Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Gorączka wtorkowej nocy

Posted on 5 lipca 20115 stycznia 2015 by Piotr (zacofany.w.lekturze)
Drodzy Goście!
Pół roku temu pojawił się pierwszy wpis na blogu Zacofanego.w.lekturze. Z tej okazji zapraszam na małe przyjęcie.
Prezenty zechciejcie odłożyć obok wspaniałego podarku od Lirael, której serdecznie dziękuję za pamięć.
Wielbicieli deserów wytrawnych zapraszam na tort śledziowy: 

a zwolenników słodyczy do punktu dzielenia tortem:
Nalewki tylko dla osób pełnoletnich:




 Ponadto w programie tańce przy MUZYCE w RÓŻNYM STYLU

 

A o północy pokaz fajerwerków:

Miłej zabawy!






Udostępnij:

  • Kliknij by wydrukować (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj
  • Kliknij, aby wysłać odnośnik e-mailem do znajomego (Otwiera się w nowym oknie) E-mail
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp
  • Kliknij, aby udostępnić na Threads (Otwiera się w nowym oknie) Threads
  • Kliknij, aby udostępnić na Bluesky (Otwiera się w nowym oknie) Bluesky

Dodaj do ulubionych:

Lubię Wczytywanie…

47 thoughts on “Gorączka wtorkowej nocy”

  1. ksiazkowo pisze:
    5 lipca 2011 o 19:25

    Jako Matka Chrzestna muszę być pierwsza :P

    Sto lat, sto lat, niech żyje nam… blogasek Zacofanego :D

    Poproszę o dobrą nalewkę i kawałek słodkiego tortu. A Lirael zrobiła świetną robotę :D

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  2. Lirael pisze:
    5 lipca 2011 o 19:27

    Dla Beznadzieynie W Lekturze Zacofanego
    Na okoliczność sześciomiesięcznicy bloga jego

    5 lipca 2011, godz. 21.21
    ~* ~ ~*~ ~*~ ~*~ ~*~ ~*~
    Dziś półrocznica bloga Jaśniepana,
    O czem pamiętam od samego rana.
    Tak mię to wzrusza, tak mię animuje!
    Szatę odświętną od rana rychtuję.
    Czepiec ozdobion już niezabudkami
    A ja w te pędy bieżę z życzeniami.
    Niechaj Waszmości blog pięknie rozkwita,
    Niechaj go cała zna Rzeczpospolita!
    To z wielką serią hyżo tu obwieszczam,
    Że w JWP mamy blogowego wieszcza!
    Pióro Acana lekkość ma motyla
    Słowa zwiewne, subtelne jak jedwabna mantyla
    Zacnym mężom, niewiastom żywot umilają.
    Niechaj recenzyje Twoje wżdy narody po wsze czasy znają!
    ~* ~ ~*~ ~*~ ~*~ ~*~ ~*~

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  3. viv pisze:
    5 lipca 2011 o 19:35

    Wow! Ale impreza! Wielu kolejnych równie hucznych rocznic! W ramach prezentu (przepraszam, ale wpadłam z pustymi rękoma) po północy i odpowiedniej ilości nalewki wprowadzonej doustnie mogę wykonać krótki program wokalno-taneczny ;)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  4. zacofany.w.lekturze pisze:
    5 lipca 2011 o 19:37

    @Książkowo: Matko Chrzestna: i kucharze od tortu, i barmani mają przykazane traktować Cię po kumotersku, najlepsze kąski, najsłodsze nalewki:) A DJ może puszczać Twoje ulubione piosenki:D

    @Lirael: och, wzruszyłem się i zaanimowałem, naprawdę:) JWP też jest VIPem na imprezie, proszę tylko bukiecik lawendy przypiąć i śmiało ustawiać się bez kolejki do atrakcji:) Specjalnie dla JWP didżej zagra kawałek ukryty pod słowem MUZYKA:D

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  5. zacofany.w.lekturze pisze:
    5 lipca 2011 o 19:38

    @Viv: najbardziej lubię takie spontaniczne, z serca płynące prezenty, czekam niecierpliwie:) Czy do występu będzie Ci potrzebny stół?:P

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  6. Iza pisze:
    5 lipca 2011 o 20:01

    Znowu impreza? ledwie kaca człowiek zaleczył po poprzedniej:). No to 100 lat!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  7. zacofany.w.lekturze pisze:
    5 lipca 2011 o 20:04

    @Iza: widziałem, że poprzednią razą świetnie się bawiałaś, ale żeby tak długo się leczyć?:P Po nalewkach nie ma się kaca:D

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  8. Aneta pisze:
    5 lipca 2011 o 20:15

    Gratuluję półrocznicy :) życzę kolejnych lat radosnego, satysfakcjonującego i ciekawego blogowania :)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  9. ksiazkowo pisze:
    5 lipca 2011 o 20:33

    Aaaaa Lirael – ja też chcę wierszyk w sierpniu! Stuknie dwa latka, proszę, proszę :D

    Zacofany – no, godnie Chrześniak mię przyjmuje, godnie, chwali się, dobrze wychowany młodzian :D

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  10. anek7 pisze:
    5 lipca 2011 o 20:34

    Gratuluję pierwszej poważnej rocznicy:)

    Hmm… Do naleweczek liczy się wiek własny czy blogowy?
    Bo jak ten drugi to tylko popatrzę – ja dopiero w przyszłym tygodniu skończę pół roczku;(

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  11. the_book pisze:
    5 lipca 2011 o 20:35

    Niech się święci święto twe!
    1000000 wejść dziennie – to po pierwsze.
    2000000 komentarzy – to po drugie.
    A po trzecie 300000000 egzemplarzy recenzenckich!

    Polewamy? :)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  12. zacofany.w.lekturze pisze:
    5 lipca 2011 o 20:37

    @Aneta: dziękuję i do stołu proszę, a potem na parkiet:)

    @Książkowo: normalnie sam jakiś poemat ku uczczeniu tego wydarzenia ułożę:)

    @Anek7: dziękuję:) I proszę nie kokietować, tylko czuć się jak w domu:D Barman, kieliszek dla Pani:D

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  13. zacofany.w.lekturze pisze:
    5 lipca 2011 o 20:38

    @The_book: Twoje zdrowie:) A za te miliony recenzenckich bardzo dziękuję, musiałbym spod hałdy SOS nadawać, żeby mnie strażacy odgrzebali:P

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  14. Seso pisze:
    5 lipca 2011 o 20:41

    Łubudubu łubudubu niech nam żyje prezes naszego klubu nieeech żyje nam :)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  15. Anna pisze:
    5 lipca 2011 o 20:41

    Wszystkiego dobrego i wielu wielu miesięcy jeszcze!!!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  16. Dabarai pisze:
    5 lipca 2011 o 20:41

    Niech nam żyje Zacofany,
    Już pół roku blogowany!
    Książki czyta, wpisy sadzi
    Prawdę pisze, nic nie kadzi.
    Niech mu pióro dobrze służy!
    Chlubną przyszłość mu dziś wróży
    każdy kto w te skromne progi
    swoje dziś kieruje nogi!

    Niech nam żyje, rośnie zdrowo
    i bloguje nałogowo!

    Sto lat ksiązek i tysiąca wpisów, życzy

    dabarai

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  17. viv pisze:
    5 lipca 2011 o 20:44

    Przy wciąż napływającym tłumie moje 1,58 bez stołu może nieco zaginąć i występ mógłby przejść niezauważony, co byłoby przecież niepowetowaną stratą :) Chyba że zarządzimy kółeczko ;)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  18. zacofany.w.lekturze pisze:
    5 lipca 2011 o 20:48

    @Seso i Anna: bardzo dziękuję:D

    @Dabarai: na Jowisza! Stałem się natchnieniem dla Poetek:D Bardzo mi miło i dziękuję:D

    @Viv: gdybyś potrzebowała jakichś akcesoriów, to daj znać:)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  19. Dabarai pisze:
    5 lipca 2011 o 20:51

    Och, nie pierwszy to raz tworzę poematy! Na urodziny przyjaciółki stworzyłam niegdyś Balladę o cnej Oldze, rycerzu i smoku, z własnymi ilustracjami! To ci dopiero była poezja!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  20. zacofany.w.lekturze pisze:
    5 lipca 2011 o 20:53

    @Dabarai: mam nadzieję, że może kiedyś też zasłużę na ilustracje:) Powiedzmy na dziesiątą rocznicę, co? Proszę proszę:)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  21. viv pisze:
    5 lipca 2011 o 21:00

    Oj, przypomniało mi się właśnie, że ja powinnam być bardzo dobrze przygotowana do tego typu występów, bo się napatrzyłam i nauczestniczyłam w piątek z zakończeniu roku przedszkolnego! :) Czego tam nie było! I tatusiowie w chińskich kapeluszach szukający zaginionego pieska Pi albo Li, i mamusie z boa wykonujące skomplikowany hawajski taniec, i dzieci-pchełki, i dzieci-motylki, i dzieci w sombrero i jeszcze kilka innych atrakcji. O ile ilość wypitej nalewki mi na to pozwoli, może sobie coś konkretnego zdołam przypomnieć. Póki co chodzi mi po głowie tylko „Dwóm tańczyć się zachciało…”, ale do północy jeszcze trochę czasu, więc nie traćmy nadziei ;)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  22. zacofany.w.lekturze pisze:
    5 lipca 2011 o 21:06

    @Viv: byłoby bosko, ale jeśli nalewka nie podziała skutecznie na pamięć, to może chociaż uda Ci się odtworzyć choreografię do nieśmiertelnego hitu „My jesteśmy krasnoludki hopsasa”:D

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  23. ksiazkowo pisze:
    5 lipca 2011 o 21:10

    O rany, teraz Dabarai! A mnie nikt na rocznicę wierszyków nie pisał, buuuu :( Idę sobie pochlipać w kąciku…

    Zacofany – podbiłeś serca pań-blogerek, to pewne jak nic :D

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  24. zacofany.w.lekturze pisze:
    5 lipca 2011 o 21:13

    @Książkowo: mam co prawda nieodparty męski urok, ale natchnienia rymopisarskie to raczej wpływ nalewek, niestety:( O torcie śledziowym nie wspominając:D

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  25. naia pisze:
    5 lipca 2011 o 21:16

    A ten tort śledziowy to cóż to, przepraszam bardzo? Chyba pozostanę przy tradycyjnym ;) jeśli coś jeszcze zostało… i naleweczką też bym nie pogardziła :) wielu kolejnych półroczy życzę :)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  26. viv pisze:
    5 lipca 2011 o 21:19

    Chociaż?! W moim wieku hopsasa to nie chociaż ;)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  27. zacofany.w.lekturze pisze:
    5 lipca 2011 o 21:29

    @Naia: dzięki:) A tort śledziowy pyszota: http://www.mojegotowanie.pl/przepisy/przekaski/tort_sledziowy :D

    @Viv: no nie przesadzaj:) Gdybyś jednak chciała się oprzeć na czymś solidnym podczas hopsasowania, to przy wejściu stoi pan ochroniarz – chętnie Cię wesprze:D

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  28. viv pisze:
    5 lipca 2011 o 21:44

    Pan pozwoli, że się chwilowo oddalę, żeby się nieco rozśpiewać.
    do-mi-sol-mi-do-fa-la-fa-do-mi-sol-mi-do…

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  29. zacofany.w.lekturze pisze:
    5 lipca 2011 o 21:45

    @Viv: na gardełko może kogel-mogel albo ajerkoniaczek?

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  30. viv pisze:
    5 lipca 2011 o 21:50

    Ajerkoniaczek po tej ilości nalewki tylko pod warunkiem, że Szacowne Grono zadowoli sama linia względnie melodyczna, bo kolejne procenty mogą znacząco wpłynąć na tekst :)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  31. zacofany.w.lekturze pisze:
    5 lipca 2011 o 21:55

    @Viv: myślę, że grono czeka przede wszystkim na układ choreograficzny, a ten po ajerkoniaczku zmieszanym z nalewką może jedynie zyskać na ekspresji i wyrazistości:D

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  32. viv pisze:
    5 lipca 2011 o 21:59

    Kiedy wchodzę? Po fajerwerkach? Ależ stres! Chyba jednak poproszę o te procenty… :)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  33. zacofany.w.lekturze pisze:
    5 lipca 2011 o 22:10

    Najpierw fajerwerki, potem fanfary, potem Ty:) Barman, setka dla pani:)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  34. viv pisze:
    5 lipca 2011 o 22:22

    Nie wiem, jak to było, ale czuję, że
    świat kręci się wokoło
    i tak mi jest wesoło…
    (Puk, puk w ramię) Przepraszam bardzo, czy Szanowny Pan się orientuje, czy już po fanfarach?

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  35. zacofany.w.lekturze pisze:
    5 lipca 2011 o 22:27

    @Viv: było znakomicie, przyćmiłaś nawet fajerwerki. Widziałem, że kilka osób filmowało Twój występ, więc pewnie jak wytrz…, znaczy jak odpoczniesz, to będziesz go sobie mogła obejrzeć na jutubie:D Dziękuję, że uświetniłaś mój skromny jubileusz:D

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  36. viv pisze:
    5 lipca 2011 o 22:34

    A ja mam jeszcze (hic!) niespodziankę! Panie ochroniarz (hic!), proszę nawiew od dołu!
    Hepi bersdej tu Ju! (hic!)
    Hepi bersdej tu Ju! (hic!)
    Hepi bersdej Myster BeZetDabljuEl! (Ech…)
    Hepi bersdej tuuu Juuuuu!

    To ja już może pójdę do domu. Dobranoc! (hic!)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  37. zacofany.w.lekturze pisze:
    6 lipca 2011 o 07:09

    @Viv: serdeczne dzięki za uświetnienie imprezy:D Mam nadzieję, że bezpiecznie dotarłaś do domu i głowa nie bardzo Cię boli:)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  38. Bazyl pisze:
    6 lipca 2011 o 07:48

    Najlepszego i choć nad nalewki stawiam, wzorem Wędrowycza, samogon, to chyba nie myślałeś, że odmówię :D

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  39. zacofany.w.lekturze pisze:
    6 lipca 2011 o 07:49

    @Bazyl: dzięki:) Co prawda, gdy Viv tańczyła na barze, to dużo się potłukło, ale jakiś zapasik się uchował:D

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  40. monani pisze:
    6 lipca 2011 o 09:08

    No i spóźniłam się na imprę :-( Ale mimo to życzę wszystkiego najlepszego Tobie, a samych smakowitych recenzji sobie. A może zostało coś z torciku – byle nie śledziowego :-)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  41. zacofany.w.lekturze pisze:
    6 lipca 2011 o 09:09

    Śledziowy wykończyłem na śniadanie, ale torcik torcik jeszcze został, proszę uprzejmie:)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  42. Joanna (kalio) Gołaszewska pisze:
    6 lipca 2011 o 12:45

    gratuluję koledze:)))
    Ja na ten tort śledziowy to się jeszcze załapię, czy za późno się obudziłam?

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  43. Lirael pisze:
    6 lipca 2011 o 15:22

    ~ zacofany.w.lekturze
    Bukiecik lawendy zasuszon już został, a Leva’s polka cały dzień mię w głowie dźwięczy. :) Już za sześć miesięcy tańce, hulanki, swawole na okoliczność jeszcze okrąglejszej rocznicy!

    ~ ksiazkowo
    Dzięki! :) Jeśli tylko będę mieć wtedy dostęp do internetu, postaram się nie zawieść. :)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  44. zacofany.w.lekturze pisze:
    6 lipca 2011 o 15:49

    @Kalio: specjalnie dla Ciebie po powrocie z pracy zrobiłem świeży tort śledziowy:) Smacznego:D

    @Lirael: cieszę się, że się JWP dobrze bawiła, szczególnie przy Leva’s polce. Nie wiem, czy urządzę okrągłe urodziny, bo znowu głosy malkontentów się odezwą, że za często te imprezy, a oni trzeźwieć nie nadążają:P Chyba że impreza będzie bezalkoholowa: kefirek i słone paluszki:) Oraz tort śledziowy:D

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  45. viv pisze:
    6 lipca 2011 o 16:55

    Melduję, że dotarłam do domu cała i zdrowa :)
    Za emocje wczorajszego wieczoru serdecznie dziękuję. Po cichutku tylko zapytam, czy mam się czego wstydzić i za co przepraszać? ;)
    Niby tablicy ze swoją podobizną pod tytułem „Tych osób nie obsługujemy” nie widzę, ale spytać nie zawadzi :)

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  46. Eireann pisze:
    6 lipca 2011 o 17:07

    Masz Ci los, taka fajna impreza mnie ominęła… odbiję sobie za pół roku ;-). Proszę mi tu z żadnymi kefirkami nie wyjeżdżać (fuj!), dla mnie naleweczka!I oczywiście gratulacje z okazji półrocznicy!

    Wczytywanie…
    Odpowiedz
  47. zacofany.w.lekturze pisze:
    6 lipca 2011 o 18:11

    @Viv: zaglądałaś na jutuba? Nie masz za co przepraszać, raz jeszcze dzięki za uświetnienie imprezy, a potłuczone butelki wybaczam za odśpiewanie hepi bersdej:)

    @Eireann: proszę naleweczki:) Ja nie wiem, czy za pół roku znowu będą alkohole, sąsiedzi się skarżyli na fajerwerki i brzęk tłuczonego szkła:D

    Wczytywanie…
    Odpowiedz

OdpowiedzAnuluj pisanie odpowiedzi

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Zaprenumeruj ten blog przez e-mail

Wprowadź swój adres email, aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Wyszukiwanie

Instagram

Narrator opowieści, wykładowca uniwersytecki, miał dość środków, żeby w obawie przed atomową zagładą zarezerwować sobie miejsce w schronie w hotelu Termush na wybrzeżu Atlantyku. Oczekiwana katastrofa nadchodzi, a gdy najgorsze przeminie, goście mogą wyjść z jaskiń, by ocenić, jak zmienił się świat. Apokaliptyczne wizje, jakie podsuwała ocalałym wyobraźnia, okazały się mylne. Tym trudniej było pojąć, że nic już nie będzie takie, jak przedtem. Cały tekst już na blogu, link w bio.
Przekład Iwona Zimnicka
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Narrator opowieści, wykładowca uniwersytecki, miał dość środków, żeby w obawie przed atomową zagładą zarezerwować sobie miejsce w schronie w hotelu Termush na wybrzeżu Atlantyku. Oczekiwana katastrofa nadchodzi, a gdy najgorsze przeminie, goście mogą wyjść z jaskiń, by ocenić, jak zmienił się świat. Apokaliptyczne wizje, jakie podsuwała ocalałym wyobraźnia, okazały się mylne. Tym trudniej było pojąć, że nic już nie będzie takie, jak przedtem. Cały tekst już na blogu, link w bio. Przekład Iwona Zimnicka
5 dni ago
View on Instagram |
1/5
Jest 5 stycznia, jest impreza. Piętnaste urodziny bloga, który co prawda dalej haniebnie zaniedbuję i który czytają tylko najwytrwalsi z wytrwałych, ale który trwa sobie, bo kto mu zabroni... Zapraszam więc na tradycyjne podsumowanie ubiegłego roku z tradycyjną częścią nieoficjalną. Całość na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Jest 5 stycznia, jest impreza. Piętnaste urodziny bloga, który co prawda dalej haniebnie zaniedbuję i który czytają tylko najwytrwalsi z wytrwałych, ale który trwa sobie, bo kto mu zabroni... Zapraszam więc na tradycyjne podsumowanie ubiegłego roku z tradycyjną częścią nieoficjalną. Całość na blogu, link w bio.
2 tygodnie ago
View on Instagram |
2/5
Potencjalnych czytelników hardohordzianej (hardohordziej?) antologii „Cztery trupy w barszcz” ostrzegam, że nieprzyzwyczajonym zaszkodzić może stężenie bożonarodzeniowej atmosfery podkreślonej w opowiadaniach Anety Jadowskiej i Magdaleny Kubasiewicz potężną dawką akcesoriów rodem z hallmarkowego filmu świątecznego. Pomijając to głębokie zanurzenie w barszczykach, sernikach, grzańcach i brokatowych bombkach, obie autorki napisały całkiem zgrabne historie kryminalne z dodatkiem elementów pokrzepienia duchowego. Marta Kisiel z kolei pokazała, ile determinacji i oblizanych pierniczków potrzeba, żeby święta w ogóle mogły się odbyć, a także jak bardzo ostrożnie należy obchodzić się z bigosem. Milena Wójtowicz szczęśliwie darowała sobie bożonarodzeniowe klimaty, choć podkreśliła magiczną moc tego okresu oraz stworzyła postać wiedźmy włosingowej, specjalistki od rozczesywania kołtuna. Cały tom jest bardzo udany, podobnie jak drugi tom wampirzych opowieści Wójtowicz. „W cieniu dnia” to dalszy ciąg losów Aśki zmienionej w wampirzycę i, trochę wbrew woli, w przywódczynię wampirzego gniazda. Bohaterka i jej znajomi dynamicznie badają możliwości stwarzane przez nowe (nie)życie, ze szczególnym uwzględnieniem kimchi jako broni ofensywnej. Zabawne, bezpretensjonalne, może trochę miejscami chaotyczne, ale zrzućmy to na dezorientację, jaką budzi u bohaterów sos czosnkowy i zapach wilkołaków.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Potencjalnych czytelników hardohordzianej (hardohordziej?) antologii „Cztery trupy w barszcz” ostrzegam, że nieprzyzwyczajonym zaszkodzić może stężenie bożonarodzeniowej atmosfery podkreślonej w opowiadaniach Anety Jadowskiej i Magdaleny Kubasiewicz potężną dawką akcesoriów rodem z hallmarkowego filmu świątecznego. Pomijając to głębokie zanurzenie w barszczykach, sernikach, grzańcach i brokatowych bombkach, obie autorki napisały całkiem zgrabne historie kryminalne z dodatkiem elementów pokrzepienia duchowego. Marta Kisiel z kolei pokazała, ile determinacji i oblizanych pierniczków potrzeba, żeby święta w ogóle mogły się odbyć, a także jak bardzo ostrożnie należy obchodzić się z bigosem. Milena Wójtowicz szczęśliwie darowała sobie bożonarodzeniowe klimaty, choć podkreśliła magiczną moc tego okresu oraz stworzyła postać wiedźmy włosingowej, specjalistki od rozczesywania kołtuna. Cały tom jest bardzo udany, podobnie jak drugi tom wampirzych opowieści Wójtowicz. „W cieniu dnia” to dalszy ciąg losów Aśki zmienionej w wampirzycę i, trochę wbrew woli, w przywódczynię wampirzego gniazda. Bohaterka i jej znajomi dynamicznie badają możliwości stwarzane przez nowe (nie)życie, ze szczególnym uwzględnieniem kimchi jako broni ofensywnej. Zabawne, bezpretensjonalne, może trochę miejscami chaotyczne, ale zrzućmy to na dezorientację, jaką budzi u bohaterów sos czosnkowy i zapach wilkołaków.
3 tygodnie ago
View on Instagram |
3/5
Na kilka dni przed piętnastymi urodzinami bloga (ależ ten czas leci!) zapraszam na tradycyjny końcoworoczny przegląd najchętniej czytanych wpisów. Co prawda, słupki statystyk na blogu w tym roku raczej nie były wysokie, ale zestawienie wyszło całkiem zacne. Czytajcie, nadrabiajcie, jeśli coś Was ominęło! No i oczywiście niech Wam się wiedzie w nowym roku!
Cały tekst już na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Na kilka dni przed piętnastymi urodzinami bloga (ależ ten czas leci!) zapraszam na tradycyjny końcoworoczny przegląd najchętniej czytanych wpisów. Co prawda, słupki statystyk na blogu w tym roku raczej nie były wysokie, ale zestawienie wyszło całkiem zacne. Czytajcie, nadrabiajcie, jeśli coś Was ominęło! No i oczywiście niech Wam się wiedzie w nowym roku! Cały tekst już na blogu, link w bio.
3 tygodnie ago
View on Instagram |
4/5
Popielątko marzy o pójściu na królewski bal, kot w butach doprowadza młynarczyka do ślubu z królewską córką, krwawa kiszka jest hersztem zbójców dybiących na wątrobiankę, królewny uprawiają seks przedmałżeński, książęta są zaklęci w żaby albo lwy, głupi bracia okazują się najmądrzejsi, a odcinanych kończyn i wyłupywanych oczu wprost nie da się zliczyć. Nic tu nie jest uładzone, nie zawsze wszystko ma ręce i nogi (i fizycznie, i metaforycznie), a potężna dawka absurdu, czarnego humoru i makabry sprawia, że ten wybór z pierwszej edycji baśni braci Grimm niezbyt nadaje się dla dzieci, ale dorosłym może dać mnóstwo uciechy, szczególnie że nie unosi się nad nim dydaktyczny smrodek, za to mnóstwo tu niczym nieskrępowanej fantazji. Fabularne rozwichrzenie idealnie podkreślają ilustracje Michaliny Jurczyk, pełne detali, na które warto zwrócić uwagę. Znakomity przekład Elizy Pieciul-Karmińskiej oddaje naturalność i jędrność języka tych baśni.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Popielątko marzy o pójściu na królewski bal, kot w butach doprowadza młynarczyka do ślubu z królewską córką, krwawa kiszka jest hersztem zbójców dybiących na wątrobiankę, królewny uprawiają seks przedmałżeński, książęta są zaklęci w żaby albo lwy, głupi bracia okazują się najmądrzejsi, a odcinanych kończyn i wyłupywanych oczu wprost nie da się zliczyć. Nic tu nie jest uładzone, nie zawsze wszystko ma ręce i nogi (i fizycznie, i metaforycznie), a potężna dawka absurdu, czarnego humoru i makabry sprawia, że ten wybór z pierwszej edycji baśni braci Grimm niezbyt nadaje się dla dzieci, ale dorosłym może dać mnóstwo uciechy, szczególnie że nie unosi się nad nim dydaktyczny smrodek, za to mnóstwo tu niczym nieskrępowanej fantazji. Fabularne rozwichrzenie idealnie podkreślają ilustracje Michaliny Jurczyk, pełne detali, na które warto zwrócić uwagę. Znakomity przekład Elizy Pieciul-Karmińskiej oddaje naturalność i jędrność języka tych baśni.
3 tygodnie ago
View on Instagram |
5/5
zajrzyj na instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
%d