Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Przestały oczekiwać 2015

Akunin Borys, Pelagia i czerwony kogut
Archer Jeffrey, Złodziejski honor
Biskupski Stanisław, ORP „Orzeł” zaginął
Borchardt Karol Olgierd, Kolebka nawigatorów
Bradley Alan, The Case of the Copper Corpse
Bradley Alan, As Chimney Sweepers Come to Dust
Christie Agatha, Nemezis
Combrzyńska-Nogala Dorota, Wytwórnia wód gazowanych
Compton-Burnett Ivy, Dom i jego głowa
Domosławski Artur, Gorączka latynoamerykańska
Flagg Fannie, Babska stacja
Forsyth Frederick, Fałszerz
Fryczkowska Anna, Trafiona – zatopiona
Hasek Jaroslav, Losy dobrego żołnierza Szwejka czasu wojny światowej
Hen Maciej, Solfatara
Herlinger J.J., Mister Hopkins wnuk Sherlocka
Indridason Arnaldur, Głos
Janko Anna, Mała zagłada
Jonasson Jonas, Analfabetka, która potrafiła liczyć
Klimko-Dobrzaniecki Hubert, Preparator
Konopnicka Maria, Na normandzkim brzegu
Kral Hanna, Na wschód od Arbatu
Krall Hanna, Szósty odcień bieli i inne historie
Krall Hanna, Zdążyć przed Panem Bogiem; Hipnoza; Biała Maria
Kuźniak Angelika, Karpacz-Oboładze Ewelina, Czarny anioł. Opowieść o Ewie Demarczyk
Kwiatkowska Katarzyna, Zbrodnia w błękicie
Lemberg Mateusz M., Zasługa nocy
Lynch Scott, Kłamstwa Locke’a Lamory
Lynch Scott, Na szkarłatnych morzach
Lynch Scott, Republika złodziei
Małecki Jakub, Dygot
Marinina Aleksandra, Płotki giną pierwsze
Musierowicz Małgorzata, McDusia
Musierowicz Małgorzata, Wnuczka do orzechów
Musierowicz Małgorzata, Feblik
Nesbo Jo, Czerwone gardło
Niedźwiecki Marek, Radiota
Nowak Kazimierz, Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd
Peters Ellis, Pustelnik z lasu Eyton
Peters Ellis, Spowiedź brata Haluina
Pratchett Terry, Długa wojna
Prusky Wawrzyniec, Jędrne kaktusy
Prusky Wawrzyniec, Ballada o chaosiku
Puzo Mario, Ojciec chrzestny
Simmons Dan, Terror
Szymiczkowa Maryla, Tajemnica domu Helclów
Śmiałowski Dominik, Skrawki
Townsend Sue, Adrian Mole. Zaginione dzienniki 1999-2001
Townsend Sue, Adrian Mole lat 39 i pół. Czas prostracji
Wegner Robert M., Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ-Południe
Weir Ian, Trupiarz
Wharton Edith, Opowieści małżeńskie
Wroński Marcin, Kino Wenus
Wynne Jones Diana, Zaczarowane życie
Zajdel Janusz, Paradyzja
Ziomecki Mariusz, Mr Pebble i Gruda

Z remanentów

Fryczkowska Anna, Kurort Amnezja
Marchewka Anna, Ślady nieobecności
Sem-Sanberg Steve, Teresa
Zajdel Janusz, Paradyzja
Zimniak Magdalena, Białe róże dla Matyldy

Udostępnij:

  • Kliknij by wydrukować (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj
  • Kliknij, aby wysłać odnośnik e-mailem do znajomego (Otwiera się w nowym oknie) E-mail
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp
  • Kliknij, aby udostępnić na Threads (Otwiera się w nowym oknie) Threads
  • Kliknij, aby udostępnić na Bluesky (Otwiera się w nowym oknie) Bluesky

Dodaj do ulubionych:

Lubię Wczytywanie…

9 thoughts on “Przestały oczekiwać 2015”

  1. ja hrabia pisze:
    18 października 2015 o 00:12

    Świetnie! A co z „Baronem Drzewołazem” i „Rycerzem nieistniejącym” Calvino? Za mało czasu w rocznikach do 2015? Jeszcze się nie skończył. Czekam na opinię tychże…

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  2. B.T. pisze:
    20 stycznia 2016 o 21:08

    Mamusiu, to dużo przeczytałeś w 2015! Ale co tutaj robi Musierowicz? Jesteś wszystkożerny? Oby cię nie rozbolał żołądek.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage zacofany.w.lekturze pisze:
      20 stycznia 2016 o 21:11

      To tylko część. A czytanie Musierowicz to jakieś przestępstwo?

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  3. B.T. pisze:
    21 stycznia 2016 o 19:37

    Mamusiu, to tylko część? Rozumiem, że z Musierowicz odrabiasz zaległości z dzieciństwa. Po prostu dziwnie wygląda wśród dorosłych lektur.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage zacofany.w.lekturze pisze:
      21 stycznia 2016 o 19:40

      Powtórek nie wpisałem. Musierowicz czytana w ramach kontynuacji młodzieńczych fascynacji. Niestety, zepsuła się okropnie.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  4. Iwona pisze:
    27 października 2022 o 14:01

    Ja czytalam z entuzjazmem „Przygody dobrego wojaka Szwejka podczas wojny swiatowej” w tlumaczeniu Pawla Hulki – Laskowskiego, rok wydania 1973. Nieraz sie tak zastanawialam, czy cos bardziej (albo rownie) wspaniale humorystycznego zdolano kiedykolwiek napisac. I to by bylo moje pytanie do Pana Piotra, bo ja podejrzewam, ze ta ksiazka nie ma sobie rownych pod tym wzgledem.
    Moje drugie pytanie dotyczy tlumaczenia. Tytul, ktory Pan Piotr zamiescil wyzej, tzn „Losy dobrego żołnierza Szwejka czasu wojny światowej” zdradza, ze ksiazka jest w innym tlumaczeniu i zakladam, ze Pan tez wczesniej czytal te ksiazke w jakims innym tlumaczeniu. Zatem moim skromnym zyczeniem jest, aby Pan cos na ten temat napisal, tzn. ktore tlumaczenie bardziej Panu odpowiadalo. (Zakladam oczywiscie, poslugujac sie prosta logika, ze Pan juz wczesniej Szwejka czytal w innym tlumaczeniu.) A poniewaz ksiazka ta jest jedna z moich najbardziej ulubionych, bede bardzo, ale to bardzo wdzieczna Panu za odpowiedz.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      27 października 2022 o 20:20

      Ja niestety nie jestem entuzjastą Szwejka w żadnym przekładzie :( Czytałem Hulkę, a „Losy” są w przekładzie Antoniego Kroha, ale zasadniczo nie robiło mi to różnicy. No Kroh miejscami jakby ostrzejszy.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz
  5. Iwona pisze:
    29 października 2022 o 16:41

    Bardzo dziekuje za odpowiedz! Juz sama sie zorientowalam w roznicy miedzy oboma wyzej wspomnianymi tlumaczeniami – sciagnelam z netu to pozniejsze Kroha i zerknelam na pare stronek gwoli porownania. Tylko na pare, jako ze to, co zobaczylam, wystarczylo mi az nadto, zeby wyrobic sobie zdanie.

    Ma Pan racje, ten tlumacz Kroh jest ostrzejszy. Niezbyt mi sie to podoba, bo wlasnie tam, gdzie “zaostrzyl”, zgrzyta mi to troche w polszczyznie, traci na lekkosci a i brzmi mniej sympatycznie.
    Pamietam, ze jak czytalam to kiedys w tlumaczeniu Hulki-Laskowskiego (bylam wtedy w liceum), zasmiewalam sie do rozpuku, a te teksty wydawaly mi sie nie tylko niesamowicie smieszne, ale i wdzieczne w tej swojej smiesznosci – wlasnie dzieki budowie zdan i doborze slow.
    A tlumacz Kroh jak zajedzie troche ostrzej albo zmieni budowe zdan, to wg. mnie to jakos mniej pasuje do kontekstu i tekst traci na humorze.
    Zatem – jako ze uwazam Szwejka za wspaniale arcysmieszna ksiazke, cudownie najsmieszniejsza, jaka kiedykolwiek czytalam – zrezygnowalam z kontynuacji porownan, zeby nie psuc sobie humoru.

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
    1. visage Piotr (zacofany.w.lekturze) pisze:
      29 października 2022 o 16:44

      Hulka-Laskowski ponoć, zgodnie z wymogami epoki, właśnie ścinał Szwejkowi całą ostrość, szczególnie różne pikantne aluzje, więc chyba dobrze, że mamy tekst wierniejszy oryginałowi.

      Wczytywanie…
      Odpowiedz

OdpowiedzAnuluj pisanie odpowiedzi

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Zaprenumeruj ten blog przez e-mail

Wprowadź swój adres email, aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Wyszukiwanie

Instagram

Narrator opowieści, wykładowca uniwersytecki, miał dość środków, żeby w obawie przed atomową zagładą zarezerwować sobie miejsce w schronie w hotelu Termush na wybrzeżu Atlantyku. Oczekiwana katastrofa nadchodzi, a gdy najgorsze przeminie, goście mogą wyjść z jaskiń, by ocenić, jak zmienił się świat. Apokaliptyczne wizje, jakie podsuwała ocalałym wyobraźnia, okazały się mylne. Tym trudniej było pojąć, że nic już nie będzie takie, jak przedtem. Cały tekst już na blogu, link w bio.
Przekład Iwona Zimnicka
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Narrator opowieści, wykładowca uniwersytecki, miał dość środków, żeby w obawie przed atomową zagładą zarezerwować sobie miejsce w schronie w hotelu Termush na wybrzeżu Atlantyku. Oczekiwana katastrofa nadchodzi, a gdy najgorsze przeminie, goście mogą wyjść z jaskiń, by ocenić, jak zmienił się świat. Apokaliptyczne wizje, jakie podsuwała ocalałym wyobraźnia, okazały się mylne. Tym trudniej było pojąć, że nic już nie będzie takie, jak przedtem. Cały tekst już na blogu, link w bio. Przekład Iwona Zimnicka
5 dni ago
View on Instagram |
1/5
Jest 5 stycznia, jest impreza. Piętnaste urodziny bloga, który co prawda dalej haniebnie zaniedbuję i który czytają tylko najwytrwalsi z wytrwałych, ale który trwa sobie, bo kto mu zabroni... Zapraszam więc na tradycyjne podsumowanie ubiegłego roku z tradycyjną częścią nieoficjalną. Całość na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Jest 5 stycznia, jest impreza. Piętnaste urodziny bloga, który co prawda dalej haniebnie zaniedbuję i który czytają tylko najwytrwalsi z wytrwałych, ale który trwa sobie, bo kto mu zabroni... Zapraszam więc na tradycyjne podsumowanie ubiegłego roku z tradycyjną częścią nieoficjalną. Całość na blogu, link w bio.
2 tygodnie ago
View on Instagram |
2/5
Potencjalnych czytelników hardohordzianej (hardohordziej?) antologii „Cztery trupy w barszcz” ostrzegam, że nieprzyzwyczajonym zaszkodzić może stężenie bożonarodzeniowej atmosfery podkreślonej w opowiadaniach Anety Jadowskiej i Magdaleny Kubasiewicz potężną dawką akcesoriów rodem z hallmarkowego filmu świątecznego. Pomijając to głębokie zanurzenie w barszczykach, sernikach, grzańcach i brokatowych bombkach, obie autorki napisały całkiem zgrabne historie kryminalne z dodatkiem elementów pokrzepienia duchowego. Marta Kisiel z kolei pokazała, ile determinacji i oblizanych pierniczków potrzeba, żeby święta w ogóle mogły się odbyć, a także jak bardzo ostrożnie należy obchodzić się z bigosem. Milena Wójtowicz szczęśliwie darowała sobie bożonarodzeniowe klimaty, choć podkreśliła magiczną moc tego okresu oraz stworzyła postać wiedźmy włosingowej, specjalistki od rozczesywania kołtuna. Cały tom jest bardzo udany, podobnie jak drugi tom wampirzych opowieści Wójtowicz. „W cieniu dnia” to dalszy ciąg losów Aśki zmienionej w wampirzycę i, trochę wbrew woli, w przywódczynię wampirzego gniazda. Bohaterka i jej znajomi dynamicznie badają możliwości stwarzane przez nowe (nie)życie, ze szczególnym uwzględnieniem kimchi jako broni ofensywnej. Zabawne, bezpretensjonalne, może trochę miejscami chaotyczne, ale zrzućmy to na dezorientację, jaką budzi u bohaterów sos czosnkowy i zapach wilkołaków.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Potencjalnych czytelników hardohordzianej (hardohordziej?) antologii „Cztery trupy w barszcz” ostrzegam, że nieprzyzwyczajonym zaszkodzić może stężenie bożonarodzeniowej atmosfery podkreślonej w opowiadaniach Anety Jadowskiej i Magdaleny Kubasiewicz potężną dawką akcesoriów rodem z hallmarkowego filmu świątecznego. Pomijając to głębokie zanurzenie w barszczykach, sernikach, grzańcach i brokatowych bombkach, obie autorki napisały całkiem zgrabne historie kryminalne z dodatkiem elementów pokrzepienia duchowego. Marta Kisiel z kolei pokazała, ile determinacji i oblizanych pierniczków potrzeba, żeby święta w ogóle mogły się odbyć, a także jak bardzo ostrożnie należy obchodzić się z bigosem. Milena Wójtowicz szczęśliwie darowała sobie bożonarodzeniowe klimaty, choć podkreśliła magiczną moc tego okresu oraz stworzyła postać wiedźmy włosingowej, specjalistki od rozczesywania kołtuna. Cały tom jest bardzo udany, podobnie jak drugi tom wampirzych opowieści Wójtowicz. „W cieniu dnia” to dalszy ciąg losów Aśki zmienionej w wampirzycę i, trochę wbrew woli, w przywódczynię wampirzego gniazda. Bohaterka i jej znajomi dynamicznie badają możliwości stwarzane przez nowe (nie)życie, ze szczególnym uwzględnieniem kimchi jako broni ofensywnej. Zabawne, bezpretensjonalne, może trochę miejscami chaotyczne, ale zrzućmy to na dezorientację, jaką budzi u bohaterów sos czosnkowy i zapach wilkołaków.
3 tygodnie ago
View on Instagram |
3/5
Na kilka dni przed piętnastymi urodzinami bloga (ależ ten czas leci!) zapraszam na tradycyjny końcoworoczny przegląd najchętniej czytanych wpisów. Co prawda, słupki statystyk na blogu w tym roku raczej nie były wysokie, ale zestawienie wyszło całkiem zacne. Czytajcie, nadrabiajcie, jeśli coś Was ominęło! No i oczywiście niech Wam się wiedzie w nowym roku!
Cały tekst już na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Na kilka dni przed piętnastymi urodzinami bloga (ależ ten czas leci!) zapraszam na tradycyjny końcoworoczny przegląd najchętniej czytanych wpisów. Co prawda, słupki statystyk na blogu w tym roku raczej nie były wysokie, ale zestawienie wyszło całkiem zacne. Czytajcie, nadrabiajcie, jeśli coś Was ominęło! No i oczywiście niech Wam się wiedzie w nowym roku! Cały tekst już na blogu, link w bio.
3 tygodnie ago
View on Instagram |
4/5
Popielątko marzy o pójściu na królewski bal, kot w butach doprowadza młynarczyka do ślubu z królewską córką, krwawa kiszka jest hersztem zbójców dybiących na wątrobiankę, królewny uprawiają seks przedmałżeński, książęta są zaklęci w żaby albo lwy, głupi bracia okazują się najmądrzejsi, a odcinanych kończyn i wyłupywanych oczu wprost nie da się zliczyć. Nic tu nie jest uładzone, nie zawsze wszystko ma ręce i nogi (i fizycznie, i metaforycznie), a potężna dawka absurdu, czarnego humoru i makabry sprawia, że ten wybór z pierwszej edycji baśni braci Grimm niezbyt nadaje się dla dzieci, ale dorosłym może dać mnóstwo uciechy, szczególnie że nie unosi się nad nim dydaktyczny smrodek, za to mnóstwo tu niczym nieskrępowanej fantazji. Fabularne rozwichrzenie idealnie podkreślają ilustracje Michaliny Jurczyk, pełne detali, na które warto zwrócić uwagę. Znakomity przekład Elizy Pieciul-Karmińskiej oddaje naturalność i jędrność języka tych baśni.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Popielątko marzy o pójściu na królewski bal, kot w butach doprowadza młynarczyka do ślubu z królewską córką, krwawa kiszka jest hersztem zbójców dybiących na wątrobiankę, królewny uprawiają seks przedmałżeński, książęta są zaklęci w żaby albo lwy, głupi bracia okazują się najmądrzejsi, a odcinanych kończyn i wyłupywanych oczu wprost nie da się zliczyć. Nic tu nie jest uładzone, nie zawsze wszystko ma ręce i nogi (i fizycznie, i metaforycznie), a potężna dawka absurdu, czarnego humoru i makabry sprawia, że ten wybór z pierwszej edycji baśni braci Grimm niezbyt nadaje się dla dzieci, ale dorosłym może dać mnóstwo uciechy, szczególnie że nie unosi się nad nim dydaktyczny smrodek, za to mnóstwo tu niczym nieskrępowanej fantazji. Fabularne rozwichrzenie idealnie podkreślają ilustracje Michaliny Jurczyk, pełne detali, na które warto zwrócić uwagę. Znakomity przekład Elizy Pieciul-Karmińskiej oddaje naturalność i jędrność języka tych baśni.
3 tygodnie ago
View on Instagram |
5/5
zajrzyj na instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
%d