Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Pisarze ze starej szkoły (XIV): Kurs pisarski u Elizy Orzeszkowej, cz. 1

Posted on 2 sierpnia 201229 czerwca 2020 by Piotr (zacofany.w.lekturze)

 

20 listopada 1886 roku do Elizy Orzeszkowej napisała dwudziestotrzyletnia Stefania Skrobońska. Młoda kobieta przedstawiła swoje wykształcenie („średnie, gimnazjalne, dopełniałam je czytaniem i samoistną pracą”), poglądy („uważam się za kobietę dojrzałą moralnie, jasno i trzeźwo w życie patrzącą, nie żal mi rozwianych złudzeń młodzieńczych, bo nad czarowniejsze złudzenia wyżej cenię i silniej kocham prawdę”) oraz warunki rodzinne i materialne („żyję w ciasnym kółku rodzinnym i towarzyskim […]; mam szczupłe środki materialne, które mi utrudniają intelektualną pracę”). Skrobońska zwróciła się do Orzeszkowej jak do wyroczni, autorytetu, prosząc o stwierdzenie, czy nadaje się do pracy literackiej, czy też raczej powinna na innej niwie szukać sobie zatrudnienia. 22 listopada pisarka odpowiedziała z całą powagą na list panny Stefanii.
Eliza Orzeszkowa.
[…] Czy droga piśmiennictwa właściwą jest dla niewątpliwych, bo w liście już widzialnych zdolności Pani? Niepodobna mi na to odpowiedzieć, opierając się tylko na jednolistowym Pani poznaniu. Bywa często, że ludzie bardzo zdolni daru twórczości nie posiadają; rzadziej, ale bywa czasem, że tępe głowy mają go i choć szczytów nie dosięgają, jednak jakie takie drogi nim sobie torują. Zdolność twórcza to fantazja, intuicja, spostrzegawczość, możność uplastyczniania spostrzeżonych, a nawet przez fantazję podawanych zjawisk, na koniec kompozytorski i niejako architektoniczny zmysł kojarzenia, wywnioskowywania, motywowania i budowania, który zresztą doskonali się bardzo stopniowo i rzadko u kogo ukazuje się w pełni od razu. Czy Pani posiadasz te właściwości umysłu, bez których beletrysta każdego rodzaju istnieć nie może? Skądże wiedzieć mogę? Czy próbowałaś już pisać? Jeżeli tak, chciej mi próby swe przesłać; przeczytam je bardzo ochotnie i zdanie swoje o nich powiem szczerze. Jeżeli jeszcze nic nie pisałaś, spróbuj, ale tylko w takim razie, jeżeli pomysły, obrazy, sceny, myśli pomimo woli niejako przybywają Ci do głowy, stają przed oczami, niepokoją i upominają się o wcielenie. Jeżeli to chaos, nie zważaj na to, lecz staraj się go rozplatać i przed samą sobą wyjaśnić: co właściwie ukazać i powiedzieć pragniesz. Chaos zrazu być musi; rozplątywanie go i wywabianie zeń materii potrzebnych jest właśnie twórczą i kompozytorską pracą, która nawet geniuszom bywa zrazu trudną, a z którą początkujące talenty doskonale nigdy poradzić sobie nie mogą. Ale jeśli zdolność twórcza istnieje, w niedołężnej nawet robocie komponowania, uplastyczniania itd. błysnąć musi jakaś wypukła postać, jakaś wyższa piękność, jakiś lotniejszy ustęp, i to już jest dowo­dem talentu. Brak tego jest również dowodem braku talentu. W tym wszystko. Doskonalenie się, a czasem doskonałość przychodzi z wolna, pracowicie, z wprawą, z życiem, z otwierającymi się coraz szerzej umy­słowymi widnokręgami. Spróbuj więc, Pani, i próbę swą mnie przyślij. Z przybywającej nam, tak słabym! nowej siły nikt nade mnie goręcej cieszyć się nie będzie. Miej też Pani na pamięci, że beletrystyka nie jest jedyną drogą pisarskiej pracy i że gdybyś nie miała daru twórczego w tym kierunku, przy zamiłowaniu umysłowej pracy i wykształceniu znajdziesz sobie kierunek inny. Ale o tym później. Teraz chciej mię uważać za szczerze Ci oddaną i wdzięczną, a wszystkim, co ma, służyć Ci pragnącą siostrę.
El. Orzeszkowa
Po kilku miesiącach do Grodna nadszedł kolejny list od Stefanii Skrobońskiej, tym razem z próbką własnej twórczości. Ciąg dalszy więc nastąpi…
 
Eliza Orzeszkowa, Listy zebrane t. 7, oprac. Edmund Jankowski, Ossolineum 1971, s. 62–63, 446–447 (list Skrobońskiej).

Podobne pozycje:

Listy o literaturze

Eliza Orzeszkowa

8 thoughts on “Pisarze ze starej szkoły (XIV): Kurs pisarski u Elizy Orzeszkowej, cz. 1”

  1. Bazyl pisze:
    2 sierpnia 2012 o 19:39

    Coś czuję, że będzie krótka piłka :P

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      2 sierpnia 2012 o 19:41

      Rozwiń myśl, bo ja mam zaplanowane jeszcze dwa odcinki:P

      Odpowiedz
    2. Bazyl pisze:
      3 sierpnia 2012 o 05:05

      „Krótka piłka” w sensie, że pisanie nie dla niej, a nie że ją Orzeszkowa w dwóch słowach (nie pisz) spławiła.
      PS. Ale chyba nie z zemsty została Stefania Skrobońska recenzentką?

      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      3 sierpnia 2012 o 05:08

      No to ja nie zdradzam dalszego toku wydarzeń:) Nie jestem pewien, czy Skrobońska recenzentka, to nasza Skrobońska – za mało faktów, chociaż data urodzenia z grubsza się zgadza. Mogła sobie wziąć do serca to: „beletrystyka nie jest jedyną drogą pisarskiej pracy i że gdybyś nie miała daru twórczego w tym kierunku, przy zamiłowaniu umysłowej pracy i wykształceniu znajdziesz sobie kierunek inny”.

      Odpowiedz
    4. Bazyl pisze:
      3 sierpnia 2012 o 06:08

      No to czekam na ciąg dalszy rad naszego pozytywistycznego Kresa :D

      Odpowiedz
    5. zacofany.w.lekturze pisze:
      3 sierpnia 2012 o 06:12

      Porównanie ma być pochlebne dla pani Elizy, czy Kresa? :P

      Odpowiedz
  2. Bazyl pisze:
    3 sierpnia 2012 o 07:03

    Czy jakbym przytoczył „Pocztę literacką” byłoby bardziej fair i zgodnie z parytetem :P

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      3 sierpnia 2012 o 07:05

      Noblistka i prawie noblistka:) A właściwie można tu przytaczać dowolne kąciki z radami literackimi:P

      Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT