gorycz (Iwan Turgieniew, „Wiosenne wody”)

 

W historii opowiedzianej przez Turgieniewa nie ma nic szczególnie odkrywczego, fabuła jest przewidywalna, bohaterowie raczej płascy, a jednak czyta się ją z przyjemnością: decyduje o tym nastrój nostalgii, jakim owiane są „Wiosenne wody”, ujmująca tęsknota za młodością, kiedy wszystko było świeże i pierwsze, zapierające dech w piersiach i nie zapowiadało goryczy późniejszego życia.

Czytaj dalej

„I tak tu sobie żyjemy” (Jaroslav Rudiš, „Czeski Raj”)

Czeski Raj

 

Sauna „to święte miejsce. Coś jak kościół”. Tu się odpoczywa wśród znajomych, leniwie wymieniając nowinki i życiowe mądrości, tu nie ma miejsca na pośpiech. Przemijają kolejne pory roku, lekarz chorób kobiecych stale radzi wypijać trzy pilznery dziennie na wszystkie dolegliwości, a strażak wiecznie zapomina wziąć prysznic przed wejściem.

Czytaj dalej

Dole i niedole rodu Narwojszów (Kristina Sabaliauskaite, „Silva rerum” I–III)

Silva rerum

„Silva rerum” ma wszystkie zalety, które cenię w powieściach: zróżnicowanych, niejednoznacznych bohaterów, splątaną, pełną zaskoczeń fabułę, bogate tło historyczne i obyczajowe, dobre tempo, a przede wszystkim cudowną lekkość opowiadania i precyzyjny, krystalicznie piękny język. Rozpięta między połową wieku siedemnastego a połową następnego stulecia historia rodu Narwojszów, rozgrywająca się na targanej wojnami i niepokojami Litwie, jest jednocześnie egzotyczna i swojska, porywająca i skłaniająca do refleksji.

Czytaj dalej

Zakład żywienia zbiorowego (cz. 1): Bar mleczny w Nowej Hucie

Według unijnej dyrektywy „»zakład żywienia zbiorowego« oznacza wszelkie zakłady (w tym pojazdy oraz nieruchome lub ruchome punkty sprzedaży), takie jak restauracje, stołówki, szkoły, szpitale i przedsiębiorstwa świadczące usługi gastronomiczne, w których w ramach prowadzenia działalności gospodarczej przygotowuje się żywność gotową do spożycia przez konsumenta finalnego”. Definicja całkiem nowa, ale sama instytucja zbiorowego żywienia ma dużo dłuższą metrykę oraz szeroką reprezentację w literaturze: eleganckie restauracje i podrzędne mordownie, hotelowe bary i budki z piwem, stołówki szkolne, wczasowe, bary mleczne – są opisywane często i ze smakiem (lub niesmakiem). Nowy cykl gastronomiczny chciałbym zacząć od nowohuckiego baru mlecznego oglądanego oczami nastolatki z dużą fantazją, która w swej naiwności zgodziła się zastąpić w pracy daleką znajomą. Całość barowo-życiowych perypetii Judyty Jelonek przedstawiła Natalia Rolleczek w powieści „Kochana rodzinka i ja”.

Czytaj dalej

Kobieta w epokach swego życia (Helena Boguszewska, „Całe życie Sabiny”)

Całe życie SabinySabinę spotykamy w gabinecie lekarskim, gdy poznaje diagnozę, która przykuje ją do łóżka. Chora, początkowo otoczona życzliwym zainteresowaniem rodziny, wkrótce powszednieje, coraz częściej za towarzystwo mając jedynie pielęgniarkę i służącą. Kobieta postanawia więc przemyśleć swoje życie i zaczyna wspominać według dość szczególnego klucza.

Czytaj dalej

Arszenik zapijany rtęcią (Lydia Kang, Nate Pedersen, „Szarlatani”)

Ludzka wola życia jest przemożna – skłonni jesteśmy wiele znieść i jeszcze więcej zapłacić, żeby pozbyć się dolegliwości, zwalczyć niebezpieczne choroby czy po prostu przedłużyć sobie młodość, opóźnić efekty starzenia. Gama środków i metod leczenia stosowana od najdawniejszych czasów może przyprawić o ból głowy i dreszcze grozy – a Lydia Kang i Nate Pedersen przedstawiają je nam, nie szczędząc szczegółów, od których co wrażliwsi czytelnicy mogą poczuć się chorzy…

Czytaj dalej