Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Zima wasza, wiosna nasza („PRL od grudnia 70 do czerwca 89”)

Posted on 14 lutego 20113 lutego 2017 by Piotr (zacofany.w.lekturze)
Jednego dnia na WOS-ie pan dyktował nam do zeszycików, że PZPR jest przewodnią siłą narodu, a następnego na ulicach pojawiły się plakaty, na których kowboj ze znaczkiem „Solidarności” w klapie kamizelki zachęcał do udziału w wyborach 4 czerwca 1989 roku. Wydarzenia toczyły się szybko, chociaż mnie interesował głównie egzamin do liceum. Jeszcze niedawno na murach widniało prześmiewcze hasło „Zima wasza, wiosna nasza, a lato Muminków”, a tu znienacka Adam Michnik nawoływał „Wasz prezydent, nasz premier”. Z dzieci epoki Gierka i stanu wojennego powoli stawaliśmy się młodzieżą III Rzeczypospolitej.

Z przyjemnością sięgnąłem po zbiór artykułów omawiających wydarzenia w Polsce od objęcia rządów przez Edwarda Gierka po przemiany zapoczątkowane w 1989 roku. Otwiera go, rzecz jasna, tekst poświęcony Polsce Gierka, czasom, za którymi wciąż wzdycha wiele osób. Jego autor konfrontuje wyidealizowany obraz lat siedemdziesiątych z rzeczywistością, podkreślając zarówno osiągnięcia, jak i porażki ówczesnej ekipy rządzącej. Osobne artykuły dotyczą roku 1980, krótkiego, acz intensywnego okresu legalnej działalności „Solidarności”, stanu wojennego i późniejszej „normalizacji”, wreszcie przełomowego roku 1989. Wszystkie, chociaż niezbyt długie, są przystępnie napisane, a ich autorzy, nie obciążając tekstów nadmiarem faktografii, uzyskali klarowny obraz omawianych wydarzeń. Starsi przypomną sobie, jak było, młodsi się tego dowiedzą i bez trudu zrozumieją.
Uzupełnieniem tomu są artykuły o charakterze przekrojowym, ukazujące pewne zjawiska i instytucje w dłuższych okresach. Nie mogło, oczywiście, zabraknąć omówienia działalności i losów Kościoła w powojennym czterdziestoleciu. Doceniając w pełni i jego rolę, i wpływy, uważam jednak, że poświęcony Kościołowi artykuł jest zbyt długi, szczególnie na tle pozostałych. Z powodzeniem i bez straty dla wartości merytorycznej można było go skrócić, teraz niestety rozsadza cały tom. Z kolei teksty o opozycji i związkach kultury z polityką pozostawiły ogromny niedosyt; te kwestie aż się proszą o szersze potraktowanie. Bardzo zgrabnie natomiast wypadło omówienie pozycji Polski w polityce międzynarodowej, działalności polskiej emigracji (tu szczególnie warto zwrócić uwagę na zwięzłe ukazanie ewolucji poglądów paryskiej „Kultury” na sytuację w Polsce) oraz drogi naszego kraju do NATO i Unii Europejskiej.
Szkoda, że wydawcy nie zadali sobie więcej trudu, aby tak wartościowy tom uczynić bardziej atrakcyjnym. Konia z rzędem temu, kto dopatrzy się, co przedstawia zdjęcie na okładce. Natomiast wnętrze książki zabiera nas w wycieczkę do początku lat dziewięćdziesiątych, w czasy, gdy skład komputerowy dopiero raczkował. W połączeniu z niezbyt solidną korektą robi to nieprzyjemne wrażenie.
Pomijając jednak niezachęcającą szatę zewnętrzną, książka jest warta poznania. Jak już wspomniałem, doskonale porządkuje wiedzę, idealnie nadaje się do powtórek (chociaż czy obecne programy szkolne w ogóle dochodzą do dziejów najnowszych?). Mniej zainteresowanych historią zachęcam do podczytywania tekstów pojedynczo, aby uniknąć przedawkowania, a nawet do ich kartkowania. Jest szansa, że wzrok zatrzyma się choćby na starym dowcipie z czasów zimy stulecia w 1979 roku, kiedy Polskę sparaliżowały mrozy i opady śniegu: „Nie potrzeba Bundeswehry, nam wystarczy minus cztery!” W naszym kraju, jak widać, zima zaskakuje bez względu na ustrój…
PRL od grudnia 70 do czerwca 89, red. Paweł Machcewicz, Krzysztof Persak, Muzeum Historii Polski i Wydawnictwo Bellona 2011. 
Za przesłanie książki dziękuję Wydawnictwu Bellona.

9 thoughts on “Zima wasza, wiosna nasza („PRL od grudnia 70 do czerwca 89”)”

  1. ksiazkowo pisze:
    14 lutego 2011 o 21:27

    Zdjęcie przedstawia tłumy protestujących trzymających flagi? Nie mam pojęcia.

    Interesująca recenzja, książka również potencjalnie interesująca, ale chyba nawał książek w połączeniu z niedoborem czasu nie dam rady po nią sięgnąć, chociaż nie mówię ostatecznie nie. Bo temat jest dla mnie bardzo interesujący i – jak wynika z recenzji – interesująco i rzetelnie ukazany.

    Odpowiedz
  2. bookfa pisze:
    14 lutego 2011 o 21:28

    Naleze do „starszych”, ktorzy przypomna sobie jak to bylo. Jestem z epoki wczesnego Gomulki i nawet wydarzenia z 1970 pamietam juz dosc dobrze choc nie wiele wtedy rozumialam z tego co sie dzieje. Reszte pamietam znacznie lepiej. Oczywiscie do momentu kiedy to skleroza mnie nie dopadnie i ksiazka taka jak ta bedzie dla mnie przypominajka. Chetnie ja przeczytam mimo jeszcze dosc dobrej pamieci;) Pozdrawiam!

    Odpowiedz
  3. zacofany.w.lekturze pisze:
    14 lutego 2011 o 21:35

    @Książkowo: Gratuluję sokolego wzroku:)
    @Bookfa: Zachęcam, bo w gruncie rzeczy niewiele jest o schyłkowym PRL-u książek typu „zajrzeć i sobie odświeżyć pamięć”.

    Odpowiedz
  4. Iza pisze:
    16 lutego 2011 o 07:44

    Ostatnio kupiliśmy kilka egzemplarzy IPN-owskiego „Od niepodległości do niepodległości” i jeden egzemplarz został w domu właśnie w celu zaglądania. I juz zdarzyło mi sie z niej skorzystać jako reference book.
    Młodzież teraz się historii jeszcze podobno uczy, ale szykuje się podobno obcięcie programu tak, że w liceum historię będą mieć tylko ci, którzy chcą ją zdawać na maturze (czyli w praktyce kilka osób na rocznik), więc Bellona jako materiał na tajne komplety jak znalazł.

    Odpowiedz
  5. zacofany.w.lekturze pisze:
    16 lutego 2011 o 08:02

    Czyli wydawnictwo powinno przemyśleć wydanie tego materiału w wersji na telefony komórkowe, w razie rewizji łatwiej skasować niż przeżuwać i przełykać gruby tom:P

    Odpowiedz
  6. Iza pisze:
    16 lutego 2011 o 08:40

    Wyspecjalizowane bojówki minister Hall na pewno bez problemów wywęszą cyberślady:).

    Odpowiedz
  7. zacofany.w.lekturze pisze:
    16 lutego 2011 o 09:11

    Chyba przeceniasz ministerialną zdolność do wytropienia czegokolwiek:)

    Odpowiedz
  8. Iza pisze:
    16 lutego 2011 o 12:49

    Poniosła mnie trochę wyobraźnia:).

    Odpowiedz
  9. zacofany.w.lekturze pisze:
    16 lutego 2011 o 12:51

    Ale tylko trochę…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Dwie dziurki w nosie i skończyło się. „Niebieskie buty” to ostatni tom opowieści o mme Ramotswe i jej Kobiecej Agencji Detektywistycznej Nr 1 wydany po polsku. Autor dawno temu przestał udawać, że to będzie kryminał; ewentualne śledztwa są tu jedynie pretekstami do picia herbaty (często z pączkami) i niespiesznych rozważań nad sensem życia oraz zaletami i wadami ludzi: „Większość problemów można by załagodzić, gdyby ludzie częściej pili herbatę i oddawali się przemyśleniom, które podczas picia herbaty są najbardziej owocne”. Moim zdaniem nie ma nic bardziej relaksującego nad te pogwarki, przerywane niekiedy kontemplacją krajobrazów Botswany, kraju, w którym ceni się tradycję, życzliwość i uprzejmość, chociaż w tym tomie pojawia się też akcent bardziej współczesny – kiedy to niewczesne przyznanie się do feminizmu niemal kładzie kres bardzo dobrze się zapowiadającemu związkowi. 
Przekład Tomasz Bieroń
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Dwie dziurki w nosie i skończyło się. „Niebieskie buty” to ostatni tom opowieści o mme Ramotswe i jej Kobiecej Agencji Detektywistycznej Nr 1 wydany po polsku. Autor dawno temu przestał udawać, że to będzie kryminał; ewentualne śledztwa są tu jedynie pretekstami do picia herbaty (często z pączkami) i niespiesznych rozważań nad sensem życia oraz zaletami i wadami ludzi: „Większość problemów można by załagodzić, gdyby ludzie częściej pili herbatę i oddawali się przemyśleniom, które podczas picia herbaty są najbardziej owocne”. Moim zdaniem nie ma nic bardziej relaksującego nad te pogwarki, przerywane niekiedy kontemplacją krajobrazów Botswany, kraju, w którym ceni się tradycję, życzliwość i uprzejmość, chociaż w tym tomie pojawia się też akcent bardziej współczesny – kiedy to niewczesne przyznanie się do feminizmu niemal kładzie kres bardzo dobrze się zapowiadającemu związkowi. Przekład Tomasz Bieroń
1 miesiąc ago
View on Instagram |
1/5
Minął miesiąc, więc czas na drugą część jubileuszowego zestawienia całkowicie arbitralnie wybranych biografii, o których pisałem przez minione piętnaście lat. Bierzcie i czytajcie, może znajdziecie coś dla siebie. Cały tekst już na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Minął miesiąc, więc czas na drugą część jubileuszowego zestawienia całkowicie arbitralnie wybranych biografii, o których pisałem przez minione piętnaście lat. Bierzcie i czytajcie, może znajdziecie coś dla siebie. Cały tekst już na blogu, link w bio.
1 miesiąc ago
View on Instagram |
2/5
Natalia nie jest typową bohaterką opowiadań publikowanych w serii „Portrety”: licealistką borykającą się z problemami domowymi, szkolnymi czy pierwszą miłością. Skończyła studia, pracuje, nawet wyszła za mąż. Ale wydarzenia z dzieciństwa i okresu dojrzewania tkwią w niej głęboko, unieszczęśliwiają i nie pozwalają prowadzić spokojnego życia.
Opowiadanie Wiesławy Oramus nie jest lekturą łatwą i ze względu na bolesną tematykę, i swoją konstrukcję: przeskoki czasowe, niedopowiedzenia, introspekcje. Zdecydowanie jest to bardziej rzecz przeznaczona dla dorosłych niż dla nastolatków, bardzo dobry portret dziewczyny – kobiety obciążonej pokoleniową traumą. Cały tekst już na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Natalia nie jest typową bohaterką opowiadań publikowanych w serii „Portrety”: licealistką borykającą się z problemami domowymi, szkolnymi czy pierwszą miłością. Skończyła studia, pracuje, nawet wyszła za mąż. Ale wydarzenia z dzieciństwa i okresu dojrzewania tkwią w niej głęboko, unieszczęśliwiają i nie pozwalają prowadzić spokojnego życia. Opowiadanie Wiesławy Oramus nie jest lekturą łatwą i ze względu na bolesną tematykę, i swoją konstrukcję: przeskoki czasowe, niedopowiedzenia, introspekcje. Zdecydowanie jest to bardziej rzecz przeznaczona dla dorosłych niż dla nastolatków, bardzo dobry portret dziewczyny – kobiety obciążonej pokoleniową traumą. Cały tekst już na blogu, link w bio.
2 miesiące ago
View on Instagram |
3/5
Z okazji piętnastolecia blogowania chciałbym przedstawić szczególnie ważne książki, jakie w tym czasie poznałem. W pierwszym wpisie znalazły się biografie i wspomnienia, pierwsza siódemka (z czternastu) książek, które łączy jedno: do dziś, mimo upływu często wielu lat, nadal pamiętam, czemu zrobiły na mnie wrażenie, wciąż mogę przywołać wiele epizodów z życia ich bohaterów, odtworzyć ich sylwetki. Cały wpis już na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Z okazji piętnastolecia blogowania chciałbym przedstawić szczególnie ważne książki, jakie w tym czasie poznałem. W pierwszym wpisie znalazły się biografie i wspomnienia, pierwsza siódemka (z czternastu) książek, które łączy jedno: do dziś, mimo upływu często wielu lat, nadal pamiętam, czemu zrobiły na mnie wrażenie, wciąż mogę przywołać wiele epizodów z życia ich bohaterów, odtworzyć ich sylwetki. Cały wpis już na blogu, link w bio.
2 miesiące ago
View on Instagram |
4/5
Czort Tanner, skazany za potrójne morderstwo, dostaje szansę wyjścia z więzienia: jego winy zostaną mu odpuszczone, jeśli zdoła przewieźć szczepionkę z Kalifornii do Bostonu, pustoszonego przez zarazę. Tanner rusza w drogę dobrze wyposażony i uzbrojony, ale to od jego sprytu, determinacji i umiejętności zależy, czy wypełni misję i przeżyje, by móc skorzystać z obiecanej wolności. 
„Aleja Potępienia” to pochłaniająca właściwie od samego początku powieść akcji w postapokaliptycznych dekoracjach. Nie o scenografię tu jednak chodzi, ale o obserwowanie zmagań Tannera z tymi skrajnymi warunkami i z samym sobą. Cały tekst już na blogu, link w bio.
Przekład Zbigniew A. Królicki
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Czort Tanner, skazany za potrójne morderstwo, dostaje szansę wyjścia z więzienia: jego winy zostaną mu odpuszczone, jeśli zdoła przewieźć szczepionkę z Kalifornii do Bostonu, pustoszonego przez zarazę. Tanner rusza w drogę dobrze wyposażony i uzbrojony, ale to od jego sprytu, determinacji i umiejętności zależy, czy wypełni misję i przeżyje, by móc skorzystać z obiecanej wolności. „Aleja Potępienia” to pochłaniająca właściwie od samego początku powieść akcji w postapokaliptycznych dekoracjach. Nie o scenografię tu jednak chodzi, ale o obserwowanie zmagań Tannera z tymi skrajnymi warunkami i z samym sobą. Cały tekst już na blogu, link w bio. Przekład Zbigniew A. Królicki
3 miesiące ago
View on Instagram |
5/5
zajrzyj na instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT