Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Nowy numer „Literadaru”, czyli chwalę się…

Posted on 7 sierpnia 20125 stycznia 2015 by Piotr (zacofany.w.lekturze)

Ukazał się właśnie dwudziesty pierwszy numer „Literadaru”. Tematem przewodnim są najciekawsze internetowe miejsca dla wszystkich czytających. Wśród wielu portali, serwisów i blogów, w tym potentatów w rodzaju Biblionetki czy Goodreads, miał zaszczyt znaleźć się także mój blog – obok znajdziecie krótki wywiad ze mną (s. 16-17). Doceniono również „Płaszcz zabójcy”, redagowany wspólnie z Lirael. Został nazwany „historycznym serialem” (s. 43).
Polecam też wywiad z moją Matką Chrzestną, która jak mało kto zna książkową blogosferę. Szczególne podziękowania za miłe słowa pod moim adresem (s. 49-51).

47 thoughts on “Nowy numer „Literadaru”, czyli chwalę się…”

  1. Taki jest świat pisze:
    7 sierpnia 2012 o 15:26

    Brawo :)

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      7 sierpnia 2012 o 16:16

      Dzięki:)

      Odpowiedz
  2. Marlow pisze:
    7 sierpnia 2012 o 16:08

    Lepiej mówić dobrze o sobie niż źle o innych :-). Dopiero wczoraj zorientowałem się z kim „tańczę” :-) aż mi szczęka opadła – szacunek, jestem pod wrażeniem i choć z wielkim opóźnieniem to wprost proporcjonalnie do niego gratuluję :-)

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      7 sierpnia 2012 o 16:21

      Znaczy jestem jakąś tajemniczą personą i nic o tym nie wiem:P Dzięki za gratulacje:)

      Odpowiedz
    2. Marlow pisze:
      7 sierpnia 2012 o 16:41

      Zawsze czegoś nowego o sobie można dowiedzieć się od innych :-)

      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      7 sierpnia 2012 o 16:48

      Strach się bać:)

      Odpowiedz
  3. guciamal pisze:
    7 sierpnia 2012 o 16:37

    Zamiast czytać o literaturze, wolę czytać literaturę- bardzo mi się to podoba. No i dołączam się do gratulacji.

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      7 sierpnia 2012 o 16:38

      Dzięki:) Nie jestem pewien, czy ta złota myśl to jest całkiem moja, ale co tam:)

      Odpowiedz
    2. guciamal pisze:
      7 sierpnia 2012 o 17:00

      Mądrego mądrze posłuchać (poczytać), nawet, jeśli tylko (?) cytuje :)

      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      7 sierpnia 2012 o 19:12

      A może i to moja złota myśl?

      Odpowiedz
  4. Bazyl pisze:
    7 sierpnia 2012 o 17:05

    A ja tam prawie co dzień zaczepiam, upewniając się z kim tańczę, tak że pewnie ZWL ma już tych wirtualnych obertasów serdecznie dosyć :P Dodam tylko, że jest to jedna z tych sławnych osób, które mnie nie onieśmielają. Brawo i gratulacje! :)

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      7 sierpnia 2012 o 17:11

      Kurde, no, bo się zdenerwuję:P Sława? Znowu czegoś nie wiem?:P Dzięki:)

      Odpowiedz
    2. czytanki.anki pisze:
      8 sierpnia 2012 o 06:22

      Będziesz mógł napisać sequel do „Potęgi sławy”.;) To nie było złośliwe, nie, nie. Również gratuluję.
      Artykuł i cały numer poczytam na pewno.

      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      8 sierpnia 2012 o 06:28

      Chwilowo to co najwyżej kontynuację „Snów o potędze”, może kiedyś i do potęgi dojdzie:P Dzięki:)

      Odpowiedz
  5. ksiazkowo pisze:
    7 sierpnia 2012 o 17:06

    Bazylu, skromnisiu, też jesteś na tych stronach przewodnika wzmiankowany :P

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      7 sierpnia 2012 o 17:17

      Właśnie:) Zresztą na niej prawie sami znajomi:))

      Odpowiedz
    2. Bazyl pisze:
      7 sierpnia 2012 o 18:37

      Paczpani! To ja odwołuję, to co napisałem wyżej. Ot, po prostu spotkały się dwie sławy. :)

      Odpowiedz
  6. Książkozaur pisze:
    7 sierpnia 2012 o 17:31

    Gratulacje! Zasłużone wyróżnienie :)

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      7 sierpnia 2012 o 17:58

      Dzięki:)

      Odpowiedz
  7. gosiaw pisze:
    7 sierpnia 2012 o 17:50

    Gratulacje. :)
    Jak tu nie docenić dobrego merytorycznie bloga, gdzie nie znajdzie się bełkotu i pisaniny po polskiemu. Literadar nie miał wyjścia po prostu. ;)

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      7 sierpnia 2012 o 17:59

      Dzięki:) Literadar miał pewnie mnóstwo wyjść, ale tym mi przyjemniej, że wybrał mnie:)

      Odpowiedz
  8. bezrobotna.pl pisze:
    7 sierpnia 2012 o 18:34

    Wow! Szerze gratuluję. Zasłużone to wyróżnienie :)

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      7 sierpnia 2012 o 19:05

      Bardzo dziękuję:)

      Odpowiedz
  9. momarta pisze:
    7 sierpnia 2012 o 18:37

    Ho,ho, tak, tak! Zacofany to jest Gość!!!
    Gratuluję, płonąc z zachwytu, że tak mądre oko czasem zawisa i na moich wpisach:PPP
    (Rozumiem, że po dzisiejszej dawce słodyczy od jutra będziesz sobie dawkował jakąś odtrutkę?)

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      7 sierpnia 2012 o 19:07

      Zawisa, zawisa, z przyjemnością nawet i chętnie zawisłoby na jakimś nowym wpisiku:P Słodycze to ja mogę bez ograniczeń, szczególnie takie niekaloryczne, od których co najwyżej ego rośnie, a nie brzuch:)

      Odpowiedz
    2. momarta pisze:
      7 sierpnia 2012 o 19:49

      To smacznego Twojemu egu (jakaś dziwna forma fleksyjna wyszła, jakby…)!
      Z wpisikiem chwilowo kiepsko, bo tydzień roboczy mamy i owszem, wpisuję i wypisuję, ale niekoniecznie na tematy interesujące blogosferę:) Ale sie zobaczy, co da sie zrobić, Szefie!
      Jeszcze raz serdecznie gratuluję!

      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      7 sierpnia 2012 o 19:58

      Egu fleksja nie szkodzi:)) Pamiętaj o niezliczonych sposobach na uzyskanie kontentu na blogu bez szczególnego wysiłku, za to ze znacznym skokiem statystyki:D

      Odpowiedz
    4. momarta pisze:
      7 sierpnia 2012 o 20:07

      Jeśli masz na myśli np. rozbierane zdjęcia tej przeżartej przez korniki kłody, to jeszcze nie teraz :P

      Odpowiedz
    5. zacofany.w.lekturze pisze:
      7 sierpnia 2012 o 20:11

      Nie, nie, jeszcze za wcześnie na takie obnażenie:) Ale już fotka „mój ulubiony pisarz przy swoim ulubionym biurku z (obnażoną) muzą na kolanach” jak najbardziej:P

      Odpowiedz
  10. anek7 pisze:
    7 sierpnia 2012 o 19:05

    Gratuluję:)
    I tak jak w wypadku Agnieszki mam nadzieję, że celebryctwo Ci nie grozi, bo baaardzo by szkoda było.
    A i przy okazji trzymam kciuki, żebyś w tym roku był laureatem kufra książek.

    I co to jeszcze miałam…

    O wiem – druga deska do kompletu też się przyda;)

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      7 sierpnia 2012 o 19:09

      Jeszcze pierwsza deseczka nie zawisła, ale za to zmotywowałaś mnie i jutro stolarz przychodzi, będzie blat-biurko, żeby się wygodniej blogowało:) Dzięki.

      Odpowiedz
  11. Viv pisze:
    7 sierpnia 2012 o 19:14

    No proszę, zaczęłam odwiedzać twojego bloga w ostatniej chwili, teraz pewnie będzie tu masa sezonowych kibiców ;) A tak na serio, bardzo fajny wywiad, gratuluję!

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      7 sierpnia 2012 o 19:16

      Dzięki:) Mimo wszystko jednak bardziej liczę na stałych czytelników:)

      Odpowiedz
  12. Elenoir pisze:
    7 sierpnia 2012 o 21:03

    Cieszę się, że dobre blogi o książkach są zauważane, bo ta część blogosfery nie cieszy się na ogół zbyt dobrą opinią. „Bloger książkowy” to często określenie pejoratywne. Może takie artykuły to zmienią?

    Gratuluję wyróżnienia:).

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      7 sierpnia 2012 o 21:06

      Dzięki niezmierne:) Mam cichą nadzieję, że stereotyp blogerów recenzujących pozytywnie jak leci wszystko, co wydawcy podrzucą, trochę się zachwieje.

      Odpowiedz
    2. gosiaw pisze:
      7 sierpnia 2012 o 21:27

      Zapomniałeś jeszcze o recenzowaniu bez czytania. ;P

      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      7 sierpnia 2012 o 21:37

      A skąd, mam stale w pamięci:)

      Odpowiedz
  13. Agnes pisze:
    7 sierpnia 2012 o 21:25

    No tak. Trzeba iść poczytać i otrzeć się o ten wielki świat ;)

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      7 sierpnia 2012 o 21:40

      Tiaaa, czerwone dywany, fraki, dekolty…:D

      Odpowiedz
  14. zaleszczotek pisze:
    7 sierpnia 2012 o 22:25

    Rzeczywiście, wyróżnienie jak najbardziej zasłużone. Muszą przyznać, że sama szybko zauroczyłam się Twoim blogami; konkretne, bezpretensjonalne, różnorodne, ciekawe. No i widać, że autor wkłada sporo serca w to co robi i obcykany jest w temacie. Nie szukam jakoś specjalnie zaciekle blogów książkowych, ale kilkadziesiąt chyba już odwiedziłam i, póki co, BZWL i ŚŻ Bazyla szczególnie pozytywnie wyróżniają się na ich tle. Gratuluję i zazdroszczę tej lekkości pisania i zawsze dobrze postawionych znaków przestankowych ;)

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      8 sierpnia 2012 o 04:35

      Z poprawnej interpunkcji zrobiłem mój znak firmowy:)) Dzięki za miłe słowa:)

      Odpowiedz
  15. ksiazkowiec pisze:
    9 sierpnia 2012 o 08:41

    To i ja biegnę z bukiecikim stokrotek spod progu i spod serca. Gratuluję:)

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      9 sierpnia 2012 o 08:43

      Dziękuję, stokrotki umieszczam w kubeczku z wodą:)

      Odpowiedz
  16. grendella pisze:
    10 sierpnia 2012 o 14:39

    Gratuluję, tym bardziej, że naprawdę zasługujesz na wyróżnienie :)

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      10 sierpnia 2012 o 15:14

      Dziękuję, rumieniąc się:)

      Odpowiedz
    2. grendella pisze:
      10 sierpnia 2012 o 21:11

      No przestań, przecież żadne z Ciebie dziewczę płoche nie jest :) Pierś trzeba dumnie prężyć, a nie się rumienić :)

      Odpowiedz
  17. zacofany.w.lekturze pisze:
    10 sierpnia 2012 o 21:33

    W takim razie „wątłe mięśnie naprężam, pierś cherlawą wytężam”, jak pisał klasyk:D

    Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Dwie dziurki w nosie i skończyło się. „Niebieskie buty” to ostatni tom opowieści o mme Ramotswe i jej Kobiecej Agencji Detektywistycznej Nr 1 wydany po polsku. Autor dawno temu przestał udawać, że to będzie kryminał; ewentualne śledztwa są tu jedynie pretekstami do picia herbaty (często z pączkami) i niespiesznych rozważań nad sensem życia oraz zaletami i wadami ludzi: „Większość problemów można by załagodzić, gdyby ludzie częściej pili herbatę i oddawali się przemyśleniom, które podczas picia herbaty są najbardziej owocne”. Moim zdaniem nie ma nic bardziej relaksującego nad te pogwarki, przerywane niekiedy kontemplacją krajobrazów Botswany, kraju, w którym ceni się tradycję, życzliwość i uprzejmość, chociaż w tym tomie pojawia się też akcent bardziej współczesny – kiedy to niewczesne przyznanie się do feminizmu niemal kładzie kres bardzo dobrze się zapowiadającemu związkowi. 
Przekład Tomasz Bieroń
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Dwie dziurki w nosie i skończyło się. „Niebieskie buty” to ostatni tom opowieści o mme Ramotswe i jej Kobiecej Agencji Detektywistycznej Nr 1 wydany po polsku. Autor dawno temu przestał udawać, że to będzie kryminał; ewentualne śledztwa są tu jedynie pretekstami do picia herbaty (często z pączkami) i niespiesznych rozważań nad sensem życia oraz zaletami i wadami ludzi: „Większość problemów można by załagodzić, gdyby ludzie częściej pili herbatę i oddawali się przemyśleniom, które podczas picia herbaty są najbardziej owocne”. Moim zdaniem nie ma nic bardziej relaksującego nad te pogwarki, przerywane niekiedy kontemplacją krajobrazów Botswany, kraju, w którym ceni się tradycję, życzliwość i uprzejmość, chociaż w tym tomie pojawia się też akcent bardziej współczesny – kiedy to niewczesne przyznanie się do feminizmu niemal kładzie kres bardzo dobrze się zapowiadającemu związkowi. Przekład Tomasz Bieroń
1 miesiąc ago
View on Instagram |
1/5
Minął miesiąc, więc czas na drugą część jubileuszowego zestawienia całkowicie arbitralnie wybranych biografii, o których pisałem przez minione piętnaście lat. Bierzcie i czytajcie, może znajdziecie coś dla siebie. Cały tekst już na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Minął miesiąc, więc czas na drugą część jubileuszowego zestawienia całkowicie arbitralnie wybranych biografii, o których pisałem przez minione piętnaście lat. Bierzcie i czytajcie, może znajdziecie coś dla siebie. Cały tekst już na blogu, link w bio.
1 miesiąc ago
View on Instagram |
2/5
Natalia nie jest typową bohaterką opowiadań publikowanych w serii „Portrety”: licealistką borykającą się z problemami domowymi, szkolnymi czy pierwszą miłością. Skończyła studia, pracuje, nawet wyszła za mąż. Ale wydarzenia z dzieciństwa i okresu dojrzewania tkwią w niej głęboko, unieszczęśliwiają i nie pozwalają prowadzić spokojnego życia.
Opowiadanie Wiesławy Oramus nie jest lekturą łatwą i ze względu na bolesną tematykę, i swoją konstrukcję: przeskoki czasowe, niedopowiedzenia, introspekcje. Zdecydowanie jest to bardziej rzecz przeznaczona dla dorosłych niż dla nastolatków, bardzo dobry portret dziewczyny – kobiety obciążonej pokoleniową traumą. Cały tekst już na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Natalia nie jest typową bohaterką opowiadań publikowanych w serii „Portrety”: licealistką borykającą się z problemami domowymi, szkolnymi czy pierwszą miłością. Skończyła studia, pracuje, nawet wyszła za mąż. Ale wydarzenia z dzieciństwa i okresu dojrzewania tkwią w niej głęboko, unieszczęśliwiają i nie pozwalają prowadzić spokojnego życia. Opowiadanie Wiesławy Oramus nie jest lekturą łatwą i ze względu na bolesną tematykę, i swoją konstrukcję: przeskoki czasowe, niedopowiedzenia, introspekcje. Zdecydowanie jest to bardziej rzecz przeznaczona dla dorosłych niż dla nastolatków, bardzo dobry portret dziewczyny – kobiety obciążonej pokoleniową traumą. Cały tekst już na blogu, link w bio.
2 miesiące ago
View on Instagram |
3/5
Z okazji piętnastolecia blogowania chciałbym przedstawić szczególnie ważne książki, jakie w tym czasie poznałem. W pierwszym wpisie znalazły się biografie i wspomnienia, pierwsza siódemka (z czternastu) książek, które łączy jedno: do dziś, mimo upływu często wielu lat, nadal pamiętam, czemu zrobiły na mnie wrażenie, wciąż mogę przywołać wiele epizodów z życia ich bohaterów, odtworzyć ich sylwetki. Cały wpis już na blogu, link w bio.
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Z okazji piętnastolecia blogowania chciałbym przedstawić szczególnie ważne książki, jakie w tym czasie poznałem. W pierwszym wpisie znalazły się biografie i wspomnienia, pierwsza siódemka (z czternastu) książek, które łączy jedno: do dziś, mimo upływu często wielu lat, nadal pamiętam, czemu zrobiły na mnie wrażenie, wciąż mogę przywołać wiele epizodów z życia ich bohaterów, odtworzyć ich sylwetki. Cały wpis już na blogu, link w bio.
2 miesiące ago
View on Instagram |
4/5
Czort Tanner, skazany za potrójne morderstwo, dostaje szansę wyjścia z więzienia: jego winy zostaną mu odpuszczone, jeśli zdoła przewieźć szczepionkę z Kalifornii do Bostonu, pustoszonego przez zarazę. Tanner rusza w drogę dobrze wyposażony i uzbrojony, ale to od jego sprytu, determinacji i umiejętności zależy, czy wypełni misję i przeżyje, by móc skorzystać z obiecanej wolności. 
„Aleja Potępienia” to pochłaniająca właściwie od samego początku powieść akcji w postapokaliptycznych dekoracjach. Nie o scenografię tu jednak chodzi, ale o obserwowanie zmagań Tannera z tymi skrajnymi warunkami i z samym sobą. Cały tekst już na blogu, link w bio.
Przekład Zbigniew A. Królicki
zacofany.w.lekturze
zacofany.w.lekturze
•
Follow
Czort Tanner, skazany za potrójne morderstwo, dostaje szansę wyjścia z więzienia: jego winy zostaną mu odpuszczone, jeśli zdoła przewieźć szczepionkę z Kalifornii do Bostonu, pustoszonego przez zarazę. Tanner rusza w drogę dobrze wyposażony i uzbrojony, ale to od jego sprytu, determinacji i umiejętności zależy, czy wypełni misję i przeżyje, by móc skorzystać z obiecanej wolności. „Aleja Potępienia” to pochłaniająca właściwie od samego początku powieść akcji w postapokaliptycznych dekoracjach. Nie o scenografię tu jednak chodzi, ale o obserwowanie zmagań Tannera z tymi skrajnymi warunkami i z samym sobą. Cały tekst już na blogu, link w bio. Przekład Zbigniew A. Królicki
3 miesiące ago
View on Instagram |
5/5
zajrzyj na instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT