Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

„Kobieta z przeszłością, mężczyzna po przejściach” (Józef Ignacy Kraszewski, „Orbeka”)

Posted on 18 lipca 20111 lutego 2017 by Piotr (zacofany.w.lekturze)
„A gdy się zejdą, raz i drugi, kobieta  z przeszłością, mężczyzna po przejściach…”, to wtedy mamy materiał na całkiem niezłą powieść. Mężczyzna po przejściach, Walenty Orbeka, uważany jest przez sąsiadów z podsiedleckiej okolicy za dziwaka. Starszy (według ówczesnych pojęć, dziś byłby czterdziestolatkiem w kwiecie wieku), zamknięty w sobie melancholik, stroniący od gwaru i ludzi, rozwiedziony, chociaż sam uważał się za wciąż żonatego. Żyje skromnie, ma swoją muzykę i książki. Znienacka spada na niego milionowy spadek. Rozpisują się o tym szczęśliwym wydarzeniu gazety i nagle całe sąsiedztwo zaczyna się interesować samotnikiem. Niemal siłą ściągnięty zostaje na przyjęcie na swoją cześć w dworze podkomorzego, który słynie z gościnności na skalę znaną z „Pana Tadeusza”, ale poza tym ma kilka córek na wydaniu i kto wie, może świeżo upieczony bogacz zainteresuje się którąś z panienek.

Niestety urok prowincjonalnych gąsek przyćmiewa daleka krewna podkomorzostwa, która w złą godzinę postanowiła odwiedzić pociotków. Panna Palmira z Wykołowiczów baronowa von Zughau, secundo voto podczaszyna bracławska Sierocińska, jest – o zgrozo! – podwójną rozwódką, kobietą z przeszłością tak bujną, że przyćmiłaby Joan Collins i Zsa Zsę Gabor razem wzięte, a Elizabeth Taylor mogłaby jej co najwyżej buciki czyścić. Jeden ma talent: potrafi omotać dowolnego mężczyznę, by wycisnąć go jak cytrynę i zrujnowanego wyrzucić na śmietnik. Na wieść o majątku nieciekawego Orbeki w jej oczach pojawia się łowiecki błysk.

Jeśli myślicie, że stoik Orbeka oparł się urokowi pięknej Palmiry, zwanej Mirą, to się mylicie. Zakochał się niemal od razu i to bez pamięci. A to stało się początkiem nad wyraz dramatycznej  historii godnej pióra Heleny Mniszkówny. Gdybym bowiem dostał „Orbekę” bez okładki i strony tytułowej, autorce „Trędowatej” mógłbym przypisać stworzenie tego romansu. W życiu jednak nie zdarzyło jej się wspiąć na takie wyżyny literackie. Bo wbrew dość banalnej, aczkolwiek niezupełnie przewidywalnej fabule, „Orbeka” jest książką pełną ciekawych obserwacji psychologicznych i obyczajowych. Fantastycznie nakreślona jest postać bezwzględnej uwodzicielki o kamiennym sercu, kobiety kapryśnej, egoistycznej, obdarzonej urodą, nieprzeciętnym urokiem i wielkim talentem aktorskim, dzięki którym potrafiła czynić z mężczyzn swych niewolników. Z podziwem i zgrozą obserwowałem jej sztuczki, wybiegi, intrygi, przedstawione po mistrzowsku. Na tle Miry Orbeka jest tylko bezwolną kukłą, która gotowa jest na wszystko za ochłap rzucony przez ukochaną – byle uśmiech, zdawkową rozmowę, podanie do ucałowania koniuszków palców. Można go żałować, można pogardzać jego słabością, ale Kraszewski wyraźnie stwierdza, że na czar Miry nie było mocnych. Mężczyźni przytomnieli po utracie resztek majątku albo strzelali sobie w łeb, Orbeka nie potrafił wyzwolić się z więzów.

Od strony obyczajowej mamy światowe przyzwyczajenia Miry, stroje, klejnoty, powozy, przyjęcia – nakreślone jednak dość pobieżnie, przypuszczalnie Kraszewski nie miał stosownego doświadczenia. Niewątpliwie jednak z autopsji znał obyczaje szlacheckiego dworu z prowincji, gdyż przyjęcie na cześć Orbeki u podkomorzostwa odmalowane jest barwnie i szczegółowo, z licznymi detalami: służący „procesjonalnie snuli się, niosąc rozmaite aparata do sali jadalnej”, a w całym domu było  „słychać kapustę” gotowaną na bigos dla licznych gości. Dowiadujemy się też, jak zatrzymywano osoby, które chciałyby się wymknąć przedwcześnie z przygotowanej na ich cześć fety: zdjęcie kół powozu było najmniej radykalnym środkiem.
„Orbekę” niemal pochłonąłem, zatrzymując się nader często jednak dla delektowania się rozmaitymi smaczkami, detalami czy sformułowaniami, gdyż język jest kolejną zaletą powieści. Dla zarażonych jikozą jest to pozycja obowiązkowa, wolni jeszcze od tego schorzenia mają wielkie szanse zarazić się twórczością Kraszewskiego. Doskonała na lato, inne pory roku też będą tej lekturze sprzyjać.

Józef Ignacy Kraszewski, Orbeka, Wydawnictwo Literackie 1983.

17 thoughts on “„Kobieta z przeszłością, mężczyzna po przejściach” (Józef Ignacy Kraszewski, „Orbeka”)”

  1. Lirael pisze:
    18 lipca 2011 o 20:03

    Wszeteczna Palmira wygląda mi na starszą siostrę Serafiny – dokładnie ten sam typ! :) Jednak bohaterka „Orbeki” wydaje mi się bardziej diaboliczna. :)
    Książka bardzo udana, a Twoja recenzja prawdziwy majstersztyk!
    Ciekawe, jakie aparaty ci służący procesjonalnie wnosili. :)
    Te wszystkie smaczki i detale cieszą mnie ogromnie! „Orbeka” już wpisany w poczet JIKowych priorytetów obowiązkowych. :)

    Odpowiedz
  2. zacofany.w.lekturze pisze:
    18 lipca 2011 o 20:13

    Nie mam pojęcia, co wnosiła służba, być może łyżki wazowe, bo niekoniecznie serwis Wojskiego:)

    Odpowiedz
  3. Lirael pisze:
    18 lipca 2011 o 20:35

    Może aparata to protoplaści robotów kuchennych. :)

    Odpowiedz
  4. zacofany.w.lekturze pisze:
    18 lipca 2011 o 21:14

    Raczej wszelkie utensylia kuchenne:) Według słownika Lindego: APARAT, […] 2. sprzęty, narzędzia, naczynia
    wszelkiego gatunku, n.p. wojenne lub matematyczne.

    Odpowiedz
  5. Lirael pisze:
    18 lipca 2011 o 22:00

    Na pewno utensylia. Dziś trochę zaskakujące to znaczenie.
    A ja wietrzyłam jakieś science fiction. :)

    Odpowiedz
  6. http://pisanyinaczej.blogspot.com/ pisze:
    19 lipca 2011 o 03:22

    Trzeba przeczytać. Mam tyle planów na wakacyjny wyjazd związanych z czytaniem i pisaniem. Ile z nich uda mi się zrealizować? Dobrze że nie lubię się opalać :-)

    Odpowiedz
  7. orchisss pisze:
    19 lipca 2011 o 06:28

    Fantastyczna recenzja – zaczynam się skłaniać ku wstąpieniu w szeregu szału na Kraszewskiego. Bardzo, ale to bardzo mnie zachęciłeś. Pozdrawiam,A.

    Odpowiedz
  8. Iza pisze:
    19 lipca 2011 o 07:36

    Ten komentarz został usunięty przez autora.

    Odpowiedz
  9. Iza pisze:
    19 lipca 2011 o 07:37

    Moja JIK-oza zaczyna mi trochę przechodzić, ale widze po tej recenzji, że wyleczenie się byłoby zbrodnią.
    Wymykanie się po angielsku w polskim dworku przy zdejmowaniu kół byłoby raczej niemożliwe:).

    Odpowiedz
  10. Anonymous pisze:
    19 lipca 2011 o 16:58

    Też miałam nadzieję na znalezienie jakiś schodków p-poż, którymi udałoby mi się wymknąć na parę chwil od JIK-owskiego wyzwania, boć inne czekają, ale obawam się, iż choroba dopadnie mi komputer i ilekroć będę chciała zajrzeć do poczty otworzy mi się na ekranie kolejny e-book. Twoje recenzje są zdecydowanie za dobre, czasami podejrzewam nawet, że są lepsze od recenzowanych książek. Pozdrawiam guciamal

    Odpowiedz
  11. Anonymous pisze:
    19 lipca 2011 o 19:21

    Miło mi poinformować, że nominowałam cię do nagrody One Lovely Blog Award.
    Jeżeli będziesz miała ochotę, aby się przyłączyć serdecznie zapraszam. Szczegóły na moim blogu. Jeśli nie – zrozumiem.
    Pozdrawiam serdecznie. Guciamal

    Odpowiedz
  12. zacofany.w.lekturze pisze:
    19 lipca 2011 o 19:42

    @Pisany inaczej: Orbeka świetnie się sprawdziła plażowo, ale jak pisałem – to książka całorocznego użytku:)

    @Orchiss: koniecznie przeczytaj coś na próbę, najlepiej z tych bardziej entuzjastycznie ocenianych powieści:)

    @Iza: a moja jikoza właśnie się rozkręca i wiele sobie jeszcze przyjemności obiecuję:) I wyobraź sobie, że bohater wymknął się po angielsku z tej imprezy:)

    @Guciamal: dzięki za miłe słowo:) Natomiast za nominację bardzo dziękuję i szalenie mi miło, ale chyba ta nowa fala zwierzeń nadeszła zbyt szybko po poprzedniej i nie nabyłem jeszcze nowych sekretów, które mógłbym zdradzić:D

    Odpowiedz
  13. blog sygrydy dumnej pisze:
    24 lipca 2011 o 17:03

    przepraszam, ze nie na temat – w kazdym razie zpoznalam sie juz z polecana przez ciebie pania i nawet zdazylam sie juz na jej temat blogowo wypowiedziec. za wskazówke czytelnicza dziekuje!

    Odpowiedz
  14. montgomerry pisze:
    27 lipca 2011 o 13:46

    O „Oberce” nie słyszałam, poszukam:) Wypożyczyłam „Hrabinę Cosel” – niestety poległam po paru stronach. Musze chyba poszukać czegoś innego:)
    pozdrawiam serdecznie

    Odpowiedz
  15. zacofany.w.lekturze pisze:
    27 lipca 2011 o 14:13

    Poszukaj czegoś obyczajowego w takim razie, wybór jest ogromny:P

    Odpowiedz
  16. kasia.eire pisze:
    1 sierpnia 2011 o 20:25

    Nęcił nęcił i zachęcił. Kraszewskiego sobie obiecuję już od dłuższego czasu, ta powieść wydaje mi się szczególnie interesująca

    Odpowiedz
  17. zacofany.w.lekturze pisze:
    1 sierpnia 2011 o 20:29

    I dalej zachęcam:)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT