Połowa lat dziewięćdziesiątych, Moskwa. Miasto kontrastów: szklanych wieżowców i odrapanych bloków z wielkiej płyty, błyszczących limuzyn i poobijanych moskwiczów, wielkich fortun i liczenia, jak dotrwać do pierwszego. Miasto niedoinwestowanej milicji i kwitnącej przestępczości zorganizowanej. I równie kwitnącej przestępczości niezorganizowanej. Za pieniądze można załatwić wszystko: w szpitalach, sądach, urzędach, podczas gdy szarzy obywatele często daremnie wydreptują…