Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

„Czy to bajka, czy nie bajka…” (Amos Oz, „Nagle w głębi lasu”)

Posted on 31 grudnia 201122 października 2017 by Piotr (zacofany.w.lekturze)
Nagle w głębi lasu
Na większości blogów pewnie już podsumowania minionego roku, a ja mam do nadrobienia zaległość. Książkę przeczytałem bowiem wiosną i od tamtej pory nie mogłem się zebrać, żeby o niej napisać. Zapewne dlatego, że nie do końca wiem, jak się do niej odnieść.

Nagle w głębi lasu Amosa Oza czytałem z nastawieniem, że to

baśń skierowana do dzieci i dorosłych.

I wiele wskazywało, że tak jest faktycznie. Oto w małej, odległej wiosce nie ma ani jednego zwierzęcia – zniknęły pewnej nocy wiele lat wcześniej. Młodsze dzieci nie wierzą nawet, że jakiekolwiek zwierzęta w ogóle istnieją. Noc jest porą grozy, gdyż wtedy grasuje demon Nehi, odpowiedzialny za wyprowadzenie stworzeń ze wsi. Jak to w bajce, dwoje ciekawskich dzieci postanawia dowiedzieć się, co naprawdę stało się ze zwierzętami, podejmują więc wyprawę przez tajemniczy, budzący lęk las. Wreszcie odnajdują dwór Nehiego i poznają prawdę o nim, o uprowadzeniu zwierząt, ale przede wszystkim o mrocznych stronach natury ludzkiej.

Temat wydaje się idealny do snucia baśniowej materii,

jednak Oz – zakładam, że świadomie i celowo – czyni tę materię niejednolitą. Partie pełne poetyckiego uroku i niesamowitej atmosfery przeplata fragmentami pisanymi rzeczowo niczym szkolne wypracowanie – w takim stylu relacjonuje na przykład przeprawę Mai i Matiego przez groźny las, co jest przecież klasycznym wątkiem baśniowym. Podobnie jest w zakończeniu – przy relacjonowaniu wydarzeń w dworze Nehiego znowu pojawia się dwoistość stylu. Przepiękny, przepojony czarem opis pierwszego zetknięcia chłopca z kociakiem, pierwszego dotknięcia aksamitnego futerka kontrastuje z bezpośrednią, szorstką, wręcz brutalną opowieścią Nehiego o tym, kim był i co go spotkało, o upokorzeniach doznanych od mieszkańców wioski i o zemście.

Dla mnie to stylistyczne rozbicie było nieznośne,

wybijało mnie z rytmu czytania, drażniło i irytowało – i być może tak właśnie miało działać. Być może Oz nie chciał, aby atmosfera baśni stłumiła bolesną wymowę opowieści o nietolerancji wobec odmieńców, aby ją złagodziła. Może chciał dobitnie podkreślić, że takie zjawisko jest jak najbardziej realne i często spotykane. Historia jednak nie straciłaby na wyrazie, gdyby utrzymał ją w jednej konwencji, partie baśniowe bowiem są znakomite i równie dobrze posłużyłyby celom autora. Znakomite są też ilustracje Lucyny Talejko-Kwiatkowskiej – wizerunki zwierząt z wpisanymi w nie bohaterami książki i czarno-białe inicjały. Całość jednak wypadła niezbyt przekonująco, ale może myślę tak tylko dlatego, że niezaspokojona została moja potrzeba zanurzenia się w baśniowej niesamowitości.

Amos Oz, Nagle w głębi lasu, tłum. Leszek Kwiatkowski, Rebis 2006.
Za przesłanie książki dziękuję Księgarni Matras.
Załatwiwszy zaległość, mogę spokojnie życzyć teraz wszystkim (zależnie od osobistych upodobań) upojnej zabawy sylwestrowej lub cichego wieczoru z książką przy lampce wina oraz wiele szczęścia i powodzenia w Nowym Roku.

8 thoughts on “„Czy to bajka, czy nie bajka…” (Amos Oz, „Nagle w głębi lasu”)”

  1. Dwojra pisze:
    31 grudnia 2011 o 11:58

    Podoba mi się tematyka i czuję, że pokochałabym te baśniowe fragmenty…
    Tobie także życzę wszystkiego, co najlepsze.

    Odpowiedz
  2. czytanki.anki pisze:
    31 grudnia 2011 o 13:25

    Chyba wolę Oza w książkach dla dorosłych;)

    Odpowiedz
  3. Lirael pisze:
    31 grudnia 2011 o 13:32

    Przeglądałam tę książkę w bibliotece i na mnie też ilustracje zrobiły duże wrażenie, próbkę widać zresztą na okładce. Są zjawiskowe.
    Czytałam tylko „Dotknij wiatru, dotknij wody” Oza i było dokładne tak samo: przejścia ze świata realnego w świat baśniowy, z tym że tam odbywało się to zachwycająco płynnie. Szkoda, że w „Nagle w głębi lasu” nie wyszło.
    Zastanawiam się, czy taka zgrzytliwa fantastyczno-realistyczna przeplatanka może spodobać się małym czytelnikom i mam złe przeczucia.
    Dla Ciebie też wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

    Odpowiedz
  4. zacofany.w.lekturze pisze:
    31 grudnia 2011 o 13:41

    Dwojra: pokochać te baśniowe fragmenty, to nie sztuka, sztuka to polubić całość:) Mnie nie wyszło:P

    Ania: ja już go chyba wcale nie wolę:)

    Lirael: podejrzewałem, że to może być typowa cecha jego stylu. Z płynnością tu jest chyba średnio, po prostu każdy rozdział jest w innej estetyce, dzieciom bym chyba tej książki do ręki nie dał:)

    Odpowiedz
  5. ksiazkowiec pisze:
    31 grudnia 2011 o 13:58

    Wybieram opcję cichego wieczoru z lampką wina i z dobrą książką (czy dobra naprawdę, to się okaże już w nowym roku). Serdeczności na wczoraj, dziś i jutro:)

    Odpowiedz
  6. zacofany.w.lekturze pisze:
    31 grudnia 2011 o 14:18

    Książkowcu, dziękuję, mam nadzieję, że wieczór będzie i takoż rok następny:)

    Odpowiedz
  7. Miravelle pisze:
    1 stycznia 2012 o 04:09

    No nie wiem.. Coś niezbyt mnie do niej ciągnie.

    Szczęśliwego Nowego Roku;*

    Odpowiedz
  8. Anonymous pisze:
    15 grudnia 2014 o 18:27

    Wie ktoś na jakiej interentowej stronie mogę znalezć ta ksiaże? Muszę ja przeczytać… A moze rientujecie się czy jest gdzieś w bibliotece okolice słupcy?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT