Skip to content

Zacofany w lekturze

Blog Piotra Chojnackiego. Książki nowe, stare, znane i zupełnie zapomniane, pełna swoboda wyboru.

Menu
  • Strona główna
  • O mnie
  • Powieści młodzieżowe PRL
  • Przestały oczekiwać 2011
  • Przestały oczekiwać 2012
  • Przestały oczekiwać 2013
  • Przestały oczekiwać 2014
  • Przestały oczekiwać 2015
  • Przestały oczekiwać 2016
  • Przestały oczekiwać 2017
  • Przestały oczekiwać 2018
  • Przestały oczekiwać 2019
  • Przestały oczekiwać 2020
  • Przestały oczekiwać 2021
  • Polityka prywatności
  • Przestały oczekiwać 2022
  • Przestały oczekiwać 2023
  • Przestały oczekiwać 2024
  • Przestały oczekiwać 2025
  • Przestały oczekiwać 2026
Menu

Ostatnie spotkanie z komisarzem Palmu (Mika Waltari, „Tak mówią gwiazdy, panie komisarzu”)

Posted on 23 września 201231 stycznia 2017 by Piotr (zacofany.w.lekturze)

 

 
Minęło parę ładnych lat, odkąd spotkaliśmy komisarza Palmu rozwiązującego zagadkę śmierci helsińskiego playboya. Na komendzie doszło do zaskakujących zmian. Palmu, zirytowany nieudolnością swego stażysty Toivo Virty, doradził mu skończenie studiów prawniczych – licząc, że młody człowiek dostanie po nich jakąś pracę za biurkiem i przestanie przeszkadzać bardziej doświadczonym śledczym w rozwiązywaniu kryminalnych zagadek. I faktycznie, sędzia Virta dostał odpowiedzialne stanowisko i został szefem komisji zabójstw, a tym samym przełożonym komisarza Palmu.

Wykształcenie nie uczyniło z Virty lepszego policjanta; nadal jest zarozumiały i przekonany, że dzięki wyobraźni i znajomości psychologii można wykryć sprawcę każdej zbrodni. I znowu Palmu musi mu udowadniać, jak bardzo pogląd ten jest mylny i w przypadku znalezionego w parku zmasakrowanego staruszka wiedzie na manowce. Sprawa zresztą szybko okazuje się bardziej skomplikowana, niż myślano, prasa robi wokół niej dużo szumu, a urzędnicy najwyższego szczebla żądają rychłych wyników. Virta miota się w różne strony, zamiast prowadzić systematyczne dochodzenie, i rychło wyrabia sobie pogląd na to, kto dopuścił się ohydnego zabójstwa. Na szczęście komisarz Palmu czuwa i w kluczowych momentach popycha śledztwo we właściwym kierunku.
Trzeci tom cyklu o komisarzu Palmu jest zdecydowanie najlepszy. Komisarz Palmu wspina się na szczyty sarkazmu i bezwzględnie wytyka wszystkie niedopatrzenia i błędy swego przełożonego. Virtu jest nieodparcie zabawny w swej pompatyczności i przekonaniu o swych wysokich kwalifikacjach. Zagadka kryminalna nie jest może szczególnie oryginalna czy zaskakująca, ale Waltari umiejętnie dorzuca nowe wątki i myli tropy, żeby czytelnik za wcześnie nie domyślił się rozwiązania. A poza tym dostajemy mimochodem całkiem sporo obserwacji obyczajowych: od ograniczeń, jakim podlegali właściciele psów, przez kłopoty finansowe i lokalowe policji i politykę socjalną wielkich przedsiębiorstw do problemów z młodzieżowymi subkulturami i zwykłym chuligaństwem. Przy okazji poprzedniego tomu napisałem, że mi tego nie brakowało, ale widzę, że jednak jeszcze bardziej ubarwiłoby to powieści i nie straciłyby przez to swojej bezpretensjonalności.
Wielka szkoda, że to ostatnie spotkanie z komisarzem Palmu.
Mika Waltari, Tak mówią gwiazdy, panie komisarzu, tłum. Sebastian Musielak, Wydawnictwo Literackie 2012.

20 thoughts on “Ostatnie spotkanie z komisarzem Palmu (Mika Waltari, „Tak mówią gwiazdy, panie komisarzu”)”

  1. momarta pisze:
    23 września 2012 o 18:01

    Niedobrze, niedobrze – w mojej bibliotece tego akurat tomu jeszcze nie ma i myślałam, że jakoś dam radę i bez niego (choć, tak jak Tobie, poprzednie narobiły mi apetytu). A tu widzę, że trzeba będzie wysupłać zaskórniaki lub zastosować niestandardowe metody perswazji wobec personelu odpowiedzialnego za biblioteczne zakupy:(

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      23 września 2012 o 18:06

      Dźgaj odpowiedzialnych parasolką pod żebra, niech lecą i kupują:)

      Odpowiedz
  2. Viv pisze:
    23 września 2012 o 20:22

    Rety, człowiek nie zdąży doczytać wszystkich tomów jednego cyklu, a tu już blogerzy atakują kolejnym komisarzem, którego absolutnie trzeba poznać… Mimo to pogrzebię po bibliotekach w poszukiwaniu tomu pierwszego, bo sarkastyczny policjant to coś, czego nigdy za wiele.

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      23 września 2012 o 20:24

      O pardon, ja nie atakuję cyklami. To raptem chyba drugi, no może trzeci:P A komisarza proszę wygrzebać obowiązkowo:)

      Odpowiedz
    2. Viv pisze:
      23 września 2012 o 20:52

      Wystarczy, że każde z was opisze jeden świetny i już lista obowiązkowych kryminałów wydłuża się niemiłosiernie. :D

      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      23 września 2012 o 20:54

      Ja mam kryminałowstręt od dłuższego czasu, więc proszę mi tu nie robić wyrzutów:DD

      Odpowiedz
  3. Lirael pisze:
    23 września 2012 o 21:08

    To świetnie, że trzeci tom serii jest rewelacyjny. Różnie bywa z cyklami kryminalnymi, czasem kolejne tomy to blade cienie pierwszego. Nigdy nie zapomnę swojej reakcji na drugą część przygód Fandorina – tego szoku nie wybaczyłam Akuninowi do dziś.
    Przeczytam na pewno, choćby po to, żeby poznać ograniczenia, jakim podlegali właściciele psów. :)

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      23 września 2012 o 21:11

      Pies i jego pani w ogóle odgrywają dużą rolę:) Doprawdy nie wiem, czym Cię tak zszokował Gambit turecki, bardzo przyzwoita powieść, no fakt, że raczej szpiegowska niż kryminalna:)Ale ja Fandorina bardzo bardzo i dawno nie czytałem.

      Odpowiedz
    2. Lirael pisze:
      24 września 2012 o 04:54

      Nie mam nic przeciwko powieściom szpiegowskim, ale „Gambit turecki” mnie straszliwie rozczarował. Wydał mi się rozpaczliwie nijaki w porównaniu z „Azazelem”. Kompletnie nie byłam w stanie zaangażować się emocjonalnie w losy bohaterów. :( Koleżanka, która jest miłośniczką twórczości Akunina, przekonywała mnie, że kolejne części są znacznie lepsze, ale jeszcze nie odważyłam się spróbować.

      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      24 września 2012 o 07:08

      Poprę Twoją Koleżankę, dalej jest pełnokrwiście i kryminalnie:) Mam upchniętego w kącie „Dekoratora” na czarną godzinę jesiennego doła i nie zawaham się z niego skorzystać:)

      Odpowiedz
    4. Lirael pisze:
      24 września 2012 o 07:47

      To się chyba przemogę. :) Czy chronologia tomów jest bardzo istotna, czy można tak bardziej wybiórczo?

      Odpowiedz
    5. zacofany.w.lekturze pisze:
      24 września 2012 o 07:50

      Miałem wrażenie, że są skoki czasowe, ale sprawdziłem i jednak cykl idzie chronologicznie: http://pl.wikipedia.org/wiki/Erast_Fandorin

      Odpowiedz
    6. Lirael pisze:
      24 września 2012 o 15:44

      Chronologia mi nie przeszkadza, raczej chodziło mi o to, czy Akunin nie ma koszmarnego zwyczaju niespodziewanego nawiązywania do poprzednich tomów w formie lapidarnych streszczeń z zakończeniem oraz informacją o zabójcy włącznie? Kiedyś spotkałam się z czymś takim u innego pisarza i niemiło wspominam.

      Odpowiedz
    7. zacofany.w.lekturze pisze:
      24 września 2012 o 15:57

      O ile pamiętam, to nie, co najwyżej luźne retrospekcje, ale bez detali chyba.

      Odpowiedz
    8. Lirael pisze:
      24 września 2012 o 16:05

      To dobrze, ale jednak bezpieczniej będzie trzymać się kolejności.

      Odpowiedz
    9. zacofany.w.lekturze pisze:
      24 września 2012 o 16:28

      Oczywiście, tom trzeci i czwarty nie powinny Cię rozczarować.

      Odpowiedz
  4. Agnes pisze:
    24 września 2012 o 11:01

    Mniam, Waltari. Czekam, aż mi wpadnie w łapki, widzę, że warto czekać :)

    Odpowiedz
    1. zacofany.w.lekturze pisze:
      24 września 2012 o 11:02

      Nie warto czekać, trzeba się zaczaić w zasadzce i upolować czym prędzej:))

      Odpowiedz
    2. Agnes pisze:
      24 września 2012 o 11:09

      Staram się nabywać bezgotówkowo, to trochę dłużej trwa :)

      Odpowiedz
    3. zacofany.w.lekturze pisze:
      24 września 2012 o 11:10

      To sieci mus szeroko rozciągnąć i atrakcyjną przynętę zapodać:)

      Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wyszukiwanie

Instagram

Blog o książkach, blog z recenzjami książek, recenzje klasyki,
książki recenzje

Pozycjonowanie strony: VD.pl

© 2026 Zacofany w lekturze | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme
Ta strona używa ciasteczek (cookie)Rozumiem Chcę wiedzieć więcej
Polityka prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT