Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Pisarze ze starej szkoły (II): Maria Dąbrowska

Posted on 2 lutego 20125 stycznia 2015 by Piotr (zacofany.w.lekturze)
W latach 1947–1949 Maria Dąbrowska zajmowała się przekładem dziennika Samuela Pepysa (1633–1703), syna londyńskiego krawca, który dzięki zdolnościom i licznym koligacjom szybko awansował w hierarchii urzędniczej. Od roku 1660 do 1669 prowadził dziennik, pisany wymyślonym przez siebie systemem stenografii. Tekst udało się odcyfrować dzięki znalezionemu w papierach Pepysa kluczowi dopiero na początku XIX wieku. Pełny tekst, w dziesięciu tomach, ukazał się w latach 1893–1899.
Dąbrowska zaczęła czytać dziennik Pepysa podczas wojny wraz z Anną Kowalską, która miała go początkowo tłumaczyć. Zmagania z pracą przedstawiała we własnym dzienniku.
Maria Dąbrowska.
Przez parę dni siedziałam kamieniem nad Pepysem, a przemachałam zaledwie 100 stron [27 VI 1947].
***
Pepys do obiadu, ale idzie jak po grudzie. Śmieszne. Iwaszkiewicz nie chciał wierzyć, że ja to tłumaczę wprost z książki na maszynę. Ależ ja pierwsze bruliony wszystkiego piszę na maszynie, a cóż dopiero przekładu [31 XII 1947].
***
O jedenastej zepsuła się maszyna. St. szedł właśnie do miasta, więc wziął ją do naprawy. Będzie gotowa za tydzień. Pepysa pisałam dziś ręką, co idzie znacznie wolniej i zużywa więcej papieru [6 II 1948].
*** 
Dręczy mnie, że nic od powrotu nie zrobiłam i że w ogóle te półtora miesiąca stracone są dla pracy. Pepys tak się opóźnia, że w końcu nie będzie można go wydać z powodu narastającej wrogości regime’u do Anglosasów.
***
Do dwunastej i pół siedzę nad Pepysem. Nuży mnie już ta praca. W dodatku kiedy go kończę – przychodzi mi na myśl, że powinnam go była tłumaczyć całkiem nowoczesnym językiem [20 II 1948].
***
Mimo wizyty Elżuni i dwu wyjść z domu skończyłam dzisiaj Pepysa. Ale nie puszczę go w świat, póki nie przeczytam więcej materiału o Pepysie. Boję się popełnić zbyt wielu [sic!] gaf [23 IV 1948].
***
Wczoraj do drugiej w nocy siedziałam nad przedmową do Pepysa, którą skończyłam [19 IV 1949].
***
Od poniedziałku 2 maja siedziałam co dnia do 2 w nocy, by wreszcie dla Kuryluka [ówczesny dyrektor PIW-u] przysposobić do druku część przynajmniej „Dziennika Pepysa”. Przerobiłam i skończyłam przedmowę i zrobiłam dwa pierwsze lata. We wtorek zaniosłam mu rękopis, a wczoraj zawarłam z nim umowę. Nie wiem, jak robić dalej, gdyż dla skończenia tego zmuszona będę odłożyć własną książkę, co mnie bardzo smuci. Potrzebowałabym na tego Pepysa dwa miesiące czasu po 10 do 12 godzin na dobę, ale nie wiem, czy będę mogła przez tyle czasu bez przerwy tak intensywnie pracować. Ze zdrowiem czuję się znów gorzej [5 V 1949].
***
Cały ten tydzień przygotowywałam 1663 rok „Dziennika Pepysa”. Dziś o pierwszej w nocy wreszcie to skończyłam. Ale co dzień siedziałam do 2, a nawet 3 w nocy. Przeważnie kładłam się, kiedy już było jasno [2 VI 1949].
***
Ostatnie dwa tygodnie sierpnia pracowałam po 10 godzin na dobę i 29 sierpnia o 1 w nocy skończyłam „Dziennik Pepysa”. Natychmiast wysłałam rękopis i otrzymałam od Kuryluka depeszę z podziękowaniem [6 IX 1949].
Oddanie maszynopisu do wydawnictwa nie oznaczało jednak dla Marii Dąbrowskiej ani końca pracy, ani końca kłopotów z tekstem, dlatego ciąg dalszy nastąpi.
Cyt. za: Maria Dąbrowska, Dzienniki, t. 3, oprac. Tadeusz Drewnowski, Czytelnik 1988. 

10 thoughts on “Pisarze ze starej szkoły (II): Maria Dąbrowska”

  1. Lirael pisze:
    2 lutego 2012 o 07:40

    To właśnie wyjaśniło się, dlaczego Dąbrowska martwiła się o publikację „Dzienników” Pepysa: obawiała się, że nie będzie można go wydać z powodu narastającej wrogości regime’u do Anglosasów. Uznać poczciwego Samuela za wywrotowca! :D
    Ależ to musiała być katorżnicza praca.

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      2 lutego 2012 o 08:31

      W dzisiejszych zdegenerowanych czasach dostałaby na pracę trzy miesiące, „bo nasi marketingowcy zorganizowali spotkanie z autorem na targach i książka musi być”:P O ile ktoś by zainwestował w coś tak nierynkowego jak Pepys:) A o przygodach pana Pepysa z reżimem będzie w następnej części – tekst naprawdę okazał się nieprawomyślny:P

      Odpowiedz
    2. Lirael pisze:
      2 lutego 2012 o 10:00

      Czytałam kiedyś świetny wywiad z Bronisławem Zielińskim, który mi uświadomił, jak mozolna, a jednocześnie pasjonująca jest praca tłumacza. Wystarczy zajrzeć do Pepysa w oryginale, żeby docenić wysiłek Dąbrowskiej. Dobrze, że przynajmniej tych cyferek już nie musiała rozszyfrowywać. :)

      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      2 lutego 2012 o 10:03

      Fakt, z cyferkami uporał się jakiś angielski wikary:) Ale Dąbrowska i tak miała masę sprawdzania, a nie były to czasy internetowe (znakomita strona o Pepysie http://www.pepysdiary.com/ pewnie by ją wprawiła w ekstazę). Na jakieś angielskie opracowanie o panu Samuelu musiała czekać sześć tygodni.

      Odpowiedz
  2. Agnes pisze:
    2 lutego 2012 o 13:25

    Bardzo jestem ciekawa ciągu dalszego.
    I podziwiam panią Marię, sztuka przekładu jest trudną sztuką, prawda?

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      2 lutego 2012 o 13:28

      Owszem, zwłaszcza przy takim Pepysie, nader szczególna angielszczyzna:) A ja tu napomknę, że Dąbrowska to chyba tłumaczyła z własnej woli, a nie na zamówienie z wydawnictwa, więc bez motywacji zaliczką:)

      Odpowiedz
    2. Bazyl pisze:
      3 lutego 2012 o 08:31

      Ciekawe jak reagowała pani Maria na tak malownicze opisy, jak ten ze sławetnym kominkiem?

      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      3 lutego 2012 o 08:35

      Chyba bawiła się dobrze, skoro go do swojego wyboru włączyła, a przecież nie musiała:)

      Odpowiedz
  3. Autorka bloga stenograficzny.blogspot.com pisze:
    22 lutego 2012 o 21:37

    Bardzo interesujący artykuł, aczkolwiek muszę zaprotestować – Pepys stenografował systemem stworzonym nie przez siebie, a przez Thomasa Sheltona. Dowód: http://ma.ly/proof . Pozdrawiam :)

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      22 lutego 2012 o 22:26

      Dzięki za sprostowanie, korzystałem z polskich źródeł:)

      Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT