Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Na głęboki sen (Raymond Chandler, „Głęboki sen”)

Posted on 20 kwietnia 201231 stycznia 2017 by Piotr (zacofany.w.lekturze)
U szczytu mojego zainteresowania kryminałami, gdzieś na początku liceum, po dwóch bodajże próbach zrezygnowałem z zacieśniania znajomości z czarnym kryminałem, uznając, że to zupełnie nie moja poetyka. Niestety muszę stwierdzić, że upływ czasu nic nie zmienił. „Głęboki sen” Chandlera okazał się idealnie nasenny.

Detektyw Philip Marlowe dostaje zlecenie zajęcia się próbą szantażu – jego ofiarą jest córka bogatego generała Sternwooda, narkomanka i nimfomanka. Nic szczególnego, ale rozgrzebując tę sprawę, Marlowe dokopuje się do kolejnych tajemnic i naraża się całemu tłumowi nieprzyjemnych typków, po drodze ratuje też skórę córce Sternwooda i wzbudza zainteresowanie drugiej z sióstr. Bohater używa pięści, wygraża rewolwerem, wygłasza cyniczne uwagi i kiepskie dowcipy, pije, pali, kobiety lecą na niego jak muchy, do tego stopnia, że w końcu jedną musi dosłownie wyrzucić ze swojego łóżka. Poza tym wykazuje się szlachetnością i umiłowaniem sprawiedliwości, co kosztuje go mnóstwo guzów i nieomal życie. Sceneria jest odpowiednio ponura, strugi deszczu zalewają obskurne okolice, a na każdym kroku pęta się jakiś podejrzany gość.

Cud, miód i orzeszki, można by rzec. I tak mniej więcej do połowy książkę czytało mi się naprawdę nieźle, akcja rozwijała się sprawnie, napięcie rosło, Marlowe rzucał od czasu do czasu jakimś celnym porównaniem (moje ulubione: „Używał głosu ostrożnie niczym bezrobotna girlsa ostatniej pary pończoch”). Potem było już gorzej: detektyw w błyskawicznym tempie uniemożliwiał zabójstwa albo odkrywał kolejne trupy, a sprawa szantażu znienacka okazywała się mieć drugie dno. Nowe tropy i kolejne postacie powiększały chaos fabuły, a Marlowe coraz bardziej kojarzył mi się z parodią prywatnego detektywa niż z symbolem całego gatunku. Parę razy miałem ochotę rzucić czytanie, jednak dobrnąłem do końca, gnębiony dziwnym wrażeniem, że zakończenie książki ma się nijak do jej początku. Nie wiem, czy to ja nie umiem docenić klasyka, czy też raczej klasyk jest pośledniego gatunku. Dla ostatecznego sprawdzenia, czy mam szansę polubić kryminał noir, skuszę się jeszcze na „Sokoła maltańskiego” Hammetta, a Chandlerowi podziękuję na kolejne dwadzieścia lat.

Raymond Chandler, Głęboki sen, tłum. Mieczysław Derbień, Krajowa Agencja Wydawnicza 1985.
Dziś na blogu Czytanki Anki rozpocznie się dyskusja o powieści Chandlera.  Bardzo jestem ciekaw opinii innych czytelników.

16 thoughts on “Na głęboki sen (Raymond Chandler, „Głęboki sen”)”

  1. monotema pisze:
    20 kwietnia 2012 o 12:56

    Zamiast komentarza cytat.
    „Na półce z książkami odnalazł nieco sfatygowany egzemplarz „Żegnaj laleczko”. Chandlera nigdy nie czytał. Zawsze wydawało mu się, że historie kryminalne, w których występują prywatni detektywi, są śmiertelnie nudne.(…)Filip Marlow był jednym z nich. Wyglądał krzepko i jak było trzeba, potrafił dać w twarz. Jeśli musiał, używał spluwy, a czasem tez szarych komórek”
    Tak mi się na myśl nasunęło. Z pozdrowieniami…

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      20 kwietnia 2012 o 13:02

      No ale zdradź, kto to taki drugi sceptyczny i czy przekonał się, że Chandler faktycznie jest nudny (albo nie jest):D

      Odpowiedz
  2. monotema pisze:
    20 kwietnia 2012 o 13:12

    Słowa owe wypowiedział Euzebiusz Żurek, który to z pisarza przekwalifikował się na „bardzo prywatnego detektywa” :D

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      20 kwietnia 2012 o 13:24

      To ja poszukam dokładniej detektywa Żurka, już mi nic nie straszne:)

      Odpowiedz
  3. czytanki.anki pisze:
    20 kwietnia 2012 o 13:26

    Może Marlowe działa tylko na kobiety.;) Polubiłam tego gościa i na pewno poczytam jeszcze inne książki z tej serii.

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      20 kwietnia 2012 o 13:33

      Małżonka przetestowała z podobnym rezultatem:P Znaczy może Marlowe działa tylko na niektóre kobiety:P

      Odpowiedz
    2. zacofany.w.lekturze pisze:
      20 kwietnia 2012 o 13:33

      A teraz idę dyskutować:D

      Odpowiedz
    3. czytanki.anki pisze:
      20 kwietnia 2012 o 13:35

      OK, powiem tak – intryga była dla mnie mało ważna, ciekawsze wydało mi się tło i bohaterowie.

      Odpowiedz
    4. zacofany.w.lekturze pisze:
      20 kwietnia 2012 o 13:40

      Tło to jeszcze, ale bohaterowie? Ee, najbardziej podobał mi się lokaj generała:)

      Odpowiedz
    5. czytanki.anki pisze:
      20 kwietnia 2012 o 13:41

      Też.;)

      Odpowiedz
  4. Iza pisze:
    20 kwietnia 2012 o 13:46

    to wszystko co napisałeś brzmi w sumie całkiem fajniePPP I to ma być antyreklama?

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      20 kwietnia 2012 o 18:44

      Znaczy, że muszę przemyśleć stosowane sposoby glanowania książek:)

      Odpowiedz
  5. PIOTR BOLC pisze:
    23 kwietnia 2012 o 17:25

    Lubię rozbudowane i wielowątkowe intrygi, więc ta książka mnie za bardzo nie poruszyła. Niepowtarzalne są natomiast dialogi – inteligentne i błyskotliwe. Nie wiem, czy Chandler pisał coś dla filmowców, jeżeli nie, to szkoda.

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      23 kwietnia 2012 o 18:51

      Nie mam pojęcia, czy sam pisał scenariusze, ale na pewno jego powieści zostały sfilmowane. Nie pamiętam żadnej ekranizacji dokładnie, ale może błyskotliwe dialogi się ostały.

      Odpowiedz
  6. Piotr pisze:
    21 kwietnia 2018 o 17:06

    O Chandler :))))))))))))))))))))))) uwielbiam kryminał noir :)

    zapraszam też na kryminalnyswiat.blogspot.com

    Odpowiedz
  7. Flav pisze:
    12 grudnia 2024 o 15:01

    Podzielam opinię zupełnie!! Chciałam ją rzucić parokrotnie podczas lektury, cud, że dobrnęłam do końca. Jak na pierwszoosobową narrację była niezwykle mało angażująca, wręcz apatyczna. Myślę, że gdyby tak jak zakończenie była napisana reszta książki o wiele lepiej by się ją czytało.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT