Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Hołd dla gwiazdy (Zbigniew Korpolewski, „Hanka Bielicka”)

Posted on 29 sierpnia 20111 lutego 2017 by Piotr (zacofany.w.lekturze)


Hanka Bielicka to jedna z tych artystek, o których myślałem, że będzie trwać wiecznie. Była, jest i będzie, prawdziwa gwiazda, której niestraszny upływ czasu i zmienne mody. Aktorka zmarła jednak w wieku 91 lat, w 2006 roku. Pozostała legenda.

Zbigniew Korpolewski wydawał się być stworzony do zmierzenia się z tą legendą. Zaprzyjaźniony z Bielicką, pisał dla niej monologi, dyrektorował w Teatrze Syrena, którego była przez dziesięciolecia najpopularniejszą aktorką, wreszcie wysłuchiwał jej wspomnień i został przez nią samą obarczony zadaniem napisania biografii. Jeszcze przed rozpoczęciem systematycznej lektury kartkowałem ten starannie wydany tom, przeglądając liczne zdjęcia, a mój wzrok zatrzymywał się na smakowitych anegdotach, wspomnieniach i tekstach monologów – wszystko zgodnie z zapowiedzią w tytule. Wydawało się, że będzie to idealny hołd złożony Hance Bielickiej. Niestety już lektura autorskiego wstępu rozwiewa złudzenia, że mamy do czynienia z biografią w pełni tego słowa znaczeniu, że poznamy koleje losu aktorki, szczegóły życia zawodowego i prywatnego, że poczytamy fragmenty recenzji i wspomnienia przyjaciół, znajomych czy współpracowników. Zbigniew Korpolewski napisał bowiem książkę na podstawie wyłącznie własnych wspomnień i tego, o czym opowiedziała mu Bielicka przez lata znajomości. Do tego doszły rozważania autora o polskiej estradzie, fenomenie gwiazdy, jaką niewątpliwie była Hanka Bielicka, oraz o miałkości celebrytów nam współczesnych, wylansowanych na fali skandali.
Poznajemy Bielicką jako osobę wielkiego talentu, pracowitości i dobroci. Aktorkę, która nigdy nie przestawała grać, która za punkt honoru miała ubarwianie szarej peerelowskiej rzeczywistości swymi strojami i kapeluszami. Profesjonalistkę w każdym calu, która z szacunkiem odnosiła się do swojej publiczności: nie lubiła serwować widzom starych tekstów ze sceny, znosiła największe trudy i niewygody tras objazdowych, byle nie sprawić zawodu czekającym na nią widzom. Widzimy też gwiazdę od strony bardziej prywatnej: poznajemy niezbyt udane związki uczuciowe, tryb życia w domu i podczas estradowych objazdów po Polsce i świecie, ukrywaną starannie przez lata pomoc potrzebującym, zarówno ludziom, jak i zwierzętom.
Z tekstu emanuje ogromny podziw i szacunek dla Hanki Bielickiej. Całość, chociaż pisana ze swadą i poczuciem humoru, zrobiła jednak na mnie wrażenie przegadanej; co gorsza, nazbyt często pewne wątki się powtarzają, chwilami za wiele dowiadujemy się o poglądach Zbigniewa Korpolewskiego, a za mało o jego bohaterce. Rekomenduję więc czytanie książki na raty, dzięki czemu da się uniknąć znużenia, jakie odczułem po zaaplikowaniu sobie tej pozycji w jednorazowej dawce. Na pewno warto po tę książkę sięgnąć, gdyż autorowi udało się pokazać, na czym polegał fenomen Bielickiej i skąd brała się niezmienna przez dziesięciolecia popularność i sympatia widzów.
Zbigniew Korpolewski, Hanka Bielicka. Umarłam ze śmiechu. Wspomnienia, anegdoty, niepublikowane monologi, Prószyński i S-ka 2011.
Za przesłanie książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

PS. Jeszcze tylko dwa dni zostały na wysłanie nominacji do nagrody „Złotej Zakładki”. Każdy głos na Waszego ulubieńca się liczy!

17 thoughts on “Hołd dla gwiazdy (Zbigniew Korpolewski, „Hanka Bielicka”)”

  1. Lirael pisze:
    29 sierpnia 2011 o 21:09

    Artyście niełatwo chyba opisać kogoś innego z tzw. branży bez egotycznych wtrętów. Szkoda, że losami pani Hanki nie zainteresowała się autorka w stylu Joanny Olczak-Ronikier.
    Zgadzam się z Tobą, że sprawiała wrażenie kogoś, kto nie wpadł tu tylko z wizytą, a osoby, która zostanie tu na zawsze. Ja podobnie odbierałam Irenę Kwiatkowską.
    Kapelusze były niesamowite, też widziałam w nich bunt wobec szarej rzeczywistości.
    Pani Hanka była jedną z najbardziej ubóstwianych polskich artystek, a jej fani stanowili chyba dość zróżnicowaną grupę. Pamiętam, że oglądałam program, w którym opowiadała, że kiedyś coś jej ukradziono. Gdy złodziej zorientował się, że przedmiot należy do Bielickiej, łup natychmiast zwrócił. :)

    Odpowiedz
  2. guciamal pisze:
    29 sierpnia 2011 o 21:19

    Czytałam kiedyś Uśmiech w kapeluszu Hanki Bielickiej. Nie pamiętam dokładnie swoich odczuć, ale raczej były pozytywne. Chyba sięgnę po tamtą książeczkę, aby sobie przypomnieć i skonfrontować z tym co mi się wydaje i z twoim opisem kolejnej biografii.

    Odpowiedz
  3. cyrysia pisze:
    29 sierpnia 2011 o 21:34

    Bardzo lubiłam Hannę Bielicką. Zawsze była niezwykle pogodna i optymistycznie nastawiona do świata, dlatego z ogromną przyjemnością poznam ,,Umarłam ze śmiechu”.

    Odpowiedz
  4. zacofany.w.lekturze pisze:
    29 sierpnia 2011 o 21:44

    @Lirael: dlatego nie zgłaszam sprzeciwów wobec egotycznych wtrętów, a jedynie wobec ich niejakiej powtarzalności. Faktycznie, ja też odbierałem Irenę Kwiatkowską jako nieprzemijalną (u Korpolewskiego jest parę uwag o rywalizacji obu pań, sympatia autora wiadomo po czyjej stronie:P) Opowieść o włamaniu też jest, ale najbardziej mi się podobało, jak pani Hanka rozdawała rano okolicznym menelom po parę złotych na „śniadanko”:))

    @Guciamal: ja z kolei czytałem „Urodzoną na wozie”, wspomnienia Bielickiej, bardzo sympatyczna lektura.

    @Cyrysia: zachęcam, można się dowiedzieć, że niekiedy ta pogoda i optymizm były po mistrzowsku zagrane:)

    Odpowiedz
  5. http://pisanyinaczej.blogspot.com/ pisze:
    30 sierpnia 2011 o 03:18

    Książki (niestety) póki co nie miałem okazji czytać. A Hanka Bielicka została w moich wspomnieniach jako żywa postać pewnego okresu.Po książkę oczywiście sięgnę, gdy uporam się ze zobowiązaniami czytelniczymi.

    Odpowiedz
  6. Lirael pisze:
    30 sierpnia 2011 o 05:45

    Zastanawiam się, czy czytałam tego rodzaju książkę, w której ego-wtrętów autora, również artysty, by nie było, ale chyba nie. Przypuszczam, że biografia Skrzyneckiego JOR może być od nich wolna lub prawie wolna. :)
    O rywalizacji Kwiatkowskiej i Bielickiej nie wiedziałam, ale rzeczywiście, trudno mi sobie wyobrazić te dwa wulkany energii razem. :)
    O sponsoringu śniadanka też nie słyszałam, wprost cudne. :D

    Odpowiedz
  7. zacofany.w.lekturze pisze:
    30 sierpnia 2011 o 06:33

    @Pisany_inaczej: chyba każdy z nas (powyżej pewnego wieku) ma żywe wspomnienia związane z Hanką Bielicką:) Ja ją szczególnie lubię w roli z filmu „Gangsterzy i filantropi”:)

    @Lirael: nie byłbym taki pewien, czy JOR zdobyła się na pełną neutralność, w końcu jej życie mocno się zazębiało z życiem Skrzyneckiego. Chyba w końcu złapię się za „Piotra” i zdam relację:)

    Odpowiedz
  8. Lirael pisze:
    30 sierpnia 2011 o 19:38

    W sumie w „Korczaku” też robiła liczne odniesienia do swojej rodziny, więc to chyba jednak jest nieuniknione. Za Skrzyneckim nigdy nie przepadałam, ale Skrzynecki a la JOR rzeczywiście może być wysokoenergetycznym daniem. :) Relacja z konsumpcji będzie wyglądana z radością. :)

    Odpowiedz
  9. zacofany.w.lekturze pisze:
    30 sierpnia 2011 o 19:55

    Nieprędko to nastąpi, mam sześć przeczytanych książek do zrecenzowania:( Nie wiem, kiedy zdążyłem to przeczytać, przecież ja w ogóle nie mam czasu:P

    Odpowiedz
  10. Lirael pisze:
    31 sierpnia 2011 o 06:15

    Na pocieszenie dodam, że ja mam w kolejce siedem: sześć z wakacji i jedna nowa. :) W tym tempie powinnam około Bożego Narodzenia uporać się z zaległościami, przy założeniu, że nic nowego nie przeczytam. :)

    Odpowiedz
  11. zacofany.w.lekturze pisze:
    31 sierpnia 2011 o 08:31

    Możesz pisać w zeszyciku podczas klasówek:P

    Odpowiedz
  12. Lirael pisze:
    1 września 2011 o 04:44

    Pierwsze sprawdziany dopiero pod koniec września, stresowanie uczniów licznymi klasówkami jest sprzeczne z ideą lirealizmu. :)

    Odpowiedz
  13. zacofany.w.lekturze pisze:
    1 września 2011 o 05:12

    Można czasem odejść od zasad ku chwale blogosfery:P

    Odpowiedz
  14. Lirael pisze:
    1 września 2011 o 16:59

    Gdyby jakaś recenzja mnie pochłonęła, uczniowie mogliby w czasie sprawdzianu rozwijać umiejętność pracy w grupie. :)

    Odpowiedz
  15. zacofany.w.lekturze pisze:
    1 września 2011 o 17:48

    Byłaby to dla uczniów cenna umiejętność, co drugi pracodawca jej wymaga:P

    Odpowiedz
  16. bookfa pisze:
    2 września 2011 o 15:33

    Podobno nie ma ludzi niezastapionych. To nieprawda. Bielicka nalezy do takich osob. Uwielbiam ja!

    Odpowiedz
  17. zacofany.w.lekturze pisze:
    2 września 2011 o 18:51

    Druga była Kwiatkowska i do kompletu Grodzieńska:)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT