Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Płaszcz zabójcy, odc. 5

Posted on 10 czerwca 20115 stycznia 2015 by Piotr (zacofany.w.lekturze)
Z dziennika Marii Skłodowskiej-Curie
Paryż, 10 czerwca 1906 roku
Płaczę znacznie mniej i mój smutek nie jest już tak silny, ale przecież nie zapominam. Wszystko wokół mnie jest ponure. Codzienne troski nie pozwalają mi nawet pomyśleć w spokoju o moim Piotrze. A przecież usiłowałam otoczyć się wielką ciszą, sprawić, by świat o mnie zapomniał. Mimo to ledwie daję sobie radę z własnymi myślami. Martwię się stale o dom, dzieci i laboratorium.
Ale nawet na chwilę nie zapominam, że utraciłam Piotra, tyle tylko, że trudno mi myśleć o Nim ze skupieniem i niecierpliwie wyglądam chwili, kiedy będę w stanie to uczynić.
Widziałam, jak przenoszono skrzynię z Jego ciałem do prowizorycznego grobowca. Był tak blisko mnie i tak bardzo chciałam Go zobaczyć. Jakże mi żal, że ta skrzynia, w której zamknięte jest to, co miałam najdroższego na świecie, znów zostanie zamurowana pod ziemią. Odczuwam potrzebę chodzenia na cmentarz. Jestem tam bliżej Piotra i mogę bez przeszkód żyć myślami o Nim. Znoszę jakoś życie, ale wydaje mi się, że już nigdy nie będę potrafiła się nim cieszyć, choć tak wiele mi pozostało. Nie jestem bowiem osobą pogodną i wesołą z natury, czerpałam dotąd odwagę ze spokoju ducha, jaki cechował Piotra, ale to źródło wyschło.
Byłeś ucieleśnieniem uroku i szlachetności, a także najwspanialszych talentów. Zanim Cię poznałam, nie spotkałam nikogo podobnego do Ciebie i nigdy potem nie widziałam osoby równie doskonałej. Gdybym Cię była nie poznała, nigdy bym nie przypuszczała, że w ogóle można być takim człowiekiem.
„Odkąd przestałeś istnieć”. Wspomnienia Marii Skłodowskiej-Curie, „Wysokie Obcasy”, 5 XI 2001.

19 thoughts on “Płaszcz zabójcy, odc. 5”

  1. czytanki.anki pisze:
    10 czerwca 2011 o 06:29

    Świetny fragment. O żałobie mało się pisze. Choć może się mylę?

    Odpowiedz
  2. ksiazkowo pisze:
    10 czerwca 2011 o 06:46

    O,jaki wzruszający fragment, pięknie pisze o swoim bólu, styl stonowany, ale szczery.

    Odpowiedz
  3. ..dr Kohoutek pisze:
    10 czerwca 2011 o 07:30

    Super fragment, zresztą jak zawsze.

    Odpowiedz
  4. Lirael pisze:
    10 czerwca 2011 o 08:01

    Znalazłeś piękne zdjęcie, takie delikatne i subtelne!
    Fragment mocno chwytający za serce.
    Pod wpływem dzisiejszego odcinka nieco odświeżyłam swoją wiedzę o Skłodowskiej. Chyba niewiele osób pamięta o tym, że ona pisała wiersze. Dla mnie w każdym razie to była niespodzianka.
    Znalazłam dość ciekawe opracowanie biograficzne z licznymi ilustracjami:
    http://www.zlmaz.pl/img/ksiazki/2_crka_mazowieckich_rwnin_czyli_Maria_SkodowskaCurie_z_Mazowsza.pdf
    Tam są fragmenty jej poezji. Nie zachwycają może poetyckim kunsztem, ale widać, że są szczere i powstały z potrzeby serca.

    Odpowiedz
  5. zacofany.w.lekturze pisze:
    10 czerwca 2011 o 08:06

    @Czytanki.Anki, Książkowo, Dr Kohoutek: dziękuję. Żałoba w naszej kulturze chyba jest kwestią bardzo osobistą i faktycznie mało kto o niej pisze. Dla MS-C pisanie dziennika z okresu żałoby było chyba formą psychoterapii.

    @Lirael; dziękuję; zdjęcie jest mniej więcej z tego okresu. Wiersze są chyba wyłącznie młodzieńcze, podobnie jak szkice ołówkowe (bardzo ładny portret ulubionego psa). O dzienniku mam zamiar napisać w cyklu poświęconym Marii i jej twórczości literackiej.

    Odpowiedz
  6. Lirael pisze:
    10 czerwca 2011 o 10:24

    Na tego psa zwróciłam uwagę. :) Jest uroczy.
    A na cykl o Skłodowskiej będę czekać niecierpliwie i śledzić z uwagą.

    P.S.
    Ciekawe, czy Maria znała osobiście Sienkiewicza. Łączył ich Nobel, ale też pod względem imienniczym zdecydowanie była w jego grupie targetowej. :)

    Odpowiedz
  7. http://pisanyinaczej.blogspot.com/ pisze:
    10 czerwca 2011 o 11:18

    Bardzo cenię tą kobietę za to jaka była, jak żyła, za to że nigdy się nie poddawała. Zawsze skromna, czasami zbyt surowa jakby można się było wydawać, ale tak bywa….

    Odpowiedz
  8. Iza pisze:
    10 czerwca 2011 o 13:38

    Lirael- mogli się minąć. U szczytu sławy HS MS była zaledwie studentką. Chyba, że spotkali się na jakimś szczycie noblistów;).

    Odpowiedz
  9. Lirael pisze:
    10 czerwca 2011 o 16:13

    ~Iza
    Dokładnie o tego typu imprezie myślałam. :) Może nobliści mają jakieś imprezy integracyjne. :)

    Odpowiedz
  10. biedronka pisze:
    11 czerwca 2011 o 08:26

    Co za niesamowity fragment.
    Napisane w sposób tak prosty, nie wymuskany, a jednak jaki bagaż emocjonalny niosą za sobą te słowa.

    Odpowiedz
  11. zacofany.w.lekturze pisze:
    12 czerwca 2011 o 13:52

    @Lirael: mam komplet dzieł „literackich” MSC: autobiografię, biografię męża i ten dziennik:)

    @Iza: osobiście się z HS nie znali chyba, za to HS napisał do MSC piękny list z prośbą, żeby raczyła przenieść swe badania do kraju, czy raczej na ziemie polskie (bo to 1912 rok) był:) Chyba wstawię tę epistołę do Płaszcza:D

    @Pisany inaczej: za to samo ją cenię:)

    @Biedronka: cały dziennik jest bardzo emocjonalny.

    Odpowiedz
  12. Lirael pisze:
    12 czerwca 2011 o 14:43

    Piękny zestaw. Czy wiersze Marii są w dzienniku?

    Odpowiedz
  13. zacofany.w.lekturze pisze:
    12 czerwca 2011 o 17:05

    @Lirael: to jest dziennik z okresu żałoby po Piotrze. Te wiersze to chyba jakieś młodzieńczo-pensjonarskie są:)

    Odpowiedz
  14. Lirael pisze:
    12 czerwca 2011 o 17:44

    Zdecydowanie tak, młodzieńczo-pensjonarskie, ale myślałam, że może później też jakieś poezje napisała.

    Odpowiedz
  15. zacofany.w.lekturze pisze:
    12 czerwca 2011 o 18:27

    Później nie miała do tego głowy:) Ale za to do końca życia liczyła po polsku:D

    Odpowiedz
  16. Lirael pisze:
    13 czerwca 2011 o 03:33

    Może sobie w wolnych chwilach rymowała pierwiastki chemiczne. :)

    Odpowiedz
  17. zacofany.w.lekturze pisze:
    13 czerwca 2011 o 20:05

    Jasne:) CaFe BiBa BeKONiK i woda, dużo wody kranowej:D

    Odpowiedz
  18. life4youu pisze:
    28 stycznia 2013 o 12:16

    Żałoba w naszym kraju jest tematem z tabuizowanym, choć pisze/ wydaje się coraz więcej pozycji w tym temacie. Zależy także jakiej grupy społecznej, wydarzenia dotyczą, np o żałobie osób z niepełnosprawnością intelektualną nie mówi się w ogóle (poza wąskimi kręgami naukowymi, a i tutaj niewiele). Oswojone mamy tematy dotyczące wojny (wystarczy sięgnąć do twórczości Kolumbów), korespondentów wojennych (Tochman)beletrystyki („Ćwiczenia z utraty”) dwa następne tytuły wyleciały mi z głowy. Społecznie jest to temat nie atrakcyjny, nie modny, ludzie boją się śmierci, starości i zniedołężnienia. Ale ostatnie zdanie opiera się o banał.

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      28 stycznia 2013 o 12:19

      Dla autorki pewnie banałem nie było, nie pisała przecież dzieła literackiego.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT