Osiemnaście lat, gdy wybucha wojna. Dziewiętnaście w chwili pierwszego aresztowania wraz koleżankami i tajną komisją maturalną. Egzamin z polskiego kończony podczas więziennego spaceru. Działalność konspiracyjna, drugie aresztowanie, wywózka na Majdanek.
Mroki przeszłości (Petra Klabouchová, „Źródła Wełtawy”)
Z gór Szumawy wypływa Wełtawa. To kraina piękna i surowa, mocno dotknięta przez najnowszą historię, kryjąca mroczne i bolesne tajemnice. Nauczeni doświadczeniem miejscowi są zamknięci w sobie i niechętnie dzielą się wspomnieniami i wiedzą. Czy znalezienie pewnej zimowej nocy ciała zamarzniętej trzynastolatki ubranej w obozowy pasiak skłoni ich do współpracy z policją w celu…
Słuch absolutny (Irena Morawska, „Było piekło, teraz będzie niebo”)
Irena Morawska w swoich reportażach pokazuje Polskę lat dziewięćdziesiątych, ale nie tę kolorową, z pełnymi wreszcie półkami i całkowicie nowymi drogami kariery i wzbogacenia się, ale tę szarą, pospolitą, gdzie ludzie, całkiem dosłownie, modlili się o cud, który pozwoliłby im prowadzić w miarę spokojną egzystencję.
„Jedno wielkie mli-mli” (Stanisław Lem, „Powrót z gwiazd”)
Mamy świat w przyszłości: zaawansowany technologicznie, gdzie roboty wykonują wszelkie prace, i przede wszystkim bezpieczny dzięki zabiegowi, jakiemu poddaje się wszystkich zaraz po urodzeniu – wyeliminowana zostaje agresja, chęć zabijania, skłonność do ryzykownych zachowań. I do tego świata wracają z kosmosu dwaj prawdziwi mężczyźni sprzed ponad wieku. Czy zachwycą się postępem? Czy zechcą korzystać z…
Hiszpania, której nie ma (Maria Kuncewiczowa, „Don Kichote i niańki”)
Od dzieciństwa zafascynowana Don Kichotem Maria Kuncewiczowa na początku lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku rusza do Hiszpanii tropem swojego ulubionego bohatera i jego twórcy. Rezultatem tej podróży jest książka stanowiąca połączenie wspomnień, reportażu i eseistycznych rozważań na tematy rozmaite.
„Postęp napotkał trudności” (Arturo Pérez-Reverte, „W cieniu orła”)
Największe bitwy Napoleona dawno temu weszły do Prawdziwej Literatury, by przypomnieć Borodino Tołstoja i Waterloo Wiktora Hugo, brakowało chyba jednak tekstu, który nieco nakłuwałby balonik wielkiego wodza i genialnego stratega.